Przyznam szczerze, że obwiam się prowokacji - dużo na to wskazuje, że globalna mafia będzie chciała w Polsce zaprowadzić „porządek”. 11 listopada, obecność obcych wojsk, duża ilość policji, może być ku temu okazją. Jednak, jeśłi na ulice wyjdą setki tysięcy Polaków, to wszelkie prowokacje spalą na panewce - tak jak w roku ubiegłym. Nie wierzę by ktokolwiek ośmielił by się wysłać obce wojska na wielusettysięczne tłumy Polaków ma ulicach Warszawy.
Marsz Niepodległości powinien być kolejną manifestacją siły oporu polskiego społeczeństwa - niezależnie od tego kto to organizuje. Ale nie powinniśmy się dać sprowokować, to pewne.
Jeżeli chodzi o „organizatorów”, to nie wierzmy tym co już raz nas „wydudali”. Dopóki nie będzie konkretnych haseł przeciwko NWO jak „Precz z ludobójstwem szczepionkowym” czy „Agenda21 programem ludobójstwa ONZ”, to można być pewnym, że organizatorzy są albo idiotami albo jest to agentura. Oto jeden z maili, które wczoraj otrzymałem:
Duda do tych „najbiedniejszych” nie należy. Związek co miesiąc wypłaca mu pensję w wysokości prawie trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. To ok. 11 tys zł. Do tego samochód z kierowcą do dyspozycji, dwa służbowe mieszkania - w Gdańsku i Warszawie, fundusz reprezentacyjny. Duda jest też przewodniczącym rady nadzorczej spółki Dekom. To firma, której właścicielem jest NSZZ „Solidarność”. Jak przyznaje w rozmowie z „Wprost” - wynagrodzenie z tego tytułu pobiera. Ile? Tego już zdradzić nie chce. Podobnie jak władze spółki. - Dekom sp. z o.o. jest podmiotem prywatnym, a nie spółką Skarbu Państwa i dane dotyczące wynagrodzenia rady nadzorczej, zarządu oraz pracowników są poufne - odpisała nam pracownica biura zarządu. Do tego wynagrodzenie za zasiadanie w Komisji Trójstronnej, które reprezentujący „S” związkowcy otrzymują poza zwrotem kosztów. Jakie? Tego też Duda nie powie.
Zob. też:
- http://www.youtube.com/watch?v=xbNxvB_QvSk
- „Marsz Niepodległości to nie WOŚP. Chcemy zdobyć władzę”
- Święto Niepodległości, zaplanowano 11 demonstracji, dwa marsze i bieg
- Starcia z policją - surówka
- Starcia z policją 2
- Wejsćie na Agrykolę
- Marsz Niepodległości rozwiązany
- Bitwa na ulicach Warszawy!
- TRANSMISJA NA ŻYWO (prawy.pl - działa!)
- Marsz Niepodległości – relacja live
- UWAGA: Oficjalna strona Marszu Niepodległości http://www.marszniepodleglosci.pl/ nie działa!
Uaktualnienie, 22:35: http://www.youtube.com/watch?v=w1Khpc9VwyU (dzięki Waryjat za link)
W wieczornym Polsat News spotkali się b. „łopozycjonista” Zbigniew Janas, Marian Kowalski i jakaś dziennik..rwa, której nazwiska nie pamiętam, bo nawet raczej szkoda na to pamięci. Program przekonał mnie do tego, że Kowalski jest faktycznym liderem i że prowokacje mają na celu zdelegalizowanie niekontrolowalnego w 100% ruchu narodowego.”Łopozycjonista” zachowywał się jak przeszkolony przeszkadzacz, nie dając dojść do głosu Kowalskiemu. A ten był jedynym w towarzystwie, który moim zdaniem zachowywał się jak człowiek, a nie agent dezinformacyjny.
Ta pseudodyskusja, która polegała głównie na mieszaniu z błotem Marszu i jego idei, skończyła się kilkoma cytatami wygłoszonymi przez Kowalskiego, chyba cytował niejakiego Michnika, a było to obraźliwe dla Polski - chyba nie można było lepiej podsumować poziomu jego rozmówców.
Ruch narodowy jest najpoważniejszym zagrożeniem dla tej sitwy, dlatego też zrobią wszystko, z wezwaniem obcych wojsk włącznie by to stłamsić. Choć coś mi się zdaje, takich ludzi jak Kowalski nie uda się łatwo stłamsić, a ten byłby jeszcze mocniejszy w argumentach gdy poczytał ten blog. Szkoda np., że Pan Marian nie wysunął argumentów związanych ze zbrodniczą czy nawet wręcz ludobójczą działalnością Sejmu i „polskiego” Rządu, o której tu pisaliśmy wielokrotnie (niezgodne z Konstytucją i prawem międzynarodowym ustawy, legalizacja obecności obcych służb i wojsk na terenie Polski, ludobójstwo szczepionkowe, itd).
=======================================
Uaktualnienie, 19:30: To była jawna prowokacja, którą niektórzy czytelnicy przewidzieli i nas ostrzegali. W telewizji idzie non-stop goebbelsowskie pranie mózgu, wciskanie ciemnoty, że w Marszu uczestniczy sfrustrowany margines społeczny i że od początku to było „do przewidzeni”. „W innych dniach roku każda taka określona by była mianem chuliganerii” twierdzi guru Polsatu. A może ty jesteś tym marginesem sprzedawczyku?
Można się obawiać, że dzisiejszy dzień skończy się masowymi aresztowaniami niewinnych ludzi, którzy przyszli na Marsz zademonstrować swój patriotyzm.
A kto jeszcze komentuje na Polsacie? Niejaki pan Artur Zawisza, który też dzisiaj komentował w TV Republika, w narodowe treści wsadzając politycznie poprawne wtręty takie jak to, że Rosja napadła na Gruzję. Czyli wszystko zgodne z propagandą USraela…
=======================================
Ale się komuś wypsnęło! Jeden z dzisiejszych komentarzy:
„Może ktoś widział piękną sytuacje w TVPinfo, jak młody uczestnik marszu, opisał sytuację nieco inaczej niż przedstawiały to media. Było to live (może ktoś to nagrał i będzie na YT), powiedział że to żydowskie kur%y wydały rozkaz polskiej policji pracującej za 2000zł do zablokowania marszu z każdej ze stron. Po tych ostrych kilku słowach pan redaktor w studio, tak był zaskoczony że zaskoczył jeszcze bardziej wszystkich i powiedział coś w stylu „to czysta prawda”.
Czy ktoś to nagrał?
Ściągnij w formacie PDF
Siemano mam pytanie na wielkiej fladze biało czerwonej był napis ten kto się boi mówić prawdę już jest niewolnikiem i pod tym była strona internetowa wie ktoś jaka bo zapomniałem ?!
Siema - http://wolna-polska.pl - to chyba ta strona.
To bylo chyba „przejrzyjnaoczy.com ” - chyba raczej jako adres do przemyslenia niz do kontakyu
Pozdrawiam
Flagi nie widziałam, ale są to słowa Henryka Pająka:
“Jeżeli boisz się głosić prawdę – już jesteś niewolnikiem”
Pierdolo.. banda pedałów i pederastów sami sobie podpalają swój znaczek a zganiają na marsz. Tą bandę trzeba na ch…. i w kosmos. Sami zobaczcie.

http://kwejk.pl/obrazek/1947446/prawda-o-teczy.html
Nawet jakby to narodowcy spalili tą pedalską tęczę, to raczej powinno się ich za to pochwalić.
Promocję pedalstwa trzeba piętnować publicznie a spalenie tego gówna to dobry sposób.
Ta pedalska tęcza powinna być palona cp roku na 11 listopada , jeśli tylko będzie istnieć.
Dziwna to chmura czarnego dymu nad tą tęczą na tym zdjęciu, poprzez którą widać w pełnym blasku światło latarni.
Czy nie jest to skopany montaż?
Nie. To dowód że zapaliło się ponoć niepalne pokrycie struktury nośnej i że prawdopodobnie została czymś palnym dobrze nasączona/nasmarowana itp.
Ja panu podsunę najlepszy argument ‘ala Macierewicz’ nie do obalenia
- jest to przeźroczysty czarny dym.
Dalej wytłumaczą to panu profesory.
Ja już panu tłumaczył tego nie będę.
Dym nie skała.
Za nim i obok niego widać silne, uliczne źródła światła. To przez dym ma nieco zredukowaną jasność.
Jeśli więc była by to podróbka to zrobiona dobrze.
Oczywiście jeśli ktoś ma możliwość poddać to zdjęcie analizie to będzie to bardzo dobre rozwiązanie by wszystko wyjaśnić.
Kolor światła ten sam co pozostałych latarń.
Nieco mniejsza jasność światła niczego nie wyjaśnia, bo to zależy od kierunku ustawienia padania światła latarń i miejsca fotografowania.
Może rozstąpił się ten gęsty czarny dym w miejscu światła tej latarni?
Poza tym wielkość obłoku czarnego dymu (a także jego gęstość) wskazuje, że nie jest to początkowa faza palenia się obiektu, więc skąd w oparciu o to zdjęcie wniosek, że nie było wcześniej (przed wykonaniem tego zdjęcia) interwencji policji w stosunku do podpalaczy?
Proszę obejrzeć te filmy. Jeśli to Pana nie przekona to nie mam innych argumentów.
http://www.youtube.com/results?search_query=Podpalenie+i+po%C5%BCar+T%C4%98CZY+na+Pl.Zbawiciela+11.11.2013&sm=12
Nigdzie nie twierdzę, że tęcza nie została podpalona i spalona, ani nie wskazuję kto to z robił. Jednakże proszę porównać jasność nieba w momencie podpalenia tęczy na omawianym zdjęciu i w wskazanym przez pana filmie.
Co do czasu (po jasności nieba)ukazanego zdarzenia różnica jest bardzo wyraźna w obu przypadkach.
No i stąd wielkości obłoku czarnego gęstego dymu na tym zdjęciu.
Zatem skąd i po co się wzięły te napisy pod tym zdjęciem sugerujące jednoznaczne odpowiedzi?
Parametry urządzeń nagrywających filmy i robiących zdjęcia są tak różne że nie można tak ujmować zagadnienia. Czas ekspozycji, rodzaj użytego programu, np. do zdjęć w świetle Księżyca albo w „Automacie”.
Każde urządzenie w tych samych warunkach może dać różne ujęcia.
Odpowiedzią na rozmiar dymu jest perspektywa. Po prostu dym przemieszczał się w stronę robiącego zdjęcie.
Sądzę że to właśnie to.
Podpisy… w sieci równolegle pojawiło się to samo zdjęcie bez nich a ludzie wyciągali podobne wnioski.
A co z zadymieniem całego placu przy takiej już chmurze czarnego dymu, którego na zdjęciu ani śladu?
Ludzie ‚biegają’ po forach, a potem przenoszą podłożone im sugestie na inne fora, a poza tym są też dyżurni.
Skąd z góry założono, że sprawców podpalenia nie ujęto, bo chyba nikt nie oczekiwał (nie oczekuje) tego, że interwencja policji ma polegać na wskakiwaniu policjantów w ogień?
No to niech Bizoń zobaczy
od 11:09 min
http://www.youtube.com/watch?v=sE5aeWyw4O4
Od początku było wiadomo że Marsz Niepodległości będzie poddany wszelkiej maści manipulacjom i prowokacjom.
Na zdjęciu zadymienia placu nie widać bo to okres początkowy palenia się „tęczy”.
Nie wiem czy nikogo nie złapano ale Policja powinna interweniować goniąc ew. podpalaczy (a nie tłumić płomienie czego zresztą też jak widać nie robiła).
Może nie zareagowali ponieważ nikogo faktycznie przy niej nie było w momencie inicjacji zapłonu?!.
Ale pomijając już szczegóły i intencje… uważa Pan że symbol demoralizacji (LGBT bo przecież tym jest wbrew zapewnieniom twórczyni), bez względu na to przez kogo został spalony, powinien stać na palcu Zbawiciela?.
To przecież drwina z Polaków i tego wszystkiego co jest jeszcze większości bliskie a dla wielu nadal święte!.
Nawet jeśli była to prowokacja a nie akt spontaniczny to czy nie stało się to co stać się powinno?.
Przecież podobnym a już niesymbolicznym aktem deprawacji ma się stać ponoć wprowadzenie biseksualnego wychowywania dzieci w iluś tam polskich przedszkolach jak to, swego czasu sugerował doradca Palikota i SLD, mason z B’nai B’rith Jan Hartman!.
O czym my tu w ogóle dyskutujemy?.
Bo w świat pójdzie jakiś durny przekaz oczerniający Polaków jako „nietolerancyjnych”?.
Kwaśniewski niedawno apelował w Parlamencie Europejskim o „brak tolerancji dla nietolerancji”.
Bez względu na to czy będziemy protestować czy nie oni i tak zechcą założyć nam stryczek na szyję bo taki mają plan!.
Jeśli nie wykończą nas od razu jako „buntowników” to powoli zatrują naszych potomków!.
Nie znam wszystkich odpowiedzi. Dlatego
teraz należy się modlić o niepowodzenie ich planów!.
Ten „Anonim” to ja oczywiście. Zapomniałem się podpisać a mimo to tekst „wskoczył”.
A co p. ASKa chce mi tym udowodnić?
Ktoś, kto daje skutecznie przyprawić gębę narodowcom niech idzie spać do domu, a nie pcha się do władzy.
Państwo i naród to nie piaskownica.
To tyle - i aż tyle.
Po potopie Bóg położył tęczę na niebie jako znak swego przymierza z ludźmi.
Czyż nie widzicie tutaj zawłaszczania i zmiany znaczenia symbolu tęczy?
A jeśli tak drwiąco postąpią z Krzyżem,
to też będziecie chwalić palenie Krzyży lub sami je palić?
A teraz to Bizoń, nie okręcaj kota ogonem.
Pół dnia mówiłeś o dymie - dziwnym, nieprawdopodobnym że lampy przeświecają dym, itp, itd., a kiedy wskazałam, że twoje wywody o kant … rozbić, to zaczynasz mówić jakie znaczenie ma tęcza w sensie boskim.
Józef Bizoń
13 listopada 2013 at 23:58
A co p. ASKa chce mi tym udowodnić?
Ktoś, kto daje skutecznie przyprawić gębę narodowcom niech idzie spać (…)
No więc niech idzie, bo ja gęby Narodowcom nie przyprawiam, tylko ty.
P. ASKA
Na tyki tośmy razem nie chodzili.
A co do reszty odsyłam tu
http://www.monitor-polski.pl/11-listopada-2013/comment-page-4/#comment-118771
Wygląda na to, że p. ASKA mądrzejsza jest (jak zwykle - bo musi) nawet od profesora.
A co do zdjęcia - to nic nie zostało wykazane, a do tego gdzie, w którym miejscu jest to ASKI wykazanie, bo nie zauważyłem.
Nie dziwię się, że nie zauważył …
P. ASKA wskaże linki z tymi swymi wykazaniami. W przeciwnym razie p. ASKA wyjdzie na kłamczucha.
Symbol tęczy już zawłaszczyli. Tak jak swego czasu swastykę. Ale nie samą Tęczę. Tej prawdziwej nie mogą zakazać czy promować. Promują więc jej wypaczoną ideę i ogień był równie symbolicznym znakiem idei przeciwnej. Znakiem oczyszczenia!. A chrześcijanie (i zapewne również krzyże) będą prześladowani i być może paleni jak wiadomo z proroctw. Jeśli to się musi wydarzyć (choć nadal uważam że nie) to jako wierzący w Boga przez Jezusa co możemy zrobić?. Ciągle apeluję o modlitwy. Co mam jeszcze zrobić?. Potępić wszelką aktywność patriotyczną?.
Nie można bronić czegoś co jest nie do obrony w świetle rzeczywistych faktów, bo tylko rzeczywiste fakty się liczą, a nie iluzje. Trzeba nam Polakom twardo stąpać po ziemi i pamiętać, że nie wszystko jest złotem co się na złoto świeci.
„W świetle rzeczywistych faktów”… dziś wiele rzeczy zaczyna być takimi że ich obrona staje pod znakiem zapytania a mimo to trwamy w wierze czy w chęci uratowania Ojczyzny pomimo wszystko i wbrew wszystkiemu.
Warto wysłuchać całość.
„Papież Franciszek - Dokąd zmierza Kościół ? - Stanisław Krajski”.
http://www.youtube.com/watch?v=I7cSG1Ul3Zo
Panie Jozefie! Z calym szacunkiem ale w sprawie podpalenia teczy prosze przestac rznac glupa. Aska podala link do video, gdzie widac jak na dloni, ze po podpaleniu zaczal sie wydzielac gesty czarny dym. I kropka. Tak wlasnie sie palil ten material, z ktorego byla zrobiona tecza. Zamiast powiedziec „miala pani racje” - kreci pan i to jest zachowanie dziecinne. Szkoda, bo ma pan duzo ciekawych rzeczy do przekazania nam tutaj i nie warto z powodu takiego glupstwa tracic autorytet.
Pozdrowienia
a co mnie to obchodzi niech podpalaja sam nietoleruje pedalow i gejow do pieca z nimi lub na pal !! a tak to beka jest TV hehehe
[img]http://img.sadistic.pl/pics/cfaecab3cafe.jpg[/img]
Takimi komentarzami tylko dajesz im argumenty by dać im specjalne prawa. Przecież o to chodzi - o stworzenie wybranych, którzy będą stać ponad prawem. A przecież wiemy, że nie chodzi o homoseksualistów.
Dlatego już zminusowałam tę wypowiedź ~eeqwdqw.
Zdjęcie poszło już na portale i ludzie to podchwycili. Prawda jest dziś jak fala uderzeniowa!: http://fakty.interia.pl/pokaz-komentarz,pId,67710138,dId,2308931#pst67710138
Są ludzie, którzy szybko podchwytują, a dopiero potem z dużym opóźnieniem myślą - i to ociężale.
Są też tacy którym się wydaje że myślą sprawnie i głęboko a w rzeczywistości wypierają z umysłu fakty.
Niewątpliwie są i tacy.
http://polacy.eu.org/3681/jeszcze-o-atakach-srodowisk-zydowskich-/
“Robert Winnicki: Z podziwem o Żydach
Felieton
piątek, 12-04-13 07:52
Robert Winnicki
- Przede wszystkim dążyć musimy do pełnego naświetlenia stosunków polsko-żydowskich przed, po i w trakcie II wojny światowej oraz do obrony prawdy historycznej i godności naszego narodu – pisze dla Prawy.pl Robert Winnicki.
Parę słów w kontekście ostatniej burzy wokół profesora Jasiewicza, a także wydanego przeze mnie oświadczenia. Odzywają się głosy, że niepotrzebnie wziąłem w obronę historyka, którego Centrum Wiesenthala chciałoby “skazać na intelektualne wygnanie”. Bo Żydzi to delikatny temat, bo jeśli postawimy się tym środowiskom, to do akcji przeciwko nam wkroczy ambasada USA. Żydzi posiadają w Waszyngtonie bardzo silne lobby, które podejmuje w takich sytuacjach, skuteczne najczęściej, naciski. Polacy, nie mówiąc o polskich narodowcach, takiego lobby nie posiadają.
Oczywiście, można powiedzieć, że jest to pole minowe. Zwłaszcza, że wypowiadanie się o trudnej przeszłości wymaga ostrożności, której być może w jakimś fragmencie wywiadu zabrakło prof. Jasiewiczowi. Ale nie sądzę, żeby unikanie tematu było jakąkolwiek metodą.
Problem dotyka bowiem zjawiska poprawności politycznej. Nie jest tak, że jeśli będziemy chować głowę w piasek przy jednym temacie, to na innych frontach będzie łatwiej. Takie czy inne instytucje czy środowiska będą nas postrzegały jako najgorszego wroga niezależnie od tego, który segment poprawności politycznej poruszymy.
Poprawność polityczna nie dotyczy bowiem jakiegoś wycinka rzeczywistości – ona dąży do zdefiniowania całej przestrzeni publicznej. Nieprzypadkowo dr Agnieszka Graff z Krytyki Politycznej, która ostatnio debatowała nad naszą “ksenofobią” w gronie innych lewaków, ma wpisane w biografii naukowej, że zajmuje się “badaniem związków między antysemityzmem a homofobią”.
Atakują i będą atakować nas “nazizmem, faszyzmem i antysemityzmem” nie dlatego, że robimy coś złego. My im cholernie przeszkadzamy już ze względu na sam fakt swojego istnienia. Naszego przywiązania do tożsamości narodowej i religijnej, do suwerennego państwa. My nie pasujemy do ich wizji idealnie lewackiego społeczeństwa.
Tak naprawdę, patrząc na podstawowe kategorie, nie pasuje im większość, ciągle jeszcze niezlewaczałego, społeczeństwa polskiego. Ale tego wprost powiedzieć nie mogą, więc z jednej strony będą piętnować przede wszystkim nas, by z drugiej urabiać milczącą większość artykułami w stylu “Patriotyzm jest jak rasizm” (Gazeta Wyborcza, Tomasz Żuradzki 17-08-2007).
Na koniec – dwie uwagi na marginesie. Po pierwsze – to co napisałem powyżej nie jest wezwaniem do uczynienia z kwestii polityki historycznej niektórych środowisk żydowskich wobec Polski jakiegoś pierwszoplanowego tematu dla narodowców. Tak samo, jak nie powinniśmy dać się zepchnąć do narożnika jako ruchu antypedalskiego, tak i w tym obszarze nie możemy pozwolić by stosunki z takimi czy innymi środowiskami pozwalały komuś nas szufladkować.
Przede wszystkim dążyć musimy do pełnego naświetlenia stosunków polsko-żydowskich przed, po i w trakcie II wojny światowej oraz do obrony prawdy historycznej i godności naszego narodu. Nikomu nie wolno przy tym zapominać czy relatywizować ludobójstwa jakie Polakom, Żydom i innym narodom zgotowały hitlerowskie Niemcy.
Po drugie – wspomniany problem silnego lobby żydowskiego w USA nie jest efektem jakiejś mojej spiskologii, tylko oceny faktów. Po prostu – ktoś przez wiele pokoleń mocno pracował nad tym by stworzyć sieć instytucji i powiązań politycznych. Publikował, tworzył określoną narrację w amerykańskiej przestrzeni publicznej. Tworzył wpływowe ośrodki badawcze i gospodarcze. I teraz może pochwalić się silnym lobbingiem wśród elit światowego mocarstwa.
A ktoś inny – np. Polacy, nie zrobił tego. Bo nie potrafił, bo nie mógł, bo był zajęty czym innym? – nie czas i miejsce na taką analizę. Chodzi mi o to, że polemika odnośnie polityki historycznej nie powinna być dla nas wezwaniem do intensywnego tropienia żydowskich wpływów, ale do brania z nich przykładu – jak skutecznie dbać o swoje interesy. Narodowcom powinno zawsze przyświecać hasło – zamiast koncentrować się na swojej słabości i na sile innych – twórz swoją własną siłę.
Robert Winnicki
Autor jest jednym z liderów Ruchu Narodowego, prezesem Młodzieży Wszechpolskiej.”
A czytał Pan Romana Dmowskiego?. Też podziwiał Żydów za ich skuteczność finansowo - gospodarczą.
Po wypowiedzi Zawiszy o konieczności pomocy Izraelowi w zasadzie nie ma już złudzeń co do inwigilacji RN przez elementy wrogie.
Natomiast nie podejmuję się wskazywać bezpośrednio kto i co robi ostatecznie i jakie ma zamiary.
To zostawiam Panu Bogu i wiem że jeśli wymodlimy łaski to zdrajcy prędzej czy później sami się odsłonią.
Jestem tego wręcz pewien.
Chce pan działać ich metodami jednocześnie głośno krzycząc Bóg-Honor-Ojczyzna?
Chce pan budować na jedwabieńskim kłamstwie podtrzymanym tą jego powyżej wypowiedzią - przywołując przy tym Dmowskiego?
A tu ta jego wypowiedź - oświadczenie.
http://prawica.net/33915
„Oświadczenie prezesa MW w sprawie działań środowisk żydowskich
Warszawa, 9 kwietnia 2013 r.
