Zapper – eliminacja bakterii, wirusów, pleśni, grzybów i pasożytów

Uwaga: W sprawie generatorów „Nunczako” – zapperów Jana Taratajcio, proszę pisać bezspośrednio do niego na generatorzdrowia@yahoo.com

W związku z dużym zainteresowaniem tematem generatorów zdrowia „Nunczako” p. Jana Taratajcio, publikuję artykuł podesłany mi niedawno przez autora. Proszę nie traktować poniższych informacji jako naukowo sprawdzonej metody leczenia – jest to tylko i wyłącznie opinia autora. Jako nie lekarz nie może leczyć, więc jego zamiarem nie jest leczenie, lecz zapoznanie ludzi z produktem, co do którego medycyna konwencjonalna nie informuje. Istnieje jednak spora grupa lekarzy, która promuje zappery – z powodzeniem.

Zapper – eliminacja bakterii, wirusów, pleśni, grzybów i pasożytów
Jan Taratajcio

Od dzieciństwa jesteśmy faszerowani tym co szczególnie doprowadza w wielu przypadkach do różnych chorób,  często do końca życia.
Słodycze, napoje, białe pieczywo, rozmaite przetworzone półprodukty, słoiczki, zupki itp. Do tego należy dodać liczne szczepionki od pierwszych dni życia, negatywny wpływ środowiska:
tv, hałas, emocje w otoczeniu, wpływ religii, liczne codzienne błędy z braku dostępu do odpowiedniej wiedzy itp.
To wszystko systematycznie osłabia cały organizm, powoduje liczne zakłócenia.  Zaczynają pojawiać się rozmaite dolegliwości w zależności od indywidualnych predyspozycji.
Tworzy się świetne środowisko do rozwoju licznych szkodliwych organizmów:  bakterii, pleśni, grzybów, wirusów, pasożytów.
Organizmy te mogą powodować wiele różnych chorób, w tym ciężkich i przyjętych przez medycynę jako nieuleczalne. Medycyna skupia się na objawach, widocznych efektach typu np kaszel, gorączka, przeziębienia, różne bóle, wysypki itd.  Paradoksalnie poprzez złe leczenie źródło tych dolegliwości jest systematycznie wzmacniane i powiększane.

Już na początku lat 90 powstały pierwsze urządzenia do walki ze szkodliwymi drobnoustrojami. Pierwszą osobą która skonstruowała to dość proste urządzenie – Zapper była biolog dr.Hulda Regehr Clark. Do chwili obecnej powstało na świecie wiele urządzeń o różnym działaniu, dodatkowych możliwościach i opcjach.

Jak powstał Zapper?

W 1989 roku biolog dr Clark doszła do wniosku, po przeprowadzeniu wieloletnich badań, że każde ciało emituje jakąś częstotliwość. Według niej ciało ludzkie wysyła sygnały elektryczne podobnie jak stacja radiowa, z tymże jest to szeroki zakres częstotliwości przy bardzo niskich wartościach napięcia. Był to powód dlaczego nie zostały one do tej pory wykryte i zmierzone.
Hulda Clark idąc dalej tym tokiem myślenia wywnioskowała, że za pomocą tej nowej techniki, może przebadać wirusy, bakterie, pasożyty, pleśnie, toksyny (dużo informacji w publikacjach na płycie CD).

Oferowany Zapper jest skonstruowany w Polsce. Posiada całkowitą automatykę, odliczanie czasu, generator pracuje w 3 zakresach, jest zabezpieczony przeciw zwarciowo, może się uruchamiać automatycznie lub ręcznie, nie ma żadnej skrzynki zewnętrznej a zasilanie znajduje się w jednej z elektrod co sprawia że można go używać w każdych warunkach.

Konstrukcja nawet nie przypomina typowych Zapperów jakie są w sprzedaży. Każdy z nich wymaga użycia maszyny CNC i prasy żeby nadać im odpowiedni kształt zgodny z tzw. Złotą Proporcją aby mogły wibrować same w sobie odpowiednią wibracją zgodnie z tą proporcją, jak jest w Różdżkach Horusa.
Jest wystarczający do unicestwienia szkodliwych mikrobów w tym gronkowca czy raka. Jest bardzo prosty w obsłudze, nie wymaga żadnej fachowej wiedzy.

Pracuje w 3 pasmach od 70-750kHz, nie wymaga obsługi i wystarczy go tylko uruchomić. Posiada przełącznik 3-pozycyjny na różne typy drobnoustrojów. Czerwona lampka automatycznie wyłącza się po cyklu i wtedy należy przełączyć do następnej pozycji. Końcówki elektrod są zaślepione przed wypływem Bioenergii (Orgonu). Elektrody są odpowiednio profilowane, a odpowiednia długość w celu uzyskania tzw. Złotej Proporcji. Częstotliwość dźwiękowa wytworzona przez generator powoduje pękanie błon komórkowych bakterii, grzybów i pleśni co powoduje ich natychmiastową śmierć . Niemal w każdym przypadku są one przyczyną choroby a uśmiercenie poprzez działanie Zappera natychmiast zatrzymuje chorobę.
Czynniki chorobotwórcze znajdujące się w gałce ocznej i przewodzie pokarmowym, gdzie prąd nie ma dostępu trzeba zniszczyć np. Czarnym Orzechem, Płynem Lugola, czy innymi czynnikami, gdyż będą się ciągle odradzały i kuracja nie będzie skuteczna (dużo informacji w publikacjach na płycie CD).

Zapper to również podstawa do walki z rakiem i trzeba go stosować 2-3 razy dziennie żeby powstrzymać i wytępić przywrę ludzką i rodniki pleśni Penicylium które ona przenosi.
Wybicie przywry powstrzymuje przerzuty w inne miejsca. Aby skutecznie pozbyć się dolegliwości należy zastosować inne dodatkowe zabiegi czy kuracje – zaatakować chorobę wieloma sprawdzonymi sposobami w jednym czasie.
Żeby zlikwidować i wyleczyć jakąkolwiek chorobę należy zawsze wspomóc organizm tlenem atomowym (woda utleniona w/g metody Nieumywakina), MMS-em (chloryn sodu) metoda Jima Humble, oraz krzemu np. Anryt , lepszy jest ORSI lub Power Si – naprawia matrycę krzemowo energetyczną (dużo informacji w publikacjach na płycie CD). Pozostałe ważne dodatki w leczeniu: witamina C ,witamina B17 (letril), Essiac czy Anryt przy Raku. Zawsze wraz z Zapperem należy używać preparatu z Czarnego orzecha, lub płynu Lugola, Cystone. Są to preparaty niszczące drobnoustroje w miejscach gdzie prąd nie może ich dosięgnąć.
Jeżeli tego nie zrobimy choroba będzie wciąż powracała ponieważ nie usunęliśmy jej do końca. Jest to główna przyczyna powracania choroby, bo nie została do końca wyleczona i dlatego wielu mówi że Zapper nie pomógł. Nie pomógł bo nie mieli pojęcia o tym że Zapper ją tylko chwilowo zatrzymał.

Proszę pamiętać że wszystkie choroby można wyleczyć tylko trzeba wiedzieć jak.

Zalety urządzenia:

– Niszczy drobnoustroje które są w zasięgu w kilka minut, co powoduje zatrzymanie i zablokowanie rozwoju choroby.
– Stymuluje pracę układu immunologicznego.
– Poprawia i stymuluje poziomy energetyczne w całym organizmie.
– Wpływa na poprawę procesów metabolicznych, czego efektem może być ładna i szczupła sylwetka.
– Udrażnia i wspomaga przepływ bioenergii poprzez odblokowanie meridianów, powoduje stabilizację
przepływu bioenergii, dzięki czemu zwiększa siły witalne (Pole Meissnera)aury organizmu.
– Wspomaga leczenie farmakologiczne i niekonwencjonalne.
– W pełni bezpieczny dla organizmu.
– Nie powoduje skutków ubocznych jakie pozostają po leczeniu farmakologicznym (toksyn) pochodzących z leków.

