Operacja „Niewinność Muzułmanów” ciągiem dalszym Operacji „Gladio”

(…) Wszystko wskazuje na to, że film  ”Innocence of Muslims”, podobnie jak „Arabska Wiosna”, jest jednym z elementów „kreowania historii” przez światowych banksterów, w taki sposób by efektem końcowym był bankierski rząd światowy. W pierwszym rzędzie dążą oni do utworzenia islamskich religijnych rządów we wszystkich krajach arabskich, a następnie do sprowokowania wojny pomiędzy Islamem i Zachodem. Al Kaida czy Muslim Brotherhood (Braterstwo Muzułmańskie) są oczywiście kontrolowaną opozycją – tworem CIA i Mossadu (…)  

Opublikowanie antymuzułmańskiego filmu „Innocence of Muslims” (Niewinność Muzułmanów), które miało tak przykre reperkusje jak zamordowanie  Chrisa Stevensa, merykańskiego ambasadora w Libii, nie jest jedyną w fali globalistycznych prowokacji. Okazuje się, że w tym samym czasie w Wielkiej Brytanii kanał 4 wyemitował film „Islam, untold story”, w którym reżyser zajmujacy się dotąd wampirami, Tom Holland, udowadnia, że Mahometa w ogóle nie było. Wykorzystuje tu pseudonaukowców rodzaju Patricii Crone, która już wielokrotnie dowiodła swojej tendencyjności i nienawiści do religii Islamu. Film spotkał się z ostrą krytyką i ponad 1000 zażaleń do stacji. W związku z tym będzie prowadzone dochodzenie, czy stacja nie przekroczyła swoich uprawnień, jeśli chodzi o telewizję publiczną.

Antyislamska fobia jest podsycana przez takie syjonistyczne organizacje jak English Defense League (EDL). To właśnie z tego kręgu, z siostrzanej NDL, wywiódł się norweski ludobójca Anders Breivik – na jego stronie na Facebooku były setki osób z tej organizacji. NDL czyli Norwegian Defense League jest kierowana przez dokładnie tych samych ludzi co EDL, a jej członkowie jeżdżą na przeszkolenia do Anglii.

Samo pojawienie się filmu na YouTube nie wywołało zainteresowania, dopiero promocja przez  Terry’ego Jonesa, pastora z Florydy, spowodowała lawinę wejść. Przyczyną była być może kontrowersyjna postać samego pastora, który uważa, że Islam nie jest „kompatybiliny” z wolnym społeczeństwem zachodu. Jeszcze nie tak dawno nawoływał na swojej stronie na Facebooku do palenia Koranu. Istotne jest też, że jeden z wysokich rangą wojskowych ostrzegał pastora, by wycofał swój sponsoring filmu – ten jednak tego nie uczynił. Efekty znamy.

Postać pastora Jonesa jest przykładem w jaki sposób wykorzystywana jest wolność religijna w USA do działań agenturalnych i tak naprawdę nakierowanych na zniszczenie chrześcijaństwa – właśnie przez prowokowanie konfliktów z Islamem. Jones prowadzi mały fundamentalistyczny „kościół” w Gainsville na Florydzie.

To właśnie od Jonesa wyszła informacja, że film został wyprodukowany przez „żyda” i że sfinansowany został przez „100 żydów”. Prawdopodobnie komuś pasuje przypisanie łatki żydom, by dalej zaostrzyć konflikt pomiędzy religiami.

Faktem jest jednak, że producent Sam Bacile, przyznał się do tego, że jest amerykańsko – izraelskim budowniczym nieruchomości. W imieniu Bacile’a występuje specjalista od ubezpieczeń, Steven Klein, który uważa, że nazwisko Bacile jest pseudonimem i że wcale nie jest pewien jego izraelskiego pochodzenia. Wie tylko, że pochodzi z Bliskiego Wschodu. Klein, były żołnierz Marines, poznał Bacile przy piwie.
Dziennikarze Associated Press przypuszczają, że Bacile nazywa się naprawdę Nakoula Basseley Nakoula i jest koptyjskim chrześcijaninem. Z papierów sądowych w sprawach przeciwko Nakoula (oszustwa finansowe) wynika jednak, że wielokrotnie posługiwał się innymi nazwiskami, takimi jak Nicola Bacily czy Erwin Salameh.

