Krakowskie lasy na cmentarze – Smok Wawelski realizuje dalej „swoją” politykę

Poniższy tekst jest kontynuacją artykułu „Smok Wawelski nazywa się teraz Majchrowski i wyżera lasy” z 14 kwietnia 2013„.
Nie dajmy się zwieść pozorom, że to jest temat lokalny. Samowola administracji państwowej staje się w Polsce plagą – nasz kraj szybko staje się państwem oligarchicznym, gdzie nie rządzi prawo, a majętni kacykowie. To, że niszczeni są indywidualni ludzie, nie mający oparcia w organizacjach i mediach alternatywnych (bo o „oficjalnych” ścierwomediach nie można w ogóle mówić jako o mediach), jest powszechnie wiadome. Niewiele się jednak mówi i robi w zakresnie bezprawnego przejmowania gruntów, prywatyzacji lasów i terenów zielonych. A przecież taka polityka jest przewidziana w ludobójczej oenzetowskiej Agendzie21, zatwierdzonej przez 196 krajów w 1992 roku. Dlatego też problem ten występuje globalnie, a czynniki „oficjalne” nie robią nic w tej sprawie. Czas więc by media niezależne zaczęły o tym więcej pisać i mówić.


W lutym br. Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa wydał zgodę na wycinkę 1 ha lasu w miejscu planowanego cmentarza mimo, że inwestor nie otrzymał pozwolenia na budowę. Wraz z drzewami wycięto krzewy w tym też chronione. Na zniszczenie krzewów decyzję wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska motywując to tym, że tak właściwie to wcale nie były tak bardzo chronione krzewy więc dlaczego nie pójść inwestorowi na rękę. Nie ogłoszono żadnego przetargu na zakup drewna a ogromne  jego ilości ulotniły się bardzo szybko.

Obecnie wycięto następny hektar lasu pomimo tego, że jest to okres lęgowy ptaków i jest zakaz wycinki drzew z tego powodu obowiązujący w całym kraju za wyjątkiem Krakowa. Podgórki Tynieckie zostały całkowicie oszpecone i ogołocone. Co jednak z pozyskaną wielką ilością drewna? Podobno zostało zawiezione do domów urzędników Urzędu Miasta za darmo, by mieli czy palić w swoich kominkach. Tak wygląda ochrona przyrody w Krakowie w wykonaniu urzędników Urzędu Miasta, który to urząd jest konstytucyjnie zobowiązany do ochrony przyrody.

Na tym jednak nie zakończy się wycinka. W Podgórkach Tynieckich rosną jeszcze drzewa na obszarze Natura 2000, które także koniecznie trzeba wyciąć jak najszybciej i wystraszyć jeszcze tam gniazdujące chronione, rzadkie ptaki derkacze. Wykonawca robót czeka jednak na pozwolenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która na pewno też się zgodzi, ponieważ nie chce podpadać inwestorowi nauczona tym, że nieposłuszeństwo wobec Urzędu Miasta może skończyć się zwolnieniem z pracy, jak to miało miejsce ostatnio, a każdy pracę szanuje.

Po wycince wszystkiego, co się da wyciąć przyjdzie kolej na siedliska motyli modraszków i czerwończyków, dla których został stworzony obszar Natura 2000, ale i z tym problemem Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska sobie poradzi mówiąc, że to tylko mały kawałek i nie zrobi motylom różnicy. Oprócz motyli są jeszcze cenne storczyki, ale i w tym wypadku jakiś wykręt się znajdzie, tym bardziej, że już teraz nie kwitną i trudno będzie je zauważyć.

Zniszczenie Podgórek Tynieckich trwa i będzie kontynuowane, gdyż jak się ostatnio dowiedzieliśmy tu w grę wchodzą grube pieniądze, ponieważ biznes pogrzebowy to jeden z najbardziej opłacalnych i nie grozi mu bankructwo, gdyż ludzie będą umierać, a w kryzysie na pewno jeszcze częściej. Jak jeszcze wytnie się las, pozbawi ludzi tlenu i zatruje spalarniami to na pewni współczynnik zgonów w Krakowie wzrośnie i ktoś z kolegów Pana Prezydenta się znów dorobi.

Na Podgórkach Tynieckich czekamy z utęsknieniem na następne „mądre” decyzje z Urzędu Miasta Krakowa, jak te nowo mianowanej Pani Dyrektor Wydziału Inwestycji o przesadzaniu storczyków w inne miejsce i przenoszeniu gniazd z pisklętami. Ciekawe jaką ocenę miała Pani Dyrektor z przyrody? Czekamy z utęsknieniem na dalszą dewastację przyrody i na pewno mamy ją zapewnioną, bowiem czeka nas dalsza wycinka tym razem 6 ha lasu należącego do Nadleśnictwa Myślenice na działce 41/1 obr. 79 Podgórze.

Ostrzeżenie dla rowerzystów bardzo licznie odwiedzających Podgórki Tynieckie zwłaszcza w weekendy: Droga będzie nieprzejezdna. Postawiono bowiem zakaz wstępu na teren budowy. Kto jeszcze nie widział storczyków, modraszków i czerwończyków w Podgórkach Tynieckich już ich tam więcej nie zobaczy. Terenem tym zaopiekował się bowiem Wydział Inwestycji i Wydział Planowania. Żegnaj przyrodo teraz liczy się tylko pieniądz! Nadzór przyrodniczy nad inwestycją polega na tym, że firma Habitat Selection z Nowego Targu wybrana przez Wydział Inwestycji do nadzorowania jej przysyła od czasu do czasu dwóch pracowników za jedyne 45,5 tys. z naszych podatków, aby przyjechali, zrobili spacer, napisali protokół, że można wycinać i niszczyć i tyle ich widziano. Do tej pory byli aż 3 razy. Firmy z Nowego Targu też muszą zarobi a Wydział Inwestycji będzie miał podkładkę w postaci 3 akapitów protokołu (ogromny wysiłek wart tych pieniędzy), że wszystko jest zgodnie z prawem.

Pozdrawiam, czytelnik Monitora Polskiego www.monitor-polski.pl

112 comments to Krakowskie lasy na cmentarze – Smok Wawelski realizuje dalej „swoją” politykę

  • lucas003

    Ta jebana władza stała się już tak bezczelna że szkoda gadać
    Trzeba będzie ich rozliczyć .

    • navajo88

      hahahahahahahaha ! , ciekawe jak tym gadaniem ???????? .
      A chwyćcie za broń i wywalczcie sobie wolnośc i dumę z tego że jesteście polakami !!!! a nie siedząc i pierdząc przed kompem i narzekająć !!!!!!!
      J.M.H

      • ex student

        „…nasz kraj szybko staje się państwem oligarchicznym, gdzie nie rządzi prawo, a majętni kacykowie.”

        Chyba zawsze był, tylko teraz stają sie bardziej pazerni i bezczelni…

    • kokomow

      tak tak internetowi fajterzy, napewno rozliczycie przy siedzeniu na dupie…

  • Miś Uszatek

    Czy to nie Krakowianie wybrali sobie władzę ? W mojej mieścinie jeden gość od 4 kadencji. Startuje na piątą. Poszedłby na emeryturę ale kilkanaście tysi mc. to nie 2-3 emerytury. A widzowie „tańca z gwiazdami” głosują bo to miły szpakowaty pan. Atak na prawdę to jedynie super kameleon. Wizerunek w tych czasach to postawa by łosi urobić.

    • ex student

      ludzie się sami muszą zorganizować i określić czego chcą a czego nie i wymóc na tym gościu – w mniejszej miejscowości powinno to być łatwiejsze, bo wszyscy lub prawie się znają – no chyba, ze im to w wiekszości odpowiady a ty jestem w mniejszej mniejszosci niezadowolonych…

      • Aśka

        Nie zorganizują się, bo nie ma mody na organizowanie.
        Jest za to moda na bycie zadowolonym. Szumieć więc nie będą.

  • Joanna

    Organizacje ekologiczne nie dostały szmalu na protesty? A może dostały, aby nie protestować. Klasyczne kurewstwo.

    • ex student

      A może protestują tylko tam, gdzie dostają…
      Albo i od innych zainteresowanych, by nie protestować – biznes dwustronny.

    • SvB

      Organizacje ekologiczne protestują tam, gdzie to wygodne ich inspiratorom. Np. przeciwko „nieekologicznemu” wydobywaniu gazu łupkowego w Polsce- bo przecież Polska nie może być niezależna także i w tym polu, bp tp straty dla sąsiada ;]

  • laura

    Przepraszam, ze zupelnie nie na temat. Okazalo sie ze mam fatalne wyniki krwi: m.in. bardzo niskie krwinki czerwone. Jesli ktos znalby sposob na szybki ich wzrost, prosze o jakies info.

    • Vismaya

      Laura, spróbuj
      …. najszybszy sposób i przepis babci: picie świeżego soku z czerwonego buraka,
      conajmniej 50-100 ml dziennie przez 1 m-c …

      dobry jest także szpinak, nać pietruszki, żółtka jaj ….

      jeśli ta terapia nie zapracuje trzeba szukać co powoduje anemię …..

      nie wolno tej przypadłości lekceważyć, aby nie dopuścić do niedotlenienia organizmu, ponieważ krwinki czerwone są odpowiedzialne za transport tlenu do tkanek oraz dwutlenku węgla z tkanek do płuc.

    • laura

      Dziekuje i jeszcze raz, Panie Marku, przepraszam za zmiane tematu, gdyz wiem, ze poruszany temat jest bardzo wazny.:)

      • ket

        Kuracja sokami z pokrzywy i mlecza przy braku czerwonych ciałek krwi

        Przy niedostatku czerwonych ciałek krwi warto wiosną przeprowadzić kurację sokiem z mniszka lekarskiego, czyli mlecza, i pokrzywy
        Zmieszać soki z mniszka i pokrzywy w proporcji jeden do jeden, czyli na jedną łyżkę soku z mlecza wziąć jedną łyżkę soku z pokrzywy. Pić przez pierwsze dwa, trzy dni po łyżeczce soku trzy razy dziennie. Potem dawkę zwiększyć do łyżki trzy razy dziennie. Kuracja winna trwać około 40 dni. Soki każdorazowo można odrobinę rozcieńczyć niewielką ilością herbaty ziołowej lub wody z miodem.

        http://www.biokurier.pl/component/content/article/39-strona-glowna/artykuy-gowna/896-majowa-pokrzywa-na-zdrowie

        • ket

          Sok z pokrzywy – przepis na eliksir zdrowia.
          Cudowne właściwości pokrzyw tkwią w jej odtruwającym z toksyn działaniu oraz na bogactwie żelaza i kwasu foliowego. Te ostatnie składniki, których cennym źródłem może być sok z pokrzywy są niezbędne w leczeniu anemii (zwiększa poziom hemoglobiny).
          Sok z pokrzywy – przepis:
          Składniki:
          - około kilograma świeżych liści pokrzywy (najlepiej młodej)

          Sok z pokrzywy – sposób przygotowania:
          Liści umyć w ciepłej wodzie, osączyć. Drobno posiekać i wycisnąć sok w sokowirówce albo przepuścić przez maszynkę. Przecedzić przez gazę. Sok z pokrzywy rozcieńczyć wodą w stosunku 2:1. Sok z pokrzywy przelać do ciemnej szklanej butelki i przechowywać w lodówce najdłużej 5 dni. Pić codziennie łyżkę przed śniadaniem oraz po kolacji.

