Krakowskie lasy na cmentarze – Smok Wawelski realizuje dalej „swoją” politykę

Poniższy tekst jest kontynuacją artykułu „Smok Wawelski nazywa się teraz Majchrowski i wyżera lasy” z 14 kwietnia 2013„.
Nie dajmy się zwieść pozorom, że to jest temat lokalny. Samowola administracji państwowej staje się w Polsce plagą – nasz kraj szybko staje się państwem oligarchicznym, gdzie nie rządzi prawo, a majętni kacykowie. To, że niszczeni są indywidualni ludzie, nie mający oparcia w organizacjach i mediach alternatywnych (bo o „oficjalnych” ścierwomediach nie można w ogóle mówić jako o mediach), jest powszechnie wiadome. Niewiele się jednak mówi i robi w zakresnie bezprawnego przejmowania gruntów, prywatyzacji lasów i terenów zielonych. A przecież taka polityka jest przewidziana w ludobójczej oenzetowskiej Agendzie21, zatwierdzonej przez 196 krajów w 1992 roku. Dlatego też problem ten występuje globalnie, a czynniki „oficjalne” nie robią nic w tej sprawie. Czas więc by media niezależne zaczęły o tym więcej pisać i mówić.


W lutym br. Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa wydał zgodę na wycinkę 1 ha lasu w miejscu planowanego cmentarza mimo, że inwestor nie otrzymał pozwolenia na budowę. Wraz z drzewami wycięto krzewy w tym też chronione. Na zniszczenie krzewów decyzję wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska motywując to tym, że tak właściwie to wcale nie były tak bardzo chronione krzewy więc dlaczego nie pójść inwestorowi na rękę. Nie ogłoszono żadnego przetargu na zakup drewna a ogromne  jego ilości ulotniły się bardzo szybko.

Obecnie wycięto następny hektar lasu pomimo tego, że jest to okres lęgowy ptaków i jest zakaz wycinki drzew z tego powodu obowiązujący w całym kraju za wyjątkiem Krakowa. Podgórki Tynieckie zostały całkowicie oszpecone i ogołocone. Co jednak z pozyskaną wielką ilością drewna? Podobno zostało zawiezione do domów urzędników Urzędu Miasta za darmo, by mieli czy palić w swoich kominkach. Tak wygląda ochrona przyrody w Krakowie w wykonaniu urzędników Urzędu Miasta, który to urząd jest konstytucyjnie zobowiązany do ochrony przyrody.

Na tym jednak nie zakończy się wycinka. W Podgórkach Tynieckich rosną jeszcze drzewa na obszarze Natura 2000, które także koniecznie trzeba wyciąć jak najszybciej i wystraszyć jeszcze tam gniazdujące chronione, rzadkie ptaki derkacze. Wykonawca robót czeka jednak na pozwolenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która na pewno też się zgodzi, ponieważ nie chce podpadać inwestorowi nauczona tym, że nieposłuszeństwo wobec Urzędu Miasta może skończyć się zwolnieniem z pracy, jak to miało miejsce ostatnio, a każdy pracę szanuje.

Po wycince wszystkiego, co się da wyciąć przyjdzie kolej na siedliska motyli modraszków i czerwończyków, dla których został stworzony obszar Natura 2000, ale i z tym problemem Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska sobie poradzi mówiąc, że to tylko mały kawałek i nie zrobi motylom różnicy. Oprócz motyli są jeszcze cenne storczyki, ale i w tym wypadku jakiś wykręt się znajdzie, tym bardziej, że już teraz nie kwitną i trudno będzie je zauważyć.

Zniszczenie Podgórek Tynieckich trwa i będzie kontynuowane, gdyż jak się ostatnio dowiedzieliśmy tu w grę wchodzą grube pieniądze, ponieważ biznes pogrzebowy to jeden z najbardziej opłacalnych i nie grozi mu bankructwo, gdyż ludzie będą umierać, a w kryzysie na pewno jeszcze częściej. Jak jeszcze wytnie się las, pozbawi ludzi tlenu i zatruje spalarniami to na pewni współczynnik zgonów w Krakowie wzrośnie i ktoś z kolegów Pana Prezydenta się znów dorobi.

