We wtorek Putin zapobiegnie III wojnie światowej. Wszyscy przywódcy zachodni powinni zostać aresztowani.

Widać jak na talerzu jaki jest kierunek działania banksterskiej sitwy. Wczoraj Miedwiediew i Ławrow na forum 52. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa słusznie obarczyli zachód odpowiedzialnością za nową zimną wojnę (w podtekście III wojnę światową). Turcja wraz Arabią Saudyjską rozpoczynają interwencję zbroją w Syrii po tym, jak siły syryjsko – rosyjskie zdobyły przewagę przed banksterską armią tzw. ISIS, niszcząc olbrzymie konwoje ze zrabowaną Syrii ropą naftową przewożoną do Turcji. Takie działanie było do przewidzenia, gdyż zarówno Turcja jak i Arabia Saudyjska są w rękach judeo-satanistycznej mafii i realizują jej interesy. By zapobiec III wojnie światowej, Putin  zaczyna wyciągać swoje asy z rękawa…

Mailem od prof. Marii D. Majewskiej:

Bomba informacyjna Putina

W najbliższy wtorek W. Putin ma ogłosić całemu światu dokument ujawniający, że reżimy USA i zachodnich krajów oraz kartele farmaceutyczne od lat z premedytacją zniewalają, okaleczają i zabijają toksycznymi szczepieniami miliony dzieci na świecie. To może być przełom w szczepiennym terrorze i Putin urośnie do roli zbawcy ludzkości. Jakże odwróciły się role i postawy krajów zachodnich i Rosji. W USA kandydat prezydencki Donald Trump też publicznie ogłosił, że szczepienia wywołują autyzm

143 comments to We wtorek Putin zapobiegnie III wojnie światowej. Wszyscy przywódcy zachodni powinni zostać aresztowani.

  • Vismaya

    Marek,
    Apokalipsa to jest dziś u ciebie na blogu …
    musisz coś zrobić z serwerem ….. bo ci całkiem blog padnie ….

    i dla takiej Romy to będzie prawdziwa Apokalipsa bo gdzie będzie ścigać demony,
    chyba, że JB przyjmie ją za swoją sekretarkę na sursuma …

    a wtedy to już będziemy mieć pełny rozkwit Polski …
    pod hasłem:
    Prawda, Wiara i Sprawiedliwość! 😉

    I będą Polacy szukać schronienia na emigracji … ale już pewnie na księżycu …
    na tym globie wszędzie dopadnie ich sprawiedliwość i wiara tej pary.

  • katerina404

    PATRZCIE ZŁODZIEJOM MAŁO BEZPRAWNYCH PODATKÓW

    Internet miał być darmowy – zyski z reklam i usług porno generują zysk multikrotny – za to się weźcie kurwy – a Nam zapłaćcie jeszcze za to ,że wasze łby siedzą jeszcze na szyjach !
    Wkurwcie Nas to wam spadną !

    http://parezja.pl/unia-chce-zniszczyc-internet-nowym-podatkiem/

  • katerina404

    PATRZCIE ZŁODZIEJOM MAŁO BEZPRAWNYCH PODATKÓW

    Internet miał być darmowy – zyski z reklam i usług porno generują zysk multikrotny – za to się weźcie kurwy – a Nam zapłaćcie jeszcze za to ,że wasze łby siedzą jeszcze na szyjach !
    Wkurwcie Nas to wam spadną !

    http://parezja.pl/unia-chce-zniszczyc-internet-nowym-podatkiem/

  • katerina404

    NIE KIJEM GO TO PAŁĄ – ACTA WPROWADZANE OD ZADU

    Najbardziej dysfunkcyjni ludzie na planecie, alkoholicy, złodzieje, narkomani i zboczeńcy wszelkiej maści oraz nie bójmy się używać mocnych sformułowań bandyci i mordercy dzieci i dorosłych, okropnie się przejęli pornografią w sieci, którą sami tworzą i w dodatku jako zboczeńcy sami się nią nasycają, BA nawet więcej, promują wszelkiego rodzaju zboczenia i zdziczenia.

    Teraz po POZOREM „walki” z PORNOGRAFIĄ wprowadzają ACTA tylnymi drzwiami. Nie wiem kto się łapie na tą ordynarną ściemę, ale ja na pewno NIE.

    Zaczyna się powtórka z rozrywki Unio-rządowej. Nie wyszło ACTA !!! To jeszcze raz ,czyli zgodnie z polskim przysłowiem „NIE KIJEM GO TO PAŁĄ”
    Jako jeszcze jedno kółeczko w łańcuchu kajdan wolności już ustawa 1066 jest….haracz 100 euro dla Żydów ocalałych z holokaustu niemieckiego płacony przez Polaków…oj tych ogniw jest już dużo….farmacja i chemy to też ogniwa tego samego łańcucha…

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/unia-europejska-wprowadza-kontrole-internetu-bedzie-nowa-umowa-acta-dla-wszystkich-krajow-2016-01

  • katerina404

    POLSKA KRAJEM BIAŁYCH NIEWOLNIKÓW

    Jesteście pod potężnym wpływem masowej międzynarodowej i krajowej maszyny propagandowej.

    Wmawia Wam się, że jesteście wolni i szczęśliwi. Od 25 lat rządzą Wami pozeranci, manipulanci, ignoranci, fałszywi ludzie, którzy manipulują wyborami. Działają wbrew interesom Polaków. i liżą dupy banksterom i innym szujom. Dlatego ze strachu przed narodem ściągają obce wojska. Nie ze strachu przed Rosją jak się ciemnym wmawia, ale w obawie przed buntem narodu, który może zrobić im niezły Majdan. Obawiają się buntu naszej policji i wyroków na oszustach.

    Szukamy zatem nowego, skutecznego, silnego lidera, który pogoni te ŚMIERDZĄCE GÓWNO. I oby to nie był człowiek pokroju PETRU SWETRU

    https://www.youtube.com/watch?v=OzIHlUJpIbk

  • Mariusz

    Trzech dziennikarzy zostało zabitych przez rząd w tym samym dniu.
    https://www.youtube.com/watch?v=3ah_E84q77Q

  • Peryskop

    Pani profesor się wkurzyła, i to słusznie!

    prof. Anna Raźny
    10 lutego 2016

    Media publiczne – czyli rządowe i polityczne

    Hasło wyborcze PiS – „media narodowe” – było świetnym projektem manipulacyjnym, starannie przemyślanym i dokładnie realizowanym.

