Czy Jan Szyszko realizuje zamach na polskie lasy?

Wątpisz w to co jest napisane poniżej? TU JEST LINK DO OŚWIADCZENIA MAJĄTKOWEGO POSŁA SZYSZKO:
http://orka.sejm.gov.pl/osw8.nsf/0/6F89B80BDC1CFA91C1257FA10049A5D2/%24File/OSW81_390.pdf
Na Facebooku krąży następujący wpis:

Igor Łyjak, 3 marzec o 22:23 ·

Niech ktoś to sprawdzi, bo aż się wierzyć nie chce… Minister Środowiska, ten od wycinki, faktycznie może mieć największy interes w swojej ustawie. Wg oświadczenia majątkowego z 2016 roku, strona 3 (dostępne tutaj http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/posel.xsp?id=390&type=A) ma (uwaga!) 1 670 000 hektarów. Milion sześćset siedemdziesiąt tysięcy hektarów ziemi. Dla porównania: to około 95 razy więcej niż powierzchnia Bydgoszczy, i niemal tyle, co całe województwo kujawsko-pomorskie (1 797 100 hektarów) BTW, kto to jest, do cholery? W oświadczeniu są podane chyba ceny zakupu, bo są dokładne daty. Zapłacił za to 108 985 000 zł. Prawie 110 milionów złotych. Ile to teraz warte, nie wiem. A ile razy ten grunt podrożeje, jak nie będzie na nim drzew, tylko będzie można budować? 10-krotnie, 100-krotnie?!? Czyli nie będzie to warte 100 milionów, tylko miliard? 10 miliardów złotych? Niech to jeszcze ktoś sprawdzi z kalkulatorem, bo ja liczę i oczom nie wierzę. No i podzielcie się tą wiadomością z innymi.

Należało by tę informację dokładnie zbadać w trybie dostępu do informacji publicznej, co nie wątpię czyni to już wiele osób i organizacji. Jeśli informacje są prawdziwe, to możemy mieć do czynienia z czymś więcej niż korupcyjną próbą wzbogacenia się. Być może cały leśny majątek Polski jest już w rękach obcego kapitału, bowiem nie wierzę, że Jan Szyszko miał dostęp do tych pieniędzy. W ogóle czy taki zakup jest dopuszczalny prawnie?! Jak się mają do tego plany zmian prawa odnośnie wycinki drzew?

294 myśli na temat „Czy Jan Szyszko realizuje zamach na polskie lasy?

  1. Zobaczcie, co się dzieje z rezonansem Schumanna dnia 12.03.2017. Same białe pola dnia 12.03.2016, co pokazuje trwale utrzymującą się częstotliwość powyżej 40 Hz.

    http://sosrff.tsu.ru/?page_id=7

    Jak stwierdzają na stronie Kochane Zdrowie w artykule dotyczącym powyższego, jeszcze nigdy czegoś takiego nie było.

  2. No patrzcie tyle tu informacji a Szyszko nic z tego sobie nie robi.A mediach innych CISZAAAAAAAAAAAA

  3. Nie chcę być niegrzeczny, ale czy autor skończył jakąś szkołę (chociażby podstawówkę)????
    170000 m2 w oświadczeniu to nie to samo co 1700000ha!?!?!? to tylko 17ha- czyli małe gospodarstwo rolne…podpowiem 10000m2=1ha 😉

    • Gadaj zdrów. Po co miałby kupować na raty 17 ha, kiedy w tamtym okresie 1ha to rónowartość dwóch prosiaków? Zapytaj jakiegokolwiek rolnika ile kosztowała ziemia i ile teraz. Dodam, że świnki kosztują niemal tyle samo co kiedyś.

  4. Widzę, że nie odpuszczacie, a temat jest wałkowany już na trzech stronach. Coś jak z płaską ziemią.

    Raz facet pisze w oświadczeniu 1,7 mln „hektarów”, w innym miejscu „metrów”. Gdzieś jest błąd. Nie wiem jaką miał intencję, w jakim był stanie gdy to pisał, ale są tu ewidentne błędy. I to nie mogą być hektary.

    Popatrzcie na pierwszą transakcję. Gdyby w 1994 kupił 313 564 hektarów za 25 mln zł przed denominacją (po denominacji 2536,80 zł), to za każdy hektar płaciłby 0,00819 złotych obecnych, a więc mniej niż dzisiejszy 1 grosz. Jest to kompletnie niedorzeczne. Gdyby to były metry to działka miałaby 31,36 ha, a za każdy hektar płaciłby 80 zł i 92 grosze. To też bardzo mało, ale też bliższe logice.

    Po drugie chyba nie każdy jest w stanie sobie wyobrazić ile to jest 1,7 mln hektarów. Dla porównania 9 mln hektarów stanowią wszystkie lasy w PL, państwowe i prywatne. Daje to prawie 30% powierzchni naszego kraju. A 1,7 mln ha to 5,6% pow. kraju! Czyli 2,5 średniego województwa w PRL, albo prawie 1 obecne.