Wyrażam stanowczy sprzeciw wobec stanowiska, jakie Centrum Szymona Wiesenthala zajęło w liście wystosowanym w poniedziałek do prezesa Polskiej Akademii Nauk. Przedstawiciel Centrum, dr Shimon Samuels, stawia w nim prof. Michałowi Kleiberowi żądania „zawieszenia” historyka, prof. Krzysztofa Jasiewicza i „skazania go na intelektualne wygnanie”.
Używanie takich sformułowań i stawianie podobnych żądań polskim placówkom naukowym przez zagraniczne instytucje jest skandaliczne i niedopuszczalne. Prof. Krzysztof Jasiewicz w wywiadzie udzielonym „Focus Historia” przedstawił kilka aspektów relacji polsko-żydowskich przed i w czasie II wojny światowej. W jego wypowiedziach znalazło się kilka tez dalekich od politycznej poprawności, ale znajdujących potwierdzenie w faktach historycznych.
Ze stanowiskiem prof. Jasiewicza można się zgadzać lub nie. Jeśli ktoś uznaje, że trzeba z nim dyskutować, powinien podjąć się merytorycznej polemiki. Jednak list Centrum Szymona Wiesenthala z jakąkolwiek polemiką nie ma nic wspólnego. Jest to bezczelna próba zakneblowania ust człowiekowi stawiającemu niewygodne dla środowisk żydowskich tezy. Nie możemy pozwalać na takie działania.
Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że zbiega się w czasie z innym skandalem. Chodzi o pomnik Polaków ratujących Żydów w czasie II wojny światowej, który miałby stanąć przy Muzeum Historii Żydów Polskich w ścisłym centrum historycznego getta. Polacy byli narodem, który uratował najwięcej Żydów z zagłady, jaką zgotowali im Niemcy. Dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy naszych rodaków zapłaciły prześladowaniem i śmiercią za pomoc niesioną Żydom. Dziś Centrum Badań nad Zagładą Żydów protestuje przeciwko budowie pomnika poświęconego pamięci Polaków ratujących Żydów. Taka postawa środowiska żydowskiego jest wręcz szokująca.
Zarówno działania Centrum Szymona Wiesenthala, jak i funkcjonującego w Polsce Centrum Badań nad Zagładą Żydów są wyrazem niesamowitej arogancji i chęci zafałszowania historii. Środowiska żydowskie przeprowadzają bezpardonowe ataki na każdego, kto wspomni o niewygodnych dla nich faktach historycznych, a zarazem próbują zablokować oddanie sprawiedliwości Polakom, którzy ratowali ich przodków. Na takie oburzające działania nie może być przyzwolenia społecznego. Dlatego zwracam się z apelem do wszystkich, którym prawda historyczna i poczucie godności narodowej nie są obce – nie pozwólmy zakłamywać naszej przeszłości!
Robert Winnicki
Prezes Zarządu Głównego Młodzieży Wszechpolskiej”
Widzi pan jak to zamietli pod dywan?
http://mw.org.pl/index.php/2013/04/oswiadczenie-prezesa-mw-ws-atakow-na-prof-jasiewicza/
Po wywołaniu pw. linka jest
„404 - File not found, sorry.”
To pewnie zastępcze ‚sory’ w związku z tym:
http://jozefbizon.wordpress.com/2013/04/12/zydzi-byli-sami-sobie-winni-super-prowokacja/
Jakimi metodami drogi Panie?.
Mowa jest o tym żeby Polska i Polacy mogli być gospodarzami na swoim i by mogli budować dobrobyt materialny i duchowy!.
Chodzi o JEDNOŚĆ i KONSEKWENCJĘ w działaniu!. To Dmowskiemu dawało do myślenia.
Tylko i AŻ to a nie knucie i spiskowanie dla podporządkowania sobie całego świata!.
Tego nam właśnie cały czas brakuje a liczba stronnictw, gdyby mogła, była by równa bez mała liczbie Polaków.
To jest powód dla którego cierpimy katusze zniewolenia od tak dawna!.
To co sugerował prof. Jasiewicz jeśli miało faktycznie taką intencję jak Pan wskazuje, a tak wynika z owych cytatów, jest wrażą insynuacją naszego „organicznego antysemityzmu” bo akurat wiem, z bezwzględnie pewnego źródła, jak było w Jedwabnem naprawdę.
Prawdą jest że Żydzi przedstawiają sprawy jednostronnie, celowo przemilczając działalność swoich rodaków pod okupacją sowiecką i Niemców z Einsatzgruppe, eksponując nadmiernie , z wiadomych względów, rolę Polaków.
Z tego co pan napisał to wynika, że dobrze zrobił Lech Kaczyński wstrzymując ekshumację w Jedwabnem, a Gross na rację.
No i o jakiej sugestii i intencji pan mówi.
Przecież to na wprost zostało przez niego (prof. Jasiewicza) powiedziane.
Poza tym za Dmowskiego o wiele klarowniejsza była sytuacja w zakresie tego kto jest kto.
Nie. Kaczyński źle zrobił a Gross powinien zostać zmuszony do zweryfikowania podanych przez niego informacji.
Na klarowność sytuacji wpływu nie mamy dlatego pokładam nadzieje w Bogu samemu nie uzurpując sobie prawa do wydawania osądów, choć czasem to robię.
Temat uważam za zamknięty a jeśli czuje Pan niedosyt to może kiedyś będzie okazja by o tym porozmawiać.
Też uważam ten temat tu za zamknięty.
Dziękuję za twórczy również i dla innych nasz spór - tak mniemam.
/bez komentarza …
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/nieprzyjemny-incydent-we-wroclawiu-gej-oddal-mocz-na-odmawiajacych-rozaniec/txzb9
Prosze wysylajmy to zdjecie jako dowod tego ze policja sie gapi a nie lapie podpalacza teczy i przeciez tam nie ma zadnego pochodu !!!##
http://www.policja.pl/pol/kontakt/skargi-i-wnioski
Dowód czego?
Sprzeczności z prawami fizyki?
A czy 666 patrzyło kiedykolwiek np. słońce poprzez chmurę czarnego dymu powstałego z palących się np. na ognisku elementów z plastiku?
Na stronie wolna polska pewien świadek kometuje że to psy podpalili budę koło ambasady rosyjskiej.
NacjonalistaMonarchista
Listopad 12, 2013 at 12:20 Odpowiedz
Pod rosyjską ambasadą podłożyła ogień Policja sam byłem tego świadkiem.Ogień pojawił się nagle sam, tak jakby wcześniej zostały tam przygotowane ładunki pirotechniczne. To celowa żydowska zagrywka mająca za zadanie zaszczuć na siebie narody które zaczynają sobie zdawać sprawę z tego że mają wspólnego śmiertelnego wroga.
Dobry post na wierni Polsce suwerennej.. Ogromne wojska, bitne generały,
Policje – tajne, widne i dwu-płciowe -
Przeciwko komuż tak się pojednały?
– Przeciwko kilku myślom… co nienowe!
„Siła ich” – C.K.Norwid
Tak 150 lat temu pisał Norwid, gdy Polska jeszcze się nie odrodziła, gdy była tylko w sercach i umysłach Polaków.
Młody uczestnik Marszu Niepodległości z 2013r. zbulwersowany działaniami policji, która zamiast ochraniać Marsz i jego uczestników zachowywała się wobec nich agresywnie, w końcu zablokowała Marsz i wykonała decyzję władz o jego rozwiązaniu, nie był poetycko usposobiony i swoją refleksję wyraził w czterech słowach, prosto i dosadnie, na modłę języka lansowanego przez żydo-medialną popkulturę: „policja to żydowskie kurwy”.
Te cztery słowa zawierają jednak więcej treści niż fraszka C.K.Norwida, wskazują, bowiem na wroga Polski i Polaków. Na tego samego wroga, który w 1918r., w 1944r., robił wszystko, żeby Państwo Polskie się nie odrodziło, a od 1989r. pracuje z mozołem nad likwidacją RP. Czy ktoś z nas uczył się o tym na lekcjach historii? A jednak ta historyczna prawda przetrwała i przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. A więc wróg Polski i Polaków jest rozpoznawalny i rozpoznany – nie jest źle ze świadomością młodych Polaków.
Powszechne żydo-media, które transmitowały na żywo Marsz Niepodległości (TVP Info), z oczywistym zamiarem jego deprecjonowania, czego nie potrafili ukryć wynajęci żurnaliści, popełniły fatalny błąd puszczając w eter wypowiedź młodego Polaka. Widać żydo-system władzy RP i wspierające go żydo-media funkcjonują pod coraz większą presją – uczestników Marszu z roku na rok przybywa, rośnie niechęć Polaków do żydo-systemu RP i do żydowskiego kapitalizmu i oni to wiedzą i czują. A przyszłość jest tak samo nie pewna dla nich jak i dla nas.
Syjonistyczny Żyd zaplanował i przeprowadził w trakcie Marszu antyrosyjskie incydenty. To wyraz perspektywicznej polityki żydo-systemu, która zmierza do skonfliktowania polskiego ruchu narodowego z jego rosyjskim odpowiednikiem, do skonfliktowania Polaków z Rosjanami, do dzielenia Słowian. Mimo, iż USA i Europa, czyli tzw. Zachód – żerowisko pasożytniczej, syjonistycznej finansjery -, pogrąża się w coraz większym upadku gospodarczym, kulturowym, cywilizacyjnym, syjonistyczny Żyd nie przestaje realizować swoich dalekosiężnych celów: niszczenia narodów, ich kultur i pokojowej współpracy.
W tym kontekście nie wypadają najlepiej organizatorzy Marszu Niepodległości i jednocześnie przywódcy Ruchu Narodowego, którzy właśnie wśród państw anglosaskich, czyli wśród syjonistycznej finansjery dysponującej faktyczną władzą, upatrują naturalnych sojuszników polskich interesów. To nie są i nigdy nie byli nasi sojusznicy, to jest nasz współczesny wróg i okupant, który zamiast karabinu trzyma bankową i podatkową władzę. Zatem, logika wskazywałaby, że jeśli mamy już podpalać jakąś ambasadę, to raczej ambasadę USA, Wlk.Brytani, Izraela, państw faktycznych okupantów RP.
Syjonistyczna prowokacja i agenturalność są związane z Marszem Niepodległości od samego początku. Z jednej strony żydo-władza wydaje pozwolenia na organizowanie Marszów, a z drugiej dopuszcza się aktów bandytyzmu wobec jego uczestników, więc albo żydo-władza to banda idiotów, albo tkwi w tym głębszy zamysł syjonistycznego żydostwa.
Światowy zachodni żydo-system dowiódł już wielokrotnie, że w działaniach terrorystycznych, prowokacyjnych, nie ma sobie równych – jako przykład można przywołać wojnę domową w Syrii, czy wcześniej w Jugosławii. Tak, więc i w Polsce w działaniach żydo-systemu należy dopatrywać się celowości z takim właśnie podejściem do Marszów Niepodległości, które mają jedynie wypromować „narodowych” przywódców, którzy zastąpią niebawem – jak planuje żydo-system – zgranych syjonistycznych partyjniaków z PO, z PiS, itd. Natomiast wszelkie nacjonalistyczne myślenie o ojczyźnie syjonistyczny Żyd chce ukatrupić w społecznym odbiorze, jako myślenie niebezpieczne i zbrodnicze – stąd zakapturzeni bandyci na żołdzie żydo-władzy dopuszczający się aktów przemocy i wandalizmu.
Obok pomnika R.Dmowskiego w Warszawie stanął przed 11.11.2013r. potężny krzyż wzorowany na krzyżu z Giewontu. Organizatorzy Marszu i szefowie Ruchu Narodowego chcą koniecznie wprowadzić polskich narodowców do kościelnej kruchty, żeby pod okiem plebana, odmawiając różańce, wyglądali jeno zbawienia w zgodzie z nakazem judeochrześcijańskiej religii.
Panowie przywódcy Ruchu Narodowego nie widzą sprzeczności między polityka narodową, a kosmopolityczną polityką judo-chrześcijańskiego Kościoła, który wspiera unijną integrację i zachodnią demokrację. Ale pewnie im nie wolno, inaczej się z nimi umówiono.
Jak wygląda krzyż na Giewoncie,jaką wiare reprezentuje?
https://encrypted.google.com/#q=krzy%C5%BC+na+giewoncie+zdj%C4%99cia&revid=1651589085
Dla Rzymskich-katolików taka informacja.