          Sok z pokrzywy – jak przedłużyć jego trwałość?
          Sok z pokrzywy można zalać alkoholem (100 ml na 100 ml), winem (1:2) albo zasypać cukrem (1:2). Tak przygotowany sok z pokrzyw może stać o wiele dłużej.
          http://www.ofeminin.pl/zdrowy-styl-zycia/sok-z-pokrzywy-przepis-sok-z-pokrzywy-f76923.html

        • Vismaya

          Tak, pokrzywa jest „the best” w leczeniu nie tylko anemii, również złośliwych białaczek i raków …. lecz nie polecam tak długiego przetrzymywania soku z pokrzywy, jak również zasypywania jej cukrem, jeśli już to dobrym, naturalnym miodem ….. dobra jest mieszanka, która może dłużej postać … 3 części miodu + 1 część soku z pokrzywy lub mleczu. Pić jedną stołową łyżkę dziennie.

          Wszystko jest fajnie, jak ktoś ma nieograniczony dostęp do świeżych pokrzyw,
          gorzej już jest dla osób mieszkających w dużych miastach ….
          jest jeszcze jedna przeszkoda … nie wszyscy ludzie chcą wyciskać soki … idą na łatwiznę, nawet kiedy cierpią na ciężkie choroby.

          Ogólnie biorąc w anemii ( i nie tylko) pomogą wszystkie zielone rośliny zawierające dużo chlorofilu, w tym algi.

        • ex student

          Eeee, no nawet w dużym mieście można znaleźć kawałek łąki, parku czy różne zakamarki (Wa-wa i K-ów – okolice koryta Wisły, itp. inne miasta), gdzie wprost „roi sie” od pokrzyw.

          Myślę, ze teraz mogą jeszcze spokojnie być czerwcowe, bo wszystko było tego roku opóźnione. Koło mnie naprawdę są gigantyczne (chyba nie są młode), niektóre mają już ponad metr wysokości(!). Ale są jakieś innego rodzaju takie niższe i zielone, bo te wysokie mają jakieś filoletowawe łodygi i liście.

        • Vismaya

          Można znaleźć … jeśli lubisz rośliny nafaszerowane spalinami samochodów ….

          ja tam wolę z dzików pól oddalonych od wielkich miast ….. :)

        • experto

          Pewnie najlepiej bybyło tak jak piszesz, ale nie wiadomo, czy i na ile dzika pokrzywa chłonie spaliny, a poza tym mozna znaleźć ustronne miejsca.

        • experto

          aha, w aptekach i sklepach zielarskich znajdziesz gotowe nalewki z pokrzywy, a nawet soki, no ale tu ta trwałość niska.
          Mam taką z apteki produkcji chyba Herbapolu – smak ohydny ;-)
          Ale jak to z lekami, im smak ohydniejszy, tym może lepiej działa – już starożytni uzywali takiego przykładu, ze chorym miód wydaje się gorzki – tu by się sprawdzało.

    • ARTUR

      Laura. Możesz też zrobić badanie na zawartość metali we krwi , szczególnie ołowiu , każdy ma inną tolerancję na przyswajanie różnych metali , możesz też nie przyswajać żelaza co szczególnie u kobiet prowadzi do problemów z krwinkami .

      • ket

        Z dawien dawna medycyna ludowa i domowa przy blednicy, czyli inaczej niedokrwistości, anemii, zalecała kuracje pokrzywą. Również i dzisiaj zielarze i naturaliści przy anemii, braku czerwonych ciałek we krwi, radzą pijać- zwłaszcza w maju – herbaty lub soki ze świeżych pokrzyw. Ponieważ często braki czerwonych ciałek krwi to też efekt podtrucia, osłabienia organizmu, więc zielarze radzą równocześnie w kuracjach wykorzystywać herbaty i soki z żółto kwitnącego mlecza, czyli mniszka lekarskiego.

    • Wsiok

      LAura skup się na ziołach-pokrzywa, mlecz. Znajomej (miała skierowanie na hematologię) pomogło ALVEO winogronowe.

    • ALFA

      Lecznicze soki z buraka

      Sok z buraka zawiera właściwą proporcję sodu i wapnia, co ma olbrzymie znaczenie przy nadciśnieniu krwi i zakłóceniach pracy serca. Działa on także oczyszczająco na wątrobę, nerki i pęcherzyk żółciowy. Może jednak wywołać mdłości i zawroty głowy. Aby tego uniknąć należy powoli przyzwyczajać organizm do większej dawki i pić go w mieszance, z przewagą soku z marchwi, stopniowo zwiększając proporcje obu składników na korzyść soku z buraka. Przed wypiciem sok trzeba odstawić nawet na 24 godziny do lodówki i koniecznie zdjąć z niego pianę, która powstaje podczas odwirowywania w sokowirówce.

      Anemia

      Do szklanki soku z buraków dodać łyżeczkę soku z cytryny i 3 łyżki soku z pietruszki. Pić połowę porcji przed śniadaniem, drugą część przed snem. Kurację prowadzić przez 14 dni.
      Białaczka

      300 g czerwonych buraków, 100 g marchwi, 100 g selera, 1 ziemniak wielkości jajka i 30 g rzepy lub rzodkiewki włożyć do sokowirówki i odwirować sok. Następnie przecedzić go przez gęste sitko, tak żeby nie pozostał w nim żaden osad. Sok należy pić powoli, przetrzymując go nieco w ustach.
      http://www.cyberbaba.pl/produkty-spozywcze/131-warzywa/1522-burak-czerwony-na-watrobe?start=3

  • Marek1234

    Skopiowałem z jakiejś strony.Może pomoże.
    Zez strony Onetu:
    Najlepszym źródłem żelaza są naturalne, mało przetworzone produkty spożywcze jak, podroby, chude czerwone mięso, ryby, zielone warzywa (chlorofil ma budowę chemiczną do hemoglobiny), groch, owoce, ostrygi, zioła. Istotny wpływ na zawartość żelaza w pokarmach ma sposób ich przyrządzania. Podczas długotrwałego gotowania żelazo przedostaje się do wylewanej wody. Potrawy kwaśne przyrządzane w naczyniach żeliwnych mogą o kilkaset procent zwiększyć zawartość żelaza.

    A tu reszta artykulu:
    http://wiem.onet.pl/wiem/0169fb.html

  • ex student

    Jawność bankowa we Włoszech
    http://stooq.pl/n/?f=755919

    czyli postępy inwigilacji rzekomo w walce przeciw oszustwom podatkowym

    • Aśka

      Co zrobić z tymi ciasteczkami? Kiedyś wchodziłam na stoog, a teraz muszę wyrazić zgodę na ciasteczka. Czy da się to jakoś obejść?

      • ex student

        zgodzić się a potem wykasować ;-)

        • Aśka

          Na ale wykasujesz tylko ze swojego kompa, a u nich zostaną.

        • experto

          Ale chyba pytanie jest o zapis na twym komputerze?
          U nich i tak to wszystko się loguje, IP itd., no chyba, ze użyjesz jakiegos maskacza, jak TOR.

        • Aśka

          Wiesz experto, tak naprawdę to sama nie wiem. Bo z tego, co mówisz, to wszystko jest po staremu: oni wciskają ciasteczka, a my możemy je wykasować. Różnica jest taka, że kiedyś wciskali nam je bez naszej zgody, a teraz musimy ją wyrazić. Czy tak?

  • pola

    Eugeniusz Sendecki
    21 czerwca 2013 godz. 15:15

    Uzupełnienie.
    W całosci potwierdzam co napisał Asadow.
    Komornik nie tylko był pod eskortą policji, lecz policjanci współpracowali przy grabieży. Knurowski eksponuje zdjęcie – jak policjant umundurowany wkłada prosiaka do szoferki podczas egzekucji komorniczej. Policjanci warszawscy są zażenowani całą tą sytuacją. Zlitowali się nad protestującym Włodzimierzem i ustawili go na parkingu przy Torwarze – żeby tam sobie stał ze swoim traktorem, przyczepą, bannerami i flagami biało-czerwonymi. Nie pozwolili jednak protestować pod Kancelarią Premiera, taki widać mieli rozkaz od Nieznanego Sprawcy. Włodek zaliczył kongres Oburzonych i Kongres Ruchu Narodowego – nikt poważny nie chciał nawet z nim gadać, a co dopiero pomóc. Ponad sto dni protestuje przy Rzeczniku Praw Obywatelskich i nic. Wszyscy go mają w d***… Od kilku dni wpadł na pomysl i przychodzi, i stoi pod Belwederem (pałac prezydencki w Warszawie, obecna siedziba Prezydenta RP) i puszcza na głośnego Radio Maryja. Już czwarty dzień stoi. Policjanci przyprowadzają psa antyterrorystycznego, żeby go obwąchiwał. Włodek się wk***wił i teraz zabiera ze sobą parę kawałków kielbasy na akcję pod Belwederem. Pies wariuje, obwąchuje i merda, policjanci są zdezorientowani i mają zajęcie. Ot, kwintesencja sytuacji w naszym Nieszczęśliwym Kraju. Włodek do mnie dzwoni i prosi – żeby się ludzie z kiełbasą pod Belweder zgłaszali. Dla pieska. W ramach protestu. Zeby mafia oddała ziemie i zwierzęta.
    Właśnie znowu zadzwonił i powiedział, że NA RAZIE ma dosyć tej pieruńskiej Warszawy, że wraca do siebie na wieś na sianokosy, żeby jego zwierzęta miały co jeść.
    MAFIO ODDAJ ZIEMIĘ I ZWIERZETA!
    Tel. do Knurowskiego 887049780.
    Wszystko to takie… pomerdane.

    http://www.ekspedyt.org/asadow/2013/06/21/15135_pan-wlodzimierz-knurowski-protestuje-w-warszawie-2.html

    • Wsiok

      Tomasz Domalewski

      Wieloletni redaktor krakowskiego „Dziennika Polskiego”.