Na Podgórkach Tynieckich czekamy z utęsknieniem na następne „mądre” decyzje z Urzędu Miasta Krakowa, jak te nowo mianowanej Pani Dyrektor Wydziału Inwestycji o przesadzaniu storczyków w inne miejsce i przenoszeniu gniazd z pisklętami. Ciekawe jaką ocenę miała Pani Dyrektor z przyrody? Czekamy z utęsknieniem na dalszą dewastację przyrody i na pewno mamy ją zapewnioną, bowiem czeka nas dalsza wycinka tym razem 6 ha lasu należącego do Nadleśnictwa Myślenice na działce 41/1 obr. 79 Podgórze.

Ostrzeżenie dla rowerzystów bardzo licznie odwiedzających Podgórki Tynieckie zwłaszcza w weekendy: Droga będzie nieprzejezdna. Postawiono bowiem zakaz wstępu na teren budowy. Kto jeszcze nie widział storczyków, modraszków i czerwończyków w Podgórkach Tynieckich już ich tam więcej nie zobaczy. Terenem tym zaopiekował się bowiem Wydział Inwestycji i Wydział Planowania. Żegnaj przyrodo teraz liczy się tylko pieniądz! Nadzór przyrodniczy nad inwestycją polega na tym, że firma Habitat Selection z Nowego Targu wybrana przez Wydział Inwestycji do nadzorowania jej przysyła od czasu do czasu dwóch pracowników za jedyne 45,5 tys. z naszych podatków, aby przyjechali, zrobili spacer, napisali protokół, że można wycinać i niszczyć i tyle ich widziano. Do tej pory byli aż 3 razy. Firmy z Nowego Targu też muszą zarobi a Wydział Inwestycji będzie miał podkładkę w postaci 3 akapitów protokołu (ogromny wysiłek wart tych pieniędzy), że wszystko jest zgodnie z prawem.

Pozdrawiam, czytelnik Monitora Polskiego www.monitor-polski.pl

112 comments to Krakowskie lasy na cmentarze – Smok Wawelski realizuje dalej „swoją” politykę

  • lucas003

    Ta jebana władza stała się już tak bezczelna że szkoda gadać
    Trzeba będzie ich rozliczyć .

    • navajo88

      hahahahahahahaha ! , ciekawe jak tym gadaniem ???????? .
      A chwyćcie za broń i wywalczcie sobie wolnośc i dumę z tego że jesteście polakami !!!! a nie siedząc i pierdząc przed kompem i narzekająć !!!!!!!
      J.M.H

      • ex student

        „…nasz kraj szybko staje się państwem oligarchicznym, gdzie nie rządzi prawo, a majętni kacykowie.”

        Chyba zawsze był, tylko teraz stają sie bardziej pazerni i bezczelni…

    • kokomow

      tak tak internetowi fajterzy, napewno rozliczycie przy siedzeniu na dupie…

  • Miś Uszatek

    Czy to nie Krakowianie wybrali sobie władzę ? W mojej mieścinie jeden gość od 4 kadencji. Startuje na piątą. Poszedłby na emeryturę ale kilkanaście tysi mc. to nie 2-3 emerytury. A widzowie „tańca z gwiazdami” głosują bo to miły szpakowaty pan. Atak na prawdę to jedynie super kameleon. Wizerunek w tych czasach to postawa by łosi urobić.