W nowo budowanych kościołach nie będzie już INRI na krzyżu.
z jakiegoś powodu kler katolicki już sobie tego nie życzy.
Widać „ktoś” nie moze znieść i dziś, ze Jezus jest „Rex Iudeorum” - królem judejczyków.
Dla kogo dobry - to dobry.
Jeśli w Polsce rozwali się lepiszcze Narodu polskiego, jakim jest katolicyzm, a to jeszcze się ostało po tzw. transformacji, to ciekawe kto na tym skorzysta i jakie w zamian tego zostanie wprowadzone nowe lepiszcze.
Wydaje się, że nie trudno to zgadnąć.
Nawiazujac jeszcze do szczytu oszustow .
Zmiany klimatu sa czymś więcej niż tylko biznesem !!!
Climate Change Is More Than Just A Business!
https://www.youtube.com/watch?v=8L9mSk3U9uA
Global Warming Twierdzenie „początek końca”!! Nowy Raport Zmian Klimatu ONZ
Global Warming Claiming The „Beginning Of The End”!!!! New UN Report Climate Change
https://www.youtube.com/watch?v=iosrxxonn7w
oraz Dutchsinse
„Weather Modification 101″ = Dutchsinse video response to Dr. Mahar Lagmay and ABS-CBN News (ANC)
https://www.youtube.com/watch?v=ogpNcknyGjg
Nie czytalem calego bloga tylko to,bardzo ciekawy art. http://www.eioba.pl/a/3b2r/atak-na-norwegie-operation-false-flag
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/oko-w-oko-z-bandytami-wideo-z-prowokacji-na-wilczej-2013-11
… tutaj oryginał tej wiadomości:
http://niezaleznemediapodlasia.pl/oko-w-oko-z-bandytami-video-z-prowokacji-na-wilczej/
_________
Podaję, bo stronka ciekawa.
PAMIETACIE KTO BYL W BIALEJ KOMINIARCE ROK TEMU?kto uzywa bialych kominiarek? http://www.youtube.com/watch?v=tWCXBoodFTk
Muszę zadać to pytanie.Dlaczego Marek we wstępniaku o 11.11.2013 napisał o Dudzie? Doprawdy nie wiem.
Jeżeli chodzi o „organizatorów”, to nie wierzmy tym co już raz nas „wydudali”. Dopóki nie będzie konkretnych haseł przeciwko NWO jak „Precz z ludobójstwem szczepionkowym” czy „Agenda21 programem ludobójstwa ONZ”, to można być pewnym, że organizatorzy są albo idiotami albo jest to agentura. Oto jeden z maili, które wczoraj otrzymałem:
Duda do tych „najbiedniejszych” nie należy.
@Aśka,
także dla mnie Duda jest postacią niezbyt wiarygodną
po owocach ich poznanie
a co on zrobil z protestem pod sejmem w sprawie wieku emerytalnego?
on marnotrawi ludzki kapitał i energię, nie wykorzystuje jej
lepszy był Śniadek
Bez względu na to, jaki Duda jest (co zrobił, a czego nie, a co powinien, czego nie, ile zarabia, itp), nie wiem, dlaczego został przywołany w temacie obchodów 11 listopada.
Moim zdaniem pan Marek liczy na inteligencję czytających.
To wszystko.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Aleksandr-Aleksiejew-ambasador-Rosji-nie-chcemy-przeprosin-od-zwyklych-Polakow,wid,16163716,wiadomosc.html
Aleksandr Aleksiejew, ambasador Rosji: nie chcemy przeprosin od zwykłych Polaków.
TVP Info, PAP, WP.PL | dodane 2013-11-12 (21:35)
Przeprosiny mogą być wyrażone w najróżniejszej formie. Najważniejsze, abyśmy je otrzymali. Może być to albo wideonota i dziś wręczyłem taką notę MSZ Polski, gdzie rzeczywiście domagaliśmy się przeprosin, obiektywnego i skutecznego zbadania incydentu, ukarania winnych oraz naprawienia spraw - powiedział Aleksandr Aleksiejew, ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info.
- Chodzi o to, że nie mówimy tu o zwykłych Polakach. Nie mówimy tutaj o przeprosinach od zwykłych Polaków, bo w większości ludzie nam współczują i jest im bardzo smutno z powodu tego, co się wydarzyło. Polskie władze nie wykonały swoich obowiązków w ramach konwencji wiedeńskiej, gdzie wedle tego dokumentu, władze zobowiązane są zabezpieczyć bezpieczeństwo przedstawicielstw dyplomatycznych. Oczekujemy przeprosin od władz - podkreślił.
Czyli oni wiedzą, że to nie Polacy zrobili i że to była prowokacja antypolaków
Dzięki za ten materiał.
@ AŚka, wiem, wiem
martwiło Cię to, że incydent będzie przypisany Polakom, mnie też to marwiło
przeczytaj resztę tego artykułu, tam wprost piszą, że wg ambasadora ktoś w Polsce
chce konfliktu z Rosją, z kontekstu wynika, że „władze”
no i co?
Pisałem, ze Rosjanie nie tacy głupi i wiedzą, co w trawie piszczy.
To mnie tu chcieli zaszczekać
Odwet za 11 listopada. Polska ambasada w Moskwie obrzucona racami
Jak donosi moskiewski korespondent RMF FM Przemysław Marzec, kilkunastu działaczy Innej Rosji - partii narodowych bolszewików pod wodzą Eduarda Limonowa, którzy zebrali się przed polską ambasadą, rozwinęło transparent „Rosja - od Warszawy do Portu Artura”. Później przez ogrodzenie placówki przerzucili petardy i race.
W samej ambasadzie na razie nikt nie komentuje incydentu. Od jednego z dyplomatów nasz korespondent usłyszał, że nikt niczego nie zauważył, co oznacza, że akcja musiała trwać bardzo krótko.
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-odwet-za-11-listopada-polska-ambasada-w-moskwie-obrzucona-ra,nId,1057486?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
nIE PRZEPROSILI, TO SIĘ ZEMŚCILI
W ten kocioł jeszcze tylko ekstra listu brakowało
http://www.monitor-polski.pl/11-listopada-2013/comment-page-3/#comment-118248
http://www.monitor-polski.pl/11-listopada-2013/comment-page-3/#comment-118272
http://www.monitor-polski.pl/11-listopada-2013/comment-page-3/#comment-118439
I oto chodziło!
Widać, że Polacy pracujący i mieszkający w Rosji robią świetna robotę!
tjaaaa…
albo ich służby monitorują nsze blogi
aha, dodam przy okazji, że wpadłam na taki pomysł słowotwórczy, ażeby
jako „kalka” do antysemity
używać określenia „antypolak”
czyli zamiast pisać żydzi, co oni zawsze mogą wykorzystać do oskarżenia o antysemityzm
można pisać antypolacy
i tak wiadomo o kogo chodzi
zwłaszcza pejsaci antypolacy
AntySłowianin.
Nie zapominaj, że oni przez ostatnie 2 wojny światowe, oraz pomiędzy nimi i po nich mordowali głównie SŁOWIAN.
Roma@ popieram , jak najbardziej i dotyczyć to powinno wszystkich którzy działają przeciw polskim interesom i Polakom bo najłatwiej jest oceniać po „owocach” .
Czy dzisiejsza Polska jest rzeczywiście niepodległa?
http://www.ukrytaprawda.com/czy-dzisiejsza-polska-jest-rzeczywiscie-niepodlegla/
„Wczoraj w Warszawie po raz kolejny okazało się, że szlachetna idea Marszu Niepodległości doznała uszczerbku w postaci karygodnych incydentów – w szczególności zaś ataku na siedzibę przedstawicielstwa dyplomatycznego, co jest sprzeczne z odwiecznymi zasadami wszystkich cywilizowanych narodów – których sprawcami były notorycznie „doklejające się” do marszu elementy chuligańskie i zarazem nieodpowiedzialne politycznie. Tym razem wybryków tych nie da się usprawiedliwić nawet zaczepkami ze strony lewackich band „antyfaszystowskich” ani (domniemanymi) prowokacjami ze strony utajnionych funkcjonariuszy służb porządkowych.
Moralna i polityczna odpowiedzialność za to spoczywa zatem na organizatorach marszu, tj. ugrupowaniach wchodzących w skład Ruchu Narodowego, którego kierownictwo najwyraźniej nie jest w stanie zapanować nad sytuacją, zapobiec przenikaniu do jego zaplecza społecznego środowisk co najmniej anarchizujących, jeśli nie kryminalnych, oraz oddzielić te plewy od zdrowo patriotycznego ziarna.
W związku z powyższym oświadczam, że rezygnuję z tą chwilą z uczestnictwa w honorowym Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości, do którego zostałem zaproszony w 2010 roku i zaproszenie to przyjąłem wówczas z radością. Jednocześnie wyrażam ubolewanie z powodu faktu, iż dzieje się coś znacznie gorszego niż tylko pogłębianie się negatywnego wizerunku medialnego marszu i jego organizatorów, albowiem w ten sposób faktycznie wydłuża się realny i zarazem symboliczny „marsz” ku Polsce na miarę wielkiego, chrześcijańskiego narodu o tysiącletnie tradycji państwowej. Każda autentyczna Prawica – więc także i ta narodowa – winna być bowiem zawsze i wszędzie Partią Porządku, Autorytetu, Hierarchii i Dyscypliny obywatelskiej, a nie dopuszczać do tego, by jej działania kojarzyły się ze „spontanicznie” plebejską agresją przeciwko instytucjom.
Jacek Bartyzel, prof. UMK
Toruń, 12 listopada 2013 r.”
http://www.legitymizm.org/oswiadczenie-marsz-niepodleglosci-2013
I do tego
http://www.monitor-polski.pl/11-listopada-2013/comment-page-4/#comment-118771
komentarz pana Romana Kafel tu
https://marucha.wordpress.com/2013/11/13/oswiadczenie-2/#comment-291767
Do słów ” i do tego” - tu się zapętliło i pokazuje powyższy wpis.
Prof bartyzel jest trochę naiwny i za bardzo wierzy oficjalnym mediom i nie przesledził netu, jak to faktycznie było.
Co do komentarza p. Romana to ruch narodowy ma 2jakie znaczenie - jedno to nawiązujące do idei przedwojennych, a drugie to takie, ze w narodzie jest jakieś pospolite ruszenie i naród właśnie się budzi - jest to ruch narodowy.
A jacyś oficjalni i nie- przywódcy balansują, inni chcą opanować i przejąć, itd.
Podobnym ruchem narodowym była solidarność, a przecież nie było nawiązywania, przynajmniej wyraźnego do idei przedwojennych.
Myślę, ze czas to wyjaśnić i powiedzieć, co dziś byłoby aktualne z przedwojennego ruchu narodowego, tak, by go jakoś z jednej strony nie narażać na poszarganie, jako reliktu historycznego, a z drugiej nie narazić się na zarzut anachronizmu.
Ponadto w końcu wypracować, ew. ujednolicić i zebrać w całość wiele rozproszonych po necie elementów współczesnego narodowego programu.
No i by jacyś liderzy lokalni czy powszechni doszli w tym względzie do porozumienia.
http://www.polishclub.org/2013/11/11/dr-jerzy-jaskowski-falszywe-flagi-zdrowie-publiczne-czesc-1/
Zygmunt Wrzodak
“Kilka wniosków z marszu „Niepodległości”
Oceniam kolejny tzw. ,,marsz niepodległości” pod kątem organizacyjnym oraz politycznym bardzo żle. Mam takie wrażenie, jakby organizatorom tego marszu zależało na celowej klęsce. Nie wyciągnięto żadnych wniosków z lat poprzednich, w których lewacki świat medialno – salonowy wył z powodu burd wyrządzanych przez prowokatorów podczas marszu. Organizatorzy mając to w pamięci, powinni następny marsz przygotować pod kątem organizacyjnym i politycznym perfekcyjnie. Wszystkie media trąbiły w jedną trąbę, wiedząc z góry co się wydarzy podczas marszu, podobnie czynili to prowokatorzy, ponieważ organizatorzy puścili marsz na żywioł, a więc hasło ,,róbta co chceta” podczas tego marszu aż nadto było widoczne.