      „Krótko o trzech ponoć historykach.
      Tusk Donald, Komorowski Bronisław, Borusewicz Bogdan. Trudno uwierzyć, że niczego nie spamiętali z nauk pobieranych na uniwersytetach. Ale w ich głowach nie tkwi historia Polski, tylko cwaniactwo, które przyswoili znacznie lepiej, a przede wszystkim opłacalniej. Żaden z tych mędrców nawet nie pisnął, słysząc wrzawę wokół niemieckiego kłamstwa o żołnierzach Armii Krajowej. Ich głosy Niemcy musieliby usłyszeć. I odwrotnie – milczenie jest dla Niemców sygnałem, że jeszcze jedno wielkie kłamstwo o Polakach przeszło bez echa, można szykować kolejne. Niemieccy politycy łżą ile wlezie, a polskim, ze strachu, nawet prawda nie przejdzie przez usta.

      Czy wymienieni trzej panowie wiedzą po jaką cholerę poszli studiować historię? Dzisiejszym milczeniem przynoszą wstyd Polsce, ale przede wszystkim swym nauczycielom i uniwersytetom. Mogą powiesić swe dyplomy w miejscach ustronnych. Tyle są dziś warte.”
      http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-tomasza-domalewskiego/56388-tusk-komorowski-i-borusewicz-studiowali-historie-ale-cala-ich-nauka-psu-na-buty-bo-uznali-polityczne-cwaniactwo-za-wazniejsze-od-prawdy

  • Aśka

    Ten się podpali, ten się powiesi, ten wyskoczy przez okno, ten zaczadzi lub zamarznie, ten umrze ze zgryzoty lub eksperymentów społecznych lub medycznych, tego zakatrupią.

    Ten głoduje:

    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/skarbowka-chce-od-niego-12-mln-zl-w-protescie-zacz,1,5540871,region-wiadomosc.html
    Skarbówka chce od niego 12 mln zł. W proteście zaczął głodówkę

    Dr Kękuś też głoduje, ale gdzie indziej.

    Ktoś tam protestuje … pewnie nie jeden …

    Każdy z w/w to pojedyncza osoba. Silni byliby gdyby działali razem.
    ____

    Thoreau twierdził, że główną przeszkodą w zwalczaniu niesprawiedliwości są obywatele, którzy ofiarowali państwu swe posłuszeństwo. Na świecie jest wielu silnych ludzi, zdolnych pokonać wyzysk człowieka, problem polega jednak na tym, że większość z nas jest posłuszna. I tu odnajdujemy sens zastosowania obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponosząc konsekwencje łamania prawa można jednocześnie wpływać na niesprawiedliwość, przeszkadza w tym jednak strach przed skutkami. Godne znoszenie kary za udział w akcjach obywatelskiego nieposłuszeństwa jest sposobem prowokowania innych obywateli do podjęcia działania.

    * To jest cytat, ale niestety nie mam źródła

    Posłuszni wstać, baczność, przyłączyć do działania … samo się nie zrobi.

    • Wsiok

      Niby jest internet, są telefony a ludzie coraz bardziej nie umieją się dogadać i zjednoczyć.
      Rozdziobią nas kruki i wrony…

      • experto

        działać trzeba lokalnie z jakimiś sąsiadami czy znajomymi, a tu nie potrzeba komórek czy netu, tylko trzeba się spotkać i uzgodnić co i jak.

        • Aśka

          Tylko działanie „z jakimiś sąsiadami czy znajomymi” najczęściej (żeby nie powiedzieć zawsze – ze względu na prawdopodobieństwo) kończy się tym, że są to zwykle tylko jacyś sąsiedzi czy znajomi. Czyż nie?

    • Peryskop

      Aśka, a może:

      Hej posłuszni ! Gotują z nas zupę żabową. Pora wyskakiwać !!!

      A cytat Thoreau jest m.in. w „Obywatelskie Nieposłuszeństwo” 2006.

      http://www.obnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=42%3Anewsflash-4&catid=3%3Anewsflash&Itemid=1

      Henry David Thoreau (1817–1862) Amerykański poeta, historyk, filozof, dysydent, naturalista, abolicjonista, krytyk postępu, przeciwnik podatków…

      • Aśka

        ej tam, ej tam … to znów trzeba będzie im tłumaczyć, co to jest zupa żabowa ;)

        Dzięki za źródło.

  • od

    „Bisfenol A – trucizna w opakowaniu

    Bisfenol A, jeden z podstawowych składników plastików i żywic epoksydowych, używany jest m.in. do produkcji papieru do opakowań żywności, zaburza gospodarkę hormonalną, sprzyja otyłości, zagraża płodności mężczyzn i kobietom ciąży.

    (…)Szeroko rozpowszechniony, jest używany w produkcji tworzyw sztucznych, poliestrów (obecnych w butelkach o karmienia niemowląt oraz papierów termicznych do drukarek terminali kartowych), politeterów i polisulfonów oraz żywic epoksydowych, używanych m.in. do wyściełania metalowych puszek do konserw i przechowywania żywności. Jest także używany w przemyśle spożywczym, jako przeciwutleniacz oraz w tańszych kosmetykach.

    (…) „Nasze badania sugerują, że bisfenol A jest nowym, nie branym dotąd pod uwagę, chemicznym czynnikiem otyłości. Prawdopodobnie zaburza on metabolizm lipidowy oraz normalny rozwój i rytm przemiany materii. W takim razie wystawienie na całym świecie młodszych nastolatków na oddziaływanie BPA jest nowym czynnikiem mającym swój udział w światowej epidemii otyłości” – stwierdzili naukowcy z Kaiser Permanente Division of Research w materiałach badań opublikowanych PLOS One.

    Otyłość u małych dziewczynek

  • od

    Monitor, pomyliłam się w swoim adr. i wyszedł mi inny awatar. ;)
    Gdyby informacja się zdublowała, to proszę nie zamieszczaj powtórki. Dziękuję :)

    „Bisfenol A – trucizna w opakowaniu

    Bisfenol A, jeden z podstawowych składników plastików i żywic epoksydowych, używany jest m.in. do produkcji papieru do opakowań żywności, zaburza gospodarkę hormonalną, sprzyja otyłości, zagraża płodności mężczyzn i kobietom ciąży.

    (…)Szeroko rozpowszechniony, jest używany w produkcji tworzyw sztucznych, poliestrów (obecnych w butelkach o karmienia niemowląt oraz papierów termicznych do drukarek terminali kartowych), politeterów i polisulfonów oraz żywic epoksydowych, używanych m.in. do wyściełania metalowych puszek do konserw i przechowywania żywności. Jest także używany w przemyśle spożywczym, jako przeciwutleniacz oraz w tańszych kosmetykach.

    (…) „Nasze badania sugerują, że bisfenol A jest nowym, nie branym dotąd pod uwagę, chemicznym czynnikiem otyłości. Prawdopodobnie zaburza on metabolizm lipidowy oraz normalny rozwój i rytm przemiany materii. W takim razie wystawienie na całym świecie młodszych nastolatków na oddziaływanie BPA jest nowym czynnikiem mającym swój udział w światowej epidemii otyłości” – stwierdzili naukowcy z Kaiser Permanente Division of Research w materiałach badań opublikowanych PLOS One.

    Otyłość u małych dziewczynek

      • ALFA

        @od nawet rutinoscorbin tez jest trucizną ma rakotwórcze składniki i witamina C musująca z aspartamem.Leki z glutenem aspiryna w Francji była z wirusem HIV.W aptece to strach kupować.

        • Tola

          Alfa!
          Najlepiej nie kupowac.
          Ale wiekszosc ludzi nie chce nawet przyjmowac tych informacji.
          Jestes w stanie pokazac im dany skladnic na opakowaniu tabletek oraz pare informacji na ten temat.
          Kiwaja glowami i na tym sie konczy, biora tabletki dalej.
          Wczoraj mialam okazje byc w aptece i w praktyce widzialam i slyszalam rozne sposoby zachecania i reklamowania lekartstw.
          Dla mnie brzmialy absurdalnie, jak np. farmaceutka zachwalajaca jakis lek przeciwalergiczny slowami, ze „nie powoduje sennosci”.
          A ludzie to lykaja, a tu co ma piernik do wiatraka.
          Proponowala leki doustne i masci do smarowania, a na koniec, ze najlepiej to kupic oba.
          Nie wiadomo czy sie smiac czy plakac!
          Dzieki Alfa za te wszystkie informacje. :)

        • Tola

          Powiem jeszcze, ze odkad przestalam brac jakiekolwiek tabletki, to przestalam chorowac.
          A jest to juz 14 lat !

          Sporadycznie tylko jakies przeciwbolowe.

        • ALFA

          @Tola ja nawet przeciw bólowych nie zażywam.Zawsze mówię samo wlazło samo wyjdzie.Na szczęście mam mało jakichkolwiek bóli.Ale da się wytrzymać.

      • Tola

        Witaj Od!
        Dawno Cie nie widzialam :)

      • ALFA

        @od
        „Bisfenol A – trucizna w opakowaniu i nie tylko

        Rakotwórcza substancja na paragonach?
        Paragony i banknoty mogą zawierać duże ilości bisfenolu A (BPA). Przypuszcza się, że ta substancja może mieć wpływ na ludzkie zdrowie, m.in. powodować raka.
        Badania wykazały, że podczas trzymania paragonu przez 10 sekund na palce przenosi się ok. 2,5 mikrogramów BPA. Podczas pocierania, na palce trafia 15 razy więcej substancji.
        BPA bardzo łatwo przenosi się na inne przedmioty – substancję znaleziono na większości przebadanych banknotów, ale w mniejszych ilościach niż na paragonach.
        Naukowcy uważają, że substancja może mieć wpływ na powstawanie nadwagi czy na rozwój neurologiczny niemowląt. Może także zwiększyć ryzyko zachorowania m.in. na raka piersi i prostaty.
        http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rakotworcza-substancja-na-paragonach,wid,12929497,wiadomosc.html?ticaid=110d1b

    • ALFA

      Poczty Zdrowia,


      Niebezpieczny grejpfrut

      Szanowny Czytelniku,

      dziś chcę Ci przekazać informację niezwykle istotną, choć wciąż zbyt mało znaną. Tymczasem wiedza o tym może nawet uratować życie, a już na pewno chroni przed niepotrzebnymi komplikacjami zdrowotnymi.