    • ex student

      ludzie się sami muszą zorganizować i określić czego chcą a czego nie i wymóc na tym gościu – w mniejszej miejscowości powinno to być łatwiejsze, bo wszyscy lub prawie się znają – no chyba, ze im to w wiekszości odpowiady a ty jestem w mniejszej mniejszosci niezadowolonych…

      • Aśka

        Nie zorganizują się, bo nie ma mody na organizowanie.
        Jest za to moda na bycie zadowolonym. Szumieć więc nie będą.

  • Joanna

    Organizacje ekologiczne nie dostały szmalu na protesty? A może dostały, aby nie protestować. Klasyczne kurewstwo.

    • ex student

      A może protestują tylko tam, gdzie dostają…
      Albo i od innych zainteresowanych, by nie protestować – biznes dwustronny.

    • SvB

      Organizacje ekologiczne protestują tam, gdzie to wygodne ich inspiratorom. Np. przeciwko „nieekologicznemu” wydobywaniu gazu łupkowego w Polsce- bo przecież Polska nie może być niezależna także i w tym polu, bp tp straty dla sąsiada ;]

  • laura

    Przepraszam, ze zupelnie nie na temat. Okazalo sie ze mam fatalne wyniki krwi: m.in. bardzo niskie krwinki czerwone. Jesli ktos znalby sposob na szybki ich wzrost, prosze o jakies info.

    • Vismaya

      Laura, spróbuj
      …. najszybszy sposób i przepis babci: picie świeżego soku z czerwonego buraka,
      conajmniej 50-100 ml dziennie przez 1 m-c …

      dobry jest także szpinak, nać pietruszki, żółtka jaj ….

      jeśli ta terapia nie zapracuje trzeba szukać co powoduje anemię …..

      nie wolno tej przypadłości lekceważyć, aby nie dopuścić do niedotlenienia organizmu, ponieważ krwinki czerwone są odpowiedzialne za transport tlenu do tkanek oraz dwutlenku węgla z tkanek do płuc.

    • laura

      Dziekuje i jeszcze raz, Panie Marku, przepraszam za zmiane tematu, gdyz wiem, ze poruszany temat jest bardzo wazny.:)

      • ket

        Kuracja sokami z pokrzywy i mlecza przy braku czerwonych ciałek krwi

        Przy niedostatku czerwonych ciałek krwi warto wiosną przeprowadzić kurację sokiem z mniszka lekarskiego, czyli mlecza, i pokrzywy
        Zmieszać soki z mniszka i pokrzywy w proporcji jeden do jeden, czyli na jedną łyżkę soku z mlecza wziąć jedną łyżkę soku z pokrzywy. Pić przez pierwsze dwa, trzy dni po łyżeczce soku trzy razy dziennie. Potem dawkę zwiększyć do łyżki trzy razy dziennie. Kuracja winna trwać około 40 dni. Soki każdorazowo można odrobinę rozcieńczyć niewielką ilością herbaty ziołowej lub wody z miodem.

        http://www.biokurier.pl/component/content/article/39-strona-glowna/artykuy-gowna/896-majowa-pokrzywa-na-zdrowie

        • ket

          Sok z pokrzywy – przepis na eliksir zdrowia.
          Cudowne właściwości pokrzyw tkwią w jej odtruwającym z toksyn działaniu oraz na bogactwie żelaza i kwasu foliowego. Te ostatnie składniki, których cennym źródłem może być sok z pokrzywy są niezbędne w leczeniu anemii (zwiększa poziom hemoglobiny).
          Sok z pokrzywy – przepis:
          Składniki:
          - około kilograma świeżych liści pokrzywy (najlepiej młodej)

          Sok z pokrzywy – sposób przygotowania:
          Liści umyć w ciepłej wodzie, osączyć. Drobno posiekać i wycisnąć sok w sokowirówce albo przepuścić przez maszynkę. Przecedzić przez gazę. Sok z pokrzywy rozcieńczyć wodą w stosunku 2:1. Sok z pokrzywy przelać do ciemnej szklanej butelki i przechowywać w lodówce najdłużej 5 dni. Pić codziennie łyżkę przed śniadaniem oraz po kolacji.