Kilka demonstracji w swoim życiu przygotowywałem, te pierwsze (pomijam te z czasów stanu wojennego) na początku lat 90 domagając się lustracji i dekomunizacji oraz przeciwko tzw. ,,Bolkowi”, min. paląc jego kukły przed Belwederem. Demonstracje wtedy też były puszczone na żywioł, konsekwencje były poważne, ale następne były już dokładnie wyreżyserowane pod kątem organizacyjnym. Za moich czasów nie mogło być osób na demonstracji pod wpływem alkoholu oraz w kominiarkach, tacy byli natychmiast usuwani z tłumu, robiły to nasze służby i policji, wcześniej informując każdego demonstranta o naszych zasadach jakie obowiązują podczas demonstracji.
Każda demonstracja miała swój przekaz medialno – polityczny, demonstracja miała swój transparent przewodni z hasłem oraz transparenty informacyjne o co nam chodzi. Drukowaliśmy ulotki z postulatami, plakaty, instrukcje dla demonstrantów a w kolejnych demonstracjach mieliśmy swoją łączność.
Niestety, ale organizatorzy marszu nie przebili się do opinii publicznej z konkretnym hasłem przewodnim, kompletnie położyli organizacje marszu. Hasła w rodzaju ,,raz sierpem,,,,,,to przeżytek, to było dobre na przełomie lat 80/90, a nie teraz. Potrzeba nowego rozdania.
Zawsze demonstracje powinny zacząć się od zebrania ludzi w jednym miejscu, wystąpień osób, które odpowiadają za taki marsz, są przemówienia organizacyjne i polityczne.
Następnym błędem była sama trasa przemarszu, po co taki długie włóczenie się po Warszawie, wystarczyło przejście o wiele krótszą trasą. Kończąc przed pomnikiem Romana Dmowskiego, takim samym programem jakim się zaczęło, można jeszcze zakończyć krótkim koncertem pieśni patriotycznych.
Sama ochrona marszu, to gołym okiem było widać, że nie została przeszkolona a powinna.
Właśnie ,,salonowi” zależało na takim chaosie, jak było podczas marszu. Ale największym błędem było zapewnienie policji, że sami się ochronimy i policji nie potrzebujemy. To poważny błąd organizatorów. Takie zapewnienia może sobie składać Tusk, Kaczyński, Kalisz, ponieważ salon, media i ich bojówki samych siebie nie zaatakują. Dlatego obowiązkiem było na dwa dni przed marszem objechać trasę z policją i na bieżąco usuwać miejsca, które mogły skończyć się rozróbami. To organizator powinien zażądać od policji zamknięcia bram i bocznych ulic na trasie przemarszu oraz ochrony ambasad. Policja powinna chronić boki i tył demonstracji, od tego oni są. Własna ochrona jest tylko uzupełnieniem ochrony demonstrantów przez policję. To organizatorzy powinni informować demonstrantów dużo wcześniej, jaki scenariusz przewidują podczas marszu, wydając dyscyplinującą demonstrantów instrukcję. Tego nie było. Lepiej mieć o 1000 mniej demonstrantów, niż skompromitowany marsz.
O to chodziło okrągłostołowcom, żeby taki scenariusz przyjąć, aby odpowiedzialność za rozróby, które urządzili ich prowokatorzy spadło na Ruch Narodowy w Polsce, który tak bardzo ciężko odtworzyć. Te ,,błędy” celowe lub nie, doprowadziły do tego, że przeciętny Polak nie wie o co chodzi ,,narodowcom” i wyciągają wniosek, że następni to świry i rozrabiacze i nie mają żadnego planu ratowania Narodu i Polski.
Min. dlatego odpowiednie służby, tak na szybko w piątek udekorowali tęczę, by prowokatorzy ich, mieli co podpalić.
Swoich agentów ustawili z koktajlami mołotowa na dach budynku przy ulicy Skorupki, by rzucać i prowokować demonstrantów oraz rozrabiali tam skuteczni prowokatorzy w kominiarkach. Klasyczne sprowadzenie na boczny tor celów przemarszu.
Największym sukcesem salonu, była ewidentna prowokacja przed ambasadą rosyjską. Przecież ten Sienkiewicz łże w żywe oczy, wręcz rżnie głupca, że Policja chroniła ambasadę Rosji od frontu, ponieważ tędy marsz nie przechodził, marsz szedł na tyłach ambasady? Czyli z góry wiedział, że tył ambasady będzie zaatakowany i on nie reagował, mógł nawet swojego prowokatora z butelką benzyny wpuścić w tłum i cel osiągnąć – w postaci kompromitacji ruchu narodowego i skłócanie na życzenie Niemiec i Usraela Polaków z Rosjanami. Ta gnida polityczna Sienkiewicz to wyjątkowo niebezpieczny człowiek dla Polski, podobnie zresztą jak Sikorski, ci dwaj ,,spadochroniarze” wiedzą dla kogo pracują i ,,dobrze” wywiązują się z swoich zadań. Ci dwaj ,,geniusze” powinni codziennie być badani na wariografie w związku z ich działalnością ,,polityczną”.
Proszę zauważyć, kto zyskał politycznie na tzw. ,,marszu niepodległości”. Moim zdaniem skorzystali wszyscy oprócz Ruchu Narodowego. Skorzystała władza czyli PO, ponieważ skompromitowała ten marsz pod kątem organizacyjnym, skorzystał Kaczyński, ponieważ on jest ,,odpowiedzialnym, spokojnym, wyważonym, prawicowym” politykiem, skorzystała lewica, ponieważ pokazują palcem, że to ,,faszyści” z RN chcą nam podpalić Polskę. Czyli skorzystali salonowcy, ,,dwór magdalenkowy”, oni się umocnili politycznie i uwiarygodnili się w swoich elektoratach, że są ,,rozsądnymi” politykami. Okrągły stół znowu górą!!!
Oczywiście, pomogli im dziennikarze, tu wszyscy w jedną trąbę dmuchali, polegało to na tym, aby przypodobać się władzy i koncesjonowanej opozycji, tak by mieć intratne zlecenia reklamowe dla swoich mediów, a za tym idą wysokie apanaże finansowe dla darmozjadów pracujących dla tych medialnych oszustów.
Pytanie jest jedno, ale zasadnicze, czy o konsekwencjach takiego bałaganu zdawali sobie sprawę organizatorzy marszu???
Myślę, że jedni z tych organizatorów są kompletnie nie przygotowani do wzięcia odpowiedzialności za przewodzeniu RN, a drudzy to karierowicze, którzy przykleili się do RN, by zaistnieć medialnie. Słuchając wypowiedzi Artura Zawiszy i Krzysztofa Bosaka, śmiem twierdzić, że oni są tu dla swoich karier a nie z powodu swoich ideologii narodowej. Oni nie odróżniają anarchistów oraz anarchii od myśli narodowej. Pomijać organizację marszu, wypowiedzi tych dwóch panów są żenujące. Brną w kłamstwie i głupocie, ponieważ nie potrafią logicznie wytłumaczyć gdzie była przyczyna błędu organizatorów ale również i policji. Przecież spalenie tęczy, rozróby na ulicy Skorupki i rzucanie rac na teren ambasady wraz z spaleniem budki policyjnej, winni są przełożeni policjantów, czyli minister MSW i Komendant Główny Policji, trzeba o tym wyrażnie mówić. Winą organizatorów jest to, że kolejny raz nie przewidzieli skutków prowokacji.
Pytam dlaczego ambasada Izraela i USA w Warszawie była chroniona od tyłu i przodu a ambasada Rosji nie była chroniona?.
Zawisza i Bosak cieszą się z skutków i konsekwencji ataku na ambasadę Rosji, ale dlaczego ci dwaj karierowicze nie zaatakowali ambasad Niemiec, Izraela i USA, przecież to nowi – starzy nasi ekonomiczni okupanci. Trzeba być wyjątkowo podłym watażką, aby chronić prawdziwych oprawców rozbiorów Polski, odwracając uwagę Polaków, atakując tych co w rozbiorach Polski nie maczają palców. Zawisza & Bosak informują opinię publiczną, że oni 11-11 maszerują po Warszawie, ,,świętując Niepodległość” Polski. Pytam jaką ,,Niepodległość” Czyją Niepodległość??? Tak działa głupota lub konspira, tak by wtłaczać Polakom kłamstwa, w rodzaju, że Polska jest Niepodległa, bo tak nie jest.
Powielanie tekstów Komorowskiego to nic innego jak zgoda z ekonomicznymi rozbiorami Polski, to służy tym co doprowadzili do takiej sytuacji Polskę i służy wrogom Polski.
Przecież Polska po wejściu do NATO i UE oraz podpisaniu Traktatu Lizbońskiego przez L. Kaczyńskiego, utraciła swoją Niepodległość na rzecz tych ponadnarodowych korporacji. Polska nie ma już własnej polityki zagranicznej, ekonomicznej, gospodarczej, obronnej.
Jarosław Kaczyński, powiada, że są ,,siły wewnętrzne w Polsce, które osłabiają naszą Niepodległość” Przecież to wyjątkowy kłamca, wyjątkowy agent w/w korporacji. To nie kto inny tylko on razem z Kwaśniewskim , Komorowskim, swoim bratem walczyli o wejście do kołchozu UE, to oni razem walczyli o zatwierdzenie TL, to oni razem na rozkaz swoich mocodawców z usraela napadli na suwerenne kraje.
Niepodległość Polski wyprowadzono z Polski do Berlina, Brukseli, Waszyngtonu, Tel Avivu.
Polskę wyprowadzono z Polski do w/w korporacji. O jakiej Niepodległości mówi Zawisza, co on świętuje??? Polską rządzi wynajęta przez w/w korporacje służba, której pomagają obce służby specjalne oraz wszech – potężne media. To jedyna Rosja nie chce przyjąć prawa narzuconego z zachodu ,,cywilizacji satanizmu i homoseksualizmu”, to jedyna Rosja zamknęła w więzieniu złodziei majątku narodowego w tej części europy i to kole w oczy agentom niemieckimi usraelskim, którzy są zainstalowani tu nad Wisłą.
Jedynym krokiem po za zajściu przed ambasadą Rosji, który mógłby skompromitować układ rządowy, to organizatorzy powinni odciąć się od tych, którzy podpalili budkę i co rzucali race na teren ambasady i potępić Sienkiewicza szefa MSW za to, że celowo nie zabezpieczył terenów ambasady Rosji i to on w pełni odpowiada za to co się stało. Wtedy mogłoby skończyć się dymisją tego nieudacznika w rządzie, a tak to Polacy nadal wierzą, że to narodowcy podpalili budkę przed ambasadą. Niestety, ale Zawisza chce wymienić spaloną budkę na tupolewa, takie stwierdzenia kompromitują go.
Narodowiec, który nie potrafi odróżnić dobra od zła, nie jest Narodowcem, jeżeli nie wie co to jest prawdziwa Niepodległość z Suwerennym Narodem nie jest Narodowcem.
Śmiem twierdzić, że wielu pod szyldem budowy RN w Polsce podpisują się uzurpatorzy, których celem jest skompromitowanie prawdziwego RN, tak żeby on nigdy nie powstał. Jeżeli już RN podnosi się to w odpowiednim momencie, uzurpatorzy ci zadają ciężki cios jak to robią swoimi nieodpowiedzialnymi słowami Zawisza & Bosak.
Bardzo bolesny cios RN zadał Roman Giertych, który z radykalnego narodowca przemianował się w salonowca, tubę środowisk skrajne liberalnych, który dla kariery poświęcił nawet bliskich z swojej rodziny. Czy Bosak i Zawisza z czasem nie pójdą w śladami RG, tego nie jestem pewien.
Podkreślam, bez budowy formacji ideowej, bez programu, bez szkoleń, ciężkiej pracy organizacyjnej nie zbuduje się trwałej organizacji.
Za rok ,,Marsz o odzyskanie Niepodległości”, musi ulec organizacyjnej, ideowej, programowej, personalnej zmianie. Powielanie co roku tych samych błędów, to równa się z powolnym zejściem z sceny.
Zygmunt Wrzodak
13-11-2013 rok”
http://wrzodakz.neon24.pl/post/101613,uwagi-do-organizacji-mn
:powinni następny marsz przygotować pod kątem organizacyjnym i politycznym perfekcyjnie.:
Myślenie życzeniowe - tego się nie da, biorąc pod uwagę organizowane prowokacje policyjne i nie-.