      Dlatego proszę Cię, prześlij to wydanie Poczty Zdrowia swojej rodzinie oraz przyjaciołom.

      Czy to możliwe, żeby tak zdrowy owoc jak grejpfrut mógł zagrażać Twojemu zdrowiu? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie TAK!

      Połączenie grejpfruta z wieloma lekami stanowi poważne zagrożenie. Szklanka zwykłego soku grejpfrutowego może dwudziestokrotnie nasilić działania niepożądane tych leków, wywołując nawet skutek śmiertelny.
      Grejpfrut blokuje metabolizm niektórych leków

      Gdy przyjmujesz leki, przenikają one do Twojej krwi, a następnie wykorzystuje je Twój organizm: enzymy „trawią” lek, przekształcając go w substancje potrzebne Twoim komórkom, a te z kolei wchłaniają je („konsumują”), by w końcowej fazie wydalić odpady wraz z moczem.

      Problem w tym, że grejpfrut zawiera substancje czynne zwane furanokumarynami, które nieodwracalnie blokują jeden z naszych enzymów, tak zwany CYP3A4 (cytochrom P450).

      Tymczasem to właśnie ten enzym – CYP3A4 – służy przyswajaniu wielu leków na raka, nadciśnienie, schorzenia układu krążenia i dróg moczowych, a także leków immunosupresyjnych (osłabiających układ odpornościowy), przeciwzakaźnych, analgetycznych (przeciwbólowych) oraz uspokajających (lista tych leków znajduje się na końcu mojej wiadomości).

      A oto, co się dzieje, gdy połączy się wspomniane leki z grejpfrutem:

      lek przenika do krwi, jednak – ponieważ enzym jest zablokowany – nie zostaje on należycie „skonsumowany” (lub, jak to się określa w żargonie medycznym, „zmetabolizowany”). Stężenie leku we krwi podnosi się aż do przedawkowania, co może powodować poważne konsekwencje, między innymi „nagły zgon, ostrą niewydolność nerek, zatrzymanie oddechu, krwawienia z przewodu pokarmowego, uszkodzenie szpiku kostnego u osób o osłabionym układzie odpornościowym”1.

      „Zażycie tabletki wraz ze szklanką soku grejpfrutowego jest jak 20 tabletek popitych szklanką wody”, wyjaśnia David Bailey, kanadyjski farmakolog, który odkrył to zjawisko już 20 lat temu i wyspecjalizował się w badaniu interakcji grejpfruta z lekami. „Tak może dochodzić do przypadkowego przedawkowania leku”2. Zresztą, w badaniach wykazano, że wypijanie 200 ml soku grejpfrutowego na dobę, przez trzy dni z rzędu, podwyższa o 330% – w porównaniu ze szklanką wody – stężenie we krwi simwastatyny – popularnego leku obniżającego poziom cholesterolu.
      Długa lista leków

      Niestety, lista leków metabolizowanych przez enzym CYP3A4, a więc wchodzących w interakcję z grejpfrutem, jest coraz dłuższa. W 2008 roku obejmowała zaledwie 17 leków, a w 2012 już 43!

      Ryzyko jest więc znaczące, a troska pacjentów o to, by zażywane przez nich leki nie wchodziły w interakcje z grejpfrutem – całkowicie uzasadniona. Jest to tym ważne, że zjawisko może wystąpić nawet przy małych dawkach i to niezależnie od tego, czy spożyjesz grejpfruta bezpośrednio czy w postaci soku.

      Osoby powyżej 45. roku życia gorzej znoszą nadmierne stężenia leków we krwi i dlatego to one są najbardziej narażone, ponieważ jednocześnie jest to również grupa wiekowa spożywająca najwięcej grejpfrutów.
      Jak się chronić?

      Jeśli nie zażywasz leków, nie ma problemu – możesz nadal zajadać się tym pysznym owocem.

      Jeśli zażywasz, wcale nie jest powiedziane, że musisz zrezygnować z grejpfrutów. Musisz wiedzieć, że ryzyko dotyczy jedynie:

      leków przyjmowanych doustnie;
      leków w niewielkim lub średnim stopniu wchłanianych przez organizm;
      leków metabolizowanych przez enzym CYP3A4, czyli cytochrom P450 3A4, o czym informuje dołączona do leku ulotka.

      W razie potrzeby ulotka informacyjna zawsze ostrzega, aby NIE spożywać grejpfrutów w czasie terapii danym lekiem – oto jeszcze jeden powód, by zawsze zapoznać się z ulotką.

      Poniżej znajduje się lista najważniejszych leków, których to dotyczy: podaję nazwy składników aktywnych, a także nazwy handlowe najczęściej stosowanych leków zarejestrowanych w Polsce.

      Życzę zdrowia,
      Jean-Marc Dupuis
      Lista leków, których nie należy łączyć
      z grejpfrutem

      Uwaga: poniższy wykaz nie musi być kompletny: zawsze zapoznaj się z ulotką dołączoną do leku i w razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

      1. Niektóre statyny (leki obniżające poziom cholesterolu):

      Nazwa substancji: simwastatyna (Simvastatinum). Nazwy handlowe: Angiolip, Apo-Simva, Simcovas, Simgal, Simorion, Simratio, Simvacard, Simvachol, Simvachol, Simvagen, Simvagamma, Simvahexal, Simvastatin (Arrow), Simvastatin Bluefish, Simvastatin Pfizer, Simvastatinum Accord, Simvasterol, Simvateva, Vasilip, Vastan, Ximve, Zocor.
      Nazwa substancji: atorwastatyna (Atorvastatinum). Nazwy handlowe: Apo-Atorva, Atorgamma, Atoris, Atorvastatin Arrow, Atorvastatin Bluefish, Atorvastatinum Farmacom, Atorvasterol, Atorvox, Atractin, Atrox, Corator, Lambrinex, Larus, Sortis, Torvacard, Torvalipin, Tulip, Xavitor.
      Nazwa substancji: lowastatyna (Lovastatinum). Nazwy handlowe: Liprox, Lovasterol, Lovastin.

      2. Niektóre leki na nadciśnienie

      Nazwa substancji: felodypina (Felodipinum). Nazwy handlowe: Plendil, Delmuno (preparat złożony).
      Nazwa substancji: nikardypina (Nicardypine) – brak rejestracji w Polsce.

      3. Niektóre leki immunosupresyjne (zapobiegające odrzuceniu przeszczepu)

      Nazwa substancji: cyklosporyna (Cyclosporinum). Nazwy handlowe: Cyclaid, Equoral, Sandimmun.
      Nazwa substancji: takrolimus (Tacrolimusum). Nazwy handlowe: Cidimus, Prograf, Tacni, Taliximun
      Nazwa substancji: rapamycyna, sirolimus (Sirolimus). Nazwy handlowe: Rapamune, Torisel.
      Nazwa substancji: ewerolimus (Everolimusum). Nazwy handlowe: Certican.

      4. Niektóre leki przeciwnowotworowe

      Nazwa substancji: Crizotinib. Nazwa handlowa: Xalkori.
      Nazwa substancji: Dasatinib. Nazwa handlowa: Sprycel.
      Nazwa substancji: Erlotinib. Nazwa handlowa: Tarceva
      Nazwa substancji: ewerolimus (Everolimusum). Nazwa handlowa: Certican.
      Nazwa substancji: Lapatinib. Nazwa handlowa: Tyverb.
      Nazwa substancji: Nilotinib. Nazwa handlowa: Tasigna.
      Nazwa substancji: Pazopanib. Nazwa handlowa: Votrient.
      Nazwa substancji: Sunitinib. Nazwa handlowa: Sutent.
      Nazwa substancji: Vandetanib. Nazwa handlowa: Caprelsa.
      Nazwa substancji: Venurafenib – brak rejestracji w Polsce.

      5. Niektóre leki stosowane w chorobach zakaźnych

      Nazwa substancji: erytromycyna (Erythromycinum). Nazwy handlowe: Davercin, Eythromycinum TZF.
      Nazwa substancji: Halofantrine – brak rejestracji w Polsce.
      Nazwa substancji: marawirok (Maraviroc). Nazwa handlowa: Celsentri.
      Nazwa substancji: Primaquine – brak rejestracji w Polsce.
      Nazwa substancji: Quinine – brak rejestracji w Polsce.
      Nazwa substancji: rilpiwiryna (Rilpivirine). Nazwa handlowa: Edurant.

      6. Niektóre leki przeciw schorzeniom układu krążenia

      Nazwa substancji: amiodaron (Amiodaronum). Nazwy handlowe: Cordarone, Opacorden.
      Nazwa substancji: apiksaban (Apixaban). Nazwa handlowa: Eliquis.
      Nazwa substancji: klopidogrel (Clopidogrelum). Nazwy handlowe: Agregex, Areplex, Clogrel, Clopidix, Clopidogrel Arrow, Clopidogrel GSK, Clopidogrel Teva, Clopidogrel Krka, Clopidogrel Apotex, Clopidogrel Mylan, Egitromb, Pegorel, Plavocorin, Plavix, Trombex.
      Nazwa substancji: dronedaron (Dronedarone). Nazwa handlowa: Multaq.
      Nazwa substancji: eplerenon (Eplerenone). Nazwy handlowe: Eleveon, Inspra.
      Nazwa substancji: felodypina (Felodipinum). Nazwy handlowe: Plendil, Delmuno (preparat złożony).
      Nazwa substancji: nifedypina (Nifedipinum). Nazwy handlowe: Cordipin retard, Cordafen (leki wycofane z rynku polskiego).
      Nazwa substancji: Quinidine – brak rejestracji w Polsce.
      Nazwa substancji: rywaroksaban (Rivaroxaban). Nazwa handlowa: Xarelto.
      Nazwa substancji: tikagrelor (Ticagrelor). Nazwy handlowe: Brilique, Possia.