Stosowanie Generatora Zdrowia „Nunczako” (dotyczy wersji 3-pasmowej):

Ręce muszą być mocno wilgotne lub posmarowane żelem wodnym (stosowanym np. w położnictwie) lub wodą, chodzi bowiem o rezystancję (przewodność). Nie ma większego znaczenia czy trzyma się elektrody w ręce czy w innych miejscach. Bliżej chorych miejsc tym lepiej, bo płynie wtedy silniejszy impuls.
W zależności gdzie są chore miejsca najlepsze efekty daje, gdy jedną elektrodę dajemy np. pod pachę ,w pachwinę, czy pod stopę (przy grzybicy stóp), a drugą trzymamy w ręce żeby widzieć kiedy urządzenie się wyłączy i kiedy musimy przełączyć zakres z wyższej na niższą częstotliwość (pasmo bakterii , grzybów czy pleśni).
Można wybrać jedno z pasm, ale lepiej tego nie robić bo nie wiemy często jaka choroba nas dręczy. Stosując wszystkie pasma niszczymy wszystkie drobnoustroje i nie ważne jak się nazywają. Po włączeniu ma zaświecić się dioda zielona, która wskazuje działanie baterii (jeżeli bateria jest zużyta, dioda nie świeci). Dioda czerwona – wskazuje na pracę urządzenia.

– Zaczynamy zawsze od pozycji 1 wybitej nad suwakiem.
– Przyciskamy starter i zapala się czerwona dioda, gdy zegar odliczy czas (ok 3,5 min) dioda zgaśnie.
– Następnie przesuwamy suwak na pozycję 2 i uruchamiamy impuls czerwonej diody przyciskiem.
– Gdy dioda znowu zgaśnie znowu przesuwamy suwak na pozycję 3 i uruchamiamy przyciskiem.
– Po zgaśnięciu czerwonej diody na pozycji 3, robimy przerwę 20-30 min.
– Cykl ten powtarzamy 3 razy.
– Wyłączamy baterię i kończymy zabieg.

Jeszcze raz krok po kroku:
– Cykl 1 – poz.1 – 3,5 min. + poz.2 – 3,5 min. + poz.3 – 3,5 min.
– Przerwa 20-30 min.
– Cykl 2 – poz.1 – 3,5 min. + poz.2 – 3,5 min. + poz.3 – 3,5 min
– Przerwa 20-30 min.
– Cykl 3 – poz.1 – 3,5 min. + poz.2 – 3,5 min. + poz.3 – 3,5 min

Dla odtworzenia potrzebnych dla organizmu bakterii wypijamy ok 1/2 szklanki jogurtu naturalnego (zwykłego) lub kwaśnego mleka.

Początkowo lub w chorobie stosować Zapper 2 – 3 dziennie przez 8-10 dni, przerwa ok. tygodnia i powtórzyć kurację. Nie więcej, nie częściej, ze względu na ilość uwalnianych toksyn których organizm nie jest w stanie wydalić. Później wystarczy go stosować 2-3 razy w tygodniu profilaktycznie.

Systematyczne używanie Zappera zatrzyma i zablokuje wszelkie stany chorobowe.

Jest to urządzenie całkowicie nieszkodliwe dla zdrowia, gdyż wykorzystuje zjawisko fale elektromagnetyczne o niskim natężeniu o częstotliwości dwiękowej. Nie wolno tylko stosować przy rozruszniku serca bo zakłóca jego działanie.  Nie wiadomo dokładnie jak jest z kobietami w ciąży, ale nikt nie stwierdził u nich skutków ubocznych. Wprost przeciwnie często pomaga w zaburzeniach związanych z płodnością.

Dobra bateria wystarcza na ok 35-40 godz. ciągłej pracy – to ok 2 miesiące użytkowania, więc nie ma potrzeby niczym więcej zasilać.
Zapper zasilany jest baterią 9V, jeżeli napięcie w baterii spadnie poniżej 7 V, wszystko zgaśnie i generatora nie da się już uruchomić bez wymiany baterii. Wymiana: wyciągnąć zatyczkę z włącznikiem. Należy mieć w zapasie baterię 9V. Warto wiedzieć, że poniżej 6V nie zostaną rozerwane błony komórkowe drobnoustrojów.

Dokładny opis wielu zastosowań Zappera zostało opisane w książce „Kuracja Życia” biolog dr.Hulda Regehr Clark.

67 komentarzy Zapper – eliminacja bakterii, wirusów, pleśni, grzybów i pasożytów

  • ALFA

    Zabito hackera przygotowującego wystąpienie na temat morderczych stymulatorów serca.

    Jack Barnaby, 35-letni hacker, który odkrył słabe strony bankomatów, kardiostymulatorów i pomp insulinowych i współpracujący z firmami w celu podwyższenia bezpieczeństwa ich produktów, zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach, na kilka dni przed wystąpieniem na konferencji Black Hat. „Jack Barnaby, znany hacker, programista i specjalista w dziedzinie bezpieczeństwa informatycznego, zmarł w miniony czwartek w San Francisco, w wieku 35 lat, w niewyjaśnionych okolicznościach”- informuje Reuters.
    Jack Jack – Wiadomości Polska – Wolna Polska – Informacje, wydarzenia, doniesienia zmarł kilka dni przed swoim wystąpieniem na konferencji Black Hat w Las Vegas, które powinno się odbyć 1 sierpnia. Planował tam wystąpić z wykładem na temat słabych stron rozruszników serca (kardiostymulatorów), które pozwalają na odległość, bezprzewodowo, w promieniu 9 metrów, na przyjęcie polecenia , które spowoduje wysłanie do serca impulsu elektrycznego o napięciu 830 woltów i zabije chorego. Jack znalazł także sposób przeprogramowania kardiostymulatora w taki sposób ażeby śmierć nastąpiła po upływie określonego czasu. Ponadto zasugerował on, że za pomocą wbudowanego modułu łączności bezprzewodowej takie urządzenie mogłoby „zarazić” kardiostymulatory innych ludzi w zasięgu jego działania i tym samym wywołać śmiertelną epidemię.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zamordowano-hakera-demaskatora-2013-07

  • grypka świnska …
    nie taki diabeł straszny jak go malują ….. 🙂 …..
    Pozdrawiam …. i zmykam, jadę do szpitala, tam na mnie nie nadają, nie kłócą się, nie pouczają
    tylko witają z otwartymi ramionami.

    • Świńska grypka … tak na marginesie, moja nadwrażlwość nie bierze się bez powodu … to wy czasami się zastanówcie co siejecie w eter …. to wy sobie przeanalizujcie, co dzięki temu rodzi się nam na świecie, co buduje się w was, skąd biorą się wasze kłopoty, choroby …. a ja tylko patrzeć na to nie mogę, że ludzie sami sobie gotują taki los,
      stąd moja reakcja, bo to wszystko już niejeden raz wyjaśniałam i ciągle strzępię sobie jezyk na darmo, a to wszystko grochem o ścianę, ludziska w dół wpadają i płaczą rzewnymi łzami, szukają winowajców …..
      i jeśli by mi nie zależało na ludziach, to już dawno bym z netu wybyła i leżała na dowolnym boku pod gruszą…

      piękne lato, miałam kupę zaproszeń do pięknych zakamarków, a ja siedzę w Van. bo mi przybyło kilku chorych, i z nimi dzielę ich los …. i wcale to nie łatwa praca, lecz ciężka harówka, gorsza niż w kopalni na przodku, bo walczę z choróbskami w ciałach uszkodzonych przez chemię i radio z objawami choroby popromiennej, których doktory już nie chcą leczyć, odstawili na bocznicę, humanitarnie podali morfinę i mają ich za przeproszeniem w 4-ch literach …. i trwa wyścig z czasem…..

      a po moich wakacjach pozostały tylko marzenia …..

      • grypka swinska

        Szanowna Pani Wiesiu! Czym predzej odkrecam nieporozumienie, ktore sie wkradlo do naszej korespondencji:)
        Slowa „nadwrazliwosc” nie utozsamiam ze slowem „przewrazliwienie”. W napisanym przeze mnie zdaniu: „…z Pani ogromna wrazliwoscia i wiedza jest Pani niewatpliwie osoba w jakis sposob wybrana przez Boga by pomagac ludziom” – gdzie wlasnie nadwrazliwosc traktuje jako faktor wyzwalajacym Pani niezwykle zdolnosci na poziomie Duszy i Serca. Jest to przykladowo Pani empatia w stosunku do ludzi cierpiacych.
        Jesli natomiast chodzi o nasze mysli w formie pisanej czy niepisanej – wiadomo z badan fizykow, ze maja wielka moc. Warto wazyc slowa i chocby dla wlasnego dobra nie wysylac w eter zlych mysli, zlych emocji i zlych intencji. Ale o tym kiedy indziej.
        Jesli slowo, „kocham cie”, ktore bez przerwy plynie z nauk Jezusa Chrystusa, potafi zmienic strukture krystaliczana wody w szlance co dopiero dzieje sie w naszym organizmie zbudowanym z tak duzej ilosci plynow czyli wody kiedy mowimy i piszemy:
        – kocham Cie Vismayo
        – kocham Cie Marku P.
        -kocham Cie Myslaca Gajo
        – kocham Cie Jozefie B.
        -kocham Cie Panie Janie T.
        itd. itd.itd.
        Uklony i pozdrowienia dla wszystkich tworcow i sympatykow Monitora

        • Swińska grypko, no właśnie o to mi chodzi …. mamy za mało w życiu błogosławieństwa dla ludzi, za to krytyki aż nadto, w dodatku w stylu: bij, zabij ….
          i Jezus chociaż chodził po świecie w miłości wielokrotnie wyrzucał w siebie gorzkie słowa w kierunku obłudnych ludzi, którzy nosili w sobie zło … a nawet potrafił mocniej zareagować …. tak samo Ojciec Pio, który nie uchodził wcale za miłego, często zarzucali mu ludzie, że jest w stosunku do nich hardy, nie jeden raz z krzykiem przegonił spowiadającego się od konwensjonału, … i skąd to się brało? Bo nie miał do ludzi miłości? Miał jej aż nadto ….. ale nie dla obłudników, tych traktował nieco inaczej i stąd była taka reakcja…. mocno karcił pomocników szatana, którzy siali po świecie złe ziarno.