Dlatego po poczatkowym zdziwieniu słowami M.Kowlaskiego, ze „formuła marszu się wyczerpała”, jestem skłonny przyznać mu rację.
Po co ma być marsz, jak np. w USA robią na 4.07 „paradę”, a i lewactwo tez organizuje sobie różne parady, a nawet komuna organizowała „pochody”.
Po prostu w takiej paradzie (jak kiedyś w pochodzie) udział biorą zainteresowane grupy i organizacje (klasy, szkoły, zakłady, kluby sportowe, przedstawicielstwa osiedli, grupy rekonstrukcyjne, itp.itd.) i wtedy jest porządek, wiadomo, kto za co odpowiada, a publika może co najwyżej stać na trasie, ew. iść za pochodem/procesja/paradą, ale wtedy odpowiada za samą siebie.
I to najprostsze rozwiązanie.
Da się. Tylko trzeba chcieć.
A tu - w tym przypadku - wszystko się zrobiło, aby się nie chciało.
I o to właśnie chodziło.
Nie da się, bo to po sporej czesci nie znalezy do organizatorów,bo wróg zakłóca - trzeba by mieć siłę do spacyfikowania działań wroga, a póki co raczej takową nikt nie dysponuje, dlatego trzeba mu odebrać możliwość psucia.
„Prof. Jacek Bartyzel
Dlaczego występuję z Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości? Komentarz do mojego Oświadczenia
14 listopada 2013 | Publicystyka
Kiedy wysiadłem na stacji w Toruniu i szedłem peronem, zza pleców dobiegł mnie wrzask: „Ormowiec! Jaruzelski!” (jeśli ktoś nie wie, to na ulicy noszę przyciemnione okulary). Wróciłem się, podszedłem do okna wagonu i zapytałem: „Wiesz, gnojku, kogo tak nazywasz? Jestem członkiem honorowego komitetu marszu”.
Cz. I
Ponieważ naprawdę nie jestem w stanie odpowiadać indywidualnie na każdy wpis, który co chwilę pojawia się pod moim oświadczeniem, spróbuję wyłuszczyć raz jeszcze mój pogląd syntetycznie.
Naprzód zadedykuję moim oponentom sławny fragment z Herbertowskiego „Dlaczego klasycy”, pasujący jak ulał do przyjętej przez nich linii obrony tego, co moim zdaniem obronić się nie da:
„generałowie ostatnich wojen
jeśli zdarzy się podobna afera
skomlą na kolanach przed potomnością
zachwalają swoje bohaterstwo
i niewinność
oskarżają podwładnych
zawistnych kolegów
nieprzyjazne wiatry
Tucydydes mówi tylko
że miał siedem okrętów
była zima
i płynął szybko”.
Otóż, naprawdę nadaremne i niemęskie (więc Pań to nie dotyczy) są próby (samo)usprawiedliwienia: a) formalistyczno-legalistycznymi sztuczkami tyczącymi tego, kto za co odpowiada, b) trudnościami logistyczno-technicznymi, c) odcinaniem się od bliżej niezidentyfikowanych „grupek zadymiarzy”, d) prowokacjami policyjnymi, e) wrogością wrednych lewackich merdiów, które pokazują to, co jest marginesem. Skoro merdia są wredne - a cóż to za nowina? - to dlaczego nie miałyby z satysfakcją tego wszystkiego eksponować? Jeszcze bardziej zawstydzające jest uwznioślanie aktów wandalizmu i chuligaństwa retoryką „rycerską” i tomistyczno-tolkienowską - Panie Arturze Zawisza, ci, którzy chcą „j…ć policję” (a, jak słusznie zauważył p. Łukasz Wawrzynów, chcieliby tego również, gdyby Pan został premierem) średnio nadają się na Drużynę Pierścienia. Prawda jest taka, że przed wojną młodzież narodowa to była przede wszystkim młodzież akademicka, więc sól narodu, natomiast dzisiaj - właśnie przy takich okazjach, jak Marsz - najbardziej widoczny jest „narodowy” motłoch. Co gorsza, kierownictwo RN bagatelizuje ten problem, być może dlatego, że (fałszywie) uważa, iż pozbywając się tego balastu, straci swoją „bazę społeczną”. Ale jeżeli to ma być ta baza, to lepiej jej nie mieć i z dwojga złego nawet być „kanapą”.
Pytano mnie tu co robić w tej sytuacji. Więc proszę bardzo, mam kilka propozycji:
1) RN powinien jednoznacznie zadeklarować, że nie jest ruchem antypaństwowym, że (tak jak to w latach 80. formułowaliśmy w RMP) walczy nie z państwem, nie z instytucjami, nie z władzą, tylko o państwo, o to, żeby je uczynić kompatybilnym z Ojczyzną.
2) w szczególności (dookreślając p. 1) RN winien raz na zawsze odciąć się i zerwać z retoryką antypolicyjną. Nie ma „policji Tuska”, jest polska policja państwowa, wobec której należy przyjąć taką perspektywę, jak ks. Ludwik Orleański wobec konetabla Francji, który go więził za panowania poprzedniego króla, i który (Ludwik), gdy sam został władcą pochwalił go (konetabla) za to, że służył królestwu nie bacząc na osobę.
3) należy raz na zawsze zerwać z kompletnie anachronicznym dziś hasłem „raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę”. Hołota, z którą dziś mamy do czynienia - i z którą rozprawienie się jest obowiązkiem młodego pokolenia - nie jest dziś „czerwona”, marksistowsko-leninowska, tylko „różowa”, lewo-liberalna i libertyńska. W niej zresztą dawni komuniści całkowicie się odnajdują, ale to nie oni wnoszą tam „komunizm”, tylko przeszli całkowicie i bezwarunkowo na tę nową „wiarę”. Analogicznie, na zewnątrz, takim samym głupstwem jest utożsamianie „czerwonych” z Rosją - zarówno z Rosją w ogóle, jak Rosją współczesną.
4) „Marsz Niepodległości” nie może iść raz na 365 dni w roku, tylko musi stać się „długim marszem” codziennym: tworzenie struktur, praca społeczna, praca formacyjna, wychowanie, a w końcu „marsz przez instytucje”.
5) Nie twierdzę, że grupy „kibolskie” należy całkowicie „spisać na straty”, ale ich obecność w RN może być dopuszczalna tylko pod warunkiem, że one zostaną potraktowane jako „grupy specjalnej troski” właśnie w toku wspomnianej w p. 4 pracy wychowawczej. Proszę bardzo, niech z narodową „szlachtą” będzie narodowy „lud”, ale ma on być przez tę pierwszą „uszlachetniany”, kto zaś temu się nie podda, winien być odrzucony.
Cz. II
Dobrze. Ilość wpisów pod moimi ostatnimi postami jest tak wielka, że nie jestem w stanie odpowiedzieć indywidualnie na wszystkie. Ale ujawnię do końca okoliczności, które skłoniły mnie do podjęcia decyzji o ustąpieniu z Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości. Jak już wspomniałem, w nocy 11 listopada wracałem do Torunia pociągiem wypełnionym ryczącymi, tupiącymi i znającymi w zasadzie tylko wulgaryzmy „kibolami”. Lecz nie koniec na tym. Kiedy wysiadłem na stacji w Toruniu i szedłem peronem, zza pleców dobiegł mnie wrzask: „Ormowiec! Jaruzelski!” (jeśli ktoś nie wie, to na ulicy noszę przyciemnione okulary). Wróciłem się, podszedłem do okna wagonu i zapytałem: „Wiesz, gnojku, kogo tak nazywasz? Jestem członkiem honorowego komitetu marszu”. Kibol zmieszał się wyraźnie i nawet wybełkotał coś niezrozumiałego, co zapewne w jego rozumieniu było przeprosinami, ale ja w tym samym momencie uświadomiłem sobie żenujący absurd tej sytuacji i to, że wcale nie jestem dumny z tego, że patronuję tym troglodytom i że nic mnie z nimi tak naprawdę nie łączy.
Naturalnie, to tylko impuls czy może „błysk iluminacji” dopełniający ciąg refleksji, której sedno można sprowadzić do tego, że polski patriotyzm jest poważnie chory, i to od dawna.
Kiedy czytam teraz na różnych forach komentarze wymyślających mi „patriotów” – oczywiście zawsze anonimowych, co jest szczególnym przejawem odwagi cywilnej – to widzę, że myliłem się sądząc, że objawy tego schorzenia dotykają jedynie środowiska „pisowskie”, uchodzące za neopiłsudczykowskie (co moim zdaniem jest mistyfikacją, ale mniejsza o to), bo widać, że toczą one również tych, którzy uważają się za spadkobierców Dmowskiego albo przedwojennych i wojennych organizacji narodowo-radykalnych. Ta choroba toczy polski patriotyzm od dawna, może jeszcze od czasów przedrozbiorowych, a na pewno od tzw. Wielkiej Emigracji, kiedy to, jak wiadomo, w pewnym momencie prefekt paryskiej policji poczuł się zmuszony zakazać swoim podwładnym werbowanie agentury pośród emigrantów, bo masa ochotniczo składanych (często wzajemnie) donosów, informujących kto z rodaków jest agentem cara, kto pederastą, kto defraudantem etc. miała tak niebotyczne rozmiary, że urzędnicy francuscy nie byli tego w stanie sensownie przerobić. Pierwszą chorobą polskiego patriotyzmu jest – wbrew „republikańskiej” legendzie polskiego indywidualizmu, umiłowania wolności etc. – totalny, egalitarny, stadny kolektywizm, wdeptujący w błoto każdego, kto ośmieli się wychylić, mieć własny osąd odbiegający na jotę choćby od poglądu ustalonego przez „patriotyczną opinię”, zawsze niewidzialną i nieuchwytną, ale nieubłaganą; to jest właśnie ów „terroryzm opinii”, któremu przeciwstawili się Stańczycy. Drugą chorobą, nieodłączną od pierwszej i nie mniej groźną, jest niewolniczy w istocie resentyment w takim znaczeniu, w jakim analizował go bardzo wnikliwie Max Scheler w książce „Resentyment a moralność”, czyli zapiekła w bezsilności nienawiść do prawdziwych bądź urojonych wrogów i prześladowców, która zmuszona do znoszenia opresji wyładowuje się zarówno w spontanicznych wybuchach agresji w stosunku do szeregowych „prześladowców” (owego przysłowiowego „stójkowego”, w którego można rzucić płytą chodnikową czy racą) czy wręcz kogokolwiek, kto przypadkiem się napatoczy, jak w podejrzliwości, agentomanii i doszukiwaniu się wyłącznie niskich pobudek u wychylających się z szeregu. Już Norwid i w wierszach i w listach gorzko puentował tę najciemniejszą stronę naszego patriotyzmu, który nie cofa się przed oszkalowaniem a bywa, że i fizycznymi zniewagami właściwie każdego, kto wybija się ponad przeciętność. Tym terrorystom patriotycznej opinii po prostu nie przychodzi do głowy, że ktoś może samodzielnie – może błędnie, ale na własny rachunek – myśleć, analizować, wyciągać wnioski, tylko zawsze musi być albo agentem, albo tchórzem, albo co najmniej kimś zmanipulowanym. Dlatego nie dziwi mnie nawet (bo już raz czegoś podobnego doświadczyłem, tyle że od „prawdziwych patriotów” ze stajni Sakiewicza, a teraz chowu „narodowego”), kiedy czytam, że albo jestem zidiociałym i trzęsącym się ze strachu staruszkiem, albo „znalazły się na mnie kwity”, albo przekupili mnie „grancikiem”.