    W kampanii wyborczej PiS podkreślał konieczność „odzyskania” mediów i przekazania ich narodowi. Sprytni twórcy tego punktu programu zwycięskiej partii posłużyli się nawet odpowiednimi terminami, obliczonymi na oczekiwaną reakcję ich odbiorcy – głos poparcia. Hasło wyborcze PiS – „media narodowe” – było świetnym projektem manipulacyjnym, starannie przemyślanym i dokładnie realizowanym. Od lat przecież mówi się w Polsce – niewątpliwie słusznie – o prasie i mediach polskojęzycznych, gdyż przytłaczająca ich większość znajduje się w obcych, nie polskich rękach. Pomysł „mediów narodowych” miał być odpowiedzią na powszechne przekonanie o tym, że polskojęzyczne kłamią, handlują prawdą, piorą nasze mózgi – dlatego, że nie są polskie. Natomiast publiczne czyli polskie też kłamią, bo podlegają rządzącej koalicji PO-PSL. Jeśli publiczne są polskie, to szatańskim pomysłem było zastąpienie ich nazwy słowem: narodowe. To ostatnie pojęcie zostało bowiem przeciwstawione pojęciu: polskie, nie zaś: publiczne. Co ważniejsze natomiast, dzięki tej manipulacji znika z pola widzenia problem równie istotny jak media publiczne – obecność obcego kapitału na polskim rynku mediów – zarówno prasowych, jak i audiowizualnych – i prowadzona dzięki niemu antypolska polityka komunikacyjna. Potwierdza to mała ustawa medialna – określana także jako kadrowa – która weszła w życie. Jest ona całkowicie pozbawiona jakichkolwiek odniesień do panujących w Polsce obcych koncernów medialnych. Wierzyć się nie chce, że pomysłodawcy „mediów narodowych” mieli aż 8 lat na opracowanie ich koncepcji i miliony złotych do dyspozycji z kieszeni polskiego podatnika w formie subwencji partyjnej – i nawet nie dotknęli, jak na razie, niezwykle ważnego dla współczesnej Polski problemu – obcych na jej terenie mediów. Tym bardziej nie mogli dotknąć fundamentalnych – choć może skomplikowanych dla potęg intelektualnych PiS – takich zagadnień ujmujących obiektywizm i wiarygodność wszelkich typów komunikacji medialnej, jak: perswazja-manipulacja-propaganda, czy symulacja-dysymulacja-symulakry. Z głoszonej „dobrej zmiany” wyszła w tym wypadku udana manipulacja świadomością Polaków, ukierunkowana na obecnym etapie jedynie na zajęcie miejsc w mediach publicznych – jak na razie polskich – okupowanych dotychczas przez poprzednią ekipę rządową.

    Manipulowanie pojęciami: polskojęzyczne, polskie, narodowe miało na celu uzyskanie nie tylko poparcia wyborczego, ale również zaufania Polaków, w dodatku w sferze nie tylko politycznej, ale także tych innych, które obejmuje kategoria prawdy. Nade wszystko w sferze poznawczej i aksjologicznej. Miało zrodzić przekonanie, że dzięki PiS media publiczne będą nie tylko przekazywać wreszcie prawdę, ale również dzięki niej będą pozytywnie wpływać na nasze społeczeństwo, nieustannie dzielone i konfliktowane, a w dodatku atakowane z jednej strony prymitywną propagandą proamerykańską, pronatowską i probanderowską – z drugiej antyrosyjską. Manipulowanie kluczowymi pojęciami – atrybutami – mediów publicznych miało także umacniać „wspólnotę”, o której mówił w kampanii wyborczej prezydent Duda i do której odwołuje się obecnie niemal w każdym swoim wystąpieniu. Nigdy jednak – co tuszują usłużne „media narodowe” – nie precyzuje, która jest dla niego najważniejsza: narodowa? polska? kulturowa? religijna? cywilizacyjna? Często bowiem pojęcie to pada w kontekście UE, USA, NATO, Grupy Wyszehradzkiej, Ukrainy etc. Nigdy, oczywiście, nie obejmuje żadnej – również kulturowej i chrześcijańskiej – formy jedności z Rosją. Każda bowiem wspólnota, którą ma umacniać obecny prezydent RP poprzez „media narodowe” – okazuje się – musi być skierowana przeciwko Moskwie, która istnieje tylko po to, aby nam zagrażać.

    Wyborcy uwierzyli i wierzą nadal, że przejęte przez PiS media publiczne „służą” – jak to górnolotnie określa cały obóz tej partii – narodowi. Nie tylko przeciętnemu Polakowi, do którego zwracał się PiS w kampanii wyborczej – ale również temu, który znajduje się na dole drabiny społecznej, a są ich miliony. Do nich nade wszystko apelował – emerytów, których nie stać na leki, osób pozbawionych pracy, zatrudnionych na śmieciowych umowach czy tych, których dzieci głodują, a jeśli są dorosłe, muszą wyjeżdżać za pracą do Wielkiej Brytanii. Oni nadal wierzą, że są celem rządów zwycięskiej partii i nadal stanowią trzon jej zwolenników. Stratedzy PiS założyli, że dołączona do pakietu socjalnych haseł wyborczych koncepcja „mediów narodowych” jest dla tych milionów na tyle subtelna, że nie połapią się w zaserwowanej im manipulacji. Przeciwnie, będą przekonani, że to ich media. Są przecież narodem, oczywiście, polskim. „Narodowe” będą więc im nade wszystko służyć. Niewielu z nich zadało sobie pytanie:…

    • Graża

      z protokołów mędrców syjonu:

      § 10. Jak owładnąć opinią społeczną?

      Aby owładnąć opinią społeczną, należy ją doprowadzić do dezorientacji, głosząc z różnych stron tyle poglądów społecznych i tak długo, dopóki goje nie zbłądzą w tym labiryncie i nie zrozumieją, że najlepiej jest nie mieć żadnych przekonań co do spraw politycznych, których społeczeństwo nie może być świadome, bowiem świadomy jest ich tylko ten, kto kieruje społeczeństwem. Oto tajemnica pierwsza.

      Druga tajemnica, której posiadanie jest konieczne dla sprawowania z powodzeniem rządów, polega na tym, by o tyle rozplenić wady narodowe, przyzwyczajenia, namiętności, warunki współżycia, aby nikt nie mógł zrozumieć tego chaosu, oraz aby ludzie przestali pojmować się wzajemnie. Środek ten posłuży jeszcze do zasiania waśni wśród wszystkich partii, do rozczłonkowania sił zbiorowych, które nie chcą jeszcze ukorzyć się przed nami, do wyzucia z odwagi wszelkiej inicjatywy osobistej, zdolnej choć trochę szkodzić sprawie naszej. link:http://www.zbawienie.com/pms.htm

    • Graża

      protokół VII tychże pms: § 4. Tajemnica jako czynnik powodzenia w polityce

      Głównym czynnikiem powodzenia w polityce jest tajność jej zamierzeń: słowa nie powinny być zgodne z działaniami dyplomaty.

    • Graża

      protokół VII: § 5. Opinia publiczna i prasa

      Do czynności pożytecznych dla naszego obszernego planu, bliskiego już upragnionego końca, winniśmy zmuszać rządy przy pomocy rzekomo opinii publicznej, urobionej w tajemnicy przez nas za pośrednictwem tak zwanego ,,wielkiego mocarstwa”, czyli prasy, pozostającej z małymi wyjątkami, z którymi liczyć się nie warto – całkowicie w naszych rękach.

      • Graża

        PROTOKÓŁ XII: § 5. Dziennikarstwo i literatura w państwie syjońskim

        Odnośnie do prasy – to obciążymy ją zarówno, jak i wszelkie druki, podatkiem, pobieranym w markach od arkusza oraz kaucjami. Książki, liczące mniej niż trzydzieści arkuszy, będą płaciły podatek zdwojony. Zaliczymy je do kategorii broszur żeby z jednaj strony zmniejszyć liczbę wydawnictw periodycznych stanowiących najskuteczniejszą truciznę drukowaną, z drugiej zaś – środek ten zmusi literatów do pisania książek tak obszernych, że nikt nie będzie ich czytał, zwłaszcza wobec ich drożyzny. Nasze wydawnictwa własne, mające zwrócić ruch umysłów w kierunku przez nas wybranym, będą tanie i zyskają wielką poczytność. Podatki położą kres lichym płodom literackim, system zaś kar wytworzy zależność literatów od nas. Gdyby nawet znaleźli się chętni do pisania przeciwko nam, to jednak nie znajdą wydawców, którzy by podjęli się drukowania. Przed przyjęciem do druku jakiegokolwiek dzieła wydawca albo drukarz będzie musiał wyjednywać od władz pozwolenie. W ten sposób zawczasu poznamy knowania, skierowane przeciwko nam i zanulujemy je, ogłaszając wcześniej wyjaśnienia na ten sam temat.

        Literatura i dziennikarstwo są to dwa najważniejsze czynniki wychowawcze, dlatego też rząd nasz będzie właścicielem większości dzienników. Scentralizuje to wpływ szkodliwy prasy prywatnej, a zarazem stworzy olbrzymi wpływ na umysły. Jeżeli wydamy pozwolenie na 10 dzienników, to sami wytworzymy 30 i będziemy stale utrzymywać stosunek ten. Ogół nie powinien domyślać się tego, wydawane więc przez nas dzienniki będą z pozoru krańcowo przeciwnych kierunków i zdań, co wzbudzi do wydawnictw tych zaufanie i pociągnie do nich przeciwników naszych, nie domyślających się niczego. W ten sposób wpadną oni w nasze sidła i będą unieszkodliwieni.

        Na planie pierwszym będą stały organy o charakterze ściśle urzędowym. Te będą pilnowały zawsze naszych interesów, toteż wpływ będą posiadały bardzo nikły. Na drugim planie umieścimy półurzędówki, których zadaniem będzie – nęcenie obojętnych. Trzeci plan zajmie nasza, rzekomo, opozycja, w której bodajby jeden z organów będzie stanowił antypody nasze. Przeciwnicy nasi będą uważali ową, rzekomą opozycję, za zwolenników swych i otworzą przed nami karty.

        Dzienniki nasze będą przedstawiały kierunki najrozmaitsze: arystokratyczny, republikański, rewolucyjny, a nawet anarchistyczny, będą one posiadały sto rąk, z których każda będzie wyczuwała puls jakiegoś kierunku myśli społecznej. Kiedy puls zacznie bić w sposób przyspieszony, wówczas ręce te zwrócą opinię w kierunku celów naszych, bowiem osobnik podniecony traci rozsądek i łatwo poddaje się nakazom. Głupcy, którzy będą myśleli, że powtarzają zdanie dziennika, reprezentującego ich obóz powtarzać będą nasze myśli lub te, które będą dla nas pożądane. Wyobrażając sobie, że kroczą za organem partii swojej, będą szli za sztandarem, który my im wywiesimy.

        Chcąc skierować odpowiednio do tego milicję gazetową, musimy całą sprawę zorganizować ze szczególną dbałością. Pod nazwą centralnego wydziału prasowego stworzymy zebrania literackie, na których agenci nasi będą niepostrzeżenie rzucali hasła i dawali sygnał. Sprzeciwiając się, zawsze powierzchownie, naszym poczynaniom, bez dotykania jednak ich istoty, organy nasze będą prowadziły polemikę bezwartościową z dziennikami urzędowymi jedynie w tym celu, aby dać nam przyczynę do wypowiedzenia się więcej szczegółowo, niż to mogliśmy uskutecznić w pierwiastkowych oświadczeniach urzędowych. Rzecz prosta, iż będzie to z pożytkiem dla nas.

        Napaści na nas spowodują jeszcze i to, że poddani upewnią się co do zupełnej swobody gadania, nasi zaś agenci będą mieli podstawy do twierdzenia, że dzienniki występujące przeciwko nam, zajmują się czystą paplaniną, bowiem nie są zdolne znaleźć istotnych przyczyn do rzeczowego obalenia treści rozporządzeń naszych

        Podobne, niedostrzegalne dla uwagi społecznej, niemniej jednak pewne, zarządzenia w sposób najpewniejszy skierują zaufanie w stronę rządu naszego.
        Dzięki tym zarządzeniom będziemy w zakresie spraw politycznych, w miarę potrzeby pobudzali lub uspokajali umysły – przekonywali lub dezorientowali, przez drukowanie to prawdy, to znów kłamstw, to pewnych danych – to znów przeczenia im, odpowiednio do tego, czy przyjęto je dobrze, czy też źle. Zawsze jednak będziemy ostrożnie badali grunt, zanim uczynimy krok. Będziemy odnosili nad przeciwnikami naszymi pewne zwycięstwa, bowiem tamci nie będą rozporządzali organami prasy, w których mogliby wypowiedzieć się całkowicie, a to z powodu wymienionych wyżej zarządzeń przeciwko prasie.

        Kamienie probiercze, użyte przez nas w prasie trzeciej kategorii, będą w razie potrzeby energicznie niszczone przez urzędówki nasze.

  • Peryskop

    …Niewielu z nich zadało sobie pytanie: dlaczego nie polskie? Czy słowo ”polskie” w nazwie przynosi wstyd, obciach, że trzeba je schować, ukryć, zamienić? I choć już mała ustawa medialna dowiodła – podobnie jak inne wprowadzone w życie – że tu nie idzie o owe miliony – dzięki którym PiS wygrał wybory – manipulacja trwa.

    Nikt niczego nie wyjaśnia, za nic nie przeprasza – mimo że rządzący mają do dyspozycji nie tylko „media narodowe”, ale również sprawujące rząd dusz media katolickie i prawicowe.
    W pisowskiej zbitce słów: „media narodowe” zawarte są dwa ważne przekazy. Media publiczne – przywrócone suwerenowi, o którym tak często mówi obóz PiS, czy też wspólnocie, na którą powołuje się prezydent – będą wreszcie mówić prawdę, a co za tym idzie – będą uczciwe, rzetelne, obiektywne. Drugi przekaz jest cyniczną grą w sferze świadomości narodowej Polaków. Określenie „narodowe” miałoby stać się ekwiwalentem polskości czy nawet lepszym jej zamiennikiem. I tu zaczyna się dokonywana – w majestacie już sprawowanej władzy – manipulacja tymi dwoma pojęciami. Pisowska socjotechnika sugeruje, że „narodowe” jest lepsze od „polskie” nie tylko w debacie na temat mediów. Niektórzy nawet zaniepokoili się, że dojdzie w tzw. dużej ustawie medialnej także do zmiany nazw: Telewizja Polska, Polskie Radio, Polska Agencja Prasowa. Zdyskredytowana ich przynależność do narodu i państwa polskiego zostałaby w ten sposób jedynie symboliczne potwierdzona. Nawet w PRL nie zdobywano się na taką manipulację słowami-kluczami ważnymi dla określenia tożsamości narodowej Polaków. Są to bowiem jej stałe dane, nierozerwalnie ze sobą powiązane na tym samym poziomie znaczenia – nie ma wspólnoty polskiej bez pojęcia narodu, nie ma narodu bez jego specyfikacji kulturowej, religijnej, historycznej. Istota pisowskiej manipulacji polega na tym, że „polskie” potraktowane zostało jako nieadekwatne do „narodowe”, a nawet gorsze. Co więcej, to drugie pojęcie zostało uznane jako nie tylko lepsze, ale również wszechobejmujące. Jeśli „narodowe” mają być lepsze od „polskie”, to znaczy, że mogą obejmować również to, co nie polskie, a być może nade wszystko właśnie to. Twórcy tej zasadzki na polską świadomość zapomnieli o jednym: wejście na drogę manipulacji kończy się często pogrążeniem manipulatora. Otóż dyskredytując pojęcie „publiczne”, które są polskie, obnaża on mechanizm swoich działań jako kolizyjnych z polskim interesem narodowym.

    Już w pierwszych dniach po przejęciu mediów PiS pokazał, co dla niego znaczy prawda i jej ujęcie jako antytezy kłamstwa. Pokazał, że nie jest zainteresowany żadną prawdą, z wyjątkiem tej, która umacnia jego władzę, czyli pisowską prawdą. Wyraża się ona w objawionej dopiero teraz przez rządzący obóz machiawelicznej zasadzie: co innego – na dany temat – mówimy w kampanii wyborczej, a co innego w sali sejmu, gdy go zdobędziemy. Co innego na posiedzeniach rządu, a co innego na konferencjach prasowych. Co innego w kraju – na uroczystościach religijnych, na jasnej Górze, w Radiu Maryja i Telewizji Trwam – a co innego w Brukseli, Strasburgu, Londynie, Kijowie. Co więcej, pisowska prawda staje się często paliwem irracjonalnej wizji rzeczywistości w rodzaju tej o Polsce jako kondominium niemiecko-rosyjskim, które powstało za rządów PO-PSL. To klasyczny przykład szarej propagandy, jaką zaprezentował Jerzy Targalski 31.01.2016. w Polskim Radiu w audycji „Tydzień kontra tydzień”. Ten pan pokazał, jak wygląda pisowska prawda, gdy legitymizuje ewidentne kłamstwo. To, że Polska jest w najwyższym stopniu uzależniona od Niemiec, nie jest dla nikogo rewelacją. Natomiast dowodów tego, że poprzednie rządy pełniły jednocześnie rolę moskiewskich namiestników rosyjskiego kondominium nad Wisłą – nie znajdzie nikt, chyba że je sfabrykuje. Obecni w studiu przyjęli tę konstatację pana Targalskiego jako coś na tyle oczywistego, że nikt nie starał się nawet podjąć z nim polemiki. Przykłady pisowskiej prawdy w „mediach narodowych” można mnożyć. Pikantnym jej świadectwem w polityce historycznej jest głośny wywiad Marii Przełomiec, przeprowadzony 28.01.2016. w „Studiu Wschód” z Władimirem Medyńskim, ministrem kultury Rosji. Pani Przełomiec nie tylko zaprezentowała w nim czwartorzędne, prowincjonalne – czy raczej postkolonialne – dziennikarstwo i chamski styl bycia wobec przedstawiciela rządu rosyjskiego, ale również bezczelnie skłamała, mówiąc, że generał Iwan Czerniachowski zabił jej dziadka. Jeszcze tego samego dnia internauci buszujący w sieci mogli dowiedzieć się, że jeden dziadek redaktorki „Studia Wschód” zmarł w 1952 r., drugi w 1974 r., z czego wyciągnęli tragikomiczny wniosek, że generał Czerniachowski, który zginął w 1945 r. zabijał jeszcze kilka, a nawet kilkanaście lat po swej śmierci tylko dlatego, że był sowieckim generałem. Oczywiście, dziennikarz kłamiący w „mediach narodowych” nie przeprasza nikogo za swoje kłamstwo, a nawet jest premiowany w dość oryginalny sposób. Ten bowiem, kto przeprosił – przynajmniej rosyjskiego ministra –…

  • Peryskop

    … Ten bowiem, kto przeprosił – przynajmniej rosyjskiego ministra – producent TAI Marek Czunkiewicz, został natychmiast z pracy w TVP zwolniony. Gdyby przeprosiła M. Przełomiec, niechybnie spotkałby ją ten sam los. Nie przeprosiła, więc dalej może prezentować w „Studiu Wschód” swoje rewelacje o Putinie i jego zniewolonym narodzie oczekującym w Moskwie „majdanu” – zdobyte od starzejących się, wyalienowanych dysydentów rosyjskich, nienawidzących – za zachodnie pieniądze – Rosji.

    Jeszcze ciekawiej wygląda stosunek pisowskich „mediów narodowych” do tej prawdy, którą rządząca partia chce przed Polakami ukryć. O tym, że w Polsce jest milion „uchodźców” z Ukrainy, premier Szydło – a za nią media rządowe – powiedziała dopiero wtedy, gdy była zmuszona bronić swej partii, swego gabinetu i prezydenta przed europarlamentem w Strasburgu – w dodatku z innego, nie ukraińskiego powodu. Gdyby nie ta konieczność, być może nigdy oficjalnie nie zostałaby podana liczba owych wschodnich „uchodźców”. Również o 4. miliardach złotych dla Ukrainy, ofiarowanych przez prezydenta Dudę z naszych kieszeni, dowiedzieliśmy się z ukraińskich źródeł, nie zaś „narodowych”. Co jeszcze skrywają przed Polakami „media narodowe” – oprócz treści potajemnych rozmów Jarosława Kaczyńskiego z premierami: Viktorem Orbánem i Davidem Cameronem? Czy dobijano w nich tylko ceny, jaką polski naród musi zapłacić USA i NATO – a Węgrom może dodatkowo za poparcie pisowskich planów wojennych – za bazy sojuszu nad Wisłą, czy zaplanowano również nowe dla nas zadania – np. wobec Rosji? Czy elementem ceny za wschodnią flankę NATO będzie program 500+ na – jeszcze nie wiadomo które – dziecko w Polsce – a więc również to, którego rodzice pracują i płacą podatki w innych krajach UE oraz NATO, bądź zamierzają pracować w Wielkiej Brytanii po jej referendum w sprawie dalszej przynależności do Unii? Czy 500+ będzie także na to dziecko, którego rodzice są „uchodźcami” ukraińskimi? A czy dla tych, którzy nie są „uchodźcami”, warunkiem nie jest pobyt w Polsce, tylko samo posiadanie polskiego paszportu? Takich pytań nikt w „mediach narodowych” nie stawia, choć już teraz bardziej bystry Polak bez ich pomocy odpowiedział sobie na nie – jak w poprzednich etapach „transformacji ustrojowej”, to my, naród polski, zapłacimy za wszystko i tym razem.

    Podobnie ukrywa się prawdę o tegorocznych premiach do emerytur nie osiągających 2000 zł. Są to dodatki fundowane – m.in. przez innych emerytów – tym, którzy wpłacali na swoje świadczenia najniższe stawki – nade wszystko w systemie KRUS, do którego z budżetu państwa dopłacamy od lat miliardy złotych rocznie. Taki szczegół lepiej ukryć, bo jak przedstawić w „mediach narodowych” jako sprawiedliwe działanie sprawiedliwego rządu fakt, że dodatki do emerytur otrzymają osoby, do których co roku dopłacamy, a w dodatku ci, którzy na swoje świadczenia wpłacali jedną piątą-szóstą tego, co obowiązywało innych ubezpieczających się w Polsce. Dlatego lepiej posłużyć się ogólnikami, nie wchodzić w szczegóły – tworzyć propagandę sukcesu społecznego tak, aby prawda nie wyszła na jaw. Identycznie dwuznacznie wygląda propozycja bezpłatnych leków dla seniorów w przekazie „mediów narodowych”. Żadnych szczegółów, żadnych wyliczeń – i oczywiście, żadnych dodatkowych pytań. Już teraz niektórzy z obozu rządzącego przebąkują, że wyborcza propozycja obejmie tylko wybranych – najbiedniejszych – a więc tych, którzy otrzymają w tym roku premie do emerytur. Tak wygląda pisowska prawda i pisowska sprawiedliwość. Ich propagandowe oblicze widzi każdy, kto je analizuje, choćby pobieżnie. Każdy, z wyjątkiem „mediów narodowych”, których zadaniem jest ukrywanie lub wybielanie podwójnych standardów moralnych i społecznych oraz politycznych rządzącej partii.
    I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo każda władza w Polsce bezceremonialnie przejmowała media, mówiąc przy tym, że pełnią one „misję”, gdyby nie fakt, że PiS nadał swojemu przejęciu charakter wydarzenia narodowego, postponując przy tym ich polskość. Nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie nazwał dobrą zmianą tego skoku na wszelką władzę w Polsce – również w polskich mediach – oraz na kategorię prawdy i sprawiedliwości. Pytanie jest jedno: jak długo będą znosić Polacy pychę połączoną z szyderstwem wobec nich?

    http://konserwatyzm.pl/artykul/13471/media-publiczne—czyli-rzadowe-i-polityczne

  • Ania

    No, jutro od rana czekam na występ Putina !

    • Grześ

      Co będzie jutro z Putinem?

    • Peryskop

      Obawiam się, że jutro się nie doczekamy 🙁

      ==

      Admin usunął końcówkę textu AR
      link:

      http://konserwatyzm.pl/artykul/13471/media-publiczne—czyli-rzadowe-i-polityczne

      ==

      A w ogóle najbezpieczniej grać jak Wojciech Młynarski
      – Mazowieckiemu świeczkę i Szydłu ogarek

      „Randka w ciemno”

      Wskutek ważnych dość wypadków
      ujmę rzecz bez zbędnych kruczków:
      skończył się czas drętwych dziadków,
      przyszły czasy wściekłych wnuczków.

      Choć nikt, widząc ich na starcie,
      nie znał przyczyn ich wściekłości,
      już cieszyli się poparciem
      znacznej części społeczności.

      Bowiem jest w tym sensu trochę
      i pora się zgodzić ze mną,
      że społeczność nasza kocha
      takie wściekłe randki w ciemno.

      A na randce tej czekają
      dość nieobliczalne świry
      jako szansa mego kraju,
      a nie temat do satyry.

      I nietrudno dość ustalić,
      że przenika ich tęsknota,
      żeby wszystkim dać popalić
      i pogonić wszystkim kota.

      I tak myślę sobie nie raz,
      nim przejdą od słów do czynów,
      skąd wywodzi się kariera
      tych rockowych hunwejbinów.

      Myślę, że się tu odzywa
      rdzennie polski gen kretyński,
      kiedy tak, jak chciał, wygrywał
      z Mazowieckim żłób Tymiński.

      A ponadto z tego kramu
      wyjmę jeszcze fakt konkretny:
      wnusie nie są bez programu,
      oni mają program świetny.

      A ten program wściekłych wnusiów
      w takich słowach się tłumaczy –
      najpierw, kurde, zróbmy burdel,
      potem, kurde, się zobaczy!

      • sprawdzam

        No nie Peryskop.
        Hymny pochwalne dla Młynarskiego …

        … i to jeszcze na dodatek za durne słowa całości cytowanego przez Ciebie tekstu, a najbardziej (bo dosadne) za ten fragment: „rdzennie polski gen kretyński”

        • Peryskop

          Nie wyczułaś sarkazmu ?

          Gdzie tu „hymn pochwalny” ?

          Oportunista.
          A jeśli Makrela córką Adolfa, to on synem Edwarda G.

          https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSKt49pyfGI8hunR5vQK-Odeur7PUHgN6ZIYFjcWfE8HfFs0_9-Hg

        • sprawdzam

          Trochę wyczułam, ale wolałam zareagować, by było to doprecyzowane.

        • Peryskop

          🙂 🙂

        • Peryskop

          Poza tym mam wrażenie jakby bohaterami songu byli KODziarze.

        • Peryskop

          …przyszły czasy wściekłych wnuczków…

          To nie o młodych z KODu
          kuszeni do randek w ciemno pod TK, czy pod domem JarKacza ?

          ==

          Dla Romy – świente pedryle watykańskie

          Watykan: Biskupi nie muszą informować władz świeckich o przypadkach pedofilii wśród księży

          2016-02-11

          Instrukcja została przygotowana przez konsultanta przy Papieskiej Radzie ds. Rodziny, kontrowersyjnego francuskiego prałata Tony’ego Anatrellę Instrukcja została przygotowana przez konsultanta przy Papieskiej Radzie ds. Rodziny, kontrowersyjnego francuskiego prałata Tony’ego Anatrellę.

          Najnowsza instrukcja Watykanu mówiąca o postawie biskupów w sprawie przypadków molestowania przez duchownych szokuje.

          Okazuje się bowiem, że „nie jest konieczne”, by biskupi informowali władze o przypadkach pedofilii. Instrukcja przygotowana przez konsultanta przy Papieskiej Radzie ds. Rodziny, kontrowersyjnego francuskiego prałata Tony’ego Anatrellę, jest sprzeczna z opiniami papieża, w sprawie braku tolerancji dla duchownych pedofilii.

          Z tego dokumentu wynika bowiem, że nowo wybrani biskupi nie mają obowiązku informować władz świeckich o przypadkach pedofilii i molestowania seksualnego wśród księży, donosi brytyjski Guardian.

          http://www.polskatimes.pl/artykul/9388042,watykan-biskupi-nie-musza-informowac-wladz-swieckich-o-przypadkach-pedofilii-wsrod-ksiezy,id,t.html

          ==

          Poczytajcie komenty:

          http://biznes.pl/magazyny/finanse/deutsche-bank-na-zakrecie-co-dalej/ty2ycr

        • Peryskop

          …przyszły czasy wściekłych wnuczków…

          To nie o młodych z KODu
          kuszeni do randek w ciemno pod TK, czy pod domem JarKacza ?

          ====

          Dla Romy – świente pedryle watykańskie

          Watykan: Biskupi nie muszą informować władz świeckich o przypadkach pedofilii wśród księży

          2016-02-11

          Instrukcja została przygotowana przez konsultanta przy Papieskiej Radzie ds. Rodziny, kontrowersyjnego francuskiego prałata Tony’ego Anatrellę Instrukcja została przygotowana przez konsultanta przy Papieskiej Radzie ds. Rodziny, kontrowersyjnego francuskiego prałata Tony’ego Anatrellę.

          Najnowsza instrukcja Watykanu mówiąca o postawie biskupów w sprawie przypadków molestowania przez duchownych szokuje.

          Okazuje się bowiem, że „nie jest konieczne”, by biskupi informowali władze o przypadkach pedofilii. Instrukcja przygotowana przez konsultanta przy Papieskiej Radzie ds. Rodziny, kontrowersyjnego francuskiego prałata Tony’ego Anatrellę, jest sprzeczna z opiniami papieża, w sprawie braku tolerancji dla duchownych pedofilii.

          Z tego dokumentu wynika bowiem, że nowo wybrani biskupi nie mają obowiązku informować władz świeckich o przypadkach pedofilii i molestowania seksualnego wśród księży, donosi brytyjski Guardian.

          http://www.polskatimes.pl/artykul/9388042,watykan-biskupi-nie-musza-informowac-wladz-swieckich-o-przypadkach-pedofilii-wsrod-ksiezy,id,t.html

          ====

          Poczytajcie komenty:

          http://biznes.pl/magazyny/finanse/deutsche-bank-na-zakrecie-co-dalej/ty2ycr

        • Graża

          odnośnie deutsche-bank i innych dziwnych sytuacji w ekonomii: protokół VII: § 5. Dziennikarstwo i literatura w państwie syjońskim

          Odnośnie do prasy – to obciążymy ją zarówno, jak i wszelkie druki, podatkiem, pobieranym w markach od arkusza oraz kaucjami. Książki, liczące mniej niż trzydzieści arkuszy, będą płaciły podatek zdwojony. Zaliczymy je do kategorii broszur żeby z jednaj strony zmniejszyć liczbę wydawnictw periodycznych stanowiących najskuteczniejszą truciznę drukowaną, z drugiej zaś – środek ten zmusi literatów do pisania książek tak obszernych, że nikt nie będzie ich czytał, zwłaszcza wobec ich drożyzny. Nasze wydawnictwa własne, mające zwrócić ruch umysłów w kierunku przez nas wybranym, będą tanie i zyskają wielką poczytność. Podatki położą kres lichym płodom literackim, system zaś kar wytworzy zależność literatów od nas. Gdyby nawet znaleźli się chętni do pisania przeciwko nam, to jednak nie znajdą wydawców, którzy by podjęli się drukowania. Przed przyjęciem do druku jakiegokolwiek dzieła wydawca albo drukarz będzie musiał wyjednywać od władz pozwolenie. W ten sposób zawczasu poznamy knowania, skierowane przeciwko nam i zanulujemy je, ogłaszając wcześniej wyjaśnienia na ten sam temat.

          Literatura i dziennikarstwo są to dwa najważniejsze czynniki wychowawcze, dlatego też rząd nasz będzie właścicielem większości dzienników. Scentralizuje to wpływ szkodliwy prasy prywatnej, a zarazem stworzy olbrzymi wpływ na umysły. Jeżeli wydamy pozwolenie na 10 dzienników, to sami wytworzymy 30 i będziemy stale utrzymywać stosunek ten. Ogół nie powinien domyślać się tego, wydawane więc przez nas dzienniki będą z pozoru krańcowo przeciwnych kierunków i zdań, co wzbudzi do wydawnictw tych zaufanie i pociągnie do nich przeciwników naszych, nie domyślających się niczego. W ten sposób wpadną oni w nasze sidła i będą unieszkodliwieni.

          Na planie pierwszym będą stały organy o charakterze ściśle urzędowym. Te będą pilnowały zawsze naszych interesów, toteż wpływ będą posiadały bardzo nikły. Na drugim planie umieścimy półurzędówki, których zadaniem będzie – nęcenie obojętnych. Trzeci plan zajmie nasza, rzekomo, opozycja, w której bodajby jeden z organów będzie stanowił antypody nasze. Przeciwnicy nasi będą uważali ową, rzekomą opozycję, za zwolenników swych i otworzą przed nami karty.

          Dzienniki nasze będą przedstawiały kierunki najrozmaitsze: arystokratyczny, republikański, rewolucyjny, a nawet anarchistyczny, będą one posiadały sto rąk, z których każda będzie wyczuwała puls jakiegoś kierunku myśli społecznej. Kiedy puls zacznie bić w sposób przyspieszony, wówczas ręce te zwrócą opinię w kierunku celów naszych, bowiem osobnik podniecony traci rozsądek i łatwo poddaje się nakazom. Głupcy, którzy będą myśleli, że powtarzają zdanie dziennika, reprezentującego ich obóz powtarzać będą nasze myśli lub te, które będą dla nas pożądane. Wyobrażając sobie, że kroczą za organem partii swojej, będą szli za sztandarem, który my im wywiesimy.

          Chcąc skierować odpowiednio do tego milicję gazetową, musimy całą sprawę zorganizować ze szczególną dbałością. Pod nazwą centralnego wydziału prasowego stworzymy zebrania literackie, na których agenci nasi będą niepostrzeżenie rzucali hasła i dawali sygnał. Sprzeciwiając się, zawsze powierzchownie, naszym poczynaniom, bez dotykania jednak ich istoty, organy nasze będą prowadziły polemikę bezwartościową z dziennikami urzędowymi jedynie w tym celu, aby dać nam przyczynę do wypowiedzenia się więcej szczegółowo, niż to mogliśmy uskutecznić w pierwiastkowych oświadczeniach urzędowych. Rzecz prosta, iż będzie to z pożytkiem dla nas.

          Napaści na nas spowodują jeszcze i to, że poddani upewnią się co do zupełnej swobody gadania, nasi zaś agenci będą mieli podstawy do twierdzenia, że dzienniki występujące przeciwko nam, zajmują się czystą paplaniną, bowiem nie są zdolne znaleźć istotnych przyczyn do rzeczowego obalenia treści rozporządzeń naszych

          Podobne, niedostrzegalne dla uwagi społecznej, niemniej jednak pewne, zarządzenia w sposób najpewniejszy skierują zaufanie w stronę rządu naszego.
          Dzięki tym zarządzeniom będziemy w zakresie spraw politycznych, w miarę potrzeby pobudzali lub uspokajali umysły – przekonywali lub dezorientowali, przez drukowanie to prawdy, to znów kłamstw, to pewnych danych – to znów przeczenia im, odpowiednio do tego, czy przyjęto je dobrze, czy też źle. Zawsze jednak będziemy ostrożnie badali grunt, zanim uczynimy krok. Będziemy odnosili nad przeciwnikami naszymi pewne zwycięstwa, bowiem tamci nie będą rozporządzali organami prasy, w których mogliby wypowiedzieć się całkowicie, a to z powodu wymienionych wyżej zarządzeń przeciwko prasie.

          Kamienie probiercze, użyte przez nas w prasie trzeciej kategorii, będą w razie potrzeby energicznie niszczone przez urzędówki nasze.

        • Graża

          i protokół VIII: § 4. Ekonomiści i milionerzy

          Otoczymy rząd nasz całym sztabem ekonomistów. Oto dlaczego nauki ekonomiczne stanowią główny przedmiot Protokółów dla żydów. Będzie nas okrążała cała plejada bankierów, przemysłowców i kapitalistów, a przede wszystkim milionerów, bowiem w istocie wszystko będą rozstrzygały cyfry.

  • czaro

    Papież w szpitalu pediatrycznym: dziękuję za miłość z jaką mnie przyjęliście

    Z kolei nastąpiła cała seria pięknych gestów. Nie wszystkie były wcześniej przewidziane. Najpierw przyprowadzono do Papieża dziecko, któremu Franciszek podał doustnie szczepionkę. W ten sposób rozpoczęto podjętą na szeroką skalę kampanię szczepień. Później nieoczekiwanie jedno z dzieci podbiegło do Papieża i objęło go. Widząc to inne dzieci także spontanicznie rzuciły się w stronę Franciszka, tuląc się do niego z wielką czułością.

    http://pl.radiovaticana.va/news/2016/02/15/papie%C5%BC_w_szpitalu_pediatrycznym_dzi%C4%99kuj%C4%99_za_mi%C5%82o%C5%9B%C4%87/1208665

    • santa

      brak słów!
      co nato romka i inne katoliby…

    • Vismaya

      Dołożył równo do pieca !!!!!!!!!!

      A Romka i jej romiańskie kuzyny będą jutro ciebie wyzywać od szatanów …

      jakoby nie szanujesz Chrystusa!

      Mało im pedofilii to się jeszcze biorą za dzieciobójstwo!

      Uffff … to nastały nam czasy.

    • greg2014

      ==Najpierw przyprowadzono do Papieża dziecko, któremu Franciszek podał doustnie szczepionkę. ==

      Niechże jakiś świadek jahwe to wytłumaczy !!?

  • czaro

    CO ŁĄCZY WATYKAN I MOSKWĘ? KILKA SPOSTRZEŻEŃ PO SPOTKANIU NA KUBIE

    http://prawoslawnikatolicy.pl/co-laczy-watykan-i-moskwe-kilka-spostrzezen-po-spotkaniu-na-kubie/

  • czaro

    Gotowość Ministerstwa Obrony Narodowej, pod przywództwem niejakiego Antka Macierewicza, który robi w PiS za eksperta od wszystkiego, do udziału w wojnie przeciwko Państwu Islamskiemu, w koalicji na czele z USA, skłania do postawienia zasadniczych pytań.

    Jakie są w końcu kompetencje premier Beaty Szydło, skoro Antek tego na pewno z nią nie konsultował?

    http://slepamanka.neon24.pl/post/129685,pisowskie-eliciarstwo-idzie-na-wojne-widziane-z-usa

  • nina

    —zapodaję link do książki ,której nie czytałam / odkryłam przed chwilą/ JEZUICI ! wystarczy !!-urodzona w rodzinie i środowisku KRESOWIAN, od kołyski słyszałam . Co słyszałam ?!. PYTANIA RETORYCZNE.DLACZEGO !!. Dopiero co odkryłam tę książkę.JEZUICI w tajnych misjach …..Jakoś dziwnie, przekonana jestem ,że książki nie muszę już czytać.KŁAMSTW mam po dziurki w nosie. Jezuita w tajnej misji na KRESACH ………to jak BANDERA w polskim kresowym domu z przyjacielską wizytą.

    http://e.wydawnictwowam.pl/tyt,70987,Wplyw-pierwszego-pokolenia-polskich-jezuitow-ebook.htm

  • wtorkowy nius

    No to czekamy na niusa z Putinem, no chyba że to znowu nie ten wtorek?

  • Kuba

    No wlasnie, wtorek sie konczy 🙂

  • Mati

    Także czekalem na wypowiedz Putina a tu … cichosza … Skąd wy bierzecie takie info ?

  • Grzechonauta

    I dzis nawet rzadza nami oszusci pozoranci I falszywi patrioci.
    Wystarczy popatrzec na ich pyski wyglad spojrzenia.Farbowane lisy
    I wilki w odzieniu owczym.

  • Peryskop

    A jednak ?

    Deklaracje Putina

    Prof. Maria Majewska mejlem 18.02.2016

    Putin ogłosił: Mieszkańcy Zachodu to intensywne wszczepione grubasy na pograniczu autyzmu.

    (Ma widać własne obserwacje z dyplomatycznych spotkań z zachodnimi politykami).

    Zaatakował zachodnie kartele farmaceutyczne i GMO, oraz zadeklarował, że Rosja będzie wolna od zachodniej toksycznej żywności, zachodnich ludobójczych szczepionek i toksycznych leków.

    Rosja stawia na rozwój własnych państwowych wytwórni leków i szczepionek produkowanych dla zabezpieczenia zdrowia publicznego, a nie dla zysków. Wcześniej Rosja zniosła całkowicie obowiązek szczepień.

    Te prospołeczne działania rządu Rosji – jakże nietypowe we współczesnym skorumpowanym, korporacyjnym świecie – bez wątpienia zaowocują znaczną poprawą zdrowia młodych pokoleń Rosjan, co w konsekwencji przełoży się na zwycięstwa polityczne, gospodarcze i militarne Rosji nad biologicznie, neurologicznie i moralnie zdegenerowanym Zachodem.

    Polska powinna brać przykład z Rosji, a nie ze straszliwie skorumpowanej Ameryki, która ma najbardziej ludobójczy program szczepień, w dużej mierze odpowiedzialny za zapaść USA na wszystkich frontach działalności – co przyznał publicznie kandydat prezydencki Donald Trump.

    http://www.jewsnews.co.il/2016/01/16/putin-calls-westerners-intensively-vaccinated-borderline-autistic-fat-man/

    http://vaccineliberationarmy.com/2016/01/13/putin-declares-russia-will-be-free-from-gmo-vaccinations-and-pharma-drugs/

    http://www.australiannationalreview.com/putin-slams-big-pharma-gmo-foods/

  • Peryskop

    Peryskop
    Twój komentarz czeka na moderację
    18 lutego 2016 at 07:01 · Odpowiedz

    A jednak ?

    Deklaracje Putina

    Prof. Maria Majewska mejlem 18.02.2016

    Putin ogłosił: Mieszkańcy Zachodu to intensywne wszczepione grubasy na pograniczu autyzmu…

    więcej po moderacji