          Sok z pokrzywy – jak przedłużyć jego trwałość?
          Sok z pokrzywy można zalać alkoholem (100 ml na 100 ml), winem (1:2) albo zasypać cukrem (1:2). Tak przygotowany sok z pokrzyw może stać o wiele dłużej.
          http://www.ofeminin.pl/zdrowy-styl-zycia/sok-z-pokrzywy-przepis-sok-z-pokrzywy-f76923.html

        • Vismaya

          Tak, pokrzywa jest „the best” w leczeniu nie tylko anemii, również złośliwych białaczek i raków …. lecz nie polecam tak długiego przetrzymywania soku z pokrzywy, jak również zasypywania jej cukrem, jeśli już to dobrym, naturalnym miodem ….. dobra jest mieszanka, która może dłużej postać … 3 części miodu + 1 część soku z pokrzywy lub mleczu. Pić jedną stołową łyżkę dziennie.

          Wszystko jest fajnie, jak ktoś ma nieograniczony dostęp do świeżych pokrzyw,
          gorzej już jest dla osób mieszkających w dużych miastach ….
          jest jeszcze jedna przeszkoda … nie wszyscy ludzie chcą wyciskać soki … idą na łatwiznę, nawet kiedy cierpią na ciężkie choroby.

          Ogólnie biorąc w anemii ( i nie tylko) pomogą wszystkie zielone rośliny zawierające dużo chlorofilu, w tym algi.

        • ex student

          Eeee, no nawet w dużym mieście można znaleźć kawałek łąki, parku czy różne zakamarki (Wa-wa i K-ów – okolice koryta Wisły, itp. inne miasta), gdzie wprost „roi sie” od pokrzyw.

          Myślę, ze teraz mogą jeszcze spokojnie być czerwcowe, bo wszystko było tego roku opóźnione. Koło mnie naprawdę są gigantyczne (chyba nie są młode), niektóre mają już ponad metr wysokości(!). Ale są jakieś innego rodzaju takie niższe i zielone, bo te wysokie mają jakieś filoletowawe łodygi i liście.

        • Vismaya

          Można znaleźć … jeśli lubisz rośliny nafaszerowane spalinami samochodów ….

          ja tam wolę z dzików pól oddalonych od wielkich miast ….. :)

        • experto

          Pewnie najlepiej bybyło tak jak piszesz, ale nie wiadomo, czy i na ile dzika pokrzywa chłonie spaliny, a poza tym mozna znaleźć ustronne miejsca.

        • experto

          aha, w aptekach i sklepach zielarskich znajdziesz gotowe nalewki z pokrzywy, a nawet soki, no ale tu ta trwałość niska.
          Mam taką z apteki produkcji chyba Herbapolu – smak ohydny ;-)
          Ale jak to z lekami, im smak ohydniejszy, tym może lepiej działa – już starożytni uzywali takiego przykładu, ze chorym miód wydaje się gorzki – tu by się sprawdzało.

    • ARTUR

      Laura. Możesz też zrobić badanie na zawartość metali we krwi , szczególnie ołowiu , każdy ma inną tolerancję na przyswajanie różnych metali , możesz też nie przyswajać żelaza co szczególnie u kobiet prowadzi do problemów z krwinkami .

      • ket

        Z dawien dawna medycyna ludowa i domowa przy blednicy, czyli inaczej niedokrwistości, anemii, zalecała kuracje pokrzywą. Również i dzisiaj zielarze i naturaliści przy anemii, braku czerwonych ciałek we krwi, radzą pijać- zwłaszcza w maju – herbaty lub soki ze świeżych pokrzyw. Ponieważ często braki czerwonych ciałek krwi to też efekt podtrucia, osłabienia organizmu, więc zielarze radzą równocześnie w kuracjach wykorzystywać herbaty i soki z żółto kwitnącego mlecza, czyli mniszka lekarskiego.