          A ja nie mogę patrzeć jak się Polacy zachowują na necie, ile wyrzucają z siebie frustracji w kierunku innych ludzi, ile przekleństw, ile w nich nienawiści, gniewu, złych życzeń, znają mnie też i w Van. z tego, że potrafię pogonić osobę, która zaczyna przeklinać w towarzystwie innych osób lub złorzeczy, nie cierpię tego i zaraz zareaguję, niestety – taka jest moja natura, kiedy widzę takie rzeczy z miłej osoby stają się nagle wojownikiem ….. bo wiem, że co kto puszcza w eter wszystko wraca, i tylko i wyłącznie do adresata, więc nie działam w swoim interesie tylko tego, który ściąga na siebie nieszczęście …. jakie słowa wyślesz w eter takie błogosławieństwo otrzymasz tylko z tą różnicą, że będzie wzmocnione co najmniej 10X, i czas najwyższy aby puszczać dobre słowa a nie produkować co ślina na język przyniesie …. już tą prostą zasadę kosmiczną należało by znać …. i nie jest to nauka new age tylko Chrystusowa i jest zapieczętowana od lat nie tylko w Biblii, również i w Vedach ….. co siejesz to zbierasz …. rzucisz jedno ziarenko pszenicy dostaniesz całą garść.
          Toteż czas najwyższy aby siać dobre ziarna …… można dyskutować na lepszym poziomie na wszystkie tematy, przecież jesteśmy HUMAN BEING a nie wściekłe psy walczące między sobą o każdy kęsek mięsa.

          Pozdrawiam

  • Szurniety Wax

    Gaja mnie bardzo wkurzyla i zapomnialem sie milo z wszystkimi przywitac.
    A wiec witam sie milo z wszystkimi , ale udzielac sie czesto nie moge, bo duzo roboty w polu i wieczorem czlek zmeczony.
    Ale zycze wszystkim dobrego humoru i ostroznych doladowan zaperowych 🙂
    Sama nazwa „nunczako” mowi, ze lepiej sie bac!
    No chyba, ze ktos lubi sie tak czasem pradem kopnac.
    Ale ja juz wole moja szkapke Kasztanke, zeby mnie kopnela. Nie ma wtedy sily myslec o zarazkach.
    Ale zeby tak z dobrej woli sie Nunczakiem palowac? I to z elektryka? Moze lepiej palucha w kontakt wsadzic.
    Zaden robal nie przezyje 🙂

  • Kopernikus,
    ale ty się nie przejmuj tym co piszę …. ja jestem ja …. powiedźmy większa indywidualistka niż inni …. jak moja kotka, i chodzę swoimi drogami ….
    potrzebni są nam tacy specjaliści od nowych i mądrych urządzeń, przemysł medyczny też je zna, ale mocno je tłamsi …. dużo w tej branży jest japończyków, ci ciągle coś kombinują z magnetami aby dać komórkom większy napęd …. 🙂
    Onego czasu sama zaniosłam do szpitala kołderkę z magnetami, chłopakowi, który leżał 2 m-ce w stanie wegetatywnym …. nie mogłm przy nim siedzieć całe dnie i noce a on musiał być podłączony przez jakiś czas do stałego źródła zasilania ….. kiedy miał przerwę w podawaniu energii magnety pobudzały jego komórki.

    • grypka swinska

      Pani Wiesiu, przepraszam, ze jeszcze raz to samo ale moj „liscik” do Pani utknal w „innym czasie” wiec pisuje jeszcze raz to samo 🙂

      Szanowna Pani Wiesiu! Ja i moi znajomi z duza przyjemnoscia odwiedzamy Pani blog. Dla nas jest to niesamowita kopalnia wiedzy o naturalnym leczeniu czlowieka. Co do Pani oryginalnej wiedzy o duchowej sile czlowieka – czytamy rowniez z duzym zainteresowaniem choc wiele rzeczy jest dla nas niezrozumialych i pewnie dlatego trudniejszych do zaakceptowania. Co nie znaczy, ze nie szanujemy Pani doswiadczen w tym zakresie. Jedno dla nas jest pewne – z Pani ogromna wrazliwoscia i wiedza jest Pani niewatpliwie osoba w jakis sposob wybrana przez Boga by pomagac ludziom. Nawet sie Pani nie domysla ilu ludziom Pani pomogla na przyklad wiedza na swoim blogu. I dlatego zawsze jest nam bardzo przykro gdy widzimy jak bolesnie Pani reaguje na nieprzemyslmane czasem uwagi dyskutantow. To trudne ale prosze sprobowac dalej robic swoje nie zwracajac uwagi na jakiekolwiek uwagi. Zapper „Nunczako”radze przestestowac, bo to jest takie niesamowite cudenko do leczenia ludzi, ze az trudno w to uwierzyc.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie

  • kopernikus

    Gaju wibracja im zaczęła nie odpowiadać ,więc zaczęli wracać na swój wymiar ,bo tu coraz trudniej namieszać.

  • Myśląca Gaja

    Ależ tu tłoczno, aż nie sposób dopchać się ze swoim wpisem 🙂

    A gdzie podziały się te tłumy, które tworzyli: ex-studenty, tole-pitole, ody, Alfy, Aśki, Szurnięte Waxy???

    Gdzie zniknęli? I dlaczego razem z podwodniakiem?
    Czy teraz już wszem jest jasne, że to PODWODNIAK pisał pod tymi Nickami?
    Za każdym razem tak było, że gdy nie było jego, to nie było także jego klonów.
    A tak na marginesie, to co się wydarzyło, że znikł podwodniak, czy ktoś wie? Mnie nie było tutaj ponad miesiąc, a nie chce mi się czytać archiwum. Czyżby trafił na leczenie, czy też w ramach oszczędnoścu (wszak pusto w skarbcu) obcięli jego etat? 🙂

    • no_name

      Peryskop to chyba robotę w Chinach dostał ,a tam cenzura internetu .
      Na zbiory truskawek wypruł ,aż tak daleko ??? 🙂

    • Szurniety Wax

      Gaju!
      Nie chcem, ale muszem Ci napisac, ze chyba jestes glupia.
      A ta niespelniona milosc do podwodnego Perego Ci nie sluzy.
      Wszyscy sie z Ciebie smiejom i widza ,jak za nim latasz i masz klapki na oczach, jak moja szkapa Kasztanka .
      Siedz sobie juz lepiej na plazy albo w tym swoim sadzie, w ladnej ,drewnianej lawecce i nie pisz dalej takich glupot.
      Szkoda Cie Gaju, wydawalas mi sie taka mondra, ale juz sie na Ciebie wkurzylem.
      I nadzieji na lepsze jutro nie widac ani nie slychac.
      Pole obrabiam i nie mam czasu na pisanie, ale ten Twoj wpis mnie naprawde zdenerwowal niewspolmiernie i dotkliwie.

