Poniższy tekst został do mnie nadesłany e-mailem. Pozwoliłem sobie na niewielką zmianę tytułu, który moim zdaniem bardziej odpowiada prawdzie. Autor, dr Leszek Skonka jest jednym z najuczciwszych działaczy Solidarności lat 80-tych, jako jeden z nielicznych, potrafi po latach przyznać się do największego błędu w historii Polski, choć nieświadomego: wsparcia obcej agentury w celu przejęcia majątku Polski w ręce międzynarodowych lichwiarzy oraz zniewolenia naszego narodu.
Stare motto Mossadu brzmi „Podstępem będziesz prowadził wojnę”. Tak, podstępem zostaliśmy wyrąbani i to tak, że nie ma żadnej przyszłości dla kolejnych pokoleń. Możemy się pocieszyć jedynie tym, że nie tylko nas tak wyrąbano - praktycznie cały zachodni świat z USA włącznie jest w podobnej sytuacji jak my. Nic już nie należy do narodu, a wszyscy jesteśmy ubabrani w jedne wielki, niemożliwy do spłacenia dług.
Pocieszeniem dla niektórych może być to co się dzieje na Ukrainie, że setki tysięcy durnych gojów daje się wodzić za nos bandzie cwaniaków, którzy za pomocą europejskiej marchewki zagarniają majątek kolejnego kraju, wraz z milionami potencjalnego mięsa armatniego dla wojny z ostatnim wielkim wrogiem Syjonu - Rosją Putina.
32 ROCZNICA SPROWOKOWANIA PRZEZ SOLIDARNOŚĆ WPROWADZENIA STANU WOJENNEGO W POLSCE.
32 lata temu partia polityczna pod nazwą Solidarność używając bezpodstawnie szyldu związku pracowniczego pn. NSZZ zerwała Umowy sierpniowe z Rządem PRL i postanowiła 17 grudnia 1981 roku przejąć władzę w kraju. Rząd PRL czuł się coraz bardziej zagrożony utratą władzy na rzecz, jak ich nazwał abp Józef Życiński, pętaków. Organizowane był nieustannie, niczym nie uzasadnione, strajki i manifestacje przeciw rządzącym wówczas władzom PRL . Przewodniczący Krajowej Komisji Koordynacyjnej Niezależnych Związków Zawodowych Lech Wałęsa żalił się, że jeździ po kraju i gasi ogniska strajkowe, a jakaś niewidzialna siła nieustannie je wznieca.
Wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku, z punktu widzenia interesów rządzących władz PRL, a także społeczeństwa, było zrozumiałe, uzasadnione, logiczne. Ludzie domagali się tego. Władza była zmuszona do obrony, była ciągłej defensywie, atakowali ją gównie żądne władzy politycznej politycy, nie zawsze polskiego pochodzenia: np. Szlajfer, Blumsztajn, Michnik, Edelman, Widsztajn, Dojczgewaicht, Modzelewski, Kuroń, Flajszman, Hartmann, Turko, Geremek, Wujec, bracia Smolarowie. Rządzący w PRL nie mieli żadnego wyboru. wyjścia. Zdesperowani próbowali co prawda podzielić się częścią władzy z kierowaną wówczas przez KOR Solidarnością, ale dawały zbyt mało, a Korowcy żądali oddani im całkowicie pod hasłem „cała władza w ręce KORo-Solidarności” i dalej żądali; Jeden wódz (Lech Wałęsa), jedna partia (Solidarność kierowana przez tzw. 3K: KOR, Kościół, kapitalizm). Domagali się pełnej władzy pod hasłem :”dajcie nam władzę, a my was już urządzili”, a jak zamierzali urządzić społeczeństwo polskie widzi dziś na każdym kroku. Nie były to tylko czcze słowa.
4 grudnia 1981 roku, na tydzień przed wprowadzeniem stanu wojennego do Radomia zjechała KKK i całe kierownictwo Solidarności. Zjazd ten podjął decyzję, że 17 grudnia ogłosi strajk powszechny i przejmie władze w Państwie, eliminując z niej PZPR i inne siły.
Prasa, media, jak zawsze przeinaczają fakty i kłamią. Również byli członkowie, działacze i kierujący wówczas obozem politycznym pod nazwą „Solidarności” wspominając tamte wydarzenia ograniