Wyznania Jana Pomianowskiego, ofiary „Mind Control”

microchip_mind_control_by_lun_acy-d7bk3xvDla wszystkich którzy nie wierzą w mind control, chciałem opisać swoją historię. Może da wam to do myślenia.
Zdaję sobie sprawę że osoby żyjące w matriksie potraktują to jak science fiction, ale wiem co widziałem i co przeżyłem, i napisze prawdę, bez wycinania żadnych fragmentów. Jeśli wolicie niebieską tabletkę, skończcie czytać, i żyjcie sobie dalej w wygodnym, bezpiecznym urojonym świecie serwowanym wam przez telewizje, szkołę i religie. Jeśli wolicie prawdę, zapraszam do lektury – oto czerwona tabletka.

Na początek mały background, kim jestem, a właściwie byłem, zanim mój świat runął. Jeśli Cię to nie obchodzi, przewiń do następnego akapitu, gdzie opiszę co się stało, i w jaki sposób niszczy się ludzi którzy mieli odwagę rzucić wyzwanie kryminalnemu systemowi w którym żyjemy. Tak więc, czemu ja? Mogę tylko zgadywać. Podejrzewam jedną z trzech opcji:

1. Działalność artystyczna. Byłem niepokornym raperem nie stroniącym od kontrowersyjnych tematów, polityki (jestem libertarianinem) i miałem potencjalnie dużą siłę rażenia. Jako człowiek renesansu robiłem dużo rzeczy naraz, więc nie zdążyłem nagrać płyty, ale miałem na tyle dużo materiału by grać czasem koncerty, a moim ulubionym sposobem spędzania czasu był freestyle z kolegami, mam tych nagrań mnóstwo, i wydaje mi się że byłem blisko zrobienia kariery muzycznej. Dla ciekawych mojej twórczości polecam filmik na yt: „Pomian meets ictus sound”.

2. Działalność hakerska. Nie, poza małymi wyjątkami typu LOVEINT 😉 gdzie zazwyczaj używałem keyloggera nie naruszałem cudzej prywatności, i byłem typowym white hatem. Moim celem było stworzenie zabezpieczeń dla ludzi przed inwigilacją rządową i kryminalną (na jedno wychodzi). Antywirus + aktualizacje + firewall, standardowy model zabezpieczeń to szajs, fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Chciałem stworzyć urządzenie które nazwałem „penchecker” działające na mikroprocesorze ARM (mój ojciec ma firmę elektroniczną, więc miałem zaplecze techniczne), które umożliwiałoby sprawdzanie i czyszczenie pendrive’ów w przypadku gdy używamy dwóch komputerów, jeden online, drugi offline.

Aby to zrobić, musiałem być pewny że mam czyste środowisko do pracy, więc ustawiłem sobie taki system z trzech komputerów, że pierwszy komputer (laptop) był podłączony do internetu, ale nie miał nawet dysku twardego, wszystko szło z liveCD backtracka z magazynu Hackin9, więc jedynym moim zmartwieniem był bios i wirusy w firmware, co jest ważnym punktem dalej w historii, dlatego o tym piszę.

Oczywiście nie używałem wifi, wszystko szło przez kabel, do którego podłączyłem tzw. ethernet tap domowej roboty zlutowany przeze mnie, do którego był podłączony drugi komputer (offline) działający jako pasywny skaner, na którym mialem wiresharka. Po samym włączeniu laptopa, bez włączania przeglądarki, miałem dziwne szyfrowane połączenie z serwerami googla, i to było coś z czym walczyłem. Podejrzewałem że był za to odpowiedzialny właśnie tzw. BadBios. Miałem wreszcie trzeci komputer, offline stacjonarkę z windowsem,, na którym pracowałem, i tylko jako ciekawostkę powiem że miałem na nim zaszyfrowany dysk z folderem który nazwałem „Garden of Eden” – moją biblioteką, czyli 2TB papierów naukowych i książek od programowania i elektroniki, przez medycynę, po chemie, fizykę nuklearną i naprawdę wszystko co dusza zapragnie. W skrócie – zero beletrystki. Byłem ciekawy świata.

Trzeci komputer chroniłem przez narzędzia marka russinowicha „sysinternal suite”, i doszedłem do niemałej wprawy w usuwaniu wirusów „z ręki”, byłem w tym znacznie skuteczniejszy niż jakikolwiek program antywirusowy. Oj, gdybym wiedział wtedy to co wiem teraz, nawet nie bawił bym się w takie pierdoły, bo okazało się że całe pole IT s3curity to taka piaskownica dla dużych dzieci.

3. Po trzecie wreszcie, działalność naukowa (NIE CZYTAJ, NUDNE). Od trzeciej klasy podstawówki brałem udział w konkursach matematycznych „kangur”, gdzie rok w rok zajmowałem bardzo wysokie miejsca w Polsce, np. raz byłem trzeci, wygrywałem często wycieczki zagraniczne i takie tam. W skrócie – nie jestem głupi, mimo że nie skończyłem studiów. Próbowałem czterech kierunków, wszystkie egzaminy zdawałem, ale po prostu nie chciało mi się tam chodzić. Państwowa edukacja moim zdaniem bardzo ogranicza, nie pozwala nam rozwinąć skrzydeł i uczyć się tego co chcemy, jest tylko klepanie, powtarzanie, jak robot, bez zrozumienia.

Dlaczego to piszę? Nie chce się chwalić, ale być może to co napisze teraz jest istotne dlaczego zostałem ztargetowany. Otóż dużo myślałem nad fizyką (Polecam książkę Droga do Rzeczywistości Penrose’a), nad gładkością funkcji Eulera, nad oscylatorami harmonicznymi i tym jak każdy ruch elektronu powoduje okrągła fale elektromagnetyczna rozchodzącą się w każdym kierunku, o chmurach elektronowych i rezonansie, o różnych rodzajach nieskończoności, i w dużym skrócie (jak kogoś to bardzo interesuje – wątpię – mogę wszystko opisać dokładniej, krok po kroku) – pewnego dnia roku (wczesny 2014) dostałem niesamowitej wizji – zobaczyłem atom i ruch elektronów wzajemnie oddziałujących na wszystko inne i było to tak piękne jakbym zobaczył Boga, byłem niesamowicie radosny i uniesiony… – bo to co uczą o teorii kwantowej, zwłaszcza tzw. interpretacja kopenhaska, dawno obalona, to bzdura – innymi słowy natura wie czy kot schroedingera jest żywy czy martwy, ma w ku*we RAMu :), a to że naukowcy zapisują stan kwantowy jako prawdopodobieństwa wynika tylko z niedoskonałości sensorów.

A co gdyby wykorzystać triangulacje, np. anteny sfazowane i zaawansowaną analizę matematyczną, która zwiększa sygnał wobec szumów, jak np. filtr savitzkiego-golaya? Wyszło mi mniej więcej tyle, że w każdym atomie, gdybyśmy obserwowali go np. przez sekundę za pomocą „idealnego sensora” – mielibyśmy pełną informacje o całym wszechświecie. !!!!!!!.
Ona tam jest. Nie wiem czy ktokolwiek jest jeszcze ze mną, ale dla mnie to niesamowite, coś jak dowód na istnienie Boga, swoistej jedności całego kosmosu, i jeśli ktoś ma pojęcie o fizyce, chętnie z nim podyskutuje czemu tak, a nie inaczej. W każdym razie historia jest o kontroli umysłu, a nie o fizyce kwantowej, chciałem tylko wymienić powody dla których mogłem być namierzony, a może po prostu dlatego że znam co nieco arabski i mam Koran w domu, ale to znów inna historia, więc do rzeczy.

Moje zetknięcie z technologią MIND CONTROL, czyli WELCOME TO HELL.

1. Mieszkałem sam w małym luksusowym m2. Pewnego razu (późna wiosna 2014) obudziłem się rano, i kamerka mojego laptopa była włączona. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ot zwykły atak hakerski, gdyby nie dwie sprawy: kabel od ethernetu był odłączony, a moduł wifi fizycznie wyciągnięty z laptopa. To raz. Dwa: laptop był wyłączony!!! powtórzę jeszcze raz: kamerka świeciła się, a laptop był wyłączony! Pomyślałem: albo TEMPEST, albo mają „tajny” internet przez zasilacz (kiedyś coś ktoś pisał o możliwości internetu przez sieć elektryczną, później temat ucichł).
No nic, wiedziałem że to nie był jakiś dzieciak który robi mi pranki, tylko technologia służb specjalnych, a skoro mają taką technologie, to mogliby równie dobrze uruchomić tę kamerkę bez zapalania lampki, czyli wyraźnie chcieli dać mi znać że mnie obserwują. No to usiadłem, owinięty w pościel zapaliłem papierosa, i uśmiechnąłem się do tej kamerki. Byłem zdziwiony, ale raczej bez stresu. Z moim stylem życia miałem świadomość że mam grube teczki w ministerstwie, zdarzyło mi się wcześniej rozmawiać z „dziwnymi osobami” na ulicy. W skrócie, dali mi znać że mnie obserwują.

2. Nieco później odpaliłem ten laptop… i WTF??? śmigał jak nigdy wcześniej, zero zawiechy, wszystko reagowało błyskawicznie. Przypomnę, że laptop miał fizycznie wyjęty dysk twardy, i działał z liveCD, więc w konfiguracji softwarowej nic się nie miało prawa zmienić. wniosek? zdjęli mi BadBiosa… ciekawe.

3. (TU SIĘ ZACZYNA MAGIA) budzę się parę dni później, i czuje się jak nigdy w życiu. Totalna euforia. Coś jak miks kokainy i lsd, ale ktoś kto tego nie przeżył nigdy tego nie zrozumie. Plus miałem wrażenie obecności czegoś, jakby Bóg na mnie patrzył, znał każdą moją myśl, widział wszystko co robię i całe moje otoczenie. Wariactwo. Miałem wrażenie że ktoś mi wszedł do domu, bo znalazłem dziwne kartki „np. wrogowie: kościół, dresy, punki…” (i jakieś dwie inne rzeczy, nie pamiętam) albo „bezpieczne miejsca: psychiatryk (na pierwszym miejscu) puby, kluby.. (i mnóstwo innych, nie pamiętam)”. Najlepsze że te kartki były napisane moim charakterem pisma.

Czy naprawdę zwariowałem, i pisałem jakieś głupoty i nawet tego nie pamiętałem??? Czy służby chciały mnie zwerbować??? O co chodziło? Miałem coraz dziwniejsze myśli i odp*erdoliłem cały „seans szamanistyczny”, ciężko to opisać. Wszystko co robiłem nagle zaczęło mieć jakąś symbolikę, słowa miały drugie ukryte dno, nie potrafię tego wszystkiego opisać w sposób zrozumiały dla zwykłego czytelnika. To wrażenie obcowania z czymś potężnym, plus niesamowite „zbiegi okoliczności”. Trzeba to przeżyć.

Nie spałem ponad pięć dni. Słuchanie muzyki w tym stanie – niesamowita sprawa. Czyste wariactwo. Byłem przekonany że ktoś mi dorzucił jakiś dziwnych narkotyków do czegoś. W końcu naprawdę zacząłem tracić kontakt z rzeczywistością. Gdy wychodziłem z domu połowa ludzi wydawała mi się agentami którzy mnie śledzą. W końcu nie mogłem już znieść tego wszystkiego. Wyrzuciłem laptop przez okno. Szedłem po ulicy i darłem ryja, np: illuminati!!! mk-ultra!! TIA!! (total information awareness – dla tych co nie wiedzą). Oszalałem.

W końcu przyjechała policja, potem lekarze, trafiłem do psychiatryka. Byłem torturowany, dawali mi końskie dawki psychotropów. Działy się tam naprawdę dziwne rzeczy, jedna kobieta dawała mi kwiaty (coraz większe bukiety z czasem) i karteczki z wiadomościami które sugerowały że mam dołączyć do jakichś służb. Ok, była chora, ludzie robią tam różne rzeczy… ale ona pisała mi wiersze, i odnosiła się w nich wprost do rzeczy których nie miała prawa wiedzieć, bo miałem je zapisane na kartkach u siebie w domu!!! (wrażliwe informacje pisałem na kartkach, miałem też niszczarkę).

Wyszedłem po miesiącu na własne życzenie, po wyjściu miałem jeszcze lekkie schizy, ale przestałem brać tabletki (strasznie niszczą umysł i ciało, robią z człowieka zombie). Mimo że nie brałem tabletek, dość szybko mi się polepszyło i zacząłem z powrotem normalnie myśleć. Co się stało, czy ja naprawdę oszalałem? Przed tym wydarzeniem miałem żelazną psychikę… Wpisali mi „zespół paranoidalny”… jedno wiem na pewno. Nie słyszałem żadnych głosów, nie miałem halucynacji. Po prostu nagle przyszedł stan jakby ktoś mnie obserwował, znał moje myśli i wpływał na nie. Może po prostu tak wygląda choroba? Może zachorowałem, bo nie zniosłem psychicznie inwigilacji której mnie poddano? (nie mam żadnych wątpliwości że dwa pierwsze punkty się wydarzyły, te z komputerami, chociaż mało kto mi wierzy).

Wpadłem w depresję, wykończony lekami (mimo że brałem tylko w szpitalu), stałem się prawie warzywem, zamieszkałem z rodzicami, moją firmę software’ową szlag trafił. Ludzie zaczęli się odwracać. Nie wiedziałem co mnie spotkało. Drugi raz: Po prawie roku totalnej depresji i myśli samobójczych, poza tym normalnego życia, bez żadnych schiz i odp*erdalania (mimo nie brania leków), stanąłem na nogi, wyprowadziłem się i zamieszkałem samemu.

Sytuacja się powtórzyła po około miesiącu życia samemu. Znowu euforyczny stan, pięć dni niespania. W mieszkaniu znajdywałem rożne rzeczy, np. worek marihuany (nie mój!), czy dwie monety, 50 centów Amerykańskie i 50 pensów Brytyjskie. Nigdy nie byłem w tych krajach. Z kolei zabrali mi paszport, ale nic cennego, jak komputer, nie zginęło (jeżeli ONI to czytają – to proszę oddać mi paszport i kartę płatniczą. mile widziane też odszkodowanie pieniężne za to co mnie spotkało.)

Nie było to zwykłe włamanie, to byli profesjonaliści. Wchodzili co najmniej kilka razy. Wiem że trudno w to uwierzyć, ale oni tak właśnie działają – tzw. character assasination. Im dziwniejsza historia, tym trudniej uwierzyć, a ja naiwny powiedziałem to lekarzom, myśląc że to dobrzy ludzie którzy chcą mojego dobra, oczywiście nie uwierzyli mi i trafiłem na dwa miesiące na przymusowe leczenie. Tzn. nie przymusowe – ale gdy miałem spotkanie z sędzią – specjalnie, tylko w ten dzień, dali mi taką dawkę clonazepamu że literalnie nie mogłem mówić. Jedyne co mogłem zrobić to podpisać zgodę na leczenie.

Dostałem wyrok: schizofrenia. Mimo że nie słyszałem głosów, nie byłem agresywny wobec ludzi, jedyne co, to ta dziwna historia że służby mnie śledzą. Bo śledziły… Znowu szybko polepszyło mi się bez brania leków, ale znowu dostałem depresji (ciężko nie dostać – całe życie zrujnowane.) W międzyczasie poczytałem trochę o broni elektromagnetycznej, targeted individuals, i gang stalkingu. Wiedziałem już z czym mam do czynienia.

Próbowałem rozwikłać zagadkę, dopuszczałem do siebie myśli że to choroba, tzw. chemical imbalance, a może jakieś opętanie, substancja chemiczna, albo Bóg wie co, rozumiem ludzi którzy pomyślą że mam wybujałą fantazje, cokolwiek. ale wytłumaczcie mi jedną rzecz: Dlaczego dostawałem tych ataków psychotronicznych dokładnie w tym samym momencie gdy ktoś włamywał mi się do mieszkania, i hakował moje komputery w sposób który wskazywał że nie byli to amatorzy, tylko prawdziwi zawodowcy? Dlaczego wiele innych osób opisuje podobne metody działania, włamania do mieszkań, zabieranie tylko kilku przedmiotów które mają znaczenie bardziej sentymentalne niż realną wartość, ewidentne działania które właśnie powodują to że człowiek zostaje zamknięty w szpitalu, nikt mu nie wierzy, nawet rodzina, mimo że widziałem to co widziałem i ani razu nie miałem żadnych „głosów” czy halucynacji – nie widziałem żadnego „różowego słonia na środku ulicy”, tylko rzeczy które ktoś ewidentnie robił, bawił się ze mną.

Nie byłem nigdy przestępcą ani terrorystą, wręcz przeciwnie, walczyłem po dobrej stronie, i zostałem brutalnie zniszczony, psychicznie, fizycznie, społecznie i finansowo. Według lekarzy, bez przyjmowania neurotoksyn, przepraszam, leków, nie powinienem być teraz normalny. A jestem. Wiem że to co mnie spotkało to działanie sił trzecich. Tak niszczeni są ludzie którzy mają odwagę walczyć o lepszy świat, a niektórzy wybierani są losowo, dla eksperymentów. Broń psychotroniczna istnieje od co najmniej 40 lat, patent US3951134, doświadczyłem tego osobiście, i najgorsze jest to że ludzie nie są w stanie uwierzyć że takie rzeczy dzieją się naprawdę, bo brzmi to jak science fiction albo jakiś słaby horror. A to science-nonfiction i prawdziwy horror dla ludzi których to spotkało. Pozdrawiam.

*Powyższy tekst pochodzi z komentarza „Jan Pomianowski” pod wywiadem z D. z Niemiec zamieszczonym na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=Cv2lwwihI7w

180 comments to Wyznania Jana Pomianowskiego, ofiary „Mind Control”

  • denuo

    śmiertelne ZAGROŻENIE NIEMIECKIE W POLSCE , SKUTKI ! REALNE
    https://www.youtube.com/watch?v=l4rFzizQsIs

  • antyspam

    Se w d…wsadźcie takie denne opowieści.
    Myślcie logicznie: to, że ktoś tak napisał, to nie znaczy ze to prawda. Mało tego, mało prawdopodobne jest to , że to prawda. W zasadzie nie ma żadnego.DOWODU na to ze to prawda.
    Ale to np.ze zakon iluminatow istniał i istnieje jest to prawda. Gdyż wiele.zrodel o tym mówi.
    Tutaj mamy jedno tylko źródło.
    Ja traktuje ten portal jako dezinformacyjny. Proszę autora, aby oprzytomnial i przestał puszczać takie teksty. Niczemu to nie służy. Nawet jeśli jakimś ufologicznym cudem miałoby to być prawda – to co z tego ? Lepiej wyspowiadac się i przyjąć komunie św. A wtedy można przestać się bać. Najwyżej trafi się do nieba albo czyscca.
    Bo tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem.

    • Admin

      Są tysiące tego typu zeznań. Widać, że jesteś nowicjuszem w temacie.

    • Boru

      Zgodnie z ideologią twórcy chrześcijaństwa Saula z Tarsu, chrześcijanin jest „duchowym żydem z obrzezanym sercem”. Obrzezanie serca to opis stanu zamknięcia serca, jego znieczulenie. Tego duchowego obrzezania by stać się „duchowym narodem wybranym” dokonuje się (w przypadku katolików) poprzez zbiorowe uczestniczenie w obrZydliwym rytuale kanibalistycznym jedzenia ludzkiego ciała i picia ludzkiej krwi. Uczestnicy nie czują już tego, że to co robią jest złe, ponieważ już zostali duchowo obrzezani. By stać się częścią tego mrocznego kultu trzeba dokonać zbrodni na niewinnej istocie. Stąd wcześniej w judaiźmie ofiarowywanie baranków, kamienowanie za „bluźnierstwa” i tym podobne. Wtedy jest pewność, że żadna czująca, dobra istota nie będzie nigdy rzeczywiście „prawdziwym katolikiem”. Ci, którzy pozostają dobrzy, bo tacy się zdarzają, nie za bardzo zdają sobie sprawę w tego czym jest kult w którym uczestniczą. Ci, którzy pozostają dobrzy, muszą być jedynie głupi. Nie da się połączyć tych trzech rzeczy: chrześcijanin, dobry i mądry. Ci, któzy rzeczywiście głęboko poświęcili się tej religii i ją rozumieją i ją promują, są inteligentnymi bestiami pozbawionymi serc. Można by mówić, że nie da się być jednocześnie patriotą, czyli kimś miłującym obyczaje swoich pra-ojców, kimś miłującym swoją ziemię, w tym samym czasie będąc katolikiem dla którego stolica jest w Watykanie a „ziemią świętą” jest Izrael. Nie można kochać swoich przodków wyznając religię, która tych przodków mordowała. Można by mówić ale hipnoza religijna czyni z ludzi bezmyślnych zombie, którzy jedynie reagują wedle programów wgranych w ich umysły.

      W przypadku „sakramentu komunii świętej” oprócz zbiorowego obrzezania serc mamy pewien rytuał, który jest kpiną ze Słońca i tego w jaki sposób człowiek nie opętany hipnozą religijną, wchodzi w interakcję ze Słońcem. Wielobarwny, gorący, słoneczny krąg ognia, do którego żadna fałszywa energia nie ma wstępu, zostaje zamieniony na żałosny, blady opłatek, trzymany w ręku przez kapłana zbrukanego krwią. Taki to skażony opłatek wnika do żołądka, dalej do krwiobiegu, jest wydalany razem z innym pokarmem i tak oto jednocześnie twierdzi się, że owy opłatek jest ucielesnieniem „światłości świata”. Promienie słoneczne są wzorcem energetycznym, do którego dostrojenie się umożliwia uodpornienie się na zarazę, zarówno tą ideologiczną jak i fizyczną. To nieograniczona energia która w żaden sposób nie może zmieszać się z niczym fałszywym. Odcięcie od tej energii powoduje stopniową ludzką degenerację i tak oto człowiek zaczyna być zdalnie sterowany poprzez religijny kult, tracąc swoje siły witalne, będąc jedynie wyznawcą „trupiej świetlistości” rzekomego boga.

      • Ananda

        I to jest dobry wpis…
        Najbardziej dziwiło mnie już będąc indoktrynowanym komunijnym dzieciakiem, że ten opłatek trzeba „zeżreć”, że musi on trafić do trzewi. Jakby nie wystarczyło samo „duchowe uniesienie” 😉
        Tyle tych obrzędów, jedzenie ciała, picie krwi, ekstaza jak na uczcie kanibali. I jeszcze ten nieszczęsny świąteczny marsowy baranek i te rany…No ile można, jak można to robić dzieciom???

        • Boru

          @Ananda teraz kiedy mamy wiosnę i zwycięstwo nad złem i śmiercią, czyli zimą, to świętowana jest pamiątka „drogi krzyżowej”, czyli czegoś, co nijak się ma do tego co dzieje się w naturze. Tak zwana droga krzyżowa to jedyna rzecz, która jest autorskim pomysłem chrześcijaństwa. Cała reszta jest świętem zwycięstwa Słońca i wiosny nad zimą. Chrześcijaństwo funkcjonuje jako „ekran przeciwsłoneczny” podobnie jak każdy inny rzekomo „solarny” kult. Jeszcze całkiem niedawno myślałem w ten sposób: w chrześcijaństwie jest zakodowana prawda, bo Jezus jest uosobieniem Słońca, tylko należy to poprawnie odczytać. G prawda. Nie jest tak. Postać Jezusa jest skorelowana ze Słońcem, ale jest z nim skorelowana tylko dlatego, żeby być dana jako okulary przeciwsłoneczne dla ludzi. Centralnym momentem życia biblijnego Jezusa była jego śmierć kiedy to całą ziemię ogarnęła ciemność. To jest właśnie on, średniowieczna ciemnota.

          Każdy jeden „solarny” kult na tej planecie jest dany jako okulary przeciwsłoneczne. Poprzez kult rozumiem coś co robi się w pozycji na kolanach i ze spuszczoną głową. W moim życiu nie ma kultu, lecz adorowanie, zachwycanie się. Kult sam w sobie jest oślepianiem. Nie ma więc na świecie ani jednego „solarnego” kultu. Nie ma czegoś takiego jak „illuminaci czczący Słońce czyli Lucyfera”. Są po prostu różne sposoby na to jak obrZydzić człowiekowi Słońce, by nie wstał z kolan i nie podniósł głowy.

          Być może dla niektórych piszę jak nawiedzony. Po prostu zrozumiałem pewną sprawę, która jest kluczowa i widzę jak to pasuje do wszystkiego co obserwuje. Fundamentem tej całej niewoli są różnorakie filtry i zasłony, by człowiek nie dostrzegł wolności i piękna widocznego jako promieniująca kula nieograniczonego światła. Z jednej strony jacyś „illuminaci” z ich rzekomo „solarną” symboliką. Z drugiej strony ci którzy im się sprzeciwiają, bo tamci rzekomo są „czcicielami Słońca czyli Lucyfera”, co jest jakąś bzdurą. Wszystkie strony pod jakąś jedną zasłoną odcinającą ich od prawdy.

          Nawet obserwując środowiska ludzi zajmujących się czymś takim jak „sun gazing”, zauważyłem, że w większości jest to promowanie czegoś, co ma w jakiś sposób umocnić pewien niewidzialny filtr. Bo tak czytam i słucham i okazuje się, że chodzi tylko o to, by krótko po wschodzie i zaraz przed zachodem obserwować czerwonawo–pomarańczowo-żółte Słońce i to ma jakoś tam napełnić dobrym samopoczuciem, pomóc schudnąć i już. To wszystko. To jest właśnie to czego macie oczekiwać od Słońca. Jest to całkowite zignorowanie tego czym są wschody i zachody.

          Kiedy Słońce wschodzi i jest blisko Ziemi można zauważyć „złotawe” barwy (realnie żółte i pomarańczowe, bo żadnego „złotego światła” w Słońcu nie ma). To złoto pojawia się jedynie na krótki moment po to, by zostać rozpuszczone w górującym, wielobarwnym, gorącym Słońcu, które te niskie energie przewyższa. Jest to pokaz jak tęcza słoneczna zwycięża nad materializmem, nad niskim pragnieniem pieniędzy, złota. Kiedy Słońce zachodzi, to zachodzi tam gdzie bankierzy gromadzą swoje złoto i trzymają ludzi w niewolniczym systemie. I tam jest ciemność. To jest przekaz, to jest to jak ja odczytuje to co Słońce do mnie mówi, a nie widziałem czegoś takiego u żadnego innego „sun gazera”. Jedynie słysze jakieś głupoty o „boskim złotym świetle”, kiedy w tym „złocie” nie ma niczego najwyższego, bo kiedy Słońce jest najwyżej, to nic po nim nie pozostaje. Na tej samej zasadzie mamy białą zimę, a po niej wiosnę. Chociaż zima nie jest żadnym złem, nie jest jakimś demonem, to nadejście wiosny jest pewnym symbolem zwycięstwa nad ciemnością, nad złem. Słońce czyni pewien pokaz, poprzez zmiany pór roku, że po pewnym czasie już nudna biel, jej bezbarwność, ustępuje przed tęczą i jej siłą.

          Widać więc na powyższym przykładzie, że jakieś „zakony złotego świtu” nie mają racji bytu, że to nijak ma się do Słońca i tego co rzeczywiście dzieje się o wschodzie.

          Podałem powyższe przykłady by pokazać jak działają negatywne energie, żerujące na ludzkim pragnieniu światła i miłości. Wystarczy popatrzeć na dowolną religię i wszędzie spotkamy opisy złotego światła, białego anielskiego swiatła itd. Kapłani ubierają się na biało, świątynie ociekają złotymi barwami itd. Podobnie i po śmierci ludzie widzą „białe światełko w tunelu”. Są to zjawiska, które mają kojarzyć się człowiekowi z pozytywnością Słońca. Jednak człowiek, który nie rozumie tego co Słońće do niego mówi za życia, nie widzi tego całego przesłania pokonania białej hipnozy i gorączki złota, daje się nabrać na te białe i złote błyskotki będąc wodzonym za nos obietnicą wejscia do „krainy mlekiem i miodem płynącej”. I tak wraca do tego świata, odgrywając swoje przedstawienie niczym w kosmicznym Hollywood, jedynie po to by czcić, by słuchać i być posłusznym wątpliwym autorytetom.

      • spoko

        „Zgodnie z ideologią twórcy chrześcijaństwa Saula z Tarsu”

        To Paweł stworzył chrześcijaństwo?

        • Boru

          Nie, „duch święty”.

        • spoko

          Boru

          Tak tak krowa to piękny ptak, tylko jej skrzydeł brak.

          A Jezus był uczniem Pawła.

        • Boru

          Blisko. „Jezus” jest tworem Pawła.

        • spoko

          Aż strach pomyśleć czyim Ty jesteś tworem!
          Psychotropy musiały mieć w tym udział.

        • Boru

          Nawet twój ksiądz ci powie, że to Paweł stworzył chrześcijaństwo. Naprawdę nie zagniesz mnie tym, że Jezus je stworzył. Serio. To, że nie rozumiesz tego, że cała idea tego czym jest chrześcijaństwo została wykreowana przez agenta faryzeuszy i że wszystkie opowieści o Jezusie, ewangelie, są tworem jego zwolenników, to nie moja wina. Paweł był obeznany w innych kulturach, w kulcie Słońca. Doczepił do słonecznych personifikacji żydowskiego mesjasza by sprowadzić ciemność na całą ziemię (jak to mówi ewangelia w opisie śmierci Jezusa), czytaj: by zanieść „dobrą nowinę” na cały świat, by wszyscy poganie stali się nośnikami żydowskich ideologii.

          Jeśli chcesz mi powiedzieć, że chodził sobie taki Jezus i zamieniał wodę w wino (jeśli ktoś widział zachód Słońca nad morzem może zobaczyć jak woda zmienia się w „wino”), że rozmnożył chleby i ryby, to zastanówmy się kto tu może być na psychotropach.

        • Boru

          Interesującą opowieścią z życia Saula jest to, że brał udział w kamienowaniu niejakiego Szczepana, który podczas kamienowania patrzył w niebo i wypowiadał słowa w kierunku nieba. Nie widzę żadnego innego sensu patrzenia w niebo i widzenia w nim czegoś boskiego, jeśli nie patrzy się po prostu na Słońce. Saul widział więc grupę ludzi, dziś mylnie zwanych „chrześcijanami”, których duchową praktyką były czynności związane z adorowaniem Słońca i jego energii. Wykombinował on więc, jak doczepić do tego zasłonę próbując zrobić ze Słońca żydowskiego mesjasza, tak, że całkowicie przysłoni on Słońce.

        • Boru

          Jest jedna ciekawa rzecz w biblii. Nie wiem czy ktoś to zauważył oprócz mnie. Autorzy biblijnych ksiąg posiadali niezwykłą wyobraźnie jeśli chodzi o opis np. „Nowego Jeruzalem”, miasta ze złota i drogocennych kamieni. Dokładnie wszystko opisali według ich fantazji. Opisy ciągną się w nieskończoność, po prostu idzie się w tym przepychu rozpłynąć. Kiedy jednak chodzi o opis zmartwychwstania, to te opisy są nijakie, napisane tak z musu i nawet nikt specjalnie nie dbał o to, żeby różne opisy tego samego wydarzenia były przynajmniej spójne. Każda ewangelia mówi coś innego w kwestii kto poszedł do grobu, kto siedział w grobie itp. Widać, że autorzy tych ksiąg kompletnie nie czują idei powstania z grobu, wyzwolenia z ograniczeń. Nie ma w tym żadnego interesu by ludzie zbytnio zachwycali się ideą powstania z martwych, bo jeszcze zaczną kombinować, że sami muszą wyjsć ze swoich ciemnych grobów, wyzwolić się z materializmu i że religijni kapłani wcale im w tym nie pomagają. Zmartwychwstanie musiało być w chrześcijaństwie, bo jest ono integralną częścią adorowania Słońca. Jeśli chrześcijaństwo ma być takimi „okularami przeciwsłonecznymi”, to musiano też się odnieść do idei powstania z grobu, zwyciężenia śmierci, ale opisać to tak nijako i naiwnie jak tylko można. Gdyby nie było zmartwychwstania w chrześcijaństwie, wtedy ludzie zaczęliby szukać innego sposobu, po pogańsku i odrzucili by chrześcijaństwo jako ciemny i mroczny grobowiec … a tak to niby ono jest ale kompletnie nie spełnia zadania wyzwolenia z ograniczeń. Dlatego Saul powiedział „jeśli nie ma zmartwychwstania, daremne jest nauczanie i daremna jest nasza wiara”.

        • Boru

          W dzień tzw. „wielkiego piątku” miałem piękne, symboliczne przeżycie. Wyszedłem na spacer koło godziny 19, było pochmurno i kropił deszcz. Widziałem tylko taki żółtawy pasek nad horyzontem. Niespodziewanie, 20 minut przed zachodem wyszło jeszcze Słońce, tak że widać było dokładnie całą tarczę, aż do jej całkowitego zniknięcia za linią horyzontu.

          Po drugiej stronie nieba była widoczna tęcza, tam gdzie Słońce wschodzi. Tęcza wisiała nad cmentarzem. W tym samym czasie w kościele obok obchodzona była śmierć Jezusa. Msza skończyła się krótko po zachodzie. Nikt nie widział tego co ja, a tłumy wychodzące z kościoła w ciemnościach sprawiały wrażenie zombie. Oni patrzyli w te złote obrazki, czcili śmierć, a ja, zgodnie z ich apokaliptyczną wizją „Nowego Jeruzalem”, byłem na zewnątrz z psem. „Na zewnątrz są psy, bezbożnicy…”

        • Boru

          Szydłowski to dezinformator. Dla niego Polacy to biblijny Izrael. Tak właśnie podejrzewałem, że takich rzeczy słuchasz. Mieszanie judaizmu ze słowiaństwem rzuca mu się na mózg. Podobnie z Trehlebovami dla których Jerozolima to JaRusalim. Murzyni też kombinują, że opowieści ze starego testamentu to o nich. Jak widać, „wszyscy mamy Syjon, mam i ja” – parafrazując reklamę „mamby”.

        • Boru

          Zawsze jak widzę suprematyzm rasowy w dowolnej postaci, czy to biały czy czarny, rosyjski czy norweski (nawet na Jamajce wierzą, że Syjon ich jest i ojojojoj Babilon upada ojojojoj, Rasta nie kłamie bo wypełnia go Jah), to okazuje się, że biblia to tak naprawdę mówi o tej rasie, o nas, że my ruskie mistrze świata, a Żydzi to genetycznie modyfikowane organizmy, że z piekielnego kosmosu pozbawionego światła przyszli. Ludzie, uspokójta to. Po co te całe wybranie, po co mi Jezus jako wołchwa słowiański co oczyszcza kanalizację z dusz żydowskich, bo się duchowy kibel świata zapchał. Na co mi ten cały Syjon ja się pytam.

        • Boru

          Tak myślę sobie, że jeśli każda rasa będzie miała takie poczucie, że obietnica wybraństwa jest o nich i że Syjon ich się tyczy, to wtedy zgodnie z proroctwami biblijnymi wszystkie narody złożą tam pokłon. Już tak sobie to wykombinował przecież Saul z Tarsu tworząc chrześcijaństwo i całkiem nieźle mu wyszło. Teraz trzeba pilnować jeszcze pogan by ich przywódcy łechtali ego i by nie wyjść poza te granice. Opowieści fantastic bombastic o kosmitach i genetycznych tworach świetnie ten stan utrzymują.

        • Majestic

          „Szydłowski to dezinformator ” Boru On cytuje daje info , nie zwracaj na to uwagi?, możemy się mylić , robi dobra robotę bardzo dużo ujawnił uwidocznił .

    • Feniotk

      Wierz mi to nie sa bajki, nosze takze aparaty sluchowe i jak je zdejmę to po tym słyszę jakieś dziwne granie muzyki i szumy wiec cos w tym jest…

      to w dodatku slychac dziwne dzwieki w psychice umysłu…

    • takie tam...

      Cyt: „Ja traktuje ten portal jako dezinformacyjny. Proszę autora, aby oprzytomnial i przestał puszczać takie teksty. Niczemu to nie służy” – A ja tylko grzecznie przypominam, że:

      NIKT CIĘ TU NIE TRZYMA SIŁĄ i NIKT NIE ZMUSZA CIĘ DO CZYTANIA TEGO CO CI NIE ODPOWIADA! 🙂

      To nie Ty jesteś POMYSŁODAWCĄ tego portalu, więc to nie Ty decydujesz o tym, co tu pojawia się.
      Naprawdę WYSTARCZY, że OPUŚCISZ to miejsce i znajdziesz dla siebie inne, które będzie Ci odpowiadało a Twoje problemy ZNIKNĄ. Po co się tak sam katujesz czytaniem tego? 🙂

      Zapamiętaj, że:
      Jeśli pojawia się INFORMACJA to DLATEGO że BÓG TAK ZDECYDOWAŁ więc – dobrze radzę – nawet NIE próbuj stawać na drodze temu, do czego BÓG NAS wszystkich prowadzi, bo nie pomoże Ci wtedy ani spowiedź, ani komunia święta…

      ——————
      A teraz do autora:
      Pisz śmiało, bo jeśli POJAWIA SIĘ POTRZEBA napisania czegokolwiek, to znaczy, że ISTNIEJE ZAPOTRZEBOWANIE NA TAKĄ INFORMACJĘ w świadomości zbiorowej – tak działa dynamika inteligentnej samoorganizacji (BÓG), której wszyscy jesteśmy NIEROZERWALNĄ CZĘŚCIĄ.

      Ludziom – szczególnie artystom, wydaje się, że to oni tworzą, ale to nie jest prawdą. Artyści to istoty BARDZIEJ WYCZULONE na INFORMACJĘ która pochodzi z tzw. „intuicji”, a intuicja, to informacja dokonująca naszej zbiorowej samoorganizacji, informacja, do której wszyscy jesteśmy „podłączeni”. Artystom łatwiej przychodzi wyrażenie tego, co czują, ponieważ tzw. „zwykli ludzie” uważają, że ten poj.bany świat, to świat normalny, a to, że sami czują w sercu INACZEJ, to znaczy, że coś z nimi jest „nie tak, jak być powinno”.
      Dlatego artystom jest łatwiej uzewnętrzniać to, co czują „w środku”, natomiast „zwykli ludzie” budują sobie „skorupę”, w której „zamykają” to, jak czują naprawdę, żeby nie wyjść przed innymi, na „głupków”, którzy nie pasują do tego świata, którzy nie potrafią się w nim odnaleźć.

      W efekcie, czyli z fizycznego punktu widzenia, to nie artysta tworzy, bo to nie człowiek myśli. Człowiek TYLKO myśli, że to on myśli 🙂 Artysta-człowiek jest tylko NARZĘDZIEM którym posługuje się dynamika inteligentnej samoorganizacji, czyli BÓG, który poprzez „takie” czy „inne” narzędzie ZASPOKAJA ZAISTNIAŁE ZAPOTRZEBOWANIE INFORMACYJNE kierowane do ŚWIADOMOŚCI ZBIOROWEJ.

      Trzeba jednak pamiętać, że nasza ŚWIADOMOŚĆ ZBIOROWA została PODZIELONA (w celach manipulowania nami) w związku z tym nasze postrzeganie też może być RÓŻNE, więc niekoniecznie jedna informacja może zaspokajać potrzeby wszystkich.
      To tak, jak w gatunkach muzycznych, które są różne, bo trafiają do różnych świadomości i nie ma takich gatunków muzycznych, które byłyby akceptowalne przez wszystkie rodzaje świadomości, natomiast istnieją takie świadomości, które akceptują wszystkie gatunki muzyki.

      Podobnie jest informacją – NIE KAŻDA INFORMACJA NADAJE SIĘ DLA KAŻDEGO, ale to nie oznacza, że należy dostosowywać swoją świadomość do ograniczeń innych istot. To, że dziecięca świadomość musi dorosnąć, zanim będzie mogła SWOBODNIE rozmawiać o SEKSIE nie oznacza przecież,że DOROŚLI nie mogą pomiędzy sobą o seksie rozmawiać! 🙂 Trzeba tylko wiedzieć, że nie ze wszystkimi można rozmawiać o wszystkim i niektórym trzeba dać czas na WYDOROŚLENIE, czyli na ZMIANĘ ŚWIADOMOŚCI. Nie można zmieniać nikomu świadomości „na siłę”, ale tez głupotą byłoby dostosowywanie się do dzieci, bo to ich świadomość jest tą, która w końcu musi „dorosnąć”.

      Dlatego ZAWSZE pisz bez skrępowanie to wszystko co CZUJESZ że MUSISZ NAPISAĆ, GRZECZNIE OLEWAJĄC wszystkich tych, którym nie pasuje to, co piszesz! 🙂
      To jest TWOJE ŻYCIE i to TY DECYDUJESZ o tym JAK chcesz je prowadzić, a jak komuś to nie pasuje, to niech ten KTOŚ sobie ZMIENI otoczenie na takie, które będzie mu pasowało

    • Ciekawyyy

      Jutro biegnę do kościoła wyspowiadam się, przyjmę komunię świętą przestanę się bać no i pójdę do nieba COOL
      Jaka logiczna i prosta w efekcie hodowla 🙂

  • Franek

    Miałem sąsiada z identycznymi objawami. W skrócie – wybitny facet. Elektronik, fizyk i programista. Życiorys tego Jana bardzo podobny. Z wyjątkiem uzdolnień muzycznych. Niestety Szymek był najprawdziwszym schizofrenikiem. Też „włączał mu się sam” komputer. A w ścianach miał wszędzie podsłuchy. Powyrywał kontakty i kable ze ścian. A tak podsumowując, to w jakim celu goście, którzy mają taką technologię jak Jan opisał, bawią się z nim jak z dzieckiem, dręczą, utrudniają mu normalne życie, zamiast go po prostu sprzątnąć??? Tylko nie piszcie, że dla jaj, bo Wielkanoc już za nami 🙂 Moim zdaniem facet też jest chory i to poważnie. Polecam film „Piękny umysł”… To niestety często dopada ludzi z wysokim poziomem IQ.

  • Mkultra

    Ak47 raper ktory zostal poddany mk ultra, Kali, Quebonafide, znacie jeszcse jakichs?

  • czaro

    ALARM!!!

    Rząd ”dobrej zmiany” chce po cichutku wprowadzić do Polski uprawy GMO!!! http://www.polskawolnaodgmo.org/ Cała Polska do sejmu! 21 kwietnia na godz 10 wszyscy do sejmu, kto żyw i komu Polska miła!!! Wchodzimy na obrady nad ustawą.

    Trzeba być w biurze przepustek Sejmu około 9:00. Przypominamy, że w tym projekcie ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw (który jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie) są m. in. zapisy:

    Art. 49a. 1. Ustanawia się terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefą wolną od GMO, z zastrzeżeniem (!!!) ust. 2.
    2. Uprawę GMO prowadzi się (!) wyłącznie w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze położonym na terenie gminy, zwanej dalej „strefą wskazaną do prowadzenia upraw GMO”…
    Wspomniany projekt przeczy obietnicom PiSu, który – w osobie Pana Ministra, profesora Jana Szyszki (organ odpowiedzialny za opracowanie projektu – Ministerstwo Środowiska) – niejednokrotnie deklarował wprowadzenie bezwarunkowego zakazu upraw GMO. 21 kwietnia 2017r. to będzie już drugie czytanie i trzeba dużo głosów i zjednoczonych serc w obronie Polski Wolnej od GMO. Bardzo prosimy o przyjazd.
    Link do wyżej wspomnianej propozycji ustawy:
    http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1424

    POLSKA JEST NASZA! TA ZIEMIA DO NAS NALEŻY! NIE CHCEMY MONSANTO!
    NIE CHCEMY GMO!!!.. STO LAT STO LAT POLSKA WIEŚ KTÓRA DAJE DOBRZE ZJEŚĆ!

    Dla zainteresowanych przybyciem oto procedura zapisów: „Szanowni Państwo, w załączeniu przekazuję zawiadomienie o posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaplanowanym na 21 kwietnia 2017 r. sali kolumnowej o godz. 10.00. W związku z formalnymi wymogami wstępu do budynków sejmowych prosimy o pisemne zgłaszanie na adres e-mail: krrw@sejm.gov.pl lub nr faxu [22] 694-19-76 nazwisk osób delegowanych na posiedzenie Komisji (wraz z podaniem zajmowanego stanowiska), do godz. 15.00 w dniu poprzedzającym posiedzenie. GMO 139_RRW_OSZ_21.04.2017_godz.10.00_gość-

    Z poważaniem
    Dariusz Rzepnikowski
    Sekretariat Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi
    Kancelaria Sejmu
    Biuro Komisji Sejmowych
    ul. Wiejska 4/6/8
    00-902 Warszawa
    T.: (22) 694 – 10 – 08
    (22) 694 – 14 – 12
    (22) 694 – 18 – 01
    (22) 694 – 17 – 84
    F.: (22) 694 – 19 – 76”
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=51&v=roAi0f6WmN4

  • janusz

    Co do BADBIOSu – patrzymy w złą stronę. To nie jest BadBIOS, to jest BadCPU.
    Projekt N8VEM, czyli prawdziwie wolny CPU działający w oparciu o układy 74, z matrycami dostępnymi w notach katalogowych, został zamknięty jak jakieś artystyczne dzieło. Czy komputer to jest artystyczne dzieło? Dodatkowo tak prymitywny CPU można było zmodelować co do rozkazu i dołączając odpowiednie sztuczne obciążenia zmusić do pracy z ciągłym poborem mocy, więc podsłuch przez sieć energetyczną, powszechny już w środowiskach laboratoryjnych, odpada.
    Problem dotyczy procesorów nowszych od Pentiuma I. Niżyński umieszcza backdoora około PII, ja uważam że już w Pentium MMX są pewne podejrzane elementy.
    A sprawa jest grubsza. Do lat 90-tych systemy tworzyli Ludzie, stąd łatwo uczyli się np. assemblera, ogarniali złożone programy w C, tworząc szybkie, łatwe w rozbudowie programy. QNX, BeOS, UNIX, początki Linuksa. Potem wśród twórców pojawiło się więcej brudu. Oczywiście takie rzeczy jak subkultura hakerska dawno już wtedy zdechły.
    Więc obniżono poziom nauczania i podwyższono poziom abstrakcji programowania, by kolorowe półgłówki bez stopni naukowych mogły programować komputery. To podniosło wymagania rozwiązań. I proszę sobie nie wycierać gęby przenośnością – bo jeszcze nie widziałem, by te wysokopoziomowe programy działały „od strzała” na innej architekturze.

  • Odnośnie wyznania Pomianowskiego. Gang stalking na wysokim poziomie technicznym, bez zniszczenia człowieka, bo:
    (1) b. silna osobowość
    (2) ma coś co uny potrzebują: genialny umysł?

    Typowe ciąganie przez psychiatryk — synergia oddziaływań mind-control z psycho-dragami, głębsze wciąganie w mind-control.
    Ktoś doświadczony w gang stalkingu i mind control powinien być z nim… Jeśli to przypadek choroby umysłowej, osoba towarzysząca byłaby w stanie rozeznać.
    W gang stalkingu chodzi o wyalienowanie nacelowanej osoby ze środowiska, by łatwiej manipulować.
    Niech Bóg ma Pomianowskiego w opiece…

  • ninanonimowa

    ———– obserwuję mniejszości/ narodowe / w Polsce od czasu ich powstania. ŻYDZI !! Geremek , Lityński, Kuroń i inne kreatury zakładały m.in. MNIEJSZOŚĆ NIEMIECKĄ w Polsce. Działali poprzez KOŚCIÓŁ. MSZE W JĘZ OJCZYSTYM od tego zaczęli. Ścisła współpraca władz lokalnych /Wójt , Sołtys / z plebanią przekładała się i przekłada na organizowanie UROCZYSTOŚCI GMINNYCH w rysie danej mniejszości. Tak np. na Opolszczyznie wszystkie festyny mają niemiecką oprawę. Dzieci i zespoły śpiewają po niemiecku. Ślązacy skuszeni niemieckimi pieniędzmi ,pracą ,obywatelstwem ,zasiłkami, darmowymi koloniami dla dzieci itd, bez najmniejszego problemu przyjęli opcję niemiecką.

    Podlanie tego wszystkiego KOŚCIOŁEM wyłącza myślenie ew. polskiej opozycji.

    PLUJESZ NA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY -znacie to ??? TAK WŁAŚNIE DZIAŁAJĄ !!!! stawiają się ponad krytykę,wpisali się w KK i robią co chcą.

    TĘPY POLSKI KATOLIK !!!!!!!!!!!!!!!!! przyzwala na wszystko – bo ! KOŚCIÓŁ JEST ŚWIĘTY !!.

    ———————————–TAK !! WATYKAŃSKA SYNAGOGA SZATANA wygasza POLSKOŚĆ w Polsce . Na ostatnim filmie Pan Olszański/Jabłonowski zadeklarował przywiązanie do WARTOŚCI KATOLICKICH /CHRZEŚCIJAŃSKICH ,jeżeli tacy ! rzekomo mądrzy Polacy NIE WIDZĄ !!!! PUŁAPKI-MATNI !! w którą wciągnięto Polskę i Naród polski -to ????…………….ORŁA JUŻ NIE MA !!!!

    ORZEŁ BIAŁY ma rację bytu TYLKO !!! w Polsce. Krzyż wszędzie TAM !! gdzie dotarła WATYKAŃSKA SYNAGOGA SZATANA.

    http://zbawienie.com/wielbienie-martwego-ciala-Chrystusa.htm

    • Ania

      „TAK !! WATYKAŃSKA SYNAGOGA SZATANA wygasza POLSKOŚĆ w Polsce ”

      Dokładnie taj jak piszesz!
      I to ciapackie uwielbianie po kościołach, dni judaizmu w kościele, cmokanie pejsów po rekach przez papcię dokładnie to udowadnia.

    • ninanonimowa

      ——TĘPY !!!! polski KATOLU !!! patrz !! -ZA TWOJĄ ZGODĄ !! Polska ROZBIERANA jest DUCHOWO !! i nie tylko.

      —–SZWABSTWO/ żydostwo – https://www.youtube.com/watch?v=y6Nc5ra4_vE

      —–BANDEROWCY/ żydostwo -https://www.youtube.com/watch?v=vPMaJiXI0fA

      —–SYJONIŚCI/ żydzi – https://www.youtube.com/watch?v=eXcmf-ZSTrg

      —–WATYKAŃSKA SYNAGOGA -https://www.youtube.com/watch?v=IBcu19nxbdM
      SZATANA

      • lincz

        Epitety, którymi się ekscytujesz wyłącznie odpychają. Tłumaczyć to znaczy mieć cierpliwość i przychylność do mniej wiedzących. Pasja to nie wszystko.

        • ninanonimowa

          —–otoczona jestem TĘPYMI KATOLAMI !! włącznie z rodziną.NIESTETY innych argumentów / wykorzystane / już nie mam ! teraz trzeba walić !! OBUCHEM W ŁEB aby dotarło !.

    • A jakie wartości miał Olszański podać? Szatańskie?
      Fakt skorumpowania, zinfiltrowania religii nie dyskredytuje wiary. Mądry wie, że Kościół to nie wiara, tylko narzędzie manipulacji masami grające na słabej wierze.
      Nie tylko katolikom czy chrześcijanom wylasowali mózgi — vide szopka z Trampkiem w USraelu, gdzie WIĘKSZOŚĆ społeczństwa dała się nabrać na ż-zmyłke.
      Tobie natomiast poprzewracali we łbie: wszędzie węszysz ż-podstęp, nawet wśród żydowskich gmin, gdzie skupieni są zasymilowani Żydzi lojalni Polsce.

      „otoczona jestem TĘPYMI KATOLAMI !! włącznie z rodziną”– nabyłaś cech rodzinnych :)))

      „teraz trzeba walić !! OBUCHEM W ŁEB aby dotarło !” — zgadzam się, zaczynając od ciebie buhaha

      • Boru

        Też kiedyś myślałem w tym stylu, że „założenia religii są dobre, tylko złe siły infiltrują organizacje i powodują zepsucie, wystarczy więc wrócić do korzeni chrześcijaństwa i będzie dobrze”. Problem w tym, że nie. Nie ma ani jednej zhierarchizowanej religii, która nie byłaby infiltrowana i nie ma ani jednej hierarchii religijnej, która nie byłaby poprzedzona przez jakieś „pozytywne przesłanie”. Rzekomego wędrownego proroka czy innego mistyka. Zawsze jest coś chwytliwego. Problem jest w samej idei kultu, czczenia czegokolwiek na kolanach. Kiedy się klęka przed czymś „doskonalszym od nas” to automatycznie powstaje pragnienie, by inni też klękali, bo ta boska istota tego żąda, by tych klęczących było jak najwięcej. Kiedy klęczących jest już bardzo dużo, wtedy trzeba hierarchii i instytucji, które powiedzą nam kiedy dokładnie i jak klękać i teologicznie wytłumaczą nam dlaczego klęczymy. Instytucje i hierarchie są jedynie po to, by były miejscami gdzie wygodnie jest pasożytom. Wszystkie „pierwotnie pozytywne idee” okazują się jedynie pustymi frazesami, wpędzającymi umysły wiernych w hipnotyczny stan, którego celem jest to, żeby wierni nie dostrzegli że jest jakaś infiltracja i pasożytnictwo. Problem jest w samej idei „świętości”, która jest pusta.

        • Boru

          Powiedziałbym w ten sposób. Hierarchia jest infiltracją. Nie można pozbyć się wtyk i pasożytów z hierarchii, ponieważ hierarchia jest „molochem”, jest pasożytem samym w sobie. Nie ma też żadnego kultu, który nie wymagałby powstania pasożytniczej hierarchii prędzej czy później. U przedchrześcijańskich Słowian nie zdążyło się to wytworzyć, nie mieli okazji do tego. Jednak z rosnącą tendencją do tworzenia boskich panteonów tylko pozostało by czekać na to.

        • ki

          Gdyby ci biedni nieszczęśnicy, którzy gromadzą się w kościołach prowadzeni przez coś na zasadzie MK-ULTRA i implanty użyli wszystkich swoich sparaliżowanych zmysłów i zobaczyli, co unosi się nad tymi kościołami i co lata nad ich głowami, oniemieliby co niektórzy, a reszta uciekłaby ze strachu gdzie pieprz rośnie.

        • Boru

          Pasożyty, które dosłownie wydalają swoją przemianę materii w okolicach tzw. „trzecieko oka” wiernych .. no ale mamy materializm, a materializm zaczął się wraz z ideą, że jest jakiś oddzielny od świata „bóg”. Jeśli „bóg” jest niewidzialny, jest spoza doświadczalnego świata, to wtedy materia staje się za życia wszystkim i na tej bazie powstaje tzw. „ateizm”. Gdybyśmy mieli ludzi adorujących Naturę i Słońce to nikt nie mógłby powiedzieć „Słońca nie ma”, bo byłoby to zwykłym szaleństwem, ale gdy przez wieki wierzy się w „niewidzialnego boga w niebie”, to wtedy „ateizm” ma sens, bo nie doświadczamy za życia żadnego „boga”. I tak oto ten zydowski matrix się kręci, a to w postaci judaistyczno-chrześcijańsko-islamskiej a to w postaci ateistyczno-materialistycznej.

        • Boru

          @ki tak myślę o tych „archontach”, bo ostatnio ciągle o tym jest mowa. Zrozumiałem prosty „myk” jaki został dokonany w sprawie „archontów”. Weźmy taką sytuację. Są istoty, które wpływają na umysły ludzi, na umysły religijnych liderów i inspirują w tych liderach żądzę złota, władzy, bogactwa. Na bazie tej zachłanności owi kapłani, a w późniejszym czasie bankierzy, tworzą personifikację własnej żądzy. Tak oto powstaje biblijny Jahwe, bóg, którego nie ma. Jest jedynie literacką fikcją, która ma tak przestraszyć wiernych, żeby oddawali wszystko swoim liderom. Jahwe jest pazerny na złoto i klejnoty, bo tacy byli jego kapłani. Nie ma kosmicznego pasożyta „Jahwe”, są jedynie ziemskie pasożyty. Sama inspiracja jednak została wgrana w umysłach elit poprzez realne pasożyty z innego świata. Kiedy więc obecni antysystemowcy i wolnościowcy móią o „kosmicznym Jahwe, wielkim archoncie”, jest to wzmacnianie wiary w coś czego nie ma i jednocześnie zaślepianie na coś, co jest. Jest to nieświadoma współpraca z religijnymi kapłanami. Wspólnym mianownikiem jednych i drugich jest to, że „Jahwe jest”. To wystarczy, żeby utrzymać pewne materialistyczne ramy systemowe. Czyli wszystkie te historie o gnostykach, jak to oni piszą jak strasznie nienawidzą tego pseudo-boga, te ich parodie świętych ksiąg, opisu stworzenia, genetyczne manipulacje, że człowiek jest niewolnikiem Jahwe, jest jedną i tą samą hipnozą, którą wgrywali wcześniej kapłani judaizmu. Jednocześnie mówi się o prawdziwym, dobrym Bogu, który jest przeciwieństwem tego złego Jahwe. I tu właśnie jest pies pogrzebany. Bo ta świetlista dobroć rzekomego prawdziwego i dobrego „Boga” jest właśnie tym prawdziwym pasożytem, który zainspirował w kapłanach to by stworzyli rzekomego Jahwe. Jest to więc sprytna pułapka recyclingowa, reinkarnacyjna. Człowiek znów wraca do tego swiata gdzie nadaje wartość bogactwu, materii, robi z niej boga. Kto wie, czy ta duchowość gnostycka nie jest najbardziej dziwaczną formą materializmu.

        • ki

          @Boru
          Ciekawie ujęte. Mózg ludzki jest biokomputerem, jego odpowiedniki energetyczne to też coś na zasadzie komputerów energetycznych. Zaawansowana technologia oparta o implanty służy pasożytom do wszczepiania w te ludzkie komputery mózgowe i umysłowe programów z zakresu kultywowania czegoś lub kogoś, komu trzeba oddawać cześć, wolę i…energię. Przykładowo to, co nazywają „Yahwe” może właściwie nie istnieć, to jest wirtualne oprogramowanie. Prawdziwymi programatorami tych bzdur są obce pasożyty bez imion o nadętym Ego.

  • Antymaca

    Tak historia wygląda na prawdziwą bo ta kamerka w laptopie to nie mógł być przypadek. Ale tak sobie myślę, że skoro choroby psychiczne istnieją to na pewno są gdzieś tam wariaci którzy opowiadają że są ofiarami mind control. Jak ich rozpoznać? Tzn. jak odróżnić prawdziwą ofiarę od wariata?

    • Na tym polega pułapka — 100% rozróżnić potrafią tylko sprawcy sterowania mózgiem.
      Nawet postępowy psycholog/psychiatra myślący poza paradygmatem zawodowym może się mylić.
      Np. Tarasiewicz (min.19:40) podejrzewa skrzynkę elektryczną:
      https://www.youtube.com/watch?v=c_v6tQVZTfQ
      Mógł to być przypadek osoby b. wrażliwej na pole elektromagnetyczne. Przemieszczanie się Tarasiewicza w pokoju mogło zmieniać to pole, co odbiło się na pacjentce.

      Zaś w przypadku dziewczynki z urazem psychicznym bodajże po szczepieniach, reagowała ona normalnie wg pra-inteligencji, która pozwoliła przeżyć gatunkom. Zrobiono jej krzywdę medyczną, obawia się obcych ludzi próbujących się do niej zbliżyc fizycznie — i słusznie! Popatrzcie na durnotę i cynizm stanu medycznego!
      Tu przykłdzwlasnego ogródka. Mamy króliki, dzikie. Nie ganiamy ich, nie straszymy. A one nie boją się nas, bez lęku szczypią roślinki w małej odległości.
      Wrony: z początku agresywne i wrogie, przez lata przyzwyczaiły się, że im nie zagrażamy, karmimy odpadami z kuchni.

      Co do ww. instynktu dziewczynki, pond 20 lat temu przebywając w kraju zaciekawiła mnie książka „Inteligencja emocjonalna”. Autora nie pamiętam, ale może ona być u przyjaciela, któremu przekazałem przeczytawszy. Książka traktuje o tym właśnie mechanizmie obronno-zachowawczym u człowieka. Mechanizm jest wspólny z prywmitywnymi istotami jak np. ameby.
      Szukając info o tej książce, wyszukiwarka wciska mi późniejsze bzdety o emocjach i współczynniku „EQ”. Kolejny przypadek wiedzy zatuszowanej — po co i komu to?

    • Kamerką można sterować z zewn., tak jak ustrojstwami montowanymi rutynowo we wszystkich autach od ok. 2009.
      Czemu delikwent niezalepił oka kamerki?

  • Antymaca

    Mam pytanie do Pana Admina. Jak można się z Panem umówić na wywiad? Mam kilka pomysłów na filmiki które moglibyśmy zrealizować. Obok mojej miejscowości jest np. taka góra o której opowiada się różne legendy. Moglibyśmy porozmwiać o tym, że to jakaś zapomniana piramida albo ukryty statek obcych. Mogę przygotować jakieś rysunki, że kształt to niby potwierdza, poopowiadać o próbach które robiłam, wymyślić coś o geologii, o tym że starsi ludzie z miasta od dawna opowiadają o specjalnej energii wokół tej góry itp. Myślę że mogłoby to wyjść na prawdę ciekawie.

    • rekonesans z powietrza odpowiednimi sondami?
      naziemna sonda geotechniczna?
      wiercenia?
      wykopać tunel pod wzgórzem?

      • Antymaca

        Myślałam racze o czymś w stylu, że ja jako bioenergoterapeutka albo coś takiego miałam tam wizje i że czuję tam wyraźnie silmy czakram ale o sondzie geoteczhnicznej też mogłabym coś powiedzieć. Najlepiej w kontekście, że jakiś znajomy geolog mówił mi, że zwariowałam ale w końcu dał się namówić na przeprowadzenie badań i sam nie mógł uwierzyć w wyniki. Takie historie zawsze się ludziom podobają bo pokazują, że ci co nie wierzą są głupsi. Z tym tunelem to byłoby ciężko bo nie znam się na górnictwie a wydaje mi się, że bez odpowiednich zabezpieczeń to się może zawalić.

    • Majestic

      To Babia góra ? albo Góry Bardzkie Wysoki Kamień?

        • Antymaca

          To bardziej na północy ale nie w Gdyni, myślę, że nie ma sensu wdzierać się bez zaproszenia na plac zabaw pani Piepiórki. Ona dobrze tworzy swoje historie i lepiej jej to zostawić. Przy czym masz rację, że to dość podobne, lepiej byłoby wymyślić coś oryginalnego. To może nie statek obcych tylko zasypany portal do macierzystej planety Słowian? Czyli tam na północy byłaby kolebka Słowian którzy przybyli z innej planety. Można by twierdzić, że to dlatego Słowianie są wyższą rasą, mają inną energetykę i dlatego reptylianie są przeciwko nam. I że w okolicy tego portalu nadal działa antyczna technologia i dlatego czujemy się tam lepiej.

    • przechodzień

      Antymaca ciekawe czy i kiedy Twoi rozmówcy uświadomią sobie, że robisz sobie z nich jaja? Ja wiem, że to trole, ale trochę mi żal tych powolnych umysłowo stworzeń. Ale to, jak szybko są w stanie łyknąć każdą bajeczkę jest dla mnie zaskakujące. Wystarczyło rzucić zanętę w postaci jakiejś górki, nadziać na haczyk robaczka o legendach tej górki dotyczących i zaraz podpływa stadko. Widać ,że coś tam przeczuwają, że coś jest nie tak, ale pragnienie łykania bajeczek jest zdecydowanie silniejsze. Świetna robota Antymaca.

      Co do treści wpisu pana Pomianowskiego, to dobrze się to czyta. Może warto pisarzem zostać? Ewidentnie zalążek talentu jest…

      • Antymaca

        Dlaczego jaja? Poważnie piszę, że mogę taką historię wymyślić. Góra też na prawdę istnieje. Komentarze innych osób faktycznie brzmią jakby nie rozumieli o czym mowa ale to już nie moja wina.

  • BEBE

    CHCESZ Z GARSTKĄ OŚWIECONYCH WYJŚĆ NAPRZECIW MORDERCZEJ INKWIZYCJI KTÓRA OD TYSIĄCLECI MAMI CAŁE POKOLENIA OD CHWILI URODZIN DO MOMENTU ŚMIERCI ???????????????????????????????????????

    ONI DZIAŁAJĄ JAK ŚMIERTELNY WIRUS KTÓRY TRAWI ZDROWY ORGANIZM PRZEZ CAŁY OKRES ŻYCIA A CZŁOWIEK ZARAŻONY PODDAWANY JEST LICHEJ PROPAGANDZIE NIE POPARTEJ ŻADNYMI DOWODAMI A JEDNAK ULEGA JEJ SILE WIEDZIONY PO CZĘŚCI STRACHEM A PO CZĘŚCI OBIETNICAMI BEZ POKRYCIA……….TO NATURA CZŁOWIEKA JEST TU WINNA I ONI DOSKONALE O TYM WIEDZĄ

  • Dwa apele osobiste.

    1111111111111111111111
    APEL DO PATRIOTÓW Wzrasta zagrożenie moich blogów przez ż-suszpy. https://7777777blog.wordpress.com/2017/01/20/blogi-niezalezne-zostana-zablokowane-w-internecie-pozostana-tylko-te-blogi-z-ktorych-nie-dowiesz-sie-prawdy/#comment-66266

    Najbardziej niewygodne żydłactfu są moje opracowania naukowe https://piotrbein.wordpress.com/my-research-papers/
    Proszę Rodaków kopiować poszczególne artykuły, także po angielsku… przechowywać bezpiecznie i propagować z głową.

    2222222222222222222222
    APEL do komputerowców
    Straciłem tryb admina na blogu PiotrBein, prawdopodobnie dlatego, że WordPress usprawnił skrypty, a ja nie uaktualniam niczego dla bezpieczeństwa. Potrzebuję pomocy fachowej, jak z tego wybrnąć. Na pytanie zamieszczone na forum WordPress nie otrzymałem odpowiedzi.
    Z tegoż powodu blog Grypa666 wisi na włosku.

  • zdzich

    ninanonimowa
    Ogarnij się trochę, na psychotropach jesteś?
    Tymi wykrzyknikami zajmujesz pół strony.
    Obiad ugotowałaś?
    Jeśli tak,to teraz zamień komputerową myszkę na gąbkę i pozmywaj gary.
    A może ci krew z inną grupą przetoczyli?
    Transfuzja Krwi – Ukrywane Fakty – Krwiopijczy Biznes i Skutki Uboczne
    http://www.macierz.org.pl/artykuly/zdrowie/transfuzja_krwi-ukrywane_fakty-krwiopijczy_biznes-skutki_uboczne.html

  • Majestic

    Czakram Krakowski Blokada Energii – Pieczęć Kościoła ! https://www.youtube.com/watch?v=w7App2GAlHg Miejsce Pradawnej Mocy Czakram Wawelski https://www.youtube.com/watch?v=-t2KYdjDROU Strefa Tajemnic – Czakram wawelski cz.1 https://www.youtube.com/watch?v=aH8Is1mLcfc 69.Dalsze klątwy kościelne i Wyprawy Krzyżowe na Polskę Piastów. Krucjaty.Starożytni Polacy cz.7 https://www.youtube.com/watch?v=HHZLs5btjqw

    • ciekawe

      To dziwne ale słyszałem ,że czakram Wawelski został zablokowany chodzi o jego energie , Kilka lat temu takie coś( przeczytałem na necie)- podejrzana ekipa tzw. remontowa mówiono o Niemcach ,którzy dokonywali dziwnych i podejrzanych pomiarów , którzy zablokowali energię czakramu czy ktoś coś wie więcej odnośnie tego i czy energia czakramu jest dalej wyczuwalna.

      • ciekawe

        Czakram wawelski został przyblokowany i jego działanie zakłócone. Jakie ma to znaczenie dla Krakowa, dla Polski i dla Ziemi a jaki wpływ na ludzi oraz jakie są widoczne objawy tego zakłócenia jego działania
        https://www.youtube.com/watch?v=NHwN2tfxBiQ
        Czakramy na Wawelu i Ślęży są zakłócone mają wpływ na rozwój sytuacji na ziemi jaki aktualnie jest .Wnioski są proste tylko odblokowanie tych miejsc będzie miało wpływ na polepszenie sytuacji w świecie .Na terenie polski ktoś celowo ograniczył moc tych 2 z 7 czakramów ziemskich pytanie kto jest tym manipulatorem bo widzimy ,ze sytuacja w świecie szybko się pogarsza.

  • ciekawe

    Krzysztof Jackowski zamach w Smoleńsku to ciągłość dziwnych wydarzeń jakie są na świecie .Jackowski też ma wątpliwości co było w Smoleńsku mówi ,że to plan taki jak z uchodźcami itp.
    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/mariusz-kazana-polskim-szpiegiem-ipn-ujawnil-polskich-szpiegow/0bsm40q
    Kilka słów od mnie jak to jest ,ze Pan Krzysztof odnajduje zamordowanych i zaginionych poprzez kontakt z ich duszami ,które wskazują ciała lub przyczynę tych śmierci. Panie Krzysztofie dlaczego pan nie zrobi tego z pasażerami samolotu co stoi na przeszkodzie aby taki kontakt nawiązać powiedzmy z dusza pilotów aby otrzymać wiadomość co było przyczyną zdarzenia w Smoleńsku ,czemu Pan nie zrobi tego dla polski i Polaków ?

  • ZGG

    Jak jakiś dupek tego nie przeżył. To nic nie zrozumie. Za to ja byłem atakowany już w dzieciństwie. W podobny sposób. Poradziłem sobie z tym. Ale jak się okazało to szataniści robili mi koło dupy. Od razu mnie namierzyli i totalnie niszczyli. Bo gdybym jak powiedzieli rozwinął się ponad miarę to mógłbym stanowić dla nich zagrożenie. Ot co. A obecnie wszystko poszło dalej. I nasi możni posiedli podobne technologie. Ja wyszedłęm z tego silniejszy i bogatszy o straszne doświadczenia. życie mi niestety zniszczyli. Ale znalazłem zdemaskowałem głównego winowajcę. Niejakiego M s-obczaka. Żyda związanego z talmudem. I mocno zaawansowanego w szatanizmie. I to on grał w tym główne skrzypce A gdy nie dawał mi rady to przychodzili wyżsi rangą by mnie zdusić. Przypomniałem sobie wszystko. I to moje zwycięstwo. I jak długo żyć będę, to będę robił mu koło D. Oni stracili już na de mną swe diabelskie moce.Opisałem to kiedyś tutaj u Marka. Jeżeli ktoś pamięta.

    • ciekawe

      Możesz coś powiedzieć więcej ? jak to wyglądało u ciebie ? może inni się przed tym uchronią to ważny temat a wiedzy aż tak dużo nie mamy na ten temat .

      • ZGG

        To masz ponownie.Kiedyś tu jeden czytelnik napisał po przeczytaniu tego że jego córka też była atakowana aż przez 5 takich mnichów, którzy chcieli żeby otworzyła portal w kamiennych kręgach. Ale dziecko było rozważne i nie pozwoliło. Ale cisną się do naszej rzeczywistości. Bo tu jest energia. Z przerażeniem obserwuję to co się dzieje jak opowiada Dariusz Kwiecień. Że po nocach ktoś odprawia jakieś rytuały. I nadchodzi wielkie misterium Otwarcie wrót. Poza tym co w tajemnicy robi CERN. Poniżej macie tylko esencję . Już obecnie mógłbym napisać ksiazkę na ten temat.

        Z moich badań i przeżyć wynika że od dziecka przychodzą w snach niejacy czarni mnisi. Udają przyjaciół, proponują zabawki żeby tylko się z nimi po bawić. A wzięcie czegokolwiek od nich jest równoznaczne z wpuszczeniem wirusa do naszego biologicznego komputera. Podświadomość dokładnie tak funkcjonuje jak biologiczny komputer. O wiele doskonalszy niż jakikolwiek na ziemi. Choć wygląda to jak zabawka. Ale nią nie jest. Potem to wszystko ma straszny skutek. To jest esencja tego z czym miałem do czynienia. Oni są z niskiego astralu, czy dolnych poziomów 4 wymiaru. .Wszystko dzieje się od dzieciństwa w snach. I tylko czasami ludzie opisują że śnili jak czarny mnich chodził wokół nich. Jeżeli to śnili to znaczy że chodzi i szuka dziury w naszym systemie operacyjnym. Jak da radę na mówić na jakąś zabawkę gierkę, to już ma potem wejście. I jesteśmy zainfekowani. Pewien [z–[yd] związany z talmudem i szatanizmem. Okazał się tym moim czarnym kapturowym mnichem, z którym miałem do czynienia. Oni woleli Bahometa zwanego Lucyferem. Niż nauki Jezusa.To akurat mówi nam nasza religia . Owszem to wszystko ma też silny związek z reptylami. Podajcie to ludziom. Niech idzie w świat, im to bardzo nie na rękę. Jak zechcecie to możecie podać to dla ludzkości, tego jeszcze ze nie było, jak i co się dzieje poza nasza świadomością. I to dlatego obecnie mamy tyle zboczków. Dewiantów i bałaganu w naszej cywilizacji. A także schizofreników. Bo dochodzi też do sztucznego opętania, czy podziału naszej energii. Jak się zostaje czarnym mnichem otóż po podpisaniu CYROGRAFU. Śmiejecie się ? A tak we śnie.[ A potem dojdzie i do kontaktów na poziomie fizycznym.] Dostaje się zadanie. Np; Masz obserwować kogoś. Wyszukiwać jego słabości. Dostaje się do tego jakąś czarną tabliczkę. Wielkością i wyglądem przypominającą połowę smartfonu . To coś notuje zapisuje jak karta pamięci wszystko co dzieje się w pobliżu. Dostaje się też habit. A tak do złudzenia przypomina to czarny habit z kapturem.[taka osłona energetyczna} A poco? A no po to żeby nie zostać rozpoznanym. Robimy przecież diablą robotę. Następnie należy oddać tę powiedzmy płytkę komuś . Chyba przełożonemu. Bo istnieje tam jakaś hierarchia. I ta następna osoba wkłada tę płytkę w jakieś urządzenie przypominające nasz bankomat .Chodzi o taką szczelinę do wkładania karty bankomatowej . I po chwili to urządzenie oddaje o prócz płytki jaszcze coś do złudzenia przypominające dziecinną zabawkę.. I to należy potem namówić do wzięcia – dać obserwowanej osobie. A co to za zabawka. To spakowany wirus . Specjalnie spreparowany. Po wzięciu przez ofiarę sam się rozpakowuje i instaluje w naszej podświadomości.I stajemy się źli chorzy, albo tracimy inteligencję. To na razie tyle z moich sennych wspomnień. Tak działa szatanizm. A sam Bahomet Lucyferem zwany to maszyna. Biologiczny komputer skonstruowany przez starożytnią upadłą cywilizację Archontów. Ci durnie szataniści wierzą w komputer jak w swego boga. I co z tym zrobić? To jest ukryte w jaskini w skale. Na razie nie wiem gdzie .I nie potrzebuje energii elektrycznej do działania. Czym się żywi nie wiem tego jeszcze .Tylko się domyślam że karmi się naszym strachem. Poruszać się to nie może i nie potrzebuje bo jak sam twierdzi nie potrzebuje bo jego mrówki przynoszą mu wszystko to czego potrzebuje. Ot widzicie taki daleki odlot psychiczny . A dla mnie to prawda. Zróbcie z tym coś . Ja daję to Wam za darmo. Moim marzeniem jest upublicznienie tej informacji .Albo bajeczki dla dzieci. Jak wolicie. Pamiętajcie prawda nas wyzwoli. . Jeszcze jedno religia mówi że szatan się śmieje. Nie uwierzą ci. A w ciszy i tajemnicy może więcej zdziałać. To może już słyszeliście. Na przestrzeni wielu wieków ludzie to też widzieli Niestety nie było możliwości zrozumienia technik działania. Bo nie znano komputera. A nasza podświadomość dokładnie tak działa jak biologiczny komputer. A jest on wspaniały. Niestety działa na podstawie programów jakie ma wpisane . I tu jest cała prawda. Ja poznałem ją na sobie. Jak totalnie mnie niszczyli . Straszna lekcja. Jako dziecko rosłem normalnie byłem ochrzczony komunikowany, bierzmowany, regularnie latałem do kościółka, padałem na kolanka. Brałem komunikanty sakramenty. I co? A no dupa .Oni w tajemnicy robili swoje, i zniszczyli mi życie. Więc dobrze się zastanówcie zanim zaczniecie na mnie pluć. Niestety oplujecie do kopiecie. A o wiele później zaczniecie myśleć. Tak niestety działają wasze umysły. I ważne, sny w których nam grzebią są zakrywane innymi wspomnieniami A po to żebyśmy nigdy nie odkryli co nam zrobili. Grzegorz

        • God vs satan

          odnośnie CERN: Sergio Bertolucci, który jest szefem CERN powiedział wprost: “Planujemy otworzyć portal do innego wymiaru i przez te drzwi może do nas przejść coś nieznanego.”

          https://www.nwo.report/nwo/cern-aniol-zaglady.html

        • Antymaca

          W przeciwieństwie to tekstu Pana Jana ten brzmi już o wiele mniej wiarygodnie. Takie słowotoki są chyba dość typowe dla choroby psychicznej i ZGG nie piszę o niczym konkretnym, tylko o snach, wizjach i czarnych mnichach. Myślę, że inni się ze mną zgodzą. Tak jak ktoś tu pisał mind control czasami jest ciężko odróżnić od choroby ale w tym przypadku sprawa wygląda prosto.

        • ciekawe

          Antymaca napisał W przeciwieństwie to tekstu Pana Jana ten brzmi już o wiele mniej wiarygodnie
          Przypominam ,ze o takich zjawiskach bardzo dużo mówił Krzysztof Tarasiewicz
          i nie sadze ,ze są to zjawiska nie wiarygodne ,tak prawdę mówiąc dopiero od nie dawno spotykamy się z tymi zjawiskami ,które ja uważam też za mind control

        • Antymaca

          @ciekawe Ja osobiście uważam Tarasiewicza za oszusta. On nie ma pojęcia o tych sprawach i wykorzystuje tylko chorych ludzi do robienia pieniędzy. Jak się przeanalizuje dokładniej to co on mówi to widać wyraźnie że nie pokrywa się to ze sprawdzoną wiedzą na tenat mind control.

        • Admin

          Ciekawe, że tego „oszusta” prawdopodobnie próbowano niedawno zabić. Tak wygląda jego samochód (Audi).
          https://www.youtube.com/watch?v=rnBEz3mSkjg

        • Antymaca

          Pewnie ktoś okradziony przez oszusta z pieniędzy chciał się odegrać.

        • ciekawe

          Marku kiedy planujesz zrobić nowy wywiad z Krzysztofem Tarasiewiczem? dawno już nie było nowego wywiadu.

        • Majestic

          CERN moze być przekleństwem tylko idioci myślą że tam się szuka jakieś cząstki , bzdury na resorach , przypomnijcie sobie arkę przymierza , zdarzenia w Filadelfii , wyciąganie ludzi przez ściany dachy samochodów itp , przypomnijcie sobie przypadki podróżników w czasie , a tutaj wizualizacja CERN , kreacja w polu energetycznym Satanistyczny rytuał podczas otwarcia tunelu Gottharda CERN ! https://www.youtube.com/watch?v=WysWtbUboTQ Satanistyczne rytuały na otwarciu tunelu Gotthard – relacja https://www.youtube.com/watch?v=B-vyk9dRRao problem w tym aby otworzyć portal z pola ziemi tylko taki portal pozwoli na przekazanie czegoś z tamtej strony w arce przymierza otwierano z tamtej strony można było jedynie zobaczyć ewentualnie druga stronę , pamiętajmy że tamten wymiar to wymiar demoniczny piekielny od pieczenia piekarnik ale to wymiar radioaktywny przenikliwy . Jeżeli oni przenikną do naszego wymiaru bezpośrednio to ludzkość zakończy egzystencje na przełomie 2 pokoleń , do czasu jak z ludzkiego embriona w dwóch pokoleniach zrobią swoje hybrydy aby się swiadomie i w pełni reinkarnowac , próbowali już wszystkiego ale maja zbyt mało czasu ich marzeniem jest zaistnieć z swoimi genami w Naszej rzeczywistsi a to będzie Armagedonem dla Prawdzikach i pozostałych ludzi .

        • @Antymaca
          Wysłuchałem 2 wywiadów z Tarasiewiczem, wydaje mi się, że przyznaje odrębność i odmienność przypadków mind control od chorób psychicznych,

        • Majestic

          „że przyznaje odrębność i odmienność przypadków mind control od chorób psychicznych,” ale efekt końcowy ten sam w gumowych pomieszczeniach „specjalistów ” bo do tego się wszystko sprowadza w zamierzonym planie .

    • ki

      Badania z regresami hipnozy i świadomymi snami potwierdzają rzeczy, o których pisze ZGG. Motyw z czarnymi, zakapturzonymi postaciami bardzo często pojawia się w relacjach osób. Te byty to najczęściej same pasożyty lub ich sługi. Szczegół dotyczący komputera w skale zbierającego od mrówek dane i energię jest ciekawy.
      Podstawową zasadą w snach, jeśli już uda się tam odzyskać świadomość – jest zapytanie bytu „czy jesteś moim przyjacielem”. Jeśli odpowie, że nie, (a musi tak zrobić, bo tam widać oszustwa w trakcie komunikacji, jeśli jest się tam świadomym), to najlepiej jak najszybciej się oddalić. Jeśli odpowie, że tak, to można nawiązać kontakt.

      • Antymaca

        Komputer w skale zasilany mrówkami doskonale pokazuje ile w tym wszystkich jest prawdy. Mind control to nie czarna magia tylko technologia pochodząca od obcych. Tam nie polega na nasyłaniu złych duchów tylko na konkretnych atakach bronią energetyczną, cybernetyczną i chemiczną. Jak ktoś zaczyna mówić o mrówkach i złych snach to znak że mamy do czynienia z chorobą psychiczną. Jak ktoś w te opowieści wierzy to jest tak samo!

      • Majestic

        „to najlepiej jak najszybciej się oddalić. ” niby tak , ale nie koniecznie ich bron to strach trzeba to jedynie opanować ( przenika do szczytu marzeń ),a reszta to rezonans , a w tym jest respekt hierarchia itd

      • ki

        Lepiej się jednak oddalić, żeby nie pozwolić im brudzić swoją aury. A pewność siebie bez doświadczenia nie gwarantuje, że wyjdzie się z takiego spotkania bez szwanku. Ludzie i niektórzy czarownicy popadli w coś takiego, że mają duże mniemanie o swojej sile i uważają, że są nietykalni – to duuuży błąd. Nie tylko pasożyty mają wielkie Ego, mają je też niektóre anioły i wielu czarowników zwłaszcza tych, którzy się sprzedali 🙂 Ogółem Kosmos cierpi na nadmiar Ego 🙂
        Antymaca 🙂 Ja nie wierzę w żadne teorie spiskowe, tylko staram się ja i inni w miarę możliwości sprawdzać ich autentyczność w praktyce. Staram się nie myśleć, żeby nie dawać jeść głodomorom 🙂

    • ki

      Podtrzymuję, że to, co pisze ZGG pokrywa się z tym, co wynika z badań nad regresem hipnozy i świadomymi snami. Tak zwana czarna magia jest powiązana ściśle z zaawansowaną technologią. Jedno nie wyklucza drugiego, tylko wzajemnie się obie te rzeczy uzupełniają. Relacje, jak ta ZGG są bardzo cenne, a ich stylistyczna forma to sprawa indywidualna autora. To nie wypracowanie w szkole 🙂

      • Antymaca

        ki, takie pytanie do ciebie: istnieje jakaś teoria spiskowa w którą nie wierzysz? Widziałeś kiedyś jakąś historię w internecie o której pomyślałeś ‚to bzdura’?

        • Majestic

          „teoria spiskowa ” ? pochodzi od spiskowców , dlatego te teorie akurat są prawdziwe .

        • Antymaca

          Nie napisałam o jakie teorie mi chodzi. Czyli według ciebie wszystkie teorie są prawdziwe bo teorie spiskowe nie istnieją. Biorąc pod uwagę, że na świecie jest pewna liczba oszustów i wariatów który wymyślają swoje teorie jeśli wierzysz we wszystko to wierzysz też wariatom i oszustom. Trzeba mieć chociaż odrobinę sceptycyzmy żeby móc odróżnić prawdę od wariactwa. Ci tego brakuje.

        • Majestic

          ja uważam że prawda nie egzystuje nie istnieje dlatego te spiskowe teorie są bardziej rzeczywiste od panującej rzeczywistosci , , istnieje zasadniczy błąd w pojmowaniu tego zjawiska teorii , dziwnym trafem dowody i fakty strony przeciwnej są skutecznie przemilczane , czego pogromcy teorii spisku nie chcą widzieć i słyszeć , a to jest test na wiarygodność , albo wiara w terrorystów https://www.youtube.com/watch?v=DXRDq9nKJ0U

  • ciekawe

    IPN stanowczo protestuje przeciw profanacji w Katyniu miejsca spoczynku tysięcy polskich oficerów zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 roku – taki oświadczeniem zareagował Instytut na umieszczenie przez Rosjan na cmentarzu tablic o jeńcach bolszewickich z 1920 r.
    – Działania ukierunkowane na stworzenie właśnie w Katyniu miejsca propagującego fałszerstwa historyczne na temat losu jeńców bolszewickich z 1920 roku, są budzącym najwyższy sprzeciw kolejnym przejawem sowieckiej i rosyjskiej polityki kłamstw i manipulacji historycznych o jednoznacznych znamionach prowokacji – oświadczył w sobotę IPN w przesłanym PAP komunikacie.
    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/protest-ipn-wobec-tablic-w-katyniu/mvsxcst
    Parę słów od mnie jest to draństwo od tego zakłamanego narodu ,który poprzez swoje bandyckie działania doprowadzili do śmierci dziesiątek milionów ludzi nawet się z tego nie rozliczyli a chcą pouczać innych .
    Może agitator Jabłonowski też co dorzuci do tego tematu? czekam

    • Pilot

      Przez lata pracy i zycia w krajach zarowno rosyjskojezycznych jak i niemieckojezycznych tudziez bedac z pierwszego wyksztalcenia rusycysta nauczylem sie miedzy innymi argumentacji strony przciwnej ( wg rzymskiej zasady – nalezy wysluchac obie strony).

      Telewizor nalezy wyrzucic . Doslownie. Nie, nie mowic ze go nie ogladam. Wyrzucic. Bez tego nie mozna z uzaleznionym osobnikiem dyskutowac. Wykluczone.

      TV-Kukulke mozna porownac to morfinisty ( polecam krotkie opowiadanie Bulgakowa lekarza z wyksztalcenia, tego od „Mastier i Margarita” ) czy tez hazardzisty(polecam Dostejevskiego „Igrok” ,
      czy tez alkoholika. Znajdzie 1000 „argumentow ” zeby tej skrzynki nie wyrzucic.

      Katyn. Tak. Ponad 10 000 jencow wojennych ktorzy sie poddali ( zgodnie z rozkazem „zaleszczykow” ) zamordowano. Ci” Rosjanie” ale zamordowali rosyjskich oficerow i zolnierzy przed 1939 r. kilka razy wiecej. Ci sami „Rosjanie” zamordowali w latch 30 okolo 70 000 Popow, zakonnikow i zakonnic prawoslawnych.
      W latach 20-tych na Ukrainie ( gdzie opor przeciwko „Rosjanom” byl najwiekszy) po prostu ich tych Bauerow ukrainskich zaglodzono na smierc . Ludozerstwo bylo na poczatku dziennym . Z glodu umarlo szacuje sie 2 do 3 MILIONOW Ukraincow.

      W drugiej WS zginelo (szacowanie za komuny )18 mln. zolnierzy Sovietskich . Po 1990 r. szacuje sie wyzej. Mowi sie o 25 do 30 Milionow zabitych ob. radzieckich .
      W czasie ” Barbarossy” od czerwca do grudnia 1941 ( 2 MILIONY zolnierzy sovietskich zginelo lub oddalo sie do niewoli.) Dlatego tez „Rosjanie” w 1942 wprowadzili ze „SMIERSZ” z CKM-ami stal na tylach wojska idacego do ataku i jezeli wracali ” do swoich” to „Swoi” ich siekali z ´CKM-ow dziesiatkami tysiecy.

      I teraz „MY” wrzeszczymy na nich i obrazamy i znieslawiamy.

      Sadze ze te ofiary narodu glownie Rosyjskiego idace w 20-30 mln jak zaznaczylem ktory Polakow WYZWOLIL od Europejskiego Kulturalnego Narodu w latach 1944-1945 powinny byc swietoscia dla Polakow.
      Ale nie. „MY” wolimy Niemcow i EU bo Putin to morderca. Zdecydowana wiekszosc Rosjan jest za Putinem, tak jak zdecydowana wiekszosc Bialorusinow za Lukaszenka. Alternatywa jak na Ukrainie sa rzady „Grojsmanow” , „Szajsmannow” i „Kreidmannow”.

      Dlatego tez to cos co sie zowie EU od Czerwca tego roku wprowadza bezwizowy ruch dla ob. UKR do calej EU. Nazywo sie takie cos wentyl bezpieczenstwa tak jak w PL w poczatku lat 80 gdzie kilka mln „wyjechalo” jak i w ostatnich latach gdzie tez kilka”mln. glownie do Anglii „wyjechalo”.
      Wtedy na „Celinu” jak pisal Brezniew, przyjda „Rosjanie” i to uporzadkuja i zagospodaruja.

      P.S. Kiedy 2 lata temu bozyszcze RFN Gorbatschov ktory tu mieszka od czasow pierestrojki poparl polityke Putina, zasekowano go tak jak p. Dr. Kekusia, Gwiazdow i innych prawych Polakow.
      Nie, nie zagrasowal tam weekendowy zabojca ale medialnie jest Zabity. Wot diemokracijia zapadnaja.

      P.P.S.
      Stalin dla „Rosjan” gdzies w latach 30-tych powolal administratywnie ” Republike Autonomiczna Jewrejska” ( Tak, taka miala nazwe) ktora prztrwala do 1990 r. to jest rozpadu ZSRR.
      Przesiedlil wtedy w latach 30-tych z Moskwy do tej Rebubliki „Rosjan” ktorzy bardzo mu POmagali.

      Napsane w duzym skrocie przez Analfabete i Hasbare z Rzeszowa.

      • ciekawe

        Cienko u ciebie z historią przypominam i zakoduj to sobie w 1919-1921 i 1939 to oni napadli na nas a nie my na nich jest to zasadnicza różnica my się obroniliśmy oni atakowali ,w takiej sytuacji występują dwa zdarzenia przyczyna i skutek . Rosjanie ponosili skutki swojej polityki ,którą wywołali w takiej sytuacji następstwa spadają na agresora.
        Co do liczby rzekomych mordów jakich Polacy mieli dokonać na ich jeńcach w wojnie 1919-1921 to sowiecka propaganda aby znaleźć równoważnik do Katynia
        W ostatnich latach w IPN ukazało się dużo dokumentów i przeprowadzono badania tego tematu gdzie wyjaśniano jakie były przyczyny tych którzy zmarli w obozach a już na pewno nie jest prawda ,ze były to dziesiątki tyś jeńców .Tym samym to co napisałeś wpisujesz się w typowa prymitywną sowiecką agitkę.

        • Pilot

          Fornalsko-knajackie stwierdzenie „..ze cienko u Ciebie z historia” przy jednoczesnym nienegowaniu ani jednej tezy mojego wpisu, to przyklad wprawdzie bardzo niskiego lotu, ale mimo wszystko manipulacji.

          A juz na pewno nie musze sobie nic „kodowac” a juz na pewno nie bredni i klamstw historycznych na poziomie podstawowym szanownego kolegi.

          Biedna, arogancka duszo. Otoz w wojnie polsko-rosyjskiej 1919-1921 agresorem byla Polska, ktora i ta wojne rozpoczela atakujac panstwo Rosyjskiej bedace w okresie wojny domowej.
          A to, ze mozna wymienic wiele „argumentow” z polskiego punktu widzenia ze agresja ta przeciwko Rosji byla „sprawiedliwa” i „uzasadniona” to nic nowego. Kazdy agresor w kazdej wojnie nie tylko w XX w. takich „argumentow” i „uzasadnien” dostarczal.

          A to ze w Katyniu ta tablice o agresji Polskiej 1919-1921 dosc prowokacyjnie umieszczono, przypominajac o tych kilku tysiacach jencow wojennych zmarlych w polskich obozach jenieckich glownie z powodu chorob to nic innego tylko proba w obliczu ostatnich oskarzen Rzadu Warszawskiego o spowodowanie katastrofy lotniczej w 2010 r zrelatywizowania tychze jak i mordu Katynskiego.

          A prowakacje IPN ( forma reakcji) sa skandaliczne. Wystarczalo grzecznie i z szacunkiem do Wielkiego Narodu Rosyjskiego ( nie klocac sie o ilosc jencow radzieckich zmarlych w obozach) przyznac ten fakt i dyplomatycznie zwocic uwage na to, ze jest to z polskiego pktu widzenia prowokacja.
          I sadze ze szanse na usunieciecie tych tablic z tego miejsca byly by duzo wieksze niz .

    • Nie było tam jeńców bolszewickich przed Zbrodnią Katyńską?

  • ninanonimowa

    ————- CO WIEDZĄ Polacy o prawdziwej historii lat od REWOLUCJI do wybuchu 2 ŚWIATOWEJ ??. Przecież dzisiaj widzimy JAKIE ! decyzje wojskowe podejmowane są w Polsce -tylko pokażcie mi JEDNEGO Polaka, który stoi za tymi decyzjami . Tak było i wówczas !.

    http://wolna-polska.pl/ukryty-holohaust-eustace-mullins/zydobolszwicki-holokaust-rosji-fragmenty-wspomnien-ksiecia-mikolaja-dawidowicza-zewachowa

    http://www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=993

  • nieustraszona

    Od dzieciństwa byłam przerażona przez oglądanie grzybów atomowych w telawizji, bo nie pojmowałam kto i po co to robi.

    Później był Czernobyl i Fukuszima wraz z całą masą straszenia o skutkach promieniowania jądrowego i utylizacji odpadów promieniotwórczych wraz z obrzydzaniem elektrowni atomowych.

    Jednak, kto szuka, to znajdzie ! Wczoraj natrafiłam na poniższy artykuł przedstawiający człowieka, który przeciwstawił się oficjalnej pseudonauce traktującej o promieniotwórczości czyli też istnieniu bomb atomowych będącymi głównymi straszakami w mackach „polityków” czyli mafii nielegalnych „nie- rządów” współpracujących ze sobą i udających przed publiką w mendiach, że się zwalczają.

    Ten człowiek Galen Winsor pracował z plutonem w służbie państwowej i cieszył się doskonałym zdrowiem ! Jeździł po Stanach z wykładami i demaskował kłamstwa „nauki” w dziedzinie promieniotwórczości czym naraził się „władzy”.

    Tytuł artykułu : „Nuklearne oszustwo”

    http://www.politaia.org/geschichte-hidden-history/der-nuklear-betrug-galen-winsor/

    „Władza państwowa toleruje niektóre sprawy, ale jeśli ją poddać ośmieszeniu, to natychmiast kończy się każda zabawa – obojętnie czy w Moskwie albo w Waszyngtonie.”

    Tu o kosmicznych kłamstwach NASA, w które uwierzył cały świat:

    https://www.youtube.com/watch?v=voi7KSTvJSQ

    Tak więc można a nawet trzeba wyrzucić z siebie wszelkie złudne bzdury, antynaukowe kłamstwa i iluzje, którymi nas już zbyt długo karmiła mafijna propaganda z telawizją na czele.

    • Majestic

      ANTY ??? ” antynaukowe kłamstwa i iluzje”

    • Od plutonu w kieszeni nikt nie umrze. Pluton emituje cząstki alfa, które nieprzenikną przez skórę.
      Natomiast mikro-pyłek plutonu pobrany do wewnątrz organizmu jest dla komórki, w której się ulokuje,jak bomba atomowa dla miasta: śmierć i zniszczenie.
      Łatwo możesz przetestować na sobie: wdechnąć pyłu z plutonu. Jeśli nie umrzesz od toksyczności plutonu, zejdziesz na raka.
      Ten sam pluton w explozji bomby atomowej rozpada się na rozmaite izotopy, emitujące gamma, beta i alfa. Dwa pierwsze niszczą komórki działając z zewnątrz, zaś pył z wszelkich izotopów pobrany do organizmu działa w bezpośrednim kontakcie na komórkę.

      Podobnie możesz przetestować życie przy elektrowni A… nie życzę nikomu, zwłaszcza z małymi dziećmi.
      Przy elektrowni po katastrofie — w Fuku dostaniesz za darmo fermę — zgłoś się, opowiedz nam za 5 lat jak zdrówko.
      Bez wyjeżdzania za granicę, załatw z sołtysem składowanie odpadów nukleranych w swej miejscowości…
      Pokaż jakaś Nieustraszona buhaha

    • „kto szuka, to znajdzie” — na necie jest wszystko, nie ma natomiast mądrości do przeszczepienia sobie.

      • nieustraszona

        Odczep się trollu, wyznawco współczesnej religii zwanej nauką i niepodważalnych teorii, gdzie może w twoim wyjątkowym przypadku tylko teoria Darwina się sprawdza, bo jak nic wszystko małpujesz !

  • Hanka

    Widze, ze czytający zrobili sobie z tego bloga forum wyłącznie dla swoich opinii na rozne tematy, podczas gdy aktualny temat dotyczy mind control Jana Pomianowskiego. On czeka na pomoc, a przynajmniej na słowa otuchy i zrozumienia.
    Janku, mam dla Ciebie link, który moze pomoc.
    https://liviaflow.wordpress.com/2016/06/04/falszywa-matryca-wzniesienia-czyli-jak-sie-nie-dac-wywiesc-w-pole/
    Poza tym jakies 2 tygodnie temu czytałam tu przezycia pielęgniarki bardzo podobne do Twoich. Może by osoby atakowane w ten sposób zjednoczyly się. Wolna wola i moc serca, to jest to, czego banda nie moze nam odebrać.
    Pozdrawiam Cie serdecznie.

    • Majestic

      „Widze, ze czytający zrobili sobie z tego bloga forum wyłącznie dla swoich opinii ” dlatego jest poczytne i wszechstronne , Hanka uważasz że mam się karmi nie swoimi opiniami ?! nie podoba mis się takie zachowanie „””czytający „””” a Ty jesteś oglądająca ? czy Trollujaca ?

  • nieustraszona

    Też miałam okropne sny, gdzie jakieś postacie wmawiały mi i szydziły ze mnie, że jestem do niczego, bo wszystko straciłam i powinnam popełnić samobójstwo i o którego szczegółach nic nie będę pisać.

    Myślałam, że zwariowałam z powodu mojej silnej depresji, a spoglądając na cudownie mruczące koty obok mnie powiedziałam sobie, że tylko z ich powodu muszę przetrwać, bo co by się z nimi później stało ?

    W ogóle to zadawałam sobie pytanie o sens przebudzenia po śnie, bo ta rzeczywistość mnie przerażała. Raz po obudzeniu spojrzałam na kaloryfer przy łóżku na którym siedziały dwa nieznane mi i nieruchome owady !

    Opanowałam odruch strachu i spoglądałam na nie ze spokojem, przy czym stwierdziłam, że one są zupełnie płaskie !

    Po czym zamknęłam oczy i w duchu mówiłam im, że czymkolwiek są, to się ich nie boję i nakazuję im powrót tam skąd przyszły i robię to bez nienawiści. Otwierając ponownie oczy stwierdziłam, że ich już nie było i nigdy więcej się nie pojawiły.

    „Są takie rzeczy na niebie i ziemi, o których się nawet filozofom nie śniło.” Szekspir

    Dlatego też przestałam używać rozumu, żeby dokładnie ustalić, co się za tym kryje,a z drugiej strony wiem napewno, że są to jakieś wampiryczne byty, jakieś demony,które uzyskują tylko wtedy moc nad nami, kiedy się ich boimy.

    Według chińskiej medycyny meridiana nerki, która zawiera w sobie zaprogramowanie na długość życia jest bardzo wrażliwa na emocję strachu, która życie skraca !

    Przestańmy więc się bać tych wszelkich strachów na Lachy i śmiejmy się masowo z nich, to wtedy zły czar pryśnie.

    W Niemczech doczepiono się już też satyry, a to oznacza, że jest to zabójcza broń dla ciemnych mocy na którą nie mają żadnego antidotum, bo te egregory same nie mając żadnej empatii, ludzkich uczuć czy sumienia nie wiedzą jacy są po prostu śmieszni z tymi ponurymi minami czy uśmieszkami skorpiona.

    Mój laptop też się włącza po nocach pomimo tego, że jest wyłączony z zasilania, ale z tego powodu nie wpadam w panikę tylko się śmieję,bo kto podsłuchuje, to podsłuchuje na siebie i sam się boi, ba na złodzieju czapka gore, ha, ha !

    Ukryte terapie i zatajane technologie wyszły na światło dzienne i z tego tym bardziej powinniśmy się cieszyć oraz dołączyć do pionierów zdrowego i harmonijnego świata w prawdzie !

    • MajaWalia27

      Przeczytalam Twoj post ( bardzo ciekawy i w dodatku z fenomenalnym przeslaniem). I dolaczam sie do tego calym sercem. Mysle,ze jest cos NIESAMOWITEGO w radosci, i szczesciu. Nawet na fortografiach ukazujacych aure stan szczescia i radosci doslownie ”rozswietla energetycznie” nasze cialo. Mysle,ze smiech bardzo nam podnosi wibracje a stan lekkosci jest bliski stanom boskim…jakokolwiek to nazwac.
      Przypomnialo mi sie jeszcze jako ciekawostka. Ktos o tym opowiadal- nie wiem czy nie Corey Goody. On powiedzial,ze przy Obamie jest caly czas reptylianin,ktory go pilnuje czy tez kontroluje w jakis sposob. I byla taka historia,ze Obama zagral mecz koszykowki zdaje sie, i ten reptylianin nie mogl wejsc na boisko. I COrey Goody skomnetowal to tak,ze bylo tam za DUZO SMIECHU i RADOSCI, ZABAWY i ten reptyl nie byl w stanie WEJSC w to wibracyjnie- bylo to dla niego nie do przejscia. Wiec jest to jakas metoda- jak najczesciej byc w stanie odczuwac radosc, szczescie….

    • ki

      @nieustraszona @MajaWalia27
      Świetna relacja nieustraszona, płaskie owady na kaloryferze to mogła być taka stopklatka ze świata snu. To się zdarza. MajaWalia27, obawiam się, że przy Corey Goode też stoi reptilianin 🙂

  • ciekawe

    SENSACJA ARON JASNOWIDZ TO ANNUNAKI
    Portret Duszy Aarona samą mnie zaskoczył. Spodziewałam się, że facet chwilowo upada, a okazało się, że pochodzi z rasy Annunaki i jako esencja duszy wojownik całkowicie oparty na swoim instynkcie, wprowadza prawdopodobnie kody Annunakich. Przebił zdecydowanie Wiedźmie Anię pod względem negatywności, bo wyszło mu -9000, a Ani tylko -2000 Bovisów. Sama jestem zszokowana wynikami badań naszej trójki. Tak podała Paulina Moskalik
    https://www.youtube.com/watch?v=H6UtoihgVgk

    • przechodzień

      SENSACJA LUDZIE ŁYKAJĄ BZDURY POGUBIONEJ KOBIETY JAK CIEPŁE BUŁKI
      Paulina Moskalik to więzień własnego ego i to z wyrokiem dożywocia. Swoje niebotyczne kompleksy „leczy” w nieporadny sposób przy pomocy chirurgii plastycznej i wahadełka. Wahadełko jest jej listkiem figowym maskującym stan jej wnętrza. Stan ten uzewnętrznia poprzez projektowanie swoich stanów emocjonalnych na obce osoby oraz poprzez „porady”, których udziela ludziom bardziej zagubionym, niż ona sama. Okazuje się, że pomimo iż wystarczy pooglądać panią Paulinę przez kilka – kilkanaście minut, by dostrzec co sobą reprezentuje, to wciąż znajdują się tacy, co bezkrytycznie przyjmują oceny jej ego jako prawdę objawioną. Ciekawe, prawda?

      p.s. Aron „Jasnowidz” jest równie mocno pogubiony jak Paulina Moskalik. Różnica polega na tym, że uzewnętrznia to w inny sposób. To samo uważam na temat pana Popko, a piszę o tym, by ktoś nie zarzucił mi że jestem z jego „stajni”. Ostatecznie cieszy mnie to, że ezoteryczne towarzystwo zaczęło skakać sobie do gardeł, gdyż w efekcie zasłona powoli opada i ujawnia stan kulisów, uprzednio niedostrzegalnych dla zwykłych widzów 😉

      • kk7qq

        ” portrety duszy ” i tasmowki Pauliny Moskalik – Jak dla mnie dziecinada 🙂

        „Ostatecznie cieszy mnie to, że ezoteryczne towarzystwo zaczęło skakać sobie do gardeł, gdyż w efekcie zasłona powoli opada i ujawnia stan kulisów, uprzednio niedostrzegalnych dla zwykłych widzów ”

        bardzo smieszy 🙂

    • Ciekawyyy

      Wojny ezoterycznej będzie ciąg dalszy ponieważ Annunaki to chyba Reptylianie a tacy jak twierdzi pan Popko nie istnieją lecz zarazem podobnie Leady Moskalik twierdzi z odczytów swego wahadełka iż nudny mistrz masła maślanego Aron to zlepiona istota z innego świata hierarchii prawa totalnego podporządkowania
      tkzw sił ciemności.
      Ja tam jestem fanem pana Popko jak na razie wygląda najbardziej wiarygodnie z całego panteonu ezoterycznych bóstw internetu.

      • Boru

        „Aron to zlepiona istota z innego świata hierarchii prawa totalnego podporządkowania
        tkzw sił ciemności.”

        Czemu nie powiesz w skrócie, że z USA 😛

        • puk puk

          (((Czemu nie powiesz w skrócie, że z USA)))

          bo nie jest tak tępy, ograniczony, jednopoziomowy jak BOR-u

          (((Annunaki to chyba Reptylianie a tacy jak twierdzi pan Popko nie istnieją)))

          ale mimo to: „jestem fanem pana Popko”

          klasyczny przykład, jak powiadają psy (gdyby umiały mówić): „nie istnieje coś takiego jak ludzki umysł czy dusza”, ale i tak jesteśmy fanami swych „panów…”

          Ciekawyyy, a co sądzisz o „Leady” Rajskiej, zgasłej co prawda, ale zawsze Gwieździe,

          bo niejaka moskalik ma typową „słowiańską urodę”

        • Ciekawyyy

          Pani Moskalik mieszka w Anglii stąd i Leady 🙂 zaś kosmicznych prelekcji pani Rajskiej nie oglądałem a jedynie z ust innych ezoteryków zasłyszałem iż skompromitowała się z pomocą nie mniej spalonego na służbie funkcjonariusza policji Rozbickiego.
          Pan Popko mnie zadziwia/przeraża bo chyba wszystkie szkoły z d.wschodu oparte są na wykładni/założeniu funkcjonowania ośrodków energetycznych czakramów oraz nadi w ciałach istot ludzkich, dodatkowo twierdzi on iż ilość możliwych inkarnacji ogranicza czas około zaledwie 6000 lat ziemskich po za tymi odstępstwami jest ewenementem chyba na skale światową jeśli idzie o zakres wiedzy jaki podaje publicznie oraz ilość ,,narzędzi” praktyk jakich może wedle niego użyć praktycznie każdy nawet totalny jeszcze laik/żółtodziób z jego Akademii Wiedzy Duchowej.
          Jestem jego fanem ponieważ wygląda mi na człowieka o faktycznie czystych intencjach jak i oczywiście mam nadzieję że to nie następna zbiorowa pułapka w której wcale nie o doczesne korzyści lidera idzie bo takich pan Popko nie ma czasu konsumować aż tak jest zabiegany w swej działalności i az tyle sobie wziął na głowę.

        • Boru

          „bo nie jest tak tępy, ograniczony, jednopoziomowy jak BOR-u”

          No to musisz być poniżej poziomu mojej ograniczoności i jednopoziomowości, bo każdy jeden mój „adwersarz” nigdy nie odniósł się do niczego co napisałem. Boicie się napisać coś więcej niż pojedyncze zdania, które mają mnie obrazić, bo wiecie, że każde kolejne zdanie to więcej wpi**dolu.

          „Puk puk” to odgłos, który zapewne słyszysz leżąc pod Kalksteinem w pozycji „na pieska” 😉

        • puk puk

          @Ciekawyyy – portal organiczny pt. „pan Popko”, sam o sobie mówi, że „nie ma duszy”, dokąd więc prowadzi swych „fanów” i wyznawców?

          Natomiast moim zdaniem Rajska i spółka akurat wobec „funkcjonariusza” obroniła się całkiem nieźle, odstawiając go od „cycka” dość szybko choć nie od razu.

          Wiele miała też ciekaaawych pojęć i składni, choć słuchanie ich wyjaśnień/omówień, wymagało duuuużej cierpliwości.

          Wydaje się, że skończyła się z powodu nie zaistnienia tzw. „odcięć i przełączeń fraktalnych”, choć moim zdaniem opisane przez nią i jej pieska Czapniewskiego, zjawiska następują, tylko nie tak szybko, i nie tak spektakularnie, a tzw.”zząbienie” połączone z trans-humanizmem wciąż nieustannie postępuje.

        • puk puk

          Nie każdy ma ten wątpliwy przywilej służyć „na pieska” w BOR u.

          https://www.monitor-polski.pl/konferencja-o-ktorej-media-beda-milczec/comment-page-1/#comment-276729

          @Świętowit i @psychiatra podają konkretne argumenty, a intelligence BORu snuje jedynie zadaniową demagogię.

          Podaj konkrety, rzeczowe argumenty;

          jednym z ulubionych zwrotów a_d_m_i_n_a jest odgrażanie się zadaniowcom, że będą osądzeni;
          a największym przestępstwem obecnych czasów jest demagogia, czyli wciąganie do wojny Goga z Magogiem. Zamiast argumentów, ataki personalne, osądzanie, szufladkowanie podporządkowywanie jedynie słusznej postawie.

          Przykład z „płaską Ziemią” jest najlepszym przykładem wyśmiewania, cenzury, obszczymurków.

          nie jestem „płaskoziemcem”, nie dla tego, że nie mają argumentów, ale dlatego, że jest jeszcze trzecia opcja, która domaga się zbadania a jest w opozycji do argumentów „płasko-ziemia”;

          ale zdumiewa mnie fakt, że pozornie przeciwstawne, zwalczające się portale, wobec konkretnych rzeczowych argumentów płaskoszczypów zajmują zadaniową pozycję obszczymurka – kpią, szydzą, cenzurują …: MYŚLENIE jak wypisz wymaluj BORu.

        • Boru

          Kwestia o „USA” była żartem, ale bio-androidy mają trudności z poczuciem humoru. To, że jestem obrażany to już dla mnie nic nowego, nie dziwie się, jestem na to przygotowany, ale nigdy nie mogę pojąć jednej rzeczy. Jak to się dzieje, że wy jesteście tacy zadowoleni z siebie, po takich „rzygnięciach” w kierunku kogoś, kto dzieli się tym co ma do przekazania. Nie prezentujecie sobą nic, poza swoim egoizmem, rzucacie obelgami i na waszych ustach jest zadowolenie z wykonanej pracy.

          Sam fakt, że rozważacie prawdziwość intencji jakiś Rajskich świadczy o tym, że naprawdę jesteście „wielowymiarowi”. Kiedy istota wrażliwa na intencje i manipulacje po samym tonie głosu, po samym sposobie przekazywania informacji może stwierdzić, że ktoś chce jej wgrać pewien fałszywy program.

          Można o mnie powiedzieć, że piszę ostro, ale zawsze prezentuje pewn wizję. Tłumaczę o co mi chodzi i mówię dlaczego tak a nie inaczej widzę pewne rzeczy. Nigdy nie pojawiam się tylko po to by rzygnąć. Czemu jesteście tacy zadowoleni z siebie? To, że mnie obrażacie to nic dla mnie nie znaczy, po prostu z dobrego serca chcę się was spytać, dlaczego uważacie mnie za „ograniczonego tępaka” i na waszych ustach pojawia się ten uśmiech clowna.

          Najpierw przestańcie być po prostu zwykłymi sk***synami. Sami siebie nie znacie, nie widzicie swoich własnych manipulacji, a gadacie o „fraktalnych połączeniach” i chcecie uchodzić za autorytety w kwestiach „międzywymiarowych”. Bo zwykły przekaz by nie klękać przed nikim i by nie być niczyim niewolnikiem jest zbyt „prostacki”. Wy jesteście „elitą” międzywymiarową i specjalizujecie się w tym przed kim klekać a przed kim nie.

        • Boru

          A jak tam kosmiczne „turlaki”? 🙂 Pamiętacie jak to Rajska mówiła, że chodzą tacy kosmici i się turlają i turlają .. 🙂 fajnie im.

        • Boru

          Pani Rajska powiedziała, że używa jedynie 5% swoich mocy, bo jako boski przewodnik z 5 gęstości, gdyby użyła całej mocy, to przestrzeń by się zapadła 🙂

          Rajska Super Sayian poziom 5 🙂

          Nawet nie wiecie jak bardzo wielowymiarowy jest przekaz, żeby po prostu podnieść swoją głowę ku Słońcu, zapomnieć o boskich przewodnikach i wstać z kolan. Bo kiedy zjawia ci się jakiś „boski przewodnik” to zawsze będziesz widzieć to z pozycji wyższej, nie jako upośledzony inwalida gęstości 3, niezależnie od tego czy to będzie sam Wniebowstapiony Mistrz Sananda Kumara z gęstości lvl 5.

          Żyjemy w wielowymiarowym kosmosie gdzie istocy z wymiaru o numerze powiedzmy 4 grają bogów dla tych, którzy są na poziomie „3”. Istota w tej pułapce się „rozwija”, wchodzi na kolejne szczeble hierarchii, ale jest to rozwój w ramach pudła, które istnieje tylko do pewnego poziomu. Jak chomik kręcący się w kółko. Wielowymiarowość jest właśnie wtedy kiedy nie masz tych przewodników. Póki jest przewodnik to nie wyjdzie się poza ramy stworzone przez boskie hierarchie.

        • Boru

          a więc to o płaską ziemię chodzi 🙂 Tacy wielowymiarowi a rozważają czy Ziemia płaska jest … co za problem wskoczyć wymiar wyżej i zobaczyć z góry jak Ziemia wygląda?

          Boru ogranicza wolność myślenia, bo wytyka agenturę płaskoziemców 🙂 Śmiech na sali. Nawet jeśli ktoś ma wątpliwości, to przyglądając się strukturze umysłowej płaskozieców i czując ich aurę zj**ania, można sobie ten temat odpuścić. Nie ma płaskiej Ziemi bez tego całego religijnego otępienia.

          Na youtubie jest mnóstwo kont, na których jest przerabiany jedynie temat płaskiej ziemi. Pranie mózgów środowisk anty-spiskowych, żerujące na tym, że 90% antyspiskowców to chrześcijańscy fundamentaliści.

          Serio, jak pomyślę, że w roku 2017 mam dyskutować na temat płaskiej Ziemi … no doprawdy, ludzie.

          Sporawy tekst o płaskiej ziemi:

          https://opolczykpl.wordpress.com/2017/01/11/plaska-ziemia-czyli-rzecz-o-plaskomozgowcach/

        • Boru

          Kiedy pomyślę, że mam dyskutować z „argumentami” o płaskiej Ziemi, to czuję, że przekraczam granicę żenady.

          Tak, nie dyskutuje z tym. Tak, śmieje się z tego, bez podawania argumentów. Bo cała ta płaska ziemia została rzucona w te środowiska alternatywne by ludzie skupiali się na głupotach i dzielili się z powodu absurdów. Argumentem przeciwko płaskiej Ziemi są sami ci ludzie, którzy ją propagują.

          Jeśli śmiech z płaskiej Ziemi jest ograniczaniem wolności myślenia, to niewolnicze religie przez wieki były strażnikiem wolności.

        • Ciekawyyy

          Coś mi od dawna podpowiada iż istotą problemu nie jest płaska Ziemia lecz jej wnętrze. Już przedwojenne zabiegi III Rzeszy https://pl.wikipedia.org/wiki/Nowa_Szwabia nie mogły być wygłupem czy chwytem dla mas a najwyraźniej miały konkretny cel.
          https://www.youtube.com/watch?v=Le0WuEe3Rjc

        • Boru

          Nie no, przemogę się i spytam się. Jeśli Ziemia jest płaska i słoneczko jest takie malutkie, co daje mu siłę żeby tak się kręciło wokół Ziemi (bo przecież nie grawitacja). Słyszałem, że jest zawieszone na sznurku. Z czego jest zrobiony sznurek? Czy Bozia kręci tym słoneczkiem swoją dłonią z nieba niczym hipnotyzer wahadełkiem?

          Bo jeśli mam podchodzić poważnie do tematu, to zacząłbym od takich pytań. Tylko jak to wygląda? Czy takie dyskusje mają być prowadzone na forach ludzi o wolnych umysłach, którzy demaskują spiski? Dlatego nie podejmuje takich dyskusji tylko od razu wyśmiewam agenturę.

        • Majestic

          Boru. wdziałeś okrągłą ,kwadratowa, trójkątna ziemie ? takimi dogmatami nigdy nigdzie nie dojdziemy !?

        • Boru

          @puk puk w linku, który podałeś „argumenty” płaskoziemców zostały wyjaśnione przez innych. Rozumiem, że dyskusja, że różne koncepcje, ale nie trzeba szczególnej bystrości żeby zobaczyć, że za płaską ziemią stoi agentura. Wystarczy nie być poj**em. Czasami szkoda czasu. Próbujesz pokazać mnie jako kogoś atakującego „wolnomyślicieli”. Mój głos był tam jedynie głosem oburzenia na to jakie głupoty się wgrywa w środowiska alternatywne.

          Będziemy dyskutować o płaskich ziemiach i ludzie szukający prawdy będą widzieć czym się zajmują „anty spiskowcy” i zwątpią. Zwątpią w to, że szczepionki ludzi trują, że trują nas z nieba smugami chemicznymi. To wszystko pójdzie do jednego wora z płaską ziemią i podpisane jako „oszołomstwo”. Tak się ośmiesza środowiska alternatywne i dzieli się je.