Na koniec zatem. Nadal wierzę w dobre intencje i szczerą wolę dokonania autentycznego przełomu u kierowników Ruchu Narodowego, acz wskazywane cele są wciąż dość mgliste, zaś program właściwie nie został dotąd zarysowany. Jednak realnym problemem, z którym muszą się oni zmierzyć jest jakość „materiału ludzkiego”, który zdaje się stanowić ich „odwody”, i który zarazem kreuje wizerunek całości. To jest niestety masa odpadowa totalnie splebeizowanego i zgnojonego przez komunę „narodu peerelowskiego”, który jeszcze przez ostatnie dwadzieścia lat przeszedł przez drugą maszynkę ze śmieciami demoliberalnej popkultury i nawet jeśli buntuje się przeciwko lansowanym przez nią „wartościom”, to czyni to w podobnym stylu, z wyuczonymi od niej odruchami. Kiedy pod koniec lat 70. organizowaliśmy pierwsze obchody święta niepodległości, to była nas śmieszna garstka, ale jednego nie musieliśmy się obawiać: że zechce do nas dołączyć szukająca okazji do rozróby żulia, wyznająca „stadionowy” patriotyzm hordy plemiennej. Kierownikom Ruchu Narodowego poddaję więc i to pod rozwagę: czy ważniejsza jest dla nich ilość uczestników organizowanych marszy, czy też ich jakość? Mnie się zdaje, że stoją oni na rozdrożu przed dokonaniem wyboru: czy chcą wskrzesić mistyczny nacjonalizm „legionowy” (i podobnych mu formacji w całej Europie) z lat 30. i ofiarną devotio Żołnierzy Wyklętych z niepodległościowego podziemia (na których się tak chętnie powołują), co wymaga wewnętrznej i zewnętrznej dyscypliny, czy też raczej godzą na danie upustu wyciu sankiulockiej tłuszczy, radośnie obnoszącej na pikach głowy „tyranów” i ponowienie spektaklu „wieszania zdrajców” na Krakowskim Przedmieściu przez piekielną zgraję Kołłątaja?
Jacek Bartyzel
za: facebook
aw”
http://konserwatyzm.pl/artykul/11188/dlaczego-wystepuje-z-komitetu-poparcia-marszu-niepodleglosci
Akurat ta decyzja mnie nie dziwi. Wczesniej czy później by to nastapiło.
Jego życiorys:
„W latach 1976–1977 współpracował z Komitetem Obrony Robotników, a następnie z KSS KOR. Od 1977 do 1979 działał w Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, współpracował przy wydawaniu podziemnych pism. Od 1979 był współzałożycielem i rzecznikiem Ruchu Młodej Polski, kierowanego przez Aleksandra Halla. 27 września 1981 był jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości. Podczas stanu wojennego został internowany. Działał także w Klubie Inteligencji Katolickiej w Łodzi, był członkiem Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Lechu Wałęsie.
W latach 1989–1994 działał w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym (w 1993 zasiadł w Radzie Naczelnej tej partii), a w okresie 1994–1996 był współtwórcą stowarzyszenia i partii Prawica Narodowa. Pełnił w tej organizacji funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej[2]. Od początku pełni także funkcję prezesa Klubu Konserwatywnego w Łodzi (powstałego w kwietniu 1989).
Jest honorowym członkiem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego[3] (od 1997 do kwietnia 2007 był także przewodniczącym Straży Klubu) oraz członkiem honorowym Organizacji Monarchistów Polskich. Od 26 października 2013 jest również członkiem honorowym partii Kongres Nowej Prawicy.”
„Jego żona, Małgorzata Bartyzel, była posłem na Sejm V kadencji (2005–2007) z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, a później Prawicy Rzeczypospolitej; natomiast syn, Jacek Władysław Bartyzel (niegdyś działacz Platformy Obywatelskiej i Ruchu Palikota), obecnie należy do Twojego Ruchu.”
_____
Czy to doby autorytet?
czy o czymś jeszcze nie zapomniałas?
To taki typowy ASKO-stychulec.
Zamiast ad meritum atak ad personam.
Z zachowaniem aktualności tego o czym pisze p.w. prof. Bartyzel:
„Kiedy czytam teraz na różnych forach komentarze wymyślających mi „patriotów” – oczywiście zawsze anonimowych, co jest szczególnym przejawem odwagi cywilnej …”
„… totalny, egalitarny, stadny kolektywizm, wdeptujący w błoto każdego, kto ośmieli się wychylić, mieć własny osąd odbiegający na jotę choćby od poglądu ustalonego przez „patriotyczną opinię”, zawsze niewidzialną i nieuchwytną, ale nieubłaganą; to jest właśnie ów „terroryzm opinii”, któremu przeciwstawili się Stańczycy.”
Od siebie tu dodam, w zakresie tego bloga, z naczelną dyrygentką p.o. ono ASKĄ.
„Jacek Bartyzel: W sprawie wstąpienia Jacka W. Bartyzela do Ruchu Palikota
18 lutego 2012 | Ogłoszenia
Oświadczenie Ojca, prof. Jacka Bartyzela i komentarz ROP.
Na jednej ze stron internetowych znajdujemy oświadczenie prof. Jacka Bartyzela, jak sądzimy, pozostające w związku z publicznym zapytaniem Ruchu Odparcia Palikota zamieszczonym wczoraj na naszym portalu:
Kreślę tych kilka słów w związku z publicznie komentowanym faktem przystąpienia mojego syna, Jacka Władysława Bartyzela, do Ruchu Poparcia Palikota.
Nie będę rozwodził się nad błahą w sumie, bo czysto formalną, okolicznością, iż syn mój jest człowiekiem dorosłym, samodzielnym i niepodlegającym już od lat mojej władzy rodzicielskiej. Ktokolwiek ma odrobinę choćby wyobraźni i niezbędnej wiedzy, musi zdawać sobie sprawę z tego, czym ten postępek jest dla mnie i dla całej mojej rodziny, której nie mogło spotkać już chyba nic gorszego. Kto jednak żądałby ode mnie również publicznego wyrzekania się krwi z krwi mojej i kości z kości mojej, ten – proszę – niechaj przeczyta naprzód wiersz Konstandinosa Kawafisa Kapłan w Serapejon i zastanowi się czy byłaby to postawa chrześcijańska.
Czy jako ojciec i wychowawca ponoszę odpowiedzialność za to, co się stało? Owszem, w tym sensie, że grzechy ojców są karane występkami dzieci. Niemniej, sądzić mnie za to może i będzie tylko Bóg i Jego reprezentanci na ziemi, w żadnym zaś wypadku jakiekolwiek świeckie gremia czy jednostki – w szczególności te, które na temat wychowywania dzieci mogą teoretycznie tylko dywagować i deklarować.
Komentarz:
Ruch Odparcia Palikota nigdy nie „żądał publicznego wyrzekania się krwi z krwi i kości z kości” przez Pana Profesora Jacka Bartyzela własnego syna. Niczego takiego nie ma w naszym wczorajszym piśmie. Jakkolwiek stosunki z Panem Profesorem naszego środowiska pozostawiają wiele do życzenia, to jednak traktujemy całą sytuację raczej jako bolesną, niźli stanowiącą powód do personalnego ataku. Nie twierdzimy także, że prof. Bartyzel odpowiada za poglądy i drogi polityczne swojego syna. Jak słusznie napisano, jest człowiekiem dorosłym. Zadaliśmy pytanie, ponieważ chcieliśmy wiedzieć czy profil na fb jest autentyczny, a cała wiadomość jest prawdziwa. Jakkolwiek sytuacja gdy syn czołowego polskiego tradycjonalisty wstępuje do obozu rewolucji jest tragikomiczna, to nie mamy zamiaru wyśmiewać się z tego zdarzenia. Wszak jest ono samo w sobie smutne i przerażające. Przeciwnie, będziemy się modlić za Jacka Władysława Bartyzela. Boża opieka wydaje się temu młodemu człowiekowi szczególnie potrzebna.
Życzymy prof. Jackowi Bartyzelowi jak najlepiej.
Ruch Odparcia Palikota”
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/3714/jacek-bartyzel-w-sprawie-wstapienia-jacka-w-bartyzela-do-ruc
to przeciez sai baba podziekowal swoim rodzicom za fakt iz jest na tym swiecie a pozniej poszedl swoja droga
Fakty są takie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Krzeczkowski
Henryk Krzeczkowski
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Henryk Krzeczkowski właściwie Herman Gerner[1](ur. 19 kwietnia 1921 w Stanisławowie, zm. 28 grudnia 1985 w Warszawie) – major LWP, polski tłumacz, pisarz, publicysta, działacz opozycji demokratycznej w PRL.
Spis treści
1 Biografia
1.1 1921-1957
1.2 1957-1985
2 Bibliografia
2.1 Tłumaczenia
2.2 Twórczość własna
3 Linki zewnętrzne
4 Przypisy
Biografia
1921-1957
Krzeczkowski urodził się w 1921 w Stanisławowie i tam w 1939 roku zrobił maturę. Po wybuchu wojny wywieziony w głąb ZSRR. W latach 1941-1942 pracował w ambasadzie RP w Kujbyszewie. Od 1943 roku w armii Zygmunta Berlinga. Z uwagi na to, że znał kilka języków, został skierowany do II Oddziału Sztabu, czyli do wywiadu LWP. Przeszedł cały szlak bojowy I Armii LWP zakończony w Berlinie. Po zakończeniu wojny pozostał w wojsku. Nie godząc się na sowietyzację LWP, sam sprowokował swoje usunięcie z szeregów armii w 1950 roku.
1957-1985
Po odejściu z armii poświęcił się literaturze. W 1957 roku uczestniczył w organizowaniu miesięcznika „Europa”. <BZwiązany z Tygodnikiem Powszechnym i Ruchem Młodej Polski[2].
Głównym jego zajęciem było tłumaczenie literatury światowej z języków angielskiego, niemieckiego i włoskiego na język polski. Tłumaczył m.in. Byrona, Conrada, Frazera, Gravesa, Goethego. W 1974 otrzymał nagrodę polskiego Pen Clubu za przekłady z literatury obcej na język polski. Oprócz przekładu zajmował się własną twórczością literacką. Napisał książki: „Po namyśle”, „O miejsce dla roztropności” i „Polskie zmartwienia”.
Zajmował się publicystyką historiozoficzną i polityczną, współpracował z „Nową Kulturą”, „Życiem Literackim”, „Twórczością” i „Tygodnikiem Powszechnym”. Skupiał wokół siebie grupę ówczesnej prawicowej młodzieży z opozycji, do grona jego słuchaczy należeli m.in Aleksander Hall, Jacek Bartyzel, Wiesław Walendziak, Kazimierz Michał Ujazdowski, Tomasz Wołek. Pisał do wydawnictw podziemnych pod pseudonimami XYZ i Mikołaj Sawulak.
_______
Nie po drodze mi ani z panem Bartyzelem, ani panem Krzeczkowiskim, ani ze środowiskiem zakreślonym postaciami: Aleksander Hall, Jacek Bartyzel, Wiesław Walendziak, Kazimierz Michał Ujazdowski, Tomasz Wołek, a także ze środowiskiem KORu.
I TYM SIĘ RÓŻNIMY.
Dyskusja ad meritum dotyczy tego,
czy postawiona diagnoza przez prof. Jacka Bartyzela jest trafna czy też nie.
Nie zaś - w zamian po ataku ad personam - tego czym się różnimy.
Jeszcze masz mało, to proszę postarałam się o więcej:
http://naszeblogi.pl/30463-pan-bartyzel-czyli-o-kicie-ktory-lykamy
Henryk Krzeczkowski
[…]
Skupiał wokół siebie grupę ówczesnej prawicowej młodzieży z opozycji, do grona jego słuchaczy należeli m.in Aleksander Hall, Jacek Bartyzel, Wiesław Walendziak, Kazimierz Michał Ujazdowski, Tomasz Wołek.
Pisał do wydawnictw podziemnych pod pseudonimami XYZ i Mikołaj Sawulak.
Został pochowany w Tyńcu.
Ja rozumiem, że w Polsce jest jeszcze sporo ludzi, którzy przeczytawszy też życiorys z czystym sumieniem uwierzą, że Henryk Krzeczkowski alias Herman Gerner to „działacz opozycji demokratycznej w PRL”, a nawet w to, że „Nie godząc się na sowietyzację LWP, sam sprowokował swoje usunięcie z szeregów armii w 1950 roku”.