Sam Klein jest na oku organizacji Southern Poverty Law Center, która twierdzi, że jest on prawicowym aktywistą, który trenuje paramilitarne oddziały milicji w kościele w Kalifornii, Courageous Christians United, którego jest założycielem. Oddziały te nastęnie organizują protesty antyaborcyjne. Jak wiadomo, Southern Povery Law Center, jest obok żydowskiej religijnej organizacji szpiegowskiej ADL, jedną z najbardziej agresywnych macek syjonazistowskiej sitwy w USA. Tak więc te informacje należy traktować jako dezinformację.

Rzeczywiście, przy dalszej analizie postaci Jonesa, Bacile i Kleina wychodzą ciekawe powiązania. Pastor Jones, jeszcze w 1981 roku, przeniósł się do Kolonii w RFN i założył tam kult religijny o wyraźnych powiązaniach z Mossadem i lożą masońską P2 (o której Benjamin Fiulford mówi, że dokonała zamachu na samolot polskiego Prezydenta, przyp. M.P.). Te z kolei realizowały tzw. Operację Gladio – serie zamachów bombowych w Europie w latach 90-tych, oraz zamordowanie włoskiego Prezydenta Aldo Moro. Jones miał bliskie powiązania z frakcją STASI o nazwie DVD, która była partnerem Mossadu. Tak więc wiadomo kim jest promotor filmu – pastor Terry Jones. To dzięki mackom Mossadu w setkach meczetów, jego słowa stały się znane Muzułmanom.
Operacja „Innocence of Muslims” jest więc ciągiem dalszym Operacji Gladio i biorą w niej udział „tajne armie NATO”.

Wszystko wskazuje na to, że film  ”Innocence of Muslims”, podobnie jak „Arabska Wiosna”, jest jednym z elementów „kreowania historii” przez światowych banksterów, w taki sposób by efektem końcowym był bankierski rząd światowy.  W pierwszym rzędzie dążą oni do utworzenia islamskich religijnych rządów we wszystkich krajach arabskich, a następnie do sprowokowania wojny pomiędzy Islamem i Zachodem. Al Kaida czy Muslim Brotherhood (Braterstwo Muzułmańskie) są oczywiście kontrolowaną opozycją – tworem CIA i Mossadu.

Należy być bardzo ostrożnym z polskojęzycznymi publikacjami nt. tego filmu . Już pojawiają się oskarżenia (np >tu), że został on wyprodukowany przez „chrześcijanina”, choć wszystkie powiązania wskazują na kolejną fałszywą flagę Mossadu i CIA – agencji globalnego terroru bankierów międzynarodowych.

Na podst:

Poniżej przypominam artykuł n.t. Operacji Gladio sprzed 2 lat, który jest skrótem publikacji Stephena Lendmana  – podsumowania książki Danielle Ganser “Tajne armie NATO – operacja GLADIO i terroryzm w Zachodniej Europie” ( http://www.countercurrents.org/lendman150910.htm )

 Tajne armie NATO, czyli kto jest prawdziwym terrorystą

Temat jest raczej nieznany polskiemu czytelnikowi, choć przecież od kilkunastu lat i my jesteśmy członkiem Paktu Północnoatlantyckiego.

“Armie” działały w Europie Zachodniej w czasie tzw. “zimnej wojny”, a cała operacja zostala ujawniona w sierpniu 1990 roku we Włoszech, kiedy to premier tego kraju Giulio Andreotti potwierdził ich istnienie przed komisją senacką badającą terroryzm. Zgodnie z tajnym dokumentem wojskowym z 1959 roku, tajne armie miały podwójne zadanie (stąd nazwa operacji – GLADIO – po łacinie miecz z podwójnym ostrzem, obosieczny):

- jako grupy zaplecza na wypadek sowieckiej inwazji i prowadzenie wojny partyzanckiej na terenach okupowanych przez Sowietów

- prowadzenie specjalnych operacji wewnętrznych na wypadek sytuacji nadzwyczajnych.

Jak się później okazało, serie zamachów bombowych, zabójstw czy nawet masakr w krajach europejskich, którym autorstwo przypisywano bojówkom lewicowym były de facto wykonywane przez osoby powiązane ze strukturami wywiadu wojskowego USA.
Afera wyszła na jaw przy okazji przesłuchań w sądzie w srawie terroryzmu gdy sędzia Felice Casson zaczął się dokładniej bojówkom prawicowym.

W jednym przypadku, w 1972 roku, bomba podlożona w samochodzie zabiła trzech Carabinieri. Winę początkowo przypisywano Czerwonym Brygadom, jednak okazało się, że zamachu dokonał Vincenzo Vinciguerra – skrajnie prawicowy fanatyk. W 1984 roku podczas procesu ujawnil on, że włoskie służby specjalne stały za zleceniem tego zamachu. Z zeznań wynikało, że we Włoszech istnieją tajne siły specjalne, równolegle do służb wojskowych, które się składają zarówno z cywili jak i wojskowych, a ich zadaniem jest przeciwstawienie się Sowietom oraz organizowanie ruchu oporu na terenie Włoch w przypadku inwazji wojsk sowieckich. Vinciguerra dodał też, że wszystkie zamachy i masakry dokonane przez tegrupy miały na celu zastraszenie opinii publicznej, która w reakcji na terror miała się zwrócić do rządu o działania specjalne w celu poprawy bezpieczeństwa, a to z kolei wprowadziłoby represje wobec lewicy.

Były dyrektor CIA William Colby (później zabity w podejrzanej kraksie samolotowej) w swoich pamiętnikach przyznał, że tajne armie były kreacją CIA i powstały niedługo po II wojnie światowej. Składały się z jak najmniejszych grup zaufanych ludzi.

Parlament Europejski w specjalnej rezolucji ostro skrytykował te organizacje, które funkcjonowały i prawdopodobnie nadal funkcjonują kompletnie poza prawem, gdyż ta działalność nie podlega kontroli parlamentarnej. To z kolei rodzi “potrzebę pełnego dochodzenia na temat ich natury, struktury, celów i innych aspektów” – czytamy w rezolucji PE. Takie dochodzenia zostały przeprowadzone tylko we Włoszech, Belgii i Szwajcarii.

Amerykańska administracja G.W. Busha nie komentowała wyników tych dochodzeń z obawy, że moglo by to skłócić sprzymierzeńców w planowanej wojnie z Irakiem.

Operacja Gladio jest kontynuacją tzw. CCWU – Clandestine Committee of the Western Union (Tajny Komitet Unii Zachodniej) powołanego po powstaniu NATO w 1949 roku, który w 1951 roku został zastąpiony przez Clandestine Planning Committee (Tajny Komitet Planowania). W 195 7 roku została powołana druga tajna armia o nazwie Allied Clandestine Committeee (Zjednoczony Tajny Komitet) powołaby przez Głównodowodzącego NATO w Europie.
Trzonem tej armii byli zatwardziali antykomuniści, głównie prawicowi, ale byli także i naziści, których celem było zapobieżenie inwazji ze strony Rosji Sowieckiej, co jak wiadomo było bardzo mało prawdopodobne.

Autor artykułu dodaje na końcu: “Ameryka do dnia dzisiejszego jest czołowym światowym czynikiem sponsorowanego terroryzmu państwowego zarówno w kraju jak i za granicą. W procederze wiodą prym agenci CIA, FBI i Homeland Security, a ich działalność ma niewiele wspólnego z poszanowaniem prawa czy też wartości takich jak wolności demokratyczne, prawa człowieka, wolność osobista i równość wobec prawa. Ta niekorzystna działalność może zostac powstrzymana tylko przez świadomą zagrożenia opinię publiczną.”

Tajne armie NATO działały i być może nadal działają w takich krajach jak Dania, Finlandia, Norwegia, Luxemburg, Szwajcaria, Austria i Holandia – tam miały za zadanie obronę kapitalizmu przed komunizmem i lewicą. Natomiast w takich krajach jak Turcja, Niemcy, Francja, Hiszpania, Portugalia, Belgia, Szwecja i Grecja, brały aktywną rolę w zamachach terrorystycznych, kóre miały na celu zastraszenie społeczeństwa.