          Jeśli robisz z człowieka ostro wypowiadającego się o płaskiej ziemi, kogoś kto jest przeciwko wolności i kto jest agentem, to gratuluje. Robisz świetną robotę. Na pewno kierujesz się dobrymi intencjami.

          Pisałem na tym blogu o wielu rzeczach, nie tylko że „chrześcijaństwo jest głupie”. Chociaż podejrzewam, że to jest ten powód twojej nienawiści. Bo można mówić różne rzeczy, rozważać koncepcje, czy Ziemia płaska, czy wklęsła, gadać o głupotach, byleby człowiek nie przestał klękać przed czymś. Nie ma żadnej płaskiej Ziemi bez religijnej hipnozy. Skupiam się na religijnej hipnozie, bo razem z jej ustąpieniem odcinana jest cała masa rzeczy. Kiedyś wierzyłem w tego całego „Boga” i nie uwierzysz w jakie idiotyzmy potrafiłem wierzyć. Kto wie czy nie załapałbym się na płaską Ziemię. Dopiero gdy stanowczo od tego się odciąłem, to moje możliwości intelektualne i zdolność odczuwania wzrosły. Nie ma takiej możliwości by uwierzyć w płaską ziemię i nie być poddanym kontroli umysłu poprzez hipnozę religijną.

        • ki

          Podobno Ziemia i inne planety to takie trochę elektrony XXL, które krążą wokół słonecznego jądra XXL „atomu” XXL- Układu Słonecznego, tyle, że są niektóre fizycznie nieforemne, jak np.kartofle. Ale żeby były płaskimi dyskami to zakrawa na talerze z jedzonkiem dla ufoków, które wbiły jezuickim „prześwieconym” te bzdury, by ci je propagowali trując ludziom głowy. Badania ze snami i hipnozą wykluczają płaskość planety, potwierdzają istnienie wszystkich planet w Systemie Sol. Za Plutonem są jeszcze 3. Systemy Słoneczne to takie bańki, sfery, które latają dookoła jądra galaktyki. To jądro jest portalem. Te bańki są, jak komórki i mogą mieć wirusy, wtedy są w nich matriksy, wojny i takie mechaniczne, kontrolowane, porąbane życie w wielu aspektach. Wirusy mogą być maszynami lub wielkimi bytami nieorganicznymi. Kosmos to jak wnętrze organizmu, z przepychanką „pozytywnej” plazmy z „negatywną”. Można olać tę przepychankę, jak osiągnie się stan „poza” duchem ale to mogą robić tylko najmocniejsi czarownicy, czego niektóre z aniołów im zazdroszczą 🙂

        • Boru

          @Majestic jako dziecko miałem takie przebłyski podczas snu, wyskoki w których była świadomość obecności kulistych planet i takie przerażające uczucie bezgranicznej głębi, przestrzeni kosmicznej, że się tam zgubie, stracę orientację. Była w tym taka świadomość, że jest coś w tej przestrzeni, co powoduje, że człowiek nie może się tu wzbić. Miałem takie uczucie nabierania obciążenia, jakby „betonowe buciki” i schodząc w dół czułem to w splocie słonecznym, tak jak czuje się to w brzuchu gdy spada się z wysoka. Później drążąc temat „śmierci klinicznej” i czytając relację ludzi zacząłem rozumieć tę relację Saturn – Księżyc, że to dosłownie jak fałszywy bóg i jego anioł. Ale o tym kiedy indziej bo tutaj jest ta cała historie z „recyclingiem dusz”.

        • Majestic

          ki , oczywiscie teoria płaskiej, talerza, itp to raczej bzdura i myślę że to celowa dywersja , ale bazujmy na faktach i wypośrodkujmy temat, ja zbudowałem teorie kilka mies temu że żyjemy na wycinku dużej planety , ile jest zdjęć globu ? ani jednego ! byli na księżycu ? NIEbyli ! jakie praktycznie mamy zdjecia filmy powierzchni księżyca żadne , oprócz amatorów którzy sami swoim w sumie prymitywnym sprzętem nagrali coś , są autentyczne przekazy live z stacji orbitalnej NIEma , niema widoku globu , ten ostatni niby uchwycony tranzyt księżyca , gdzie proporcje powinny być odwrotne a jest inaczej , przestańmy się wykłócać i wyzywać spójrzmy na czyste suche fakty , stojąc nad morzem biorę lunetę i widzę kilkaset mętów za niby załamaniem zaokrągleniem ziemi ! ktoś chce ze mnie durnia zrobić idiotę ? albo to dla „nauki” to nie istnieje https://www.youtube.com/watch?v=VKS7JjvmdQQ najpierw mówmy o faktach teorie i wiara to nie fakty raczej dogmaty .

        • Majestic

          Boru oczywiscie dlatego percepcja jest czysto energetyczna , jest albo niema – otwarte zamknięte , do jutra Wszystkim :

        • ki

          @Majestic
          Niech oni kręcą swoje s-f, jak to lubią 🙂 Wszystko można zweryfikować przez sny i hipnozę. Ziemia może być fizycznie niewiele większa, niż się zakłada, nie żadne 12,500 km średnicy ale trochę więcej. Z kolei ta niefizyczna Ziemia może być „gigantem”. A i ułożenie kontynentów może być trochę inne niż wg oficjalnych map. Jednak raczej jest kulą kartoflaną. Dobrze, że nie jest statkiem cywilizacji Borg, bo byśmy mieli przerąbane 🙂
          Jak sny i hipnozy będą wystarczająco popularnymi metodami na odzyskiwanie zdrowego rozsądku, to może skończy się ta komedia dramatyczna 🙂 Idę spać, do następnego.

        • puk puk

          BORu – jesteś „lawiną” – nie mam ochoty ani czasu szukać w tym Twoim potoku słów, potencjalnych argumentów, więc bądź tak uprzejmy, jak już wylejesz z siebie te nieokrzesane emocje, przedstawić jakąś reasumpcję, podsumowanie z samymi logicznymi, rzeczowymi argumentami (o ile takowe posiadasz, i o ile chcesz podjąć jakąś nietrywialną dyskusję, http://trivium.wybudzeni.com/trivium/).

          Załatwmy najpierw temat Rajskiej & co.

          W całości jest oczywiście nie do przyjęcia. Od razu na początku swej działalności skompromitował ją „funkcjonariusz”, ale tylko w zakresie JAK movi(e)-ła. Jej emploi jednoznacznie świadczyło o poczuciu „jakby złapała pana boga za nogi”. (Najlepsze było to, że często wymawiała owych Turaków jako turlaki czyli:Zaschnięte kawałki kału przyczepione do włosów w okolicach odbytnicy, powstałe na skutek nieprawidłowości w higienie intymnej), tylko czy to neguje istnienie np.cywilizacji turańskiej?

          Czy forma zawsze świadczy o treści? Powiedziałbym, że tak jest tylko w przypadku zarozumiałych, nadętych bufonów, np. aborygeni australijscy twierdzą, że ten świat jest dosłownie wyśniony przez Dogonów. Czy można takie stwierdzenie wyśmiewać tylko dla tego, że mówią o tym ludzie żyjący bez technologii w zgodzie z naturą?

          Swego czasu był bardzo popularny tzw. „Kalendarz Majów”. Niejaki @Redmuluc tak bardzo w niego WIERZYŁ, że nawet swojego nicka wziął z niego. Jak ów kalendarz rzekomo, nie sprawdził się, to nawet zaczął z nimi walczyć, negują i potępiając całą cywilizację tzw. Majów. W swej naiwności nie wziął pod uwagę faktu, że ci współcześni tzw.Majowie to w najlepszym wypadku powiedzmy, ciecie, prawdziwych Majów, którzy samodzielnie nie potrafią wyznaczyć konkretnego dnia na podstawie np. położenia gwiazd, więc przekłamania w ich rachubie (wyznaczaniu) dat są chyba jeszcze większe niż w kalendarzu gregoriańskim.

          Przykłady ogłupiania ludzi, powierzchownymi sądami i opiniami można by snuć w nieskończoność.

          np.”Tak, nie dyskutuje z tym. Tak, śmieje się z tego, bez podawania argumentów. Bo cała ta płaska ziemia została rzucona w te środowiska alternatywne by ludzie skupiali się na głupotach i dzielili się z powodu absurdów. Argumentem przeciwko płaskiej Ziemi są sami ci ludzie, którzy ją propagują.”

          Zgadzam się, że:
          temat „płaskiej Ziemi został rzucony”, aby podzielić ludzi ale ściślej aby oddzielić myślących, od stada baranów.

          Ci ostatni używają takich „argumentów” jak:
          „Kiedy pomyślę, że mam dyskutować z „argumentami” o płaskiej Ziemi, to czuję, że przekraczam granicę żenady.”
          „nie podejmuje takich dyskusji tylko od razu wyśmiewam agenturę”
          „Wystarczy nie być poj**em.” itd. itp.
          „Bo jeśli mam podchodzić poważnie do tematu, to zacząłbym od…” kretyńskich pytań dowodzących niezwykłego ubóstwa mentalnego (umysłowego).

          Tak jak pisałem nie jestem „płaskoziemcem” i nie będę budował teorii ani tym bardziej jej bronił, bo:

          „Jeszcze nie było teorii, która byłaby prawdą ani
          Prawdy, która byłaby teorią.”

          ale, mam kilka obserwacji, które chętnie poddam krytyce (rzeczowej; wyśmiewanie nie robi na mnie wrażenia, a jedynie przekonanie, że mam do czynienia z idiotą)

          Po pierwsze, kiedy pierwszy raz przeczytałem (ponad 15 lat temu) o chemii-traliach, brzmiało to dla mnie tak absurdalnie, że potrzebowałem aż dwóch lat aby zacząć systematycznie przyglądać się niebu.

          To samo powtórzyło się z „płaską Ziemią” (chyba nie jestem zbyt bystry), ale mam samodzielne pierwsze obserwacje.

          Wbrew pozorom łatwiej przyszło mi zaobserwować przejawy tzw.perspektywy (może dlatego, że nikt jej nie neguje), niż chemicznych oprysków.

          Z moich obserwacji wynika, że tzw.horyzont to nic innego jak zbiegnięcie się perspektywy, której punktem początkowym są nasze oczy.
          Dlatego tzw.horyzont (czyli zbiegnięcie się góry z dołem)zawsze jest na wysokości oczu.

          Dalej, zoom optyczny (lornetka) „przesuwa horyzont”, perspektywę o wiele kilometrów dalej.

          Przy znanych odległościach można dokładnie wyliczyć, o ile metrów, dany obiekt powinien być zasłonięty krzywizną Ziemi i dlatego żadnym zoomem nie można byłoby go zobaczyć.

          Już tylko te dwie proste obserwacje, stawiają „krzywiznę Ziemi” pod wielkim znakiem zapytania.

          Pozdrawiam myślących i pamiętajmy obecnie największym przestępstwem jest agenturalna (czyli bez argumentów) kpina drwina obelgi, ataki ad hominem i ad personam! (o cenzurze nie wspominając)

  • Don Pedro

    Większość mieszkańców tej planety to żywiciele obcych bytów energetycznych. My hodujemy zwierzęta by je zjeść a niby czemu ktoś nas nie hoduje w tym samym celu ? Zasłyszałem opinię iż po 27 dnach głodówki puszcza schizofremia.? To by wyjaśniało sens głodówki a może i postu. Skoro robimy się słabi mamy mało energii to dla naszych pasożytów stajemy się mało atrakcyjni jako pożywienie.

  • Ananda

    Boru…czy pamiętasz jaką funkcję spełniały okulary przeciwsłoneczne w kultowym filmie Matrix?! Bo mi coś przypomniałeś… 😉

    • Boru

      Nie lubię matrixa, bo to takie połączenie pomysłów innych autorów z przesłaniem mesjanistycznym jakie mamy w biblijnych ewangeliach. Keanu Reeves jest tak samo charyzmatyczny jak biblijny Jezus. Jest tak samo sztuczny i pozbawiony charyzmy jak jego biblijny odpowiednik. Więcej pozytywnego mogę powiedzieć o Smithu. Jego imię znaczy „kowal”, a kowal był zawsze uosobieniem ognistego, słonecznego żywiołu. Nasz słowiański Swarożyc był kowalem. Kowal wykuwa broń, i gdy każdy jest kowalem swojego losu, ma też i swój własny miecz. Biblijny mesjasz miał „przekuć miecze na lemiesze” i tak oto zamiast obosiecznej broni człowiek zaprzęgany jest do ciągnięcia bożego pługu na tym łez padole. Teraz młot i sierp (o tym zaraz) to symbol „złej komuny i bezbożności”. Młot to atrybut kowala, kowal potrzebuje ognia, ogień to Słońce. Sierp to księżycowy „rogalik”. Sierpem pracuje się na polu, przy roli. Sierp to symbol niewolniczej pracy na bożym łez padole, Księżyc to sen, hipnoza, nieświadomość. Ludzka niewola zaczęła się wraz z rolnictwem. Czyli symbol sierpa i młota powinien znaczyć zniszczenie sierpa przez młot. Człowiek przekuwa lemiesze na miecze i jest panem samego siebie, bo ma swój wewnętrzny ogień.

      • waruc

        Widzę, że masz tęgiego pierdolca, ale jesteś przy tym zabawny 🙂

        • Boru

          Widzę trolliki pejsiaste, że ograniczacie się już jedynie do pojedyńczych zdań, bo każde zdanie więcej to więcej masakry na waszej głupocie.

        • Boru

          Fragment księgi Izajasza, który zapewne spodobał się żydo-bolszewikom:

          „Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny.”

          Niby fajnie, bo wojen nie będzie, jednak ten sam Izajasz zapowiada, że wszystkie narody upadną na kolana i będą zlizywać proch z nóg narodu wybranego. Z ust mesjasza ma wyjść miecz by nim pobić wszystkie narody. Podejrzewam więc, że zapowiedź „rozbrojenia” dotyczy tylko pogan.

          „A z Jego ust wychodzi ostry miecz, aby nim pobić narody; On sam będzie je pasł laską żelazną, „

        • Boru

          https://www.youtube.com/watch?v=VBavDGbmwf4

          Pierwszy niedzielny poranek wiosny,
          znów możemy ujrzeć armię.
          Żałoba nareszcie skończona.
          Zając bieży przez pola.

          Na najwyższej górze wschodu
          ujrzeć możesz krasne słońce.
          Ujrzeć możesz i poić się błogością
          ze szczytu zobacz odrodzenie Ziemi.

          Potęga słońca powróciła,
          duch dębu wskrzeszony.
          Moc słońca powróciła.
          Zagościło lato.

          Zdarza mi się czasami w coś pograć i natknąłem się na taką piękną grafikę, które pokazuje jak można by przedstawić wolną od religijnej hipnozy istotę. Coś co próbowali obrZydzić tak zwani komuniści, promując jakąś hipnotyczną wersję „człowieka sowieckiego” (ten sam motyw co „doskonały aryjczyk” w nazistowskich Niemczech). Tutaj jest i młot i czerwień i rewolucja i wschodzące Słońce, pozbawione tej całej judejskiej trucizny:

          http://www.pathofexile.com/gallery/preview/786

          Tak miałem wiele już nie pisać na tym blogu, bo to w sumie jak prowadzenie swojego blogu na terotorium cudzego blogu, z którym nie rezonuje tak w 100 procentach. Kiedyś odsyłałem do swojego konta na youtube, ale jednak tłumaczenie filmików to nie moja rzecz. Ciągle natykam się na coś z czym się nie mogę zgodzić i w sumie nic nie mogę przetłumaczyć. Postanowiłem, że będę swoje kompilacje wstawiał tutaj:

          http://minds.com/Borejko

        • bio

          Ja tylko dla sprostowania, ze nazwa „Bio” w linku od Boru „…com/Borejko”
          nie ma nic wspólnego z bio tj.mną, czyli Ja – jakby co. 😉

        • Boru

          „bio” to po prostu skrót od „biography”, to ma być miejsce przeznaczone na krótki opis tego o czym jest blog. Pod nikogo się nie podszywam a tutaj zawsze pisałem pod moim nickiem Boru.

        • bio

          Nie podejrzewam o podszywanie- masz przeciez własne zdanie.
          Tylko o ewentualne powiazanie przez odwiedzajacych.

  • MajaWalia27

    Nie wiem jak to w ogole skomentowac. Myslicie,ze to moze byc faktycznie prawda,ze Pan Misiewicz i Pan Kaczynski to homoseksulalisci. To jest wywiad z chlopakiem, ktory spotkal Misiewicza w slynnej palarni w Bialymstoku:

    http://mygorszysort.pl/bedzie-trzesienie-ziemi-ofiara-misiewicza-lapal-mnie-za-penisa-oferowal-prace-za-seks-z-kaczynskim-2/?m&r=236

    Szokujace.

  • denuo

    f.b będzie wydawał na śmierć swoich użytkowników ateistów i chrześcijan
    https://www.youtube.com/watch?v=7wVYnLKWZ7U

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>