    • Wsiok

      LAura skup się na ziołach-pokrzywa, mlecz. Znajomej (miała skierowanie na hematologię) pomogło ALVEO winogronowe.

    • ALFA

      Lecznicze soki z buraka

      Sok z buraka zawiera właściwą proporcję sodu i wapnia, co ma olbrzymie znaczenie przy nadciśnieniu krwi i zakłóceniach pracy serca. Działa on także oczyszczająco na wątrobę, nerki i pęcherzyk żółciowy. Może jednak wywołać mdłości i zawroty głowy. Aby tego uniknąć należy powoli przyzwyczajać organizm do większej dawki i pić go w mieszance, z przewagą soku z marchwi, stopniowo zwiększając proporcje obu składników na korzyść soku z buraka. Przed wypiciem sok trzeba odstawić nawet na 24 godziny do lodówki i koniecznie zdjąć z niego pianę, która powstaje podczas odwirowywania w sokowirówce.

      Anemia

      Do szklanki soku z buraków dodać łyżeczkę soku z cytryny i 3 łyżki soku z pietruszki. Pić połowę porcji przed śniadaniem, drugą część przed snem. Kurację prowadzić przez 14 dni.
      Białaczka

      300 g czerwonych buraków, 100 g marchwi, 100 g selera, 1 ziemniak wielkości jajka i 30 g rzepy lub rzodkiewki włożyć do sokowirówki i odwirować sok. Następnie przecedzić go przez gęste sitko, tak żeby nie pozostał w nim żaden osad. Sok należy pić powoli, przetrzymując go nieco w ustach.
      http://www.cyberbaba.pl/produkty-spozywcze/131-warzywa/1522-burak-czerwony-na-watrobe?start=3

  • Marek1234

    Skopiowałem z jakiejś strony.Może pomoże.
    Zez strony Onetu:
    Najlepszym źródłem żelaza są naturalne, mało przetworzone produkty spożywcze jak, podroby, chude czerwone mięso, ryby, zielone warzywa (chlorofil ma budowę chemiczną do hemoglobiny), groch, owoce, ostrygi, zioła. Istotny wpływ na zawartość żelaza w pokarmach ma sposób ich przyrządzania. Podczas długotrwałego gotowania żelazo przedostaje się do wylewanej wody. Potrawy kwaśne przyrządzane w naczyniach żeliwnych mogą o kilkaset procent zwiększyć zawartość żelaza.

    A tu reszta artykulu:
    http://wiem.onet.pl/wiem/0169fb.html

  • ex student

    Jawność bankowa we Włoszech
    http://stooq.pl/n/?f=755919

    czyli postępy inwigilacji rzekomo w walce przeciw oszustwom podatkowym

    • Aśka

      Co zrobić z tymi ciasteczkami? Kiedyś wchodziłam na stoog, a teraz muszę wyrazić zgodę na ciasteczka. Czy da się to jakoś obejść?

      • ex student

        zgodzić się a potem wykasować ;-)

        • Aśka

          Na ale wykasujesz tylko ze swojego kompa, a u nich zostaną.

        • experto

          Ale chyba pytanie jest o zapis na twym komputerze?
          U nich i tak to wszystko się loguje, IP itd., no chyba, ze użyjesz jakiegos maskacza, jak TOR.

        • Aśka

          Wiesz experto, tak naprawdę to sama nie wiem. Bo z tego, co mówisz, to wszystko jest po staremu: oni wciskają ciasteczka, a my możemy je wykasować. Różnica jest taka, że kiedyś wciskali nam je bez naszej zgody, a teraz musimy ją wyrazić. Czy tak?