      • Myśląca Gaja

        Co za niespodzianka, woow!
        Wiedziałam, że zanurzony do dna podwodniak swoim peryskopem podglada blogową wysepkę i byłam pewna, że da się sprowokować i dał się 🙂
        Wax, zabawa była przednia, ale zawsze kiedyś musi dobiec końca.
        Przyznaje, że w wersji Waxa byłes sympatyczniejszy niż w wersji podwodniaka, czyli oryginalnej.
        „Niespełniona miłość”? Podwodniaku-Waxie, ty albo zapomniałeś, co to jest miłość, albo nigdy jej nie zaznałeś i nie masz pojęcia o czym piszesz. Już kiedyś tobie napisałam, nie schlebiaj sobie. Domyślam się, że „chciałaby dusza do raju … ale na „raj” trzeba sobie zasłużyć. Zmień się, a i świat wokół ciebie zmieni się. Pozdrawiam 🙂

        Ps. nie martw się o moje włosy, mój intelekt i studentów. Jeszcze są wakacje, a ponadto życie nauczyło mnie dbać o siebie 🙂

        • Szurniety Wax

          Gaju!
          Moze jednak ten zaper cie wyleczy, czego Ci zycze.

        • Myśląca Gaja

          A z czego ma mnie wyleczyć i dlaczego tak tobie na tym zależy?
          Jestem zdrowa 🙂

        • Szurniety Wax

          Gaju-juz mi nie zalezy 🙁
          Twoja paranoja-twoj problem.
          Ja sie juz z Ciebie wyleczylem.

        • Myśląca Gaja

          @Twoja paranoja-twoj problem.
          O moje „paranoje” bądź spokojny, zajmij się własnymi.

          @Ja sie juz z Ciebie wyleczylem.
          Czyżby zapper pomagał także na takie przypadłości? 🙂

    • ALFA

      Witaj @Myśląca Gaja jestem jestem . A gdzie ty byłaś jak cię nie było.Jest piękna pogoda szkoda czasu na siedzenie przed ekranem.Pozdrawiam

      • Myśląca Gaja

        @Alfa, jak miło że jesteś 🙂
        Widać, że pomimo pięknej pogody, której rzekomo szkoda marnować na siedzenie przed kompem, to czujnym okiem monitorujesz zawartość bloga. A może masz jakieś połaczenie z kompem podwodniaka i kiedy on uruchamia swoje klony, to i u ciebie zapala się „czerwona lampka” sygnalizująca „porę wejścia”? Kiedy mnie nie było, to właśnie korzystałam z uroków lata, bo trwa tak krótko: las, morze i dużo spacerów, piękne wschody i zachody słońca, tzw. ładowanie akumulatorów na zimę.
        Pozdrawiam życząc udanego wypoczywania 🙂

        • Szurniety Wax

          Gaju!
          A Ty jakim okiem sledzisz tyle godzin monitora?
          Zezowatym, ze nawet Alfe widzisz podlaczona z kompem podwodniaka?
          Chyba Ci malo odpoczynku bylo i tez pewnie czujnym okiem sledzilam, kto jest a kogo nie ma na monitorze.
          A wogole czy to jakis obowiazek jest byc caly czas?
          Ty mozesz sie urlopowac, a inni myslisz, ze biedaki, ze na urlop ich nie stac?
          Jakies czerwone lampki widzisz w glowie Alfy?
          Zastanow sie lepiej nad soba i Ty nie sledz kto jest i kto jest do kogo podlaczony, bo to jakos chrobliwie wyglada.

        • Myśląca Gaja

          @SW pisałeś, że już się ze mnie wyleczyłeś, więc po jaką cholerę nadal interesujesz się moim zdrowiem??? Czy ja pisałam do ciebie, czy do @Alfy?

          No tak, przecież to jedno i to samo 🙂 stąd twoja odpowiedź.
          Widać, że pomimo przywdzianego Nicka @SW mentalności zapomniałeś zmienić i wyszedł z worka podwodniak 🙂

          @Ty mozesz sie urlopowac, a inni myslisz, ze biedaki, ze na urlop ich nie stac?
          Niczego nioe zrozumiałeś. Przeczytaj wpis @Alfy -ale przecież ty go znasz 🙂 a później mój, może rozjaśni się w główce …

          @Alfa twierdziła, że szkoda jej czasu na komputer skoro jest taka piękna pogoda. A skoro szkoda czasu, to dlaczego tak szybko „zameldowała się”, gdy tylko ją wymieniłam w moim wpisie? Może jest jasnowidząca (?) to by wszystko wyjaśniało …
          Teraz pora reaktywować podwodniaka, bo dawno już tutaj nie było „mowy miłości”, a on jest wybitnie w tym względzie utalentowany 🙂

        • Szurniety Wax

          Gaju, ja teraz postanowilem, ze bede zlosliwcem dla Ciebie.
          Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie 🙂
          A ze chlop ze mnie mocny wiec Ci letko nie bedzie.
          Mondralo !

        • Myśląca Gaja

          @Gaju, ja teraz postanowilem, ze bede zlosliwcem dla Ciebie.

          Już się boję :-)))))
          A jak tam kasztanka?
          Pewnie rży ze śmiechu ….

        • Szurniety Wax

          Gaju! bac sie nie musisz 🙂
          My z moja Kasztanka tylko troche porzymy ze smiechu z tego jak Ci sie na plazy tluszczyk wytopil,
          mozdzek wyparowal i zostala tylko podwodna obsesyjka 🙂

        • Szurniety Wax

          Aha! Kasztanka to ime wiec sie pisze z duzej litery, nawet jak rzy ze smiechu, mondralo.

        • ALFA

          @Myśląca Gaja oj widzę zazdrość.Chciałabyś się podłączyć do peryskopa.Za dużo jodu się nawdychałaś i zaszkodziło.A taki był spokój nikt nikogo nie zaczepiał.A tu Gaja znowu zaczyna.

        • Myśląca Gaja

          @A taki był spokój nikt nikogo nie zaczepiał.A tu Gaja znowu zaczyna.

          @Alfa, spokój jest nadal i doskonale wiesz dlaczego, tak samo jak wiesz, że odkąd podwodniak zszedł na dno i urwała się łaczność, zapanowała cisza i spokój 🙂
          Więc bądź uprzejma nie czynić insynuacji. Ja tylko uderzyłam w stół, a to ty zareagowałaś, jak … nożyce 🙂

          A może ty wiesz, co stało się z podwodniakiem, bo nie ma go tutaj chyba też od miesiąca -ale nad morzem go nie spotkałam 🙂 Może coś jemu się stało, a nikt z waszej „paczki” nie zainteresował się tym? Wstyd, doprawdy wstyd! Cóż za znieczulica, a takie ponoć kumplostwo byliście 🙁

        • ALFA

          Oj Gaja znam się z nim tak jak z tobą.Jeżeli dobrze śledzisz blog,to w zeszłym roku w m-cach lipiec i sierpień wielu blogowiczów zniknęło przecież są urlopy.Zapytaj monitora ,może coś wiem.

  • kopernikus

    Vismaya- Masz całkowicie rację w tym co mówisz.Ja posiadam jak wiesz podobną wiedzę co ty ,ale nie wielu potrafi ją wykorzystać w praktyce bo nie weszło jeszcze na 4,5 ( chyba wiesz o czym mówię).Jak będziesz miała okazję go spotkać to weż go do ręki wtedy powinnaś poczuć czym jest to urządzenie .Pozdrawiam Kopernikus

    • no_name

      Kopernikus ,wiedząc ,że Vismaya pomaga ludziom ,którzy się do niej zgłaszają , proponuję ,abyś podesłał jej swoje urządzenie za darmo,zapewne gdy okaże się skuteczne i wartościowe w działaniu zdobędziesz nowych zainteresowanych ,po co czekać na ,,okazję” ? Kontakt do Vismayi zapewne jest na jej stronie .
      Co ty na to ?

  • waryjat

    Panie Marku jeżeli można wiedzieć, kto Panu wysłał tą wiadomość, która zamieszczona jest kilka tematów wstecz?

    „Uwaga: Nie wiem co o tym sądzić, ale wszystko jest możliwe, gdyż wiemy że chodzi o osłabienie społeczeństwa, które się masowo budzi na to co się dzieje. Dostałem informację, że „od 26 lepiej nie wychodzić z domu – przynajmniej przez 3 dni, a jeśli już to od razu należy się wykąpać i przebrać. Mają coś ostro rozpylać…. Co ciekawe nakłada się to z datą (większe promieniowanie)”

    • monitorpolski

      Nie mogę powiedzieć kto. Powiem tylko, że była to informacja od osoby jasnowidzącej.

      • waryjat

        Ok, rozumiem. Ja pobieżnie zbadałem temat wśród 3 znajomych i może być coś na rzeczy, jednak raczej wybuch w elektrowni można wykluczyć na 100% a może to przez radykalną zmianę temperatury. Barca w końcu przyjechała i gra podobno dobrym składem, a nikt by takich milionów nie narażał 😉

  • wegmar

    Czy ktoś słyszał o wybuchu elektrowni atomowej na Ukrainie ??? ścierwomedia dementują http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-bylo-wybuchu-jadrowego-Polska-Agencja-Atomistyki-to-plotka,wid,15856695,wiadomosc.html Co o tym myśleć ???