      7. Niektóre leki przeciw problemom o podłożu nerwowym lub psychicznym

      Nazwa substancji: alfentanyl (Alfetanil) – brak rejestracji w Polsce.
      Nazwa substancji: buspiron (Buspironi hydrochloridum). Nazwa handlowa: Spamilan.
      Nazwa substancji: fentanyl (Fentanylum). Nazwy handlowe: Durogesic, Fentanyl Actavis, Fentanyl WZF, Fenta MX, Matrifen, Effentora, Instanyl.
      Nazwa substancji: ketamina (Ketaminum). Nazwa handlowa: Ketanest.
      Nazwa substancji: lurasidon (Lurasidone) – brak rejestracji w Polsce.
      Nazwa substancji: oksykodon (Oxycodoni hydrochloridum). Nazwy handlowe: Oxynorm, Targin.
      Nazwa substancji: pimozyd (Pimozide) – brak rejestracji w Polsce.
      Nazwa substancji: kwetiapina (Quetiapinum). Nazwy handlowe: ApoTiapina, Bonogren, Etiagen, Gentiapin, Kefrenex, Ketilept, Ketipinor, Ketrel, Kventiax, Kwetaplex, Kwetax, Loquen, Nantarid, Pinexet, Poetra, Quentapil, Seroquel, Setinin, Symquel, Vorta.
      Nazwa substancji: Triazolam – brak rejestracji w Polsce
      Nazwa substancji: zyprazydon (Ziprasidon). Nazwa handlowa: Zeldox.

      8. Leki przeciw chorobom przewodu pokarmowego

      Nazwa substancji: domperidon (Domperidonum). Nazwa handlowa: Oroperidys.

      9. Niektóre leki przeciw schorzeniom dróg moczowych (w tym stosowane w przeroście prostaty)

      Nazwa substancji: daryfenacyna (Darifenacin hydrobromide). Nazwa handlowa: Emselex.
      Nazwa substancji: fezoterodyna (Fesoterodine). Nazwa handlowa: Toviaz.
      Nazwa substancji: solifenacyna (Solifenacini succinas). Nazwa handlowa: Vesicare.
      Nazwa substancji: silodozyna (Silodosin). Nazwy handlowe: Urorec, Silodyx.
      Nazwa substancji: tamsulozyna (Tamsulosini hydrochloridum). Nazwy handlowe: Apo-Tamis, Bazetham, Fokusin, Omni 0,4, Omni Ocas 0,4, Omsal, Prostaminc, Ranlosin, Symlosin SR, Tamsudil, Tamsugen, Tamsunorm, Tanyz, Tanyz ERAS, Uprox. Preparaty złożone – Duodart.

      10. Niektóre leki przeciwkaszlowe

      Nazwa substancji: dekstrometorfan (Dextromethorphani hydrobromidum). Nazwy handlowe: Acodin, Dexatussin, Dexatussin Junior, Robitussin Antitussicum, Robitussin Junior, Tussal Antitussicum, Tussidrill, Vicks MedDex o smaku miodu na kaszel suchy. Preparaty złożone: Acodin 150 Junior (syrop), Acodin 300 (syrop), Actifed, Actitrin, Choligrip na noc, Dexacaps, Dexapico, Dexapini, Gripex, Gripex Max, Gripex Noc, Grypostop.

      11. Leki przeciwkrzepliwe z kategorii doustnych antagonistów witaminy K:

      Nazwa substancji: acenokumarol. Nazwa handlowa: Acenocumarol WZF, Sintrom.
      Nazwa substancji: warfaryna. Nazwa handlowa: Warfin.

      Dziękujemy panu mgr. farm. Marcinowi Adamskiemu za pomoc w sporządzeniu tej listy.

      • ALFA

        ALFA
        Twój komentarz czeka na moderację
        22 czerwca 2013 at 10:14
        Połączenie grejpfruta z wieloma lekami stanowi poważne zagrożenie. Szklanka zwykłego soku grejpfrutowego może dwudziestokrotnie nasilić działania niepożądane tych leków, wywołując nawet skutek śmiertelny.
        Grejpfrut blokuje metabolizm niektórych leków

        Ale musimy poczekać jak MP odblokuje.

        • Peryskop

          ALFA, dzięki.

          Ale to jest kontrowersyjna sprawa z kilku względów:

          - „Szklanka zwykłego soku grejpfrutowego” – zazwyczaj nie jest już samym sokiem

          - grejpfrut – a także jego pestki – ma wiele właściwości pro-zdrowotnych

          - wzmacnia działanie wielu leków co oznacza, że wystarczają mniejsze dawki

          - wzmacnia szkodliwe efekty uboczne.

          .

          I właśnie tu może być pacjent pogrzebany jeśli bierze takie „leki” z apotheki które szkodzą !

          .

          Należy raczej rezygnować z tych trutek – na rezepten lub bez, a korzystać z grejpfruta :-D

          Znam sporo osób, które wyzwoliły się – jak Tola – spod farmo-nacisków i lepiej się czują.

          Sam też należę to tej grupy „byłych pacjentów”.

          ==

          Natomiast za tytuł „Niebezpieczny grejpfrut” Poczta Zdrowia idzie na OTO.

          NB, czy pamiętacie Państwo jak swego czasu Muląca próbowała nam tu podstępnie wmawiać, jakoby prof. Majewska propagowała „Pocztę Zdrowia” ? A przekazała tylko informację o szczepionkach od innej osoby, która nawiązywała do „Poczty Zdrowia”.

          Pharma straciła tak mocno na wizerunku i wiarygodności, że podszywa się pod rozmaite stronki typu „natural health” i jej agenci podrzucają ok. 90% prawdy oraz ok. 10% wyrafinowanych przekłamań, a to wystarcza do siania zamętu w naszych głowach.

          Zatem zalecam dużą ostrożność na tym polu walki o przetrwanie.

        • Aśka

          Szczególnie śmiesznie wygląda zestawienie tych dwóch fragmentów z tego ata:

          „w badaniach wykazano, że wypijanie 200 ml soku grejpfrutowego na dobę, przez trzy dni z rzędu, podwyższa o 330% – w porównaniu ze szklanką wody – stężenie we krwi simwastatyny – popularnego leku obniżającego poziom cholesterolu.”

          Z LISTY LEKÓW, DLA KTÓRYCH GREJPFRUT

          „1. Niektóre statyny (leki obniżające poziom cholesterolu):

          Nazwa substancji: simwastatyna (Simvastatinum). Nazwy handlowe: Angiolip, Apo-Simva, Simcovas, Simgal, Simorion, Simratio, Simvacard, Simvachol, Simvachol, Simvagen, Simvagamma, Simvahexal, Simvastatin (Arrow), Simvastatin Bluefish, Simvastatin Pfizer, Simvastatinum Accord, Simvasterol, Simvateva, Vasilip, Vastan, Ximve, Zocor.
          Nazwa substancji: atorwastatyna (Atorvastatinum). Nazwy handlowe: Apo-Atorva, Atorgamma, Atoris, Atorvastatin Arrow, Atorvastatin Bluefish, Atorvastatinum Farmacom, Atorvasterol, Atorvox, Atractin, Atrox, Corator, Lambrinex, Larus, Sortis, Torvacard, Torvalipin, Tulip, Xavitor.
          Nazwa substancji: lowastatyna (Lovastatinum). Nazwy handlowe: Liprox, Lovasterol, Lovastin.”

        • ALFA

          Ty Peryskop czuwasz cały czas.:D :D :D

        • experto

          „Natomiast za tytuł „Niebezpieczny grejpfrut” Poczta Zdrowia idzie na OTO.”

          No tak – troche niezręczne sformułowanie, no ale dla ludzi przyjmujacych leki jest w tym kontekscie niebezpieczny. Bez nich nie ma się czego bać – tylko uważać na straszliwe trucizny, którymi jest polewany czy posypywany przeciwko żrącym go robalom i zarazom. Moze trzeba go umyć przed użyciem dla bezpieczeństwa z użyciem jakichś nawet środków myjacych.

          Ja z kolei słyszałem, ze grej. faktycznie jest niebezpieczny, ale dla big-farmy, jako ze blokuje działanie wielu leków ;-)

          Natomiast mnie swego czasu pomógł w kłopotach żołądkowych.

        • Peryskop

          experto ALFA Aśka – oczywiście grejfrut jak każdy inny owoc wymaga umycia przed obraniem. Na szczęście tu odpada pokusa przerobu obranych skórek, jak tych z pomarańczy, które bywają kandyzowane, nadają się na konfiturę, do ciast, dekoracji potraw, pieczenia z kaczką itp.

          Ale spójrzmy nieco dokładniej na „Niebezpieczny grejpfrut” by Poczta Zdrowia.

          Autor niby przyznaje, że ten owoc ma istotne zalety.

          Ale ta część przekazu niknie wobec alarmistycznego tytułu, który zawsze pozostaje głęboko w pamięci.

          Napomknięto że enzym z grejpfruta „metabolizuje” niektóre leki i podobno blokuje ich wchłanianie, przez co podobno wzrasta stężenie ich komponentów, które są następnie wydalane. Czyli grejpfrut rzekomo powoduje coś w rodzaju neutralizacji przyjmowanego „leku”. Ale jednocześnie nie podano wyników badań jak taki stan rzeczy miałby wpływać na stan pacjentów. Bo jeśli spożywają te owoce i czują się z nimi dobrze, a przyjmowane „leki” są usuwane z organizmu – to by znaczyło, że zaordynowano je nie potrzebnie.

          Uwaga ogólna – o grejpfrucie od wieków wiadomo, że poprawia odporność i w tym względzie działa podobnie jak mleko. Ponadto oba te ODWIECZNE składniki ludzkiej diety maja właściwości de-toksykacyjne. I wobec powyższego trudno się dziwić zajadłej kampanii tych z apotheken przeciwko mleku, a teraz już także przeciwko grejpfrutowi, ponieważ coraz więcej „leków” ma silne działanie toksykacyjne nazywane eufemistycznie „efektami niepożądanymi”.

          ZATEM DLATEGO NATURALNE ODTRUTKI SĄ ZWALCZANE !

          Ponadto jeśli grejpfrut wzmacnia działanie niektórych leków, lub wręcz je zastępuje, to dlaczego autor nie podał listy wraz z zaleceniem jak należałoby w tych przypadkach postępować ?

          Przypomnę, że w apothekach są m.in. dostępne rozmaite warianty ekstraktów z pestek grejpfruta (kilkanaście lat temu zapoczątkowali to Norwegowie), więc dlaczego autor nie odniósł się do tych specyfików ? Czy też zakłócają działania innych „specyFIKÓW”, czy nie ?