    Podałem przykład największego oficjalnego posiadacza ziemskiego w USA, który ma zaledwie 0,9 mln. W kraju, w którym jadąc ze wschodu na zachód przemierza się kilka stref czasowych….

    Po trzecie, jak ktoś kiedyś przeglądał rejestry, tam nie ma takich ogromnych działek, więc zestawienie byłoby kilkustronicowe.

    Jak na profesora Szyszkę 170 ha ziemi to też bardzo dużo. Niejaki Piskorski (Paweł, ex prez. W-wy) kupił sobie kiedyś 360 ha lasu. Media aferę rozdmuchały, bo nie miał pokrycia na zakup. Tłumaczył się handlem antykami (uwaga! na rynku antyków – bardzo wąskie i hermetyczne środowisko – w ogóle nie był znany i nikt go nawet nie kojarzył). Ale oczywiście sprawę wyciszona, Izba Skarbowa „nie dopatrzyła się” przestępstwa…
    Wiecie jakby temat był drążony gdyby okazało się, że Szyszko nagle jest posiadaczem 1,7mln hektarów ??? Komisja śledcza już byłaby powołana.

    Korupcja była jest i będzie, ale ludzie myślcie. Nie można wierzyć we wszystko, kto i cokolwiek napisze. Nawet sam Szyszko.

    • Kwoty pasują, są w nowych złotych. Ostatnia wpłata w 2006 roku. Czy masz gdzieś oświadczenie Szyszko, że się pomylił?
      Sprawa się rozdmuchała, dlaczego więc Szyszko nie wystąpi w TVP z dokumentami i nie pokaże jak wygląda jego majątek?
      Jeśli ktoś chciałby przejąć w sposób kryminalny polskie lasy, to zrobiłby to formalnie po cichu, a potem legislacyjnie to zatwierdził. Była by wtedy pewność, że nikt ich nie przejmie.
      Niestety, tak to mi wygląda, że polskie lasy zostały wysprzedane, a Szyszko jest słupem dla mafii.

      • On tam miesza wszystko. Kwoty, lata zakupu (w 1988 nie było jeszcze AWRSP, ale w 1991), metry z hektarami. Na pewno zestawienie jest nierzetelne, bałaganiarskie (może celowo? wszak pisano, że Szyszko był zamieszany w wiele kontrowersyjnych projektów-afer: Rospuda, odsunięcie obswodnicy Warszawy w Wesołej, Puszcza białowieska, teraz lasy…)
        A oto co napisałye media mainstreamowe, bądź co bądź niezbyt przychylne mu:

        http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/jan-szyszko-oswiadczenia-majatkowe-i-nieruchomosci,717400.html
        „Na podstawie podanych przez ministra cen zakupu, nie sposób oszacować obecnej wartości jego posiadłości. Zwłaszcza, że część ziem kupił w 1994 roku, a więc przed denominacją, a wartość do dziś podaje w starych pieniądzach.
        Potwierdza to w wyjaśnieniach składanych do oświadczeń majątkowych mówiąc, że nie mogąc oszacować rynkowej wartości swego gospodarstwa, podaje ceny zakupu spisane z aktów notarialnych.”

        https://www.wprost.pl/kraj/10045574/Afera-hektarowa-rozwiazana-Minister-nie-jest-wlascicielem-5-proc-powierzchni-kraju-po-prostu-pomylil-jednostki-miary.html
        „Ministerstwo Środowiska sprostowało sprawę majątku szefa resortu Jana Szyszki. Z jego oświadczeń majątkowych wynikało, że wykupił ponad 1,67 mln hektara ziemi. Tymczasem, jak przekonuje MŚ, w oświadczeniu Szyszko omyłkowo wpisał hektary zamiast metrów kwadratowych. ”
        „Jak informuje resort, w oświadczeniu majątkowym ministra „wystąpiła oczywista omyłka pisarska”. „W punkcie VI oświadczenia majątkowego zamiast jednostki miary metr kwadratowy został wpisany hektar. Tymczasem rzeczywista powierzchnia ziemi, którą posiada prof. Jan Szyszko, wynosi 1702708 m2. Wartość ta została podana w punkcie II.3 oświadczenia majątkowego” – przekazał resort. ”

        W Wolnych Mediach pojawił się taki oto komentarz:
        ‚AKTUALIZACJA: Istnieje prawdopodobieństwo, że poniższe dane ilościowe są niepoprawne. Winna „sensacji” jest kiepska znajomość matematyki u ministra Szyszko, który z powodu mylenia metrów kwadratowych z hektarami, urósł do największego prywatnego obszarnika w Polsce. W każdym razie nawet jeśli nie posiada tak wielkiego majątku, jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, kwestie matematyczne dyskredytują go jako osobę nadającą się do sprawowania stanowiska ministra. Co jak co, ale minister powinien umieć rachować.”

Możliwość komentowania jest wyłączona.