    • waryjat

      Jeden z komentarzy mnie zainteresował, bo jestem w miarę młodym człowiekiem i nie pamiętam dokładnie czy tak było: „mnie pieką oczy, przy czarnobylu też piekły, zastanawiające …. komuniści kłamią, każdy to wie ….”, a dziś właśnie mnie oczy jakoś pieką, aż muszę położyć się szybciej spać. Kilka dni temu kolejna konserwacja sprzętu pomiarowego w Lublinie. Zobaczymy co z tego wyniknie.

  • no_name

    Hmmm….. brzmi to co napisane dość interesująco i intrygująco . W tych sprawach jestem laikiem ,bardzo interesuje mnie zdanie i wiedza Myślącej Gaji i Vismayi na ten temat ,tzn. niszczenia drobnoustrojów w organizmie owym urządzeniem lub innymi alternatywnymi sposobami .
    Opinie innych też mile widziane .

    • Myśląca Gaja

      Każdy żywy organizm posiada pole elektromagnetyczne o swoistej częstotliwości wobec czego znając ową częstotliwość możemy nań oddziaływać. Tak, jak muzyka oddziałuje na nas-pozytywnie bądź negatywnie -strój muzyczny.

      Osobiście jeszcze nie testowałam zappera, ale jestem na dobrej drodze, aby na własnej skórze sprawdzić jego działanie. Mam tylko nadzieję, że moje gdzieniegdzie siwe włosy nie zamienią się w czarne, bo w czarnych wyjatkowo mi nie do twarzy 🙂

    • no_name,
      dziękuję za zaproszenie do dyskusji i zaufanie do mojej wiedzy, to coś nowego … póki co na tym blogu mocno się ignoruje moją osobę 🙂 !

      Dopóki człowiek nie zrozumie działania WŁASNEJ energii, trudno mu będzie pojąć i zastosować w swoim życiu wibrującą medycynę, która ma zupełnie inne podejście do choroby i wykorzystania różnych rodzajów energii, w różnych jej formach i różnej częstotliwości.

      Subtelne podejście do choroby, wibracyjne podejście – działa przez „wstrzyknięcie” wyższych częstotliwości energii do organizmu. Selektywne kliniczne podejście zniechęca organizm do własnych systemów samo-leczenia. Wiadomo to od dawna, że wyższa częstotliwość czyni nasze komórki bardziej harmonijne, zdrowsze …. zaniżone wibracje komórkowe pozbawiają je harmonii, wkradają się choroby poprzez różne bakterie, wirusy, grzyby etc…. układ immunologiczny zostaje osłabiony i nie umie się sam bronić, w dodatku nasze ciała są obecnie zatrute przez różne czynniki chemiczne czy zablokowane przez niezdrową żywność, szkodliwe używki, stres, negatywne emocje.

      W medycynie znane są zabiegi przy użyciu pól elektromagnetycznych, które wnoszą w ciało uzdrowienie. Niestety ich technologia jest mocno stłumiona. Nie wiem jak działa Zapper, nigdy go nie testowałam a nawet nie czytałam żadnych info na ten temat, ale domyślam się, że w dużym stopniu może pomóc o ile opiera się na podwyższaniu wibracji komórkowych, ale i wiem, że każda mechaniczna maszyna może mieć swoje ograniczenia i nie zawsze przyniesie uleczenie.

      Wibracyjne naturalne leczenie na pewno ma swój większy potencjał, już poczynając od zwykłej terapii ziołami, czy inne metody i ich kombinacje: zioła, oleje, refleksologia, akupresura, dźwięki, światło … ale przede wszystkim aby osiągnąć pełne uzdrowienie, należy spojrzeć na całokształt siebie, nie tylko na ciało fizyczne … każda choroba ma wyższe wymiary: emocjonalne, mentalne, i duchowe.

      Wszystkie pola należy zharmonizować, uwzględnić proces gojenia (dać sobie czas), spojrzeć na siebie jako na wielowymiarowy system energetyczny. …. to trudna do zrozumienia kwestia, szczególnie dla ignorantów, którym nie na rękę wiedza o biopolu człowieka, meridianach, czakrach.

      Stosując subtelne wibracje człowiek musi osiągnąć własną przytomność-świadomość, lecz kiedy zaczyna już chodzić na wyższym poziomie odkrywa samopoznanie i nowy poziom uzdrowienia, lecząc nie tylko swoje ciało lecz wszystkie zakłócone pola.

      Nasz świat w tej dziedzinie nadal jest na poziomie niemowlęctwa, ludziom brakuje wyższego duchowego poziomu świadomości w dziedzinie sztuki uzdrowienia za pomocą natury.

      Ostatnio tylko za pomocą własnych rąk (podawałam jedynie energię, człowiek był już w komie, podłączony pod szpitalne urządzenia), mężczyzna 58 lat z rakiem mózgu, po zabiegu operacyjnym (guz 8cm), po 10 radioterapiach, w połowie sparaliżowany (lewa strona ciała). Kiedy poproszono mnie do niego do szpitala był już z niewydolnością wątroby, nerek, płuc; TCscan wykazał wznowę w miejscu pooperacyjnym i przerzut na lewą stronę mózgu, w dodatku był podłączony pod glukozę, która żywiła raka i podawano mu masę chemicznych leków obciążających jeszcze mocniej chore niewydolne organy, w tym morfinę.
      Lekarze nie dawali ani 1% na przeżycie, wszystko co mu dali to góra 2 tygodnie życia i po trzech dniach przesłano go do Hospicjum … na „ostatnią wieczerzę”, …. jak to „subtelnie” wyjaśniła mu pani doktor kiedy tam się przebudził – i zapytał o dalsze leczenie – „to jest miejsce, gdzie kończy się twoja droga życia, my tu już nie leczymy” … lekarze powiedzieli mu, że już nigdy nie będzie chodził …. i minęło parę tygodni a on już tańczy z pielęgniarkami, jego paraliż się cofnął, podobnie jak guz w mózgu, znikła niewydolność wątroby, nerek, płuc …. w dodatku ewoluował duchowo, jeszcze miesiąc wcześniej szydził z takich „specjalistów” jak ja, jego dyplomy zaprzeczały takim cudom …. teraz patrzy na mnie jak na boga ….. a to żaden cud tylko wiedza i wewnętrzna mądrość bo uniwerków też nie mam ….. a nawet kursów naturalnego leczenia ….

      jak widać potencjał człowieka jest nieograniczony, i jak to się dzieje, zniszczony został w mózgu ośrodek odpowiedzialny za ruchy, przez 3 miesiące ciało było w paraliżu, a On stanął na nogi, chodzi, na razie o balkoniku, trzeba mu dać więcej czasu na gojenie ….

      toteż korzystajcie z natury i otwórzcie się na tą subtelną wiedzę, na częstotliwość energii w komórce ludzkiej ….
      to nie pierwszy taki mój przypadek kiedy pacjent był przeznaczony do „kasacji” a tu nagle zmartwychwstał … mam nadzieję, że wyciągniecie z tego komentarza odpowiednie wnioski …..
      a ignorantom od razu piszę – nie będzie z mojej strony żadnych udowadniań czy to jest możliwe czy nie …. ta wiedza jest tylko dla otwartych umysłów.

      Link do mojego ostatniego art.
      http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_czy_mozna_uzdrowic_raka_za_pomoca_rak_cz1.html

      http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_czy_mozna_uzdrowic_raka_za_pomoca_rak_cz2.html

      Pozdrawiam

      • monitorpolski

        Jeśli masz takie zdolności, to dlaczego żona twojego przyjaciela P. jest chora?

        • Bo się nigdy do mnie nie zgłosiła z żadnym swoim problemem ……
          a ja na siłę nikogo nie uzdrawiam ….
          a to, że piszę prawdę jest publiczną tajemnicą w Van….

          i już mamy przykład pierwszego ignoiranta, który woli maszyny niż naturalne zdolności człowieka.

        • Monitor, twój przyjaciel P. mieszka na tym samym terenie co ja, może przeprowadzić wywiad … może przedzwonić do Hospicjum w Port Moody i porozmawiać z człowiekiem, o którym pisze, nadal tam przebywa ….. tudzież z personelem medycznym … nic nie stoi na drodzie ….

        • nemo

          Witaj Wiesiu!

          Nie masz się o co obrażać „Monitor” pytał zapewne z czystej ciekawości.