          A wracając do artykułu w „PZ”, to potem w rozwinięciu następuje jeszcze mocne bombardowanie propagandowe !

          „Lista leków, których nie należy łączyć z grejpfrutem”

          - i ani słowa, że w wielu sytuacjach bardziej warto zrezygnować z „leku” niż ze świeżego grejpfruta :-D

          „Uwaga: poniższy wykaz nie musi być kompletny: zawsze zapoznaj się z ulotką dołączoną do leku i w razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.”

          Czy ten wstępik i dołączona dłuuuuuga lista z apotheki nie są kalką ze znanych reklamek, i czy nie służą wklepaniu Czytelnikom informacji – a właściwie instrukcji, że po „leki” to biegiem tylko do apotheki ?

          „1. Niektóre statyny (leki obniżające poziom cholesterolu)…”

          Jak wiadomo – m.in. z publikacji dr J. Jaśkowskiego – normy np. co do ciśnienia tętniczego, stężenia glukozy, czy cholesterolu – zostały kreatywnie zaniżone ażeby łatwiej było z ludzi zdrowych robić „chorych”.

          Statyny zostały już „przyłapane” na bardzo negatywnych oddziaływaniach i zagrożeniach dla zdrowia i życia w postaci większego ryzyka nowotworów i wylewów. A tu bezszmerowo przechodzą jako „leki” pod osłoną „Niebezpiecznego grejpfruta” !

          „Dziękujemy panu mgr. farm. Marcinowi Adamskiemu za pomoc w sporządzeniu tej listy.”

          Panu mgr farm. Marcinowi A. nie ma co dziękować, bo wykonał tylko polecenie biznesowe pracodawców.

          Jean-Marc Dupuis na OTO.

          Swoją drogą ciekawe nazwisko jak na „Pocztę Zdrowia” PL :P

        • Aśka

          a tu kalka Jean-Marc Dupuis z … 2005 roku. Już wtedy straszyli grejfrutem.
          http://hyperreal.info/node/5234

        • Wsiok

          Jeśli ktoś taki jak „dipą” pisze o pseudolekach* jako lekach to już ma przechlapane!

          Grap.. świetnie zadziałał i to w 2dni na „zatrzymanie moczu” u mężczyzny wystraszonego prostatą!

        • Aśka

          A tu napisali, że grejfrut nie jest wcale taki zły (co zresztą wiemy). Co więcej ratuje ludzi chorych na raka, ponieważ lek(?) rapamycyna źle się wchłania. Do krwiobiegu przechodzi tylko 14 proc. Jednak połączenie go z sokiem grejpfrutowym podnosi poziom leku we krwi nawet czterokrotnie.

          http://wiadomosci.dziennik.pl/nauka/artykuly/66005,grejpfrut-lekiem-na-cale-zlo.html

        • experto

          Co do nazwiska to moze jakieś tłumaczenie z francuskiego i dlatego Francuz pisze.

        • Aśka

          Ta Poczta Zdrowia podobno ukazuje się nie tylko w Polsce. Wydawcą jest ten Francuz.

        • Peryskop

          Aśka 22 czerwca 2013 at 23:36
          „…rapamycyna źle się wchłania. Do krwiobiegu przechodzi tylko 14 proc. Jednak połączenie go z sokiem grejpfrutowym podnosi poziom leku we krwi nawet czterokrotnie.”

          Dzięki za link do artykułu o zaletach grejpfruta.

          Ale przepraszam za kłopot, bo w istocie z tym wchłanianiem rozmaicie może być.

          Dlaczego ?

          Bo przejście aktywnych elementów leku przez barierę żołądek-krew to jeden proces.

          Potem drugi polega na ich absorpcji do komórek.

          I trzeci – dostawa do właściwych komórek właściwych tkanek i narządów.

          A czwarty proces – rozproszony – to reakcje i ewentualne przemiany biochemiczne, jakim podlegają elementy zaaplikowanego leku w kontakcie z płynami ustrojowymi i ich składnikami.

          Podwyższony poziom leku we krwi może oznaczać – tak w uproszczeniu – że albo lepiej przebiegł ten pierwszy proces, albo gorzej ten drugi.

          A co z trzecim i czwartym ?

          Dlatego wcześniej już wspomniałem, że powinno się ustalić kompleksowo jak przebiega proces dystrybucji danego leku na wszystkich czterech etapach w dwóch przypadkach – bez soku grejpfrutowego, i osobno w obecności tego soku (lub ekstraktów owocu).

          Bo jeśli się mówi i pisze o znacznym wpływie enzymów z grejpfruta na warunki metabolizowania wielu leków, to czy takie szczegółowe badania nie powinny być przeprowadzone, a wyniki udostępnione na wiarygodnych łamach ?

          (czy takie jeszcze istnieją to odrębny problem)

          Jak widać na przykładzie wspomnianego leku obecność grejpfruta może być korzystna dla pacjenta lub szkodliwa z punktu widzenia samej wchłanialności, bo abstrahując od skuteczności leku oraz od jego skutków niepożądanych.

          Czyli zagadnienie nie jest tak proste, jak by się chciało – lepiej z sokiem, czy lepiej bez ?

          I jeszcze jedna wątpliwość: „Do krwiobiegu przechodzi tylko 14 proc.”

          To musi być parametr uśredniony, bo różnice osobnicze są znaczne. O ile taka wielkość satysfakcjonuje producentów i lekarzy, bo łatwo jest operować jednoznacznym wskaźnikiem – to pacjent „statystyczny” w realu nie istnieje. U części będzie ok. 14%, u innych będzie poniżej, a u pozostałych powyżej. Dodanie wtedy grejpfruta zapewne pozamienia jeszcze te relacje…

          Jeśli ktoś traktuje organizm człowieka per analogiam jak silnik w samochodzie (a mózg jak komputer) – to będzie wciąż napotykał na podobne frustracje.

          Bo technika ma się tak do biologii jak kareta do wołu. Owszem, możliwa jest „symbioza”, ale dobrą karetę może zbudować nawet kowal bo wie jak, a dobrego wołu nawet najwybitniejsi znawcy nie sklonują (czytaj – nie skserują Natury choć przechwałek nie brak).

          Dlatego moim skromnym zdaniem pomimo nacisków NAJBEZPIECZNIEJ i NAJTANIEJ JEST ŻYĆ z SOKIEM i BEZ LEKÓW :-D

        • Aśka

          Żaden kłopot Peryskopie. Dzięki za uzupełnienie, bo choć myślę na ten temat dokładnie tak jak Ty, to nie chciało mi się aż tak szeroko rozwijać tematu.
          Na temat farmy i ich produktów, których nie można nazwać lekami, mamy na tym blogu odpowiednie zdanie.
          Oczywiście że grejfrut ma nad nimi przewagę i stąd ta wojna z nim.

          Szczytem jest ostrzegać o szkodliwości grejfruta zwłaszcza w kontekście leków obniżających cholesterol (tylko po co go obniżać, jak to nie on szkodzi), kiedy to on sam go obniża go

          „wypijanie 200 ml soku grejpfrutowego na dobę, przez trzy dni z rzędu, podwyższa o 330% – w porównaniu ze szklanką wody – stężenie we krwi simwastatyny – popularnego leku obniżającego poziom cholesterolu.”” Po co zatem te leki na obniżenie cholesterolu ?!!!!

          A na raka jest wiele innych metod, które nie niszczą przy tym całego organizmu, choćby medycyna komórkowa (z witaminą C i aminokwasem lizyna).

          Ten artykuł zacytowałam tylko po to, by pokazać jak Jean-Marc Dupuis zagalopował się w temacie szkodliwości grejfrutów, czym zupełnie się obnażył, że ta jego poczta zdrowia, to fortpoczta farmy. Nie chcę generalizować, bo być może część rad, których udziela jest cenna, ale niemniej trzeba na niego uważać.

        • Aśka

          I jeszcze jedno.
          Skoro grejfrut podwyższa działanie leków, to czy nie logicznym jest obniżenie dawki i zalecenie, żeby popijać sokiem grejfrutowym?
          Albo podać dwa warianty sdawkowania, jeden – w przypadku popijania wodą, drugi – w przypadku popijania sokiem z grejfruta w odpowiedniej ilości (oczywiście).

        • Peryskop

          No właśnie.

          Dlaczego podają tylko szczątki informacji ?

          Po ataku na grejpfruta teraz powinni zaatakować jabłka, czosnek, cebulę, brokuły, bakłażany, miód…

          Ajaj, jakie to wszystko „niebezpieczne” !!!

  • kk7qq

    To chyba juz bylo jednak warto przypominac gdyz jest to jeden z najwazniejszych problemow ,czas ucieka ,jest coraz gorzej !!!!

    Na nic zdadza sie cudowne recepty uzdrawiajace jesli nie zlikwidujemy glownego powodu- problemu.Czas przstopowac to towarzystwo zbrodni ludzkosci !!!

    Duńczyk Wigington prezentuje kilka twardych danych, który ujawniaja co te programy katastrofalne robja dla naszej planety, co do tej pory uczynily i co zrobią, jeśli beda dopuszczone nadal !!!!!

    Dane raportów, między innymi na:

    • Geoinżynierii związane zakłóceń klimatycznych, wyjątkowej suszy i powodzi
    • Ozonowej
    • Uwolnienie metanu
    • Drastycznego ograniczenia arktycznego lodu morskiego
    • Tlenu globalnej redukcji zawartości
    • Oceanów na krawędzi upadku
    • Ogromnych ryb die off
    • 200 gatunków wymieraniu każdego dnia
    • Drastyczny wzrost autyzmu, Alzheimera i demencji
    • Kryzys redukcji poziomu lasu
    • Sterylizacji gleby, uniemożliwiając rośliny rosną bez aluminium odporne nasion Monsanto.

    Duńczyk wyjaśnia co jest przyczyną suszy i nieslychanych powodzi na całym świecie.

    http://www.youtube.com/watch?v=a2x6TEeknfo&feature=player_embedded

    • od

      Jeśli chodzi o mnie, to wcześniej zamieszczałam link do informacji o szkodliwych syntetycznych hormonach zawartych w środkach czystości.

      Co z nas wyrośnie, jak się tak nawchłaniamy tych hormonów ?
      Chyba jakieś mutanty.