Do spektakularnych zamachów które były dziełem tych “tajnych armii” można zaliczyć np. masakrę 38 uczestników obchodów 1-Majowych w istambule w 1977 roku, udział w puczu w Grecji w 1967 roku, podczas którego aresztowano 10,000 ludzi, spośród których wielu torturowano i zabito, liczne zamachy terrorystyczne w Europie Zachodniej itd.

Ciekawe jest to, że wielu polityków lewicy wiedzialo o tych organizacjach i nie podejmowało żadnych działań.
Można więc wyciągnąć wniosek, że “tajne armie” to nic innego jak narzędzie do wprowadzania praw totalitarnych i zamordyzmu, a to z kolei ma być gwarantem do zaistnienia tzw. “rządu światowego”, który nie tolerowałby opozycji politycznej w jakiejkolwiek postaci.

Jak już teraz jest wiadomo, zagrożenie ze strony Związku sowieckiego było raczej iluzoryczne, wywiad zachodni musiał o tym wiedzieć, jednak mimo to tworzono pozory zagrożenia poparte indoktrynacją medialną, a to z kolei uzasadniało istnienie tajnych armii.

Należałoby zapytać czy możliwe jest by i w Polsce istniały “tajne armie” NATO cz też jakichś innych struktur. Sądząc z tego co się dzieje można mieć wrażenie, że tak jest – są bowiem ludzie działający na różnyc frontach, od polityki poprzez media, sądy, edukację po służbę zdrowia, którzy realizują wspólną politykę niszczenia społeczeństwa polskiego i niekorzystne dla niezawisłości państwowej działania.

Katastrofa samolotu prezydenckiego, a także podobna sprzed 2 lat katastrofa samolotu CASA z 16 wysokiej rangi oficerami, każe przypuszczać, że w naszym kraju może być od lat prowadzona cicha wojna z udziałem tajnych struktur terrorystycznych, które mają swojego sponsora – choć niekoniecznie w NATO.

119 comments to Operacja „Niewinność Muzułmanów” ciągiem dalszym Operacji „Gladio”

  • grey

    Jo ta zacząłem się przejmować kiedy wybuchła rewolucja w tych wszystkich krajach w tamtym roku.
    Dziwiłem się dlaczego prezydenci, którzy byli marionetkami USA zostają zastąpieni radykalnymi fanatykami, którzy nie ukrywają tego, że chcą Zachód wyczyscić z mapy.
    I w tym momencie czytam kolejny raz protokoły i znowu znajduję wytłumaczenie tej sytuacji:/

  • jowram

    Już 11 września, w kolejną rocznicę 9/11, ukaże się najnowsza książka Sławomira M. Kozaka, zatytułowana PRZECHWYCENI.

    PRZECHWYCENI, to książka o przechwyconych i zablokowanych 11 września 2001 roku, w ramach celowych działań realizatorów amerykańskiej tragedii, żywotnych dla obronności kraju, informacjach. O przechwyconych i celowo zmienionych poleceniach dla załóg myśliwców … przechwytujących! O ogromnym, przerażającym kłamstwie 9/11.

    Ale jest to też rzecz o przechwyconych dowodach na zaprzaństwo komisji śledczej, zdradę administracji rządowej oraz niewydolność aparatu państwowego, którego podstawowym zadaniem była ochrona kraju i obywateli. O przechwyconych przez dociekliwych ludzi depeszach lotniczych, ukazujących z nieubłaganą precyzją, prawdę 9/11.

    Jest więc to książka o zwycięstwie prawdy nad kłamstwem. O tym, że wykorzystywane przez zamachowców najnowsze zdobycze techniki, z czasem obracają się przeciw nim samym.

    O tym, że fałszowanie danych radarowych, zapisów czarnych skrzynek i nagrań z kokpitów, w efekcie końcowym, w zderzeniu z determinacją ludzi szukających wyjaśnień i ich techniczną wiedzą, nie zdają się na nic.

    Z tego powodu, jest to więc książka o nadziei.

  • Frasyniuk…

    To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie. Prymas Stefan Wyszyński……