          Cały czas przemyca tematy „anty religijne”,usiłując pogodzić,potwornie ograniczający dogmatyzm Kościoła Rzymskiego z wieloma zjawiskami przez niego(KR) negowanymi.

          Wiele osób jest w podobnej sytuacji i trzeba dać im szansę.

          Wielu chce iść na skróty, jak bez imienny,szukają więc autorytetów, zamiast samodzielnej próby ZROZUMIENIA,a trzeba przyznać, że tego (zrozumienia)im nie ułatwiasz.

          Mówisz hasłowo-ogólnikami,aż dziw bierze, że @no_name zestawił Ciebie i Myślącą, która jest o całe niebo bardziej konkretna i rzeczowa, chyba, żeby ogarnąć cały obszar pomiędzy wami bo,
          bądź co bądź macie kilka cech wspólnych:
          począwszy od nicków (należących do tej samej (szeroko pojętej kategorii),przez przełamywanie ściśle kontrolowanych, religijnie dogmatycznych ograniczeń, zwanych nauką, aż po zadziwiającą płaskość waszego opisu świata.

          Tylko proszę, nie traktujcie tego jako atak ani nawet zarzut.Wiem,że jesteście stale niewybrednie atakowane (przykładu daleko nie trzeba szukać) i dla tego macie prawo wszystko odbierać przez pryzmat samoobrony,ale prawo, to nie przymus (chociaż za takie chce uchodzić). Zawsze człowiek (sorki za r.m.)ma wybór;
          jak powiada Bashar: „każda sytuacja pierwotnie nie ma znaczenia-to my nadjemy jej znaczenie i według tego, jakie nadamy jej znaczenie ….kształtujemy swój los”.

          Wiele osób nie chce i nie szuka wyjaśnień, akceptują po prostu pewne zjawiska i zgodnie z nimi żyją i to jest OK,ale nie można też mieć pretensji do tych, którzy takich wyjaśnień dociekają.

          W myśl nowomodnego poglądu,że „wszystko jest ważne”, albo błędnie interpretując powyższy cytat z Bashara(nic nie jest ważne),budujemy bardzo płaski obraz świata tj.bez zróżnicowania,uwypuklenia,ujęcia z kilku różnych stron czy poziomów, bez pagórków, dolin (o Himalajach czy Rowie Mariańskim nie wspominając)-taka sobie Płaskolandia.

          Jak ktoś mądry powiedział „na każde pytanie jest siedem odpowiedzi”tzn.:na każde pytanie można udzielić odpowiedzi na siedmiu poziomach,które pozornie są całkowicie różne.To jest nowo rodzące się myślenie wertykalne(pionowe) w odróżnieniu od myślenia horyzontalnego(poziomego)(płaskiego).

          Większość kłótni i niezrozumienia bierze się właśnie stąd,że ludzie mówią na różnych poziomach.(przy czym oczywiście żaden poziom nie jest ani lepszy ani gorszy),np.gdybyśmy chcieli cofnąć rękę od ognia z poziomu rozumowego, o wiele wolniejszego od instynktowo-odruchowego, doznalibyśmy o wiele większych obrażeń,czy wobec tego, któryś z tych poziomów jest lepszy lub gorszy; rozróżnienie ich jest sprawą banalnie łatwą ale niezwykle istotną ze względu na zdrowie a nawet życie, bowiem według najlepszej definicji przyczyny dysfunkcji zwanej chorobą aż do śmierci włącznie, jaką znam, jest właśnie:”pomieszanie poziomów”

          Podsumowując: zadziwiająca jest wasza rezerwa, a w przypadku Wiesi wręcz wrogość, wobec „Zappera”. Nie każdy ma dostęp do cudownych uzdrowicieli(wśród których jest wielu szarlatanów) z jednej strony, z drugiej, co jak co, ale właśnie zapper to najlepszy przykład oddziaływania wibracyjnego (częstotliwościowego).

          Rozumiem, że nieznane, nie potwierdzone przez AUTORYTETY, budzi strach i obawy.

          Jak jednak widzimy Marek na łamach Monitora i w życiu, zmierzył się z nimi, z bardzo dobrymi rezultatami.

          Pozdrawiam

          Ps.

          W skrótowej formie komentarza, połączyłem kilka wątków, pozornie nie związanych ze sobą-mam nadzieję, że to nie problemem.

        • no_name

          Nemo napisał:

          ———-Wielu chce iść na skróty, jak bez imienny,szukają więc autorytetów, zamiast samodzielnej próby ZROZUMIENIA,a trzeba przyznać, że tego (zrozumienia)im nie ułatwiasz…———-

          No proszę , kolejny gość co to przejrzał mnie na wylot … śmiechu warte 🙂 🙂 🙂
          i po co takie głupawe wstawki -nemo- ???

        • nemo

          Uderz w stół…

          „…po co takie głupawe wstawki” no_name
          wszak prosiłeś:”…bardzo interesuje mnie zdanie i wiedza Myślącej Gaji i Vismayi na ten temat”

        • no_name

          Nemo napisał :
          ——–W skrótowej formie komentarza, połączyłem kilka wątków, pozornie nie związanych ze sobą-mam nadzieję, że to nie problemem.——–
          nie , to nie problem ,ale nad poniższym już bym się na twoim miejscu zastanowił :
          często walisz w stół pisząc komentarze ? takie hobby 🙂

          http://marucha.wordpress.com/2013/07/31/narod-wybrany/

        • nemo

          Najlepsza jest kawa na ławie,nie sądzisz…

          Co do Żydów,kwestia jest złożona i bardzo rzadko poprawnie ujmowana:

          „Antysemityzm to największe zło jakie istnieje.”

          Tak,zwłaszcza,że nie istnieje!

          „Semici − umowna nazwa, pochodząca od imienia biblijnego Sema (jednego z synów Noego), grupy ludów posługujących się językami należącymi do rodziny języków semickich. Określenie to pochodzi od niemieckiego filologa Augusta Schlözera, który wprowadził je w roku 1781.”

          „Semici, ludy semickie, termin wywodzący się z językoznawstwa (języki semickie),NIE MAJĄCY KONOTACJI ETNICZNYCH, używany na określenie ludów zamieszkujących staroż. Bliski Wschód”

          Asyryjczycy,
          Babilończycy,
          Aramejczycy,
          Fenicjanie,
          Arabowie,
          Kartagińczycy,
          Etiopczycy,
          Hebrajczycy,
          Fenicjanie,
          Kananejczycy,
          i in.), wprowadzony w XVIII w., obecnie w nauce ZARZUCONY;”

          „Wśród (UMOWNYCH) Semitów istniała duża różnorodność religii, w większości z nich jednak składano ofiary i czczono wiele bóstw. Tym bardziej interesujące jest więc, że właśnie (UMOWNE) środowisko semickie dało początek trzem wielkim religiom monoteistycznym: judaizmowi, chrześcijaństwu oraz islamowi.”

          Wobec powyższego nie istnieje coś takiego jak ANTY SEMITYZM,gdyż:

          1.nauka już tego terminu nie uznaje,gdyż jest zbyt ogólny i właściwie nic nie mówiący

          2.z powodu swej ogólności musiał by oznaczać anty wszystkie wymienione i inne ludy,plus anty chrystianizm,anty islamizm, anty judaizm oraz anty wiele religii czczących wiele bóstw .

          Czysty absurd -POMROCZNOŚĆ JASNA

          (coś tak jak:anty wschodnIZM lub anty zachodnIZM),niewątpliwie czysty idiotYZM)

          Ktoś tu linkował o proteście 10 000 Żydów przeciwko nazistowsko-syjonistycznemu nowotworowi niby państwu Izraelowi.

          Podstawowa manipulacja w tym temacie to wrzucanie do jednego worka Żydów i syjonistów.

        • Myśląca Gaja

          @Podsumowując: zadziwiająca jest wasza rezerwa, a w przypadku Wiesi wręcz wrogość, wobec „Zappera”.

          @nemo, zastanawiam się skąd wywnioskowałeś, że odnoszę się z rezerwą do zappera?
          Bo z pewnością nie z mojego posta, w którym napisałam: „Osobiście jeszcze nie testowałam zappera, ale jestem na dobrej drodze, aby na własnej skórze sprawdzić jego działanie.”

          Czy fakt, że zamówiłam zappera świadczy o mojej REZERWIE?
          Jeżeli już, to raczej o „rezerwie” finansowej, którą zdecydowałam się przeznaczyć na to urządzenie -a wszak do tanich nie należy 🙂

          Czy informacja, że brak doświadczenia z tym urządzeniem nie pozwala mi na szerszą wypowiedź odnośnie jego oddziaływania na organizm może być podciągnięta pod wspólny mianownik „rezerwy”?

          Moim zdaniem absolutnie nie. Moja dotychczasowa wiedza o zapperze sprowadza się jedynie do przeczytanych informacji, a to nie to samo, co własne doświadczenie.
          Dlatego zdecydowałam się zakupić zappera i przetestować go na sobie, a wówczas będę mogła wypowiedzieć się rzeczowo i bardzo konkretnie. Jeżeli okaże się, że po jego użyciu niczego szczególnego nie odczuję na sobie, czy to będzie świadczyć, że nie jest skuteczny? Absolutnie nie, bo może mój organizm jest na tyle „czysty”, że niczego spektakularnego nie będzie można dostrzec. Dzisiaj tego nie wiem, ale mam nadzieję, że już niedługo będę miała sposobność przekonać się, jak z tym jest 🙂

          Nota bene nie rozumiem, co chciałeś przekazac poprzez to zdanie: „bądź co bądź macie kilka cech wspólnych: począwszy od nicków (należących do tej samej (szeroko pojętej kategorii),przez przełamywanie ściśle kontrolowanych, religijnie dogmatycznych ograniczeń, zwanych nauką, aż po zadziwiającą płaskość waszego opisu świata.”

          O etymologii mojego Nicka już pisałam i doszukiwanie się w nim podobieństw do czegoś lub kogoś jest stratą czasu. Na czym jednak ma polegać „zadziwiająca płaskość mojego opisu świata”? Cytując ciebie można rzec „Mówisz hasłowo-ogólnikami” 🙂

        • Takie dyskusje u Monitora to nie pierwszyzna …..
          tu się lubi dokopać ludziom … tylko nie wiem w jakiej idei,
          a może dlatego, że Polacy poprostu lubią taki styl życia …. aby tylko innemu lepiej nie było ….
          czytając ten blog często sobie myślę, jak to dobrze, że jestem daleko od tej naszej braci, i niby wśród obcych ludzi…
          ale jedno jest niezaprzeczalne, że wśród prawdziwych przyjaciół i tyle bolesnych razów co od Was bracia Polacy nie otrzymałam NIGDY na emigracji…..
          tutaj ludzie sobie jakoś pomagają, tutaj przynajmniej są dla siebie mili i mają uśmiechy na buzi, czego i Wam życzę….

          i jeszcze jedna mauczka …. chcesz żyć spokojnie, nie wchodż w takie miejsca, mijaj je z daleka ….

          miłego dnia życzę.

        • nemo

          Déjà vu Vismayu- przez chwilę myślałem, że pomyliłem strony.

          Czy ten tekst masz gdzieś na podorędziu.

          Przecież pisałem, żebyś nie brała tego osobiście.Chodzi tylko o poglądy i ich wyrazistość…

          Korzystam i będę korzystał z wielu cennych filmików, które raczyłaś przetłumaczyć.

          Jednak jak u większości komentujących, brakuje do nich Twojego interaktywnego komentarza.

          Wybacz, ale nie znalazłem na Twojej stronie żadnego kontaktu z Tobą.

          Wobec tego pozostają mi do dyspozycji bardzo ogólne twierdzenia.

          Skoro niesiesz ludziom pomoc i ulgę to niewątpliwie jesteś dobrą osobą,nie śmiałbym palcem na Ciebie kiwnąć a co dopiero „dokopać”.

          Miałem na myśli, nawet nie Twoje poglądy tylko i wyłącznie sposób ich przedstawiania, z uwzględnieniem Nicka,gdyż w przeciwieństwie do Myślącej nie uważam aby „etymologia nicków była stratą czasu”.

          Również serdecznie pozdrawiam.

        • nemo … „raczyłaś przetłumaczyć” ….. sugerujesz, że komuś łaskę robię …..
          ale prawda jest taka, że ja nie muszę tłumaczyć, nie muszę nawet prowadzić żadnej strony, jest to moja bezinteresowna rola, wola, aby pomóc innym, otworzyć oczy … bez względu jak to kto widzi ….

          … i jeszcze jedno, nie dostaję za to wypłaty a jeszcze dokładamy ze swoich kieszeni razem z DS, i to jego głównie to zasługa, że te filmiki powstają, to on ich scala i udoskonala, i nawet sobie nie wyobrażasz ile trzeba włożyć pracy aby taki 5 min filmik przetłumaczyć, scalić, oprawić i jeszcze jak widać są niezadowoleni ….. w sumie to co znajdziesz na RofS jest pracą tylko dwóch osób …. i sorkki, że nie jesteś w pełni zadowolony z naszej pracy, a to z prostego powodu, braku czasu, to co znajdziesz na stronie, to z reguły moje nocne wypracowania, dzień poświęcam na inne zajęcia.

          a kontakt ze mną każdy znajdzie kto chce, co niektórzy piszą nawet po parę listów dziennie ….. wisi w widocznym miejscu, nawet kilka adresów.
          Ale jak się w kogoś chce uderzyć to kij zawsze się znajdzie ….

        • grypka swinska

          Szanowna Pani Wiesiu! Ja i moi znajomi z duza przyjemnoscia odwiedzamy Pani blog. Dla nas jest to niesamowita kopalnia wiedzy o naturalnym leczeniu czlowieka. Co do Pani oryginalnej wiedzy o duchowej sile czlowieka – czytamy rowniez z duzym zainteresowaniem choc wiele rzeczy jest dla nas niezrozumialych i pewnie dlatego trudniejszych do zaakceptowania. Co nie znaczy, ze nie szanujemy Pani doswiadczen w tym zakresie. Jedno dla nas jest pewne – z Pani ogromna wrazliwoscia i wiedza jest Pani niewatpliwie osoba w jakis sposob wybrana przez Boga by pomagac ludziom. Nawet sie Pani nie domysla ilu ludziom Pani pomogla na przyklad wiedza na swoim blogu. I dlatego zawsze jest nam bardzo przykro gdy widzimy jak bolesnie Pani reaguje na nieprzemyslmane czasem uwagi dyskutantow. To trudne ale prosze sprobowac dalej robic swoje nie zwracajac uwagi na jakiekolwiek uwagi. Zapper „Nunczako”radze przestestowac, bo to jest takie niesamowite cudenko do leczenia ludzi, ze az trudno w to uwierzyc.
          Pozdrawiam bardzo serdecznie
          Serdecznie pozdrawiam

        • Szurniety Wax

          Panie grypka!
          Z taka ksywa to ja sie nie dziwie, ze Pan sie chce popalowac Nunczakiem troche, bo Pan pewnie wiecznie chory.
          Na grypke to lepiej pod pierzyne z z kobitka, a nie podlaczac sie do pradu.
          Nawet nie wiadomo czy Pan ma wlosy, zeby sobie Irokeza strzelic.
          A Pani Wiesi to prosze nie obrazac, bo ona zaden gornik nie jest i w zadnej kopalni nie robi.
          Troche kultury by sie przydalo Panu!

        • nemo

          Droga @Myśląca – przecież to oczywiste-nie chcę tu wchodzić w nieco złożone zagadnienie oglądania świata przez pryzmat własnych wyobrażeń, ale jeżeli ktoś taki jak Ty ….decyduje się na bliższą znajomość z zapperem to zapewne w taki czy inny sposób to przemyślał,czyli wyrobił sobie jakieś zdanie.Zapowiadanie ujawnienie tego zdania po spotkaniu z nim,które jak sama słusznie przyznajesz nie będzie miało decydującego znaczenia,jest po prostu bez sensu.

          Konieczność wyjaśniania tak oczywistych rzeczy nazywam płaskim obrazem świata.

          Całuję rączki.

        • Myśląca Gaja

          @ale jeżeli ktoś taki jak Ty ….decyduje się na bliższą znajomość z zapperem to zapewne w taki czy inny sposób to przemyślał,czyli wyrobił sobie jakieś zdanie.

          „ktoś taki jak Ty” -czyli jaki? To jest dwuznaczne niedomówienie, taki socjotechniczny chwyt, lingwistyczny „fikołek”. I kto tutaj stosuje „hasła-ogólniki”? 🙂

          Zdecydowanie się na „bliższą znajomość” -w tym przypadku z zapperem wcale nie dowodzi, że „wyrobiłam sobie jakieś zdanie” na jego temat. Wręcz przeciwnie, zamówiłam go właśnie z uwagi na BRAK wyrobionego zdania -o czym już pisałam.

          Przeczytałam opinie innych osób, które go stosują i postanowiłam SPRAWDZIĆ na sobie. Lubię sprawdzać 🙂 W przypadku zappera opinie innych są dla mnie jedynie pewnymi „drogowskazami”, a nie „wyrocznią”. Dzieje się tak z prostego powodu: urządzenie odnosi się do żywego organizmu, a każdy organizm jest inną „maszynerią”, choć tak samo zbudowaną.

          Zastanawiam się, dlaczego tutaj jesteś?
          Przecież dyskutujemy tutaj -w większości -o rzeczach oczywistych -a to, jak sam określasz -płaski obraz świata.

          A tak na marginesie, to styl pisarski, jaki prezentujesz oraz używane zwroty są wypisz wymaluj wpisujące się w podwodniaka 🙂
          A może zdradzisz nam tajemnicę, co stało się z podwodniakiem, dlaczego teraz pisuje pod innymi Nickami? 🙂

          Raczek nie całuję, ale serdecznie pozdrawiam 🙂

        • nemo

          Nie chcesz chyba żebym Ci tu prawił komplementy.Ja też nie chcę, bo mogłabyś się od razu domagać takich szczegółów,że „fikołki” wysiadają.

          Dalej- czy wpłaciłaś na te 7000,żeby tak od razu wypowiadać swoje zdanie
          „Kolejny sposób z internetowych naciągaczy.
          Najpierw „marchewka” -chcesz zarobić 7000 zł, a po niej „kij” … ”

          Kłaniam się nisko.

        • Myśląca Gaja

          @Nie chcesz chyba żebym Ci tu prawił komplementy.Ja też nie chcę, bo mogłabyś się od razu domagać takich szczegółów,że „fikołki” wysiadają.

          Przecież napisałam, że użyty przez ciebie zwrot „ktoś taki jak Ty” jest DWUZNACZNYM niedomówieniem -więc raczej nie oczekiwałam komplementów 🙂

          @czy wpłaciłaś na te 7000,żeby tak od razu wypowiadać swoje zdanie

          Czy, aby mieć pewność, że zagranie „na wnuczka” jest przekrętem muszę tego doświadczyć na własnej skórze?
          Lubię sprawdzać, ale są też granice tego sprawdzania, granice zwane naiwnością, których staram się nie przekraczać 🙂

        • no_name

          Taaa ,a Zenkowi stronę skasowali na wordpressie to i nika mu zawineli 🙂 🙂 🙂 .Zbroję odział nową ,po nowych ekranach lata i ludzi cygani.

        • Szurniety Wax

          Nemo- uwazaj Pan z tym Myslacym fiolkiem, bo na koncu zostaniesz Pan kolejnym wcieleniem podwodniaka, jak kazdy kto sie z Gajunia nie zgadza.
          A Gaja namawia zeby sprawdzac Nunczaka, a potem poczeka kto zaplaci te 7000 zeby sobie na glowie irokeza strzelic.

        • szuwaxpl

          =m=8 nEMOtikon rozweselający 😉

          Nemo chyba czytał T.L. Friedmana, „The World is Flat” i stąd Jego spostrzeżenia?

          „HOW THE WORLD BECAME FLAT” („JAK ŚWIAT STAŁ SIĘ PŁASKI”)

          http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86199.asp?soid=8ED929DC1A844C84B2A7671E54F16F7A

          Miłego dnia 😀

        • Myśląca Gaju,
          z tego co tu czytam to raczej ze mnie wypływa ta wielka wrogość do Zappera ….. „a w przypadku Wiesi wręcz wrogość, wobec „Zappera”.”

          Ale to prawda, że jestem ostrożna ze wszystkimi wynalazkami, szczególnie maszynami …
          każdy człowiek produkuje i nosi w sobie inne cząsteczki energii, każdy potrzebuje czegoś innego … i zgadnij tu człowieku czego, kiedy stajesz z takim urządzeniem przy jego boku ? … skąd taki laik (w dodatku nie znający świata energii ani fizjologii człowieka)kupujący taką maszynę ma wiedzieć jaki ładunek elektryczny człowiek w sobie nosi? Jak można go tą maszyną potraktować, szczególnie kiedy to jest nowością na rynku?

          Ludzkie ciało to nie zabawka ….. nie poletko doświadczalne … tak jak to czasami mówią lekarze kiedy pacjent dostaje uczulenie na lek …. „to czasami się zdarza”… za to czasami ktoś płaci całe zdrowie a nawet życie… a to życie jest zbyt cenne aby nim tak żonglować, uda się albo nie ….

          Tak, ja sama nie mam zamiaru praktykować na sobie …. mam wystarczająco ładunków elektrycznych w swoim ciele i jestem świadoma jakie ładunki w sobie noszę ….. z miłą chęcią się ich pozbywam, ale wiem, że te nie uszkodzą nikogo, jest na nich inny patent i inna gwarancja …. 🙂 I dotąd przez moich 13 lat nie miałam żadnej reklamacji ….

          I również nie przeczę, że to urządzenie jest do końca beee ….. napisałam, wszystko co podnosi wibrację w komórce, w której jest za niska częstotliwość będzie dobre dla zdrowia ….. i zniaczy wiele czynników, które hamują częstotliwość komórki …. a to oczywiście poprawi kondycje cierpiącej osoby …..
          i czytajcie to co piszę z większym zrozumieniem….. bo tak naprawdę Wiesia nie jest beee, skoro przybywają do mnie po ratunek osoby z drugiej strony Ameryki.

        • Myśląca Gaja

          Wiesiu, każdy z nas ma prawo do własnego zdania i nawet gdybyś była do zappera nastawiona negatywnie, to masz do tego prawo.
          Ja od dziecka mam w naturze ciekawość -stad podjęłam decyzję o przetestowaniu jego na sobie. Organizm -bynajmniej mój -potrafi komunikować, czy coś jemu służy, czy też nie. Ja ze swoim prowadzę swoisty dialog, ale przede wszystkim nauczyłam się jego słuchać. Słuchać, co do mnie mówi, a mówi. Ktoś kiedyś powiedział, że rok uczymy się mówić, a pięćdziesiąt lat słuchać 🙂

          Choć większość osób pomimo osiągnięcia tych lat nadal nie potrafi słuchać i nie tylko innych, ale nawet swojego organizmu.
          Kiedy zaczyna ćmić ząb, to co robią? Łyjają tabletkę przeciwbólową, a przecież organizm informuje w ten sposób, że z zębem coś się dzieje. Tak jest też z innymi przypadłościami. Kiedy bolą kości, albo głowa, to pierwszy znak, że w organizmie jest za mało wody -komórkowo przyswajalnej, a nie chemicznego paskudztwa. Nauczmy się słuchać tego, co mówi do nas nasz organizm, a przestaną nam być potrzebne pseudoleki.

        • Ja już nie eksperymentuję …… ani z maszynami ani z lekami …..
          dlatego, że od wielu lat słucham co ciało do mnie mówi ….
          i może dlatego lekarze i przemysł farmakologiczny na mnie nie zarabiają ….. nie wydałam na nich ani jednego centa przez dłuuuuuuugie lata, z reguły bywam w gabinecie lekarskim 1 x w roku …. następny poszkodowany przeze mnie to przemysł mięsny, alkoholowy, tytoniowy ……
          i nie brak mi ani protein ani nie mam problemu z niedoborami krwi … moja hemoglobina zadziwia lekarzy, znaczy jest mocniej dotleniona niż u innych ludzi, i wcale nie znaczy, że jakoś z przesadą o siebie dbam, że pijam codziennie soki, etc …. dzisiaj jest już 3-cia PM na zegarku a ja wypiłam 2 szklanki wody i zjadłam kilka moreli i nie jestem głodna ….. i nie jest to mój wyjątkowy dzień, to mój styl życia.
          Dużo tlenu w organizmie to zdrowie ….i skąd on się bierze? ….znaczy mam inne okablowanie i inną energię.

        • Szurniety Wax

          Testuj Gaju, testuj!
          Moze sie z tej chorej milosci do Podwodniaka wyleczesz.
          A i uwazaj, jak sie do tego pradu podlaczysz, zeby Ci te wloski deba nie stanely na zawsze, bo bedziesz dziwnie wygladac.
          Nie komunikuj sie tak swoiscie z tym zaperem i lepiej posluchaj Vismajki.
          Tak pod pradem, to mozna jezyka w gebie zapomniec i jak wyjdziesz do swoich studentow?
          Irokez na glowie i ani me, ani be, ani ce.
          Lawnik to chociaz nie musi geby otwierac, zastanow sie dobrze.

      • no_name

        Dziękuję Vismaya za ciekawą i pouczającą wypowiedź . 🙂