    • Aśka

      Najbardziej mi spodobał się ten fragment:

      „I ostanie zagrożenie – służby specjalne. To oczywiste, że każda organizacja antysystemowa, do tego radykalna w przekazie, to teren ich nieustannej i wnikliwej penetracji. Tak się dzieje wszędzie na świecie i w zasadzie można uznać, że to standard w działalności służb. Nie sądzę, żeby w przypadku Ruchu Narodowego było inaczej. Z pewnością jest on inwigilowany i założyć można, że została uruchomiona różnego rodzaju agentura funkcjonująca w środowiskach, które dzisiaj współtworzą Ruch Narodowy, mająca zdobyć przynajmniej pośredni wpływ na podejmowane w nim decyzje, a jeśli się to nie uda, gotowa do podjęcia działań kompromitujących Ruch, a przy okazji siejąca wewnętrzny ferment.

      Póki co Ruch Narodowy daje sobie radę z różnymi prowokacjami i prowokatorami. Ba, potrafi odszczeknąć się różnym służbom i udokumentować ich specyficzne działania [Aśka: to tak jak Peryskop na tutejszym blogu]. Ruch idzie jednak sam, koląc w oczy mainstreamowe partie polityczne, media i służby specjalne. Jego podstawowym kapitałem jest dynamika i bezkompromisowość młodych Polaków. Czy to wystarczy, by obudzić i zorganizować resztę? Wszystko zależy od roztropności liderów Ruchu Narodowego, od tego czy będą w stanie zapanować nad żywiołem, który właśnie budzą.

      Wiele niewiadomych stoi przed Ruchem Narodowym. Nie wszystko i nie wszyscy mi się w nim podobają. Z różnych względów. Moje odczucia i obawy nie są tu jednak ważne. Ważne jest to, że coś się zmienia. Że z mroków niepamięci i banicji powraca myśl polityczna na wskroś polska, która czeka na swoje twórcze rozwinięcie. Czy tak będzie? Cholernie trudne pytanie.”

      • Aśka

        ” Nie wszystko i nie wszyscy mi się w nim podobają.”
        A to wyłuszczyłam z tekstu, ponieważ i ja mam takie obawy.
        Ale ważne, że Ruch Narodowy jest, bo gdyby go nie było, to niezmiernie trudno byłoby go sobie o tak po prostu – stworzyć.

  • Ania

    Myśląca Gaja :
    Dzięki za link do sklepu z czarcim pazurem!
    Już mi przysłali.
    W ofercie mają za 25 złotych malutką wagę do naważek poniżej jednego grama. Też wzięłam ( 25 zł)
    Sprawdziłam ją. Dość dokładna, do 3 miejsca po przecinku.

  • pola

    Szokujące zachowanie Premiera w Elblągu! 35-letni Andrzej z 5-letnim synkiem był dziś na Modrzewinie w Elbląskim Parku Technologicznym, gdy miejsce to odwiedzał premier Tusk. Elblążanin chciał zamanifestować niezadowolenie z rządów PO. Ukończył dwa fakultety i sezonowo pracuje w Holandii. Oto jak potraktował go Donald Tusk. – Gdy premier przyjechał do jednej z elbląskich firm w Elbląskim Parku Technologicznym, ja z synkiem już tam byłem. Trzymaliśmy w rękach plansze, a na nich wypisane hasła, które odzwierciedlają nasze życie. Premier dokładnie widział nas i to co wypisaliśmy na planszach. Gdy trwało wewnątrz spotkanie ja z synkiem staliśmy przed nim. Dzieliła nas jedynie szyba. – opowiada nam 35-letni Andrzej.

    http://pressmix.eu/index.php/2013/06/21/arogant-tusk-kpi-z-elblazan/

  • Roma

    Lekarze przez ponad tydzień walczyli o jego życie. Mimo tego, że poparzone miał aż 60 procent ciała – wszyscy do końca wierzyli, że być może uda się go uratować. Cudu jednak nie było. Andrzej Filipiak (+56 l.) z Kielc, który podpalił się przed kancelarią premiera Donalda Tuska (56 l.) – zmarł w stołecznym szpitalu. Do desperackiego czynu popchnęła go straszliwa bieda.

    Pożyczył od żony 30 złotych na bilet do Warszawy, ogolił się i wyszedł z domu. Miał jechać protestować pod oknami premiera. Nikt jednak, nawet jego bliscy nie przypuszczali, że ten protest będzie miał tak dramatyczny przebieg. Bezrobotny budowlaniec, nie wzbudzając niczyich podejrzeń, wmieszał się w tłum pikietujących związkowców. W pewnym momencie wyciągnął butelkę z łatwopalną substancją, oblał się nią i podpalił! Ludzie rzucili mu się na pomoc. Gasili jego płonące ciało transparentami.

    Niestety na niewiele się to zdało. Pan Andrzej, który dłużej już nie mógł wytrzymać upokorzenia życiem w biedzie, odniósł bardzo poważne obrażenia. Lekarze by go ratować – wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej.

    Niestety, wszystko na nic. Jak udało nam się dowiedzieć – pan Andrzej zmarł w piątek. Miał dla kogo żyć, niestety nie miał za co. Osierocił dwójkę dorosłych dzieci. – On to zrobił, bo już był załamany i zrozpaczony naszą sytuacją. Nie miał pracy, nie mieliśmy z czego żyć. Mąż mówił, że to wszystko co się złego u nas w rodzinie dzieje to wina polskiego rządu, który tak rządzi, że ludzie nie mają pracy i środków do życia – mówiła Faktowi zrozpaczona Wiesława Filipiak, żona zmarłego. I rzeczywiście – ich sytuacja materialna była wręcz tragiczna. Utrzymywali się z 570 złotych zasiłku, a w ich domu nie było nawet ciepłej wody. Co na to politycy? Nabrali wody w usta. Biedy Polaków zdają się nie dostrzegać.

    http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,15755048,wiadomosc.html?

    • Aśka

      Dzięki Roma. Dobrze, że się odezwałaś. Często myślałam o Tobie.
      Ja powtórzę w tym temacie tylko to
      http://www.monitor-polski.pl/krakowskie-lasy-na-cmentarze-smok-wawelski-realizuje-dalej-swoja-polityke/comment-page-1/#comment-83249

      bo nic innego nam nie pozostaje. Pętla na naszych szyjach się zaciska coraz bardziej. Nie możemy dalej siedzieć …

    • monitorpolski

      To zobaczcie nagranie Gawrońskiego – jakie 60% ciała?!!!
      Dlatego próbowano Gawrońskiego dorwać. Ale od razu to wsadziliśmy:
      http://www.youtube.com/watch?v=gLVuTQ3wWOQ

      • Aśka

        Z 4:32 min. wynika, że ten procent był mniejszy. Może p. Rafał mógłby powiedzieć coś więcej.

        Niektóre media podają, że miał poparzone 65% z czego część oparzenia III stopnia. Tego również z filmiku nie widać.

        Niektóre media mówią, że nie miał niczego przy sobie inne – że miał jakąś torbę.

        Niektóre media mówią, że był z Kielc, inne, że spod Kielc.

        Widziałam zdjęcie z paszportu. Część udostępnionej strony jednak była bez nazwiska.

        o, znalazłam
        http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/635066458882515204.jpg
        http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline/635074131399794741.jpg

        https://wpolityce.pl/site_media/media/cache/95/2c/952c09ae4831965d4a981003c71c4821.jpg

        • Aśka

          Aaa… zapomniałam …
          niektóre media mówią, że zmarł w czwartek, inne – że w piątek

        • Peryskop

          Aśka, rzeczywiście wobec licznych dezinformacji mamy skłonność do niewiary. Ale tu przy ostrożniejszej interpretacji można te różnice pogodzić:

          - poparzone 65% ciała, z czego część oparzenia III stopnia, a ta część mogła mieć kilka dcm kw. i na filmie z oddali nie będzie tego widać – strefy dotkliwe poparzone mogły być zakryte strzępami odzieży, które zwykle przyklejają się do oparzeliny;

          - nie miał niczego przy sobie, bo jakąś torbę mógł porzucić, choćby reklamówkę w której prawdopodobnie przywiózł butelkę z płynem łatwopalnym;

          - był spod Kielc, ale bodaj przyjechał pociągiem z Kielc;

          - był w śpiączce farmakologicznej i zgon „mózgowy” lekarze mogli stwierdzić już w czwartek, a zgon „ogólny” w piątek.

          Racjonalizując te nieścisłości nie mam na celu wybielania władz od odpowiedzialności za ten dramat.

          Ale moim zdaniem nie należy sugerować, że może nie musiał umrzeć, a tylko zaniedbano opiekę i tylko dlatego zmarł.

          Trzeba mieć też na uwadze, że psychika odgrywa ważną rolę w pokonaniu kryzysu zdrowotnego jaki bezsprzecznie miał tu miejsce. A osoba która zdecydowała się na tak desperacki krok samobójczy nie będzie walczyć o przeżycie.

          Śpiączka farmakologiczna ma tu wpływ, ale przecież upłynęła długa godzina czy dwie zanim ją zastosowano.

          ==

          I przypomnę zarzut „komisji” do posła Zbigniewa Wassermana, że kręci – m.in. co do ilości przedstawicieli prokuratury przy aresztowaniu Barbary Blidy, bo wiadomo że było czworo, a on zeznał że troje.

          A tłumaczenie było jasne – w akcji brało udział czworo, ale do domu B.B. weszło tylko troje, a kierowca czekał w aucie.

          ==

          Barbara Maria Blida z domu Szwajnoch…

  • Roma

    Niemiecka prasa chwali Angelę Merkel za twardą postawę w sporze z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o możliwość zabrania głosu podczas otwarcia wystawy w petersburskim Ermitażu, zawierającej niemieckie dzieła sztuki wywiezione w 1945 r. do ZSRR.

    „Skandal, do jakiego doszło w Petersburgu, jest wynikiem pogorszenia się niemiecko-rosyjskich stosunków w ciągu minionego półtora roku” – pisze w sobotę „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ).

    Prasa chwali Merkel za nieustępliwość w sporze z Putinem.
    Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
    PAP | dodane 1 godzinę i 10 minut temu

    Niemiecka prasa chwali Angelę Merkel za twardą postawę w sporze z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o możliwość zabrania głosu podczas otwarcia wystawy w petersburskim Ermitażu, zawierającej niemieckie dzieła sztuki wywiezione w 1945 r. do ZSRR.

    „Skandal, do jakiego doszło w Petersburgu, jest wynikiem pogorszenia się niemiecko-rosyjskich stosunków w ciągu minionego półtora roku” – pisze w sobotę „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ).