  • pola

    Eugeniusz Sendecki
    21 czerwca 2013 godz. 15:15

    Uzupełnienie.
    W całosci potwierdzam co napisał Asadow.
    Komornik nie tylko był pod eskortą policji, lecz policjanci współpracowali przy grabieży. Knurowski eksponuje zdjęcie – jak policjant umundurowany wkłada prosiaka do szoferki podczas egzekucji komorniczej. Policjanci warszawscy są zażenowani całą tą sytuacją. Zlitowali się nad protestującym Włodzimierzem i ustawili go na parkingu przy Torwarze – żeby tam sobie stał ze swoim traktorem, przyczepą, bannerami i flagami biało-czerwonymi. Nie pozwolili jednak protestować pod Kancelarią Premiera, taki widać mieli rozkaz od Nieznanego Sprawcy. Włodek zaliczył kongres Oburzonych i Kongres Ruchu Narodowego – nikt poważny nie chciał nawet z nim gadać, a co dopiero pomóc. Ponad sto dni protestuje przy Rzeczniku Praw Obywatelskich i nic. Wszyscy go mają w d***… Od kilku dni wpadł na pomysl i przychodzi, i stoi pod Belwederem (pałac prezydencki w Warszawie, obecna siedziba Prezydenta RP) i puszcza na głośnego Radio Maryja. Już czwarty dzień stoi. Policjanci przyprowadzają psa antyterrorystycznego, żeby go obwąchiwał. Włodek się wk***wił i teraz zabiera ze sobą parę kawałków kielbasy na akcję pod Belwederem. Pies wariuje, obwąchuje i merda, policjanci są zdezorientowani i mają zajęcie. Ot, kwintesencja sytuacji w naszym Nieszczęśliwym Kraju. Włodek do mnie dzwoni i prosi – żeby się ludzie z kiełbasą pod Belweder zgłaszali. Dla pieska. W ramach protestu. Zeby mafia oddała ziemie i zwierzęta.
    Właśnie znowu zadzwonił i powiedział, że NA RAZIE ma dosyć tej pieruńskiej Warszawy, że wraca do siebie na wieś na sianokosy, żeby jego zwierzęta miały co jeść.
    MAFIO ODDAJ ZIEMIĘ I ZWIERZETA!
    Tel. do Knurowskiego 887049780.
    Wszystko to takie… pomerdane.

    http://www.ekspedyt.org/asadow/2013/06/21/15135_pan-wlodzimierz-knurowski-protestuje-w-warszawie-2.html

    • Wsiok

      Tomasz Domalewski

      Wieloletni redaktor krakowskiego „Dziennika Polskiego”.

      „Krótko o trzech ponoć historykach.
      Tusk Donald, Komorowski Bronisław, Borusewicz Bogdan. Trudno uwierzyć, że niczego nie spamiętali z nauk pobieranych na uniwersytetach. Ale w ich głowach nie tkwi historia Polski, tylko cwaniactwo, które przyswoili znacznie lepiej, a przede wszystkim opłacalniej. Żaden z tych mędrców nawet nie pisnął, słysząc wrzawę wokół niemieckiego kłamstwa o żołnierzach Armii Krajowej. Ich głosy Niemcy musieliby usłyszeć. I odwrotnie – milczenie jest dla Niemców sygnałem, że jeszcze jedno wielkie kłamstwo o Polakach przeszło bez echa, można szykować kolejne. Niemieccy politycy łżą ile wlezie, a polskim, ze strachu, nawet prawda nie przejdzie przez usta.

      Czy wymienieni trzej panowie wiedzą po jaką cholerę poszli studiować historię? Dzisiejszym milczeniem przynoszą wstyd Polsce, ale przede wszystkim swym nauczycielom i uniwersytetom. Mogą powiesić swe dyplomy w miejscach ustronnych. Tyle są dziś warte.”
      http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-tomasza-domalewskiego/56388-tusk-komorowski-i-borusewicz-studiowali-historie-ale-cala-ich-nauka-psu-na-buty-bo-uznali-polityczne-cwaniactwo-za-wazniejsze-od-prawdy