Teraz do ad remu, jak mawiają filozofowie. Nie wiem jak sobie to wszystko wymyślili cybernetycy, ale według mnie układ działa tak: mamy trzy ważne, święte nawet, obszary znaczeń i skojarzeń: własność, władzę i życie. Na każdym tym obszarze działa jakiś osobnik wychowany albo przez Krzeczkowskiego, albo przez kogoś innego, kogo nazwiska nie znamy. Ludzie ci zagospodarowują i kanalizują emocje, które nazwałbym kluczowymi. I widzimy te trzy ropuchy: na skrzynce z własnością siedzi Korwin, na tej z koroną Bartyzel z Wielomskim, a na najważniejszej, gdzie na wieczku napisane jest: życie, usadowił się Marek Jurek, który także był na tej liście w wikipedii, ale zniknął. Oni sami, albo ktoś z ich otoczenia zawsze zabierają głos kiedy trzeba coś lub kogoś skompromitować i zawsze są skuteczni. Jeszcze się nie zdarzyło by nie odnieśli sukcesu i nie pociągnęli za sobą dużej grupy ludzi. Tak to właśnie jest. Jeśli ktoś chce sobie więcej poczytać o Krzeczkowskim może zajrzeć do książki Cenckiewicza pod tytułem „Długie ramię Moskwy”.
_____________
Robisz to świadomie, czy z głupoty przyłączasz się do kanalizowania narodowościowych inicjatyw?
Aśka zalukaj ten temat zamiast sie pienić http://www.sm.fki.pl/Sedlak/x_sedlak.php?nr=22
Ależ ja się Freeman nie pienię; nadzwyczaj spokojnym człowiekiem jestem. Myślałeś, że jest inaczej?
Ile razy będę powtarzał, że nie chodziliśmy razem na tyki?
Proszę ad meritum do wypowiedzi - diagnozy - prof. Jacka Bartyzela.
ad.1) wszyscy tutaj na blogu jesteśmy na „ty”; Jeśli się Bizoniowi nie podoba, to może tu nie zaglądać.
ad.2) nie dam się skanalizować
Anonimusy - i w ramach anonimusów.
Ja się do nich nie zaliczam.
Więc jak?
Będzie ad meritum do wypowiedzi – diagnozy – prof. Jacka Bartyzela, a i do wypowiedzi Zygmunta Wrzodaka?
Rzekomy „bałagan” był sprowokowany - a teraz jest grany medialnie, to typowa zagrywka propagandowa.
A jakoś poprzednio nikt nie mówił o żadnym „bałaganie”, o ile mnie pamięć nie myli.
Inna sprawa to skandaliczne „rozwiązanie” marszu, no ale o tym już piszą inni blogerzy.
A co to? Dzisiaj się urodzili i nie przewidzieli jak będzie?
A skoro tak - to nich spadają
i głowy ludziom nie zawracają.
dlaczego wy caly czas sobie chcecie cos udowodnic rozejrzyjcie sie wokol polecam ksiazki Eckharta Tolle idziesz swoja sciezka im predzej komus zaufasz tym predzej sie go pozbedziesz lub nie czym jest wasze zycie ilu ludzi ktorzy umieralo w bolach z biblia w reku nie odcisnelo odpowiedniego uczucia na was zrzuccie ta zaslone ktora przeslania wam prawde bo prawda nie lezy po srodku tylko tam gdzie lezy smutno dotknac tego na samym koncu
Freeman
pomyliło blogi, a na dodatek zmień płytę.
taa o sorry tylko zobacz Hitler i wiedz tajemna moze wtedy cos skumasz jełopo
oto prawdziwy ojciec naszej sprawy jego musicie zglebic http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_wilhelm_reich_-_odkrywca_orgonu.html
A po kiego grzyba ‚Freeman’ to tu wrzuca.
No - chyba, że w ramach promocji CZAKR-ów
http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii.html
jako fundamentu ala fundamentów.
he he sam jestes promocja tylko swoja
Nic z tej wspomagającej rozbijackiej roboty!
Proszę zmienić płytę, albo udać się w kosmos!
he he i tak Bizoń sie tam udasz bo smierc jest przeciwienstwem narodzin nie zycia zycie jest niesmiertelne pamietasz wiec sie zastanow zanim kogos znow ocenisz bo to do niczego nie prowadzi zostaw to sumieniu
„Proszę zmienić płytę, albo udać się w kosmos!”
Hehe i tam się doładować swoją „energią”
dzieki AQQ dlatego wczoraj pisalem o centrum medytacji chrzescijanskiej w Lubiniu i dzieciach bo to wlasnie algorytm ktory nam wpojono jest naszym problemem mowi o tym biblia a konczy te mowe kabala a teraz Tusk a raczej Ci ktorzy wiedza chca wyslac wasze dzieci od lat 6 do szkoly
wiesz Bizoń od ładnych paru lat staram sie pozbierac moje marne życie i szukam jak by te nasza Polske wyrwac z lichwy i wymysliłem ze można by budowac osiedla domów z gliny i słomy które są bardzo zdrowe bardzo tanie bo maja parametry domów pasywnych i dają możliwości upustu Twojej wyobrażni drzewa Ci w Polsce pod dostatkiem ziemi też a taki dom zbuduje kazda rodzina z pomoca dwóch wykwalifikowanych ludzi gdyby połaczyć to z wiedzą takiego Leszka Mateli to obrali byśmy kierunek raj ale to tylko moje skromne zdanie polecam do obejrzenia http://www.youtube.com/watch?v=E0MvMg7fmv0 i sedno sprawy http://www.youtube.com/watch?v=KoMcoUQvUl4
Trzeba, by powstawały takie osiedla czy osady i ludzie w nich żyli „innym”, z dawien dawna sprawdzonym zyciem.
A teraz jeszcze wspartym wiedzą i technologią.
Wywalić z Polski na zbity pysk tych co Polakom teraz proponują domy z gliny. No i tych co do tego doprowadzili.
Bizoń co z Ciebie za idiota inteligencja na zachodzie pragnie takich domów a Ty piszesz tu jak ojszczymur my jestesmy w tej lepszej sytuacji ze PRL zostawił nam normy budowlane na gline buraku ludzie na zachodzie kładą krocie za takie domy obyś wyblakł w betonowej płycie i spadaj na syberie antypatryidioto
Nie ma to jak argument: ludzie na zachodzie, i już po sprawie.
Polakom z gliny. Unym z solidnego drewna i z cegły. Spadaj.
a cegła to co jak nie glina
Przynajmniej czerwona cegła…
Podobno niespalona ma jakieś lepsze właściwości, wypalana powoduje jakaś suchość czy coś takiego, w każdym razie architekt powiedział memu znajomemu, ze najlepsza jest silikatowa.
Domy z gliny i kryte strzechą były na porządku dziennym na wsiach do lat 50 tych, ale zostały wyśmiane przez komunę jako wstecznictwo i ciemnota i zastąpione najlepiej betonową wielką płytą po spedzeniu „wieśniaków” do miast.
Podczas gdy dziś strzecha i jak widać glina i słoma to szczyty ekologiczności i zdrowotności, a strzecha to chyba „fanaberia bogaczy”, bo jest tak słyszałem extremanie droga.
Opowiada pan …..
Ludzie na wsi byli bardzo biedni i stąd były te strzechy i lipne domy, a nie dlatego, że komuna coś tam wyśmiała.
Panie Józefie - domy były”lipne”, bo stawiane niestarannie bez tzw. technologi, „jak popadło”.
„Komuna” czyli syjoniści, zagnali ludzi do skrajnie niezdrowych betonowych kurników.
Teraz ludzie wracając „do natury”, szukają „naturalnych materiałów” i paradoksalnie „płacą krocie” ponieważ SPROWADZAJĄ te „naturalne” materiały ale już technologicznie „uporządkowane”.
Podobno Niemcy sprzedają słomę na „dach”, która wytrzymuje 20 - 30 lat, a na ściany w blokach o gęstości nieosiągalnej ręcznie, czyli „chudszych” i nie wymagających wzmocnień. Podobno można na nich stawiać nawet piętowe domki - co oczywiście znacznie podnosi estetykę ale i koszty.
Inaczej mówiąc - nie są to już niskie, ciemne, małe chatki ale ładne, przestronne, jasne domki a nawet tzw. wille.
Włąśnie - dzis tam wkroczyła technologia i to nie są już kurne chatki znane niektórym z dzieciństwa czy młodosci.
Aczkolwiek w czasach tej biedy człowiek mimo to wiedział skądś co jest zdrowe czy tam ekologiczne. Bardzo często cywilizacja i technika w pierwszej fazie „wejścia w życie” przynosiła coś rujnującego i niszczącego stare dobre formy, dopiero po czasie człowiek zaczął je doceniać, a z 2 strony właściwie ocenić i stosować technikę.
Ale nie obyło się bez kosztów czy ofiar.
Komentarz merytoryczny z innej witryny, bo tutaj tego brak.
„Bartyzel uderzył w samo sedno. Zygmunt Wrzodak również uderzył w samo sedno. W zasadzie nie mam wiele do dodania jak tylko polecać ich teksty.
Nie można budować ruchu politycznego (a nawet bojówek!) na bazie tłuszczy i jednocześnie narzekać na “prowokacje”. Tłuszcza jest niezdyscyplinowana – każdy to wie.
Tłuszcza sprawia czasem pozory zaangażowania politycznego, ale merytorycznie jest to bardzo płytkie zaangażowanie. Taką tłuszczę prowadzi min.syjonista Zawisza. W świecie zachodnim polityk goj – syjonista – to szczytowa forma koniunkturalizmu wobec Przewodniej Siły. Tutaj nie ma kompromisu. Jeśli chcesz się przypodobać Żydom to na całej linii, bo w kolejce stoi 100 chętnych. Nie ma zatem tylko jednej kwestii, np. werbalnego poparcia Izraela. Jeśli stadionowych fighterów prowadzą syjoniści to tylko usiąść i zapłakać. Gdzie ich zaprowadzą? Ano pod rosyjską ambasadę. Przecież nie amerykańską albo niemiecką.
Czy były głosy przeciw Zawiszy? Nie. Ale Bartyzelowi się mocno dostało. W kom. nr. 15 Pan Krzysztof M każe ni mniej ni więcej spadać Bartyzelowi na drzewo, bo Bartyzel (w domyśle) to nie Polacy. On ich nie rozumie. Krzysztof M zachował się jak leniwy, rozwydrzony uczniak, który wyrzuca za drzwi wymagającego nauczyciela. Nauczyciel każe “maszerować” cały rok a nie w święto, nauczyciel każe orientować się w geopolityce i historii. A Krzysiu woli puścić racę.
Pytałem się czemu, mimo złych doświadczeń, trasę marszu ponownie wyznaczono pod rosyjską ambasadą. Pan 25godzina (stadionowo doświadczony) odpowiedział mi, że to najwygodniejsze logistycznie. Ja Panu 25godzina teraz odpowiem. To jest wygodne logistycznie dla organizatorów, bo oni mają zlecenie na konkretny scenariusz. Natomiast wy zachowujecie się jak lemingi, które bezrefleksyjnie lezą gdzie ich “strasi i mądrzejsi” poprowadzą. I to jeszcze jacy “starsi i mądrzejsi”…np. rzecznik ONR bredził coś o potędze wieloetnicznej I RP (co on taki opętany ideą multi-kulti…? nie pierwszy raz przemyca). K..wa!!!!!!!!….Kiedy?! Czy ten jełop nie skończył nawet podstawówki, o Potopie nie czytał, Chmielnickiego nie zna? Nie wie jak to się skończyło? Think-tanki na poziomie hardcorowego koksa.
Ludzie, jeśli macie taaaakie zaplecze intelektualne, to dajcie se siana z polityką, bo to wbrew pozorom nie jest zabawa.
To już lepiej 11 XI wyszedł NOPowi. Choć i NOP nigdy daleko nie zajdzie, bo jest z definicji opozycyjny i nie ma ambicji infiltrować struktur państwa. Bartyzel napisał coś bardzo ważnego. Coś, co ja tłumaczyłem anarcholiberałom. Nie ma “złego” państwa. Państwo najwyżej może być nie nasze. Państwo należy przejąć.
ale jak ktoś woli ganiać króliczka, to nie przejmie.
______
Co do tłuszczy. Zaraz będzie stado oburzonych. Miałem nieprzyjemność korzystania z komunikacji miejskiej z takimi łebkami. Darli japę i robili chlew. Ludzie nie czuli się swobodnie w ich towarzystwie. Patologia bez kultury.
Nie chcę być niesprawiedliwy. Nie wszyscy. Jednak wątek ploretariacki dominuje.”
https://marucha.wordpress.com/2013/11/14/dlaczego-wystepuje-z-komitetu-poparcia-marszu-niepodleglosci-komentarz-do-mojego-oswiadczenia-14-listopada-2013/#comment-292246