    Gdyby stosunki te były tak przyjazne, jak od czasów Michaiła Gorbaczowa do niedawna, to Berlin i Moskwa z pewnością znalazłyby rozwiązanie, by – unikając wzajemnych irytacji – otworzyć wystawę, pozostając przy odmiennych stanowiskach prawnych (w sprawie dzieł sztuki wywiezionych po wojnie z Niemiec do Rosji) – zauważa komentator konserwatywnego niemieckiego dziennika. Jego zdaniem wrażanie panującej obecnie „lodowatej” temperatury między obu krajami jest następstwem wcześniejszych „gorących” stosunków.

    „W UE Niemcy były krajem, który solidnie troszczył się o to, by rosyjskie interesy i zastrzeżenia znajdowały posłuch w Brukseli i stolicach innych krajów członkowskich” – stwierdza „FAZ”, dodając, że Berlin próbował równocześnie pomóc Rosji w rozwiązywaniu „gigantycznych gospodarczych i społecznych problemów”.

    Warunkiem powodzenia takiej polityki jest jednak co najmniej „minimalny wspólny mianownik co do wartości i celów” – zastrzega komentator. „Represyjny kurs Kremla wobec opozycji i coraz silniejsza antyzachodnia retoryka sprawiają, że coraz trudniej jest odwracać wzrok od zjawisk, o których dotychczas dyplomatycznie milczano” – czytamy w „FAZ

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Prasa-chwali-Merkel-za-nieustepliwosc-w-sporze-z-Putinem,wid,15755240,wiadomosc.html?ticaid=110d05&_ticrsn=5

  • Roma

    Dziękuję Aśka za miłe słowo !
    Pozdrawiam wszystkich po powrocie.
    Chyba wypada się usprawiedliwić,
    otóż moja nieobecność na blogu wynikła z konieczności
    albowiem
    byłam na przedłużonym weekendzie majowym
    przez ok miesiąc w miejscu bez internetu,
    gdzie bardzo trudno o zasięg telefonu ….
    a była za to piękna natura = cisza + szum strumyka,
    las a rano budził mnie koncert na głosy licznych dziwnych ptaków
    dawno tak nie wypoczęłam
    czego życzę wszystkim umęczonym (jak ja uprzednio)
    Jakie to życie w zgodzie z naturą byłoby spokojne i piękne,
    gdyby nie to (szeroko pojęte) zło cywilizacyjne, które nas niszczy

    • Peryskop

      Witaj Roma :-D

      Do Twojej relacji pasuje jak ulał kolejna myśl zacytowanego tu wczoraj przez Aśkę „anarchistę”.

      Większość luksusów i wiele tak zwanych wygód życia nie tylko nie są niezbędne, ale są pozytywną przeszkodą w poprawieniu ludzkości.

      – Henry David Thoreau (1817–1862) amerykański poeta, historyk, filozof, dysydent, naturalista, abolicjonista, krytyk postępu, przeciwnik podatków…

      W tej sentencji zawarta jest mądrość tak wielka, jak niewygodna.

      Już sama fraza „pozytywna przeszkoda w poprawieniu” świadczy jak się ludziom porąbało :-(

      • experto

        Moze tłumacz „jak zawsze” nawalił.

        • Peryskop

          Raczej nie.

          Wiki: „Most of the luxuries and many of the so-called comforts of life are not only not indispensable, but positive hindrances to the elevation of mankind.”

          Ja tę jego „pozytywną (przeszkodę)” rozumiem jako popularną ocenę wszelkich luksusów i wygód – powszechnie traktowanych przecież jako „dobra”, o które trzeba skrzętnie zabiegać, a nawet walczyć.

          I w tym właśnie tkwi gorzki paradoks naszej człowieczej sytuacji, że kuszące nas „dobro” przynosi często również złe skutki. Bo z czasem, i w miarę konsumowania wygód, biorą górę skłonności do hedonizmu i przeginamy w komfortach rozmaitych :-(

          Miałem sposobność obserwować z bliska te zjawiska pracując w dziedzinie rehabilitacji, gdzie pacjentom przynosi się ulgę w cierpieniach i poprawę funkcji poprzez drastyczny dyskomfort treningowy.

          Aplikowany po to, ażeby usunąć skutki nadmiernego, skumulowanego KOMFORTU – np. patogennych wad postawy – bo garbić się łatwiej niż prostować, bo płytki oddech jest łatwiejszy niż głęboki, bo miękki materac jest wygodniejszy, bo na wysokich obcasach ładnej wyglądamy, bo ciepła woda jest przyjemniejsza, itp itd…

          Albo z braku systematycznego zdrowego wysiłku fizycznego.

          To są pułapki rozwoju cywilizacyjnego, w które wpadamy…

          Dzięki Roma za zwrócenie uwagi na te zjawiska :-D :-D

        • experto

          A może jednak – positive w angielskim to nieco co innego niż polski pozytyw, u nas ma znaczenie jednak bardziej wartosciujace niz „fizykalne”, GDZIE CHODZI O PRZECIWIEŃSTWO negatywu.

          w tym sensie pozytywna przeszkoda to coś, co istnieje i stanowi dosłowną przeszkodę, natomiast negatywna to pewien brak czegoś, co jest konieczne do zrobienia czegoś.
          Stąd braki są złe, ale i nadmiary zawalajace drogę czy przestrzen dzialania. Stad trzeba trzymac się jakiejś miary czy srodka.

        • Peryskop

          Słuszna uwaga, dzięki experto :-D

          Oczywiście subtelności językowe wymagają staranności.

          Poznałem gościa, który miał manierę używać „positive” zamiast zwyczajowych potwierdzeń typu „yes”, „right”, czy „OK”. Również spotykamy używanie „positive” jako skrótowego synonimu złapania „czegoś” – np wirusa HIV. A więc w znaczeniu „potwierdzony”.

          A zatem tu „pozytywna przeszkoda” może mieć przekład
          „potwierdzona przeszkoda” lub „ewidentna przeszkoda” i też będzie pasować. Bo ogólny wydźwięk myśli H.D. Thoreau w każdym wariancie pozostaje zachowany.

          Czyli pozytywnie :-)

          Ale najważniejszy jest głęboki sens tej konstatacji.

  • Aśka

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/miliony-zlotych-na-premie-dla-urzednikow,5546260,0,fotoreportaz-maly.html
    Miliony złotych na premie dla urzędników

    Miliony złotych wydaje się na premie dla polityków i osób zatrudnionych na państwowych posadach – podaje „Fakt”. Średnio wynoszą one od 1 tys. do ponad 65 tys. zł.

    Zobacz, na jakie nagrody mogą liczyć urzędnicy.

    [W nawiasie kwadratowym podałam, ile miesięcy za takie kwoty musi przeżyć 13% albo (z artykułu jednoznacznie nie wynika) 19,7% ludności w Polsce]

    [ ustawowa granica ubóstwa: 542 zł ]
    [ skrajne ubóstwo: 519 zł ]

    urzędnicy ZUS: niewiele więcej niż 1 tys. zł
    [ 1,8 miesiąca; 1,9 miesiąca ]

    Urzędnicy w Narodowym Funduszu Zdrowia: 3,2 tys. zł
    [ 5,9 miesiąca; 6,2 miesiąca ]

    urzędnicy w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego: 5,2 tys. zł
    [ 9,6 miesiąca; 10 miesięcy ]

    urzędnicy w stołecznym ratuszu: 7,2 tys. zł
    [ 13,3 miesiąca; 13,9 miesiąca ]

    urzędnicy w Kancelarii Prezydenta: prawie 7,5 tys. zł
    [ 13,8 miesiąca; 14,5 miesiąca ]

    Donald Tusk: 25 tys. zł
    [46 miesiąca; 48 miesiąca ]

    Cezary Grabarczyk: 40 tys. zł
    [ 73,8 miesiąca; 77,1 miesiąca ]

    Marek Kuchciński: 40 tys. zł
    [ 73,8 miesiąca; 77,1 miesiąca ]

    Wanda Nowicka: 40 tys. zł
    [ 73,8 miesiąca; 77,1 miesiąca ]

    Eugeniusz Grzeszczak: 40 tys. zł
    [ 73,8 miesiąca; 77,1 miesiąca ]

    Jerzy Wenderlich: 40 tys. zł
    [ 73,8 miesiąca; 77,1 miesiąca ]

    Ewa Kopacz dostała 41,2 tys. zł
    [77,9 miesiąca; 79,4 miesiąca ]

    Bogdan Borusewicz: 50 tys. zł
    [ 92,3 miesiąca; 96,3 miesiąca ]

    Lech Czapla: prawie 65,5 tys. zł
    [ 120,8 miesiąca; 126,2 miesiąca ]

    http://socjalizmteraz.pl/archives/3742
    cze 4, 2013
    GUS o biedzie. 13 proc. poniżej granicy ubóstwa.
    Przez: Błażej Bielawski • Informacje: Polska

    Główny Urząd Statystyczny podał, że w 2012 roku poniżej poziomu skrajnego ubóstwa (poniżej którego człowiek nie może zaspokoić swoich podstawowych potrzeb, potrzeb które nie mogą być odłożone w czasie, poziom ten ustalono na kwotę 519 zł) żyło w Polsce 6,7 proc.), osób, czyli o 0,2% więcej niż w roku 2011.

    Poniżej ustawowej granicy ubóstwa, czyli poniżej progu interwencji socjalnej, żyło w 2012 r. 7 proc. osób i jest to o 0,5 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Gdyby poziom ten obliczano wg zwaloryzowanego i podwyższonego od października 2012 roku progu i wynoszącego obecnie 542 zł (wcześniej było to 477 zł), to odsetek osób poniżej ustawowej granicy ubóstwa wyniósłby ok. 13 proc.
    [...]

  • Ania

    Znalazłam film do obejrzenia na dobranoc .
    http://vimeo.com/45722356

  • Aśka

    http://wpolityce.pl/dzienniki/blog-stanislawa-zaryna/55914-sluzby-sa-konsolidowane-i-moga-sluzyc-do-gry-o-wladze-jednak-donald-tusk-wydaje-sie-byc-w-niej-jedynie-zagubionym-pionkiem-wazniejsi-ciagna-za-sznurki

    Służby są konsolidowane i mogą służyć do gry o władzę. Jednak Donald Tusk wydaje się być w niej jedynie zagubionym pionkiem. Ważniejsi ciągną za sznurki?

    opublikowano: 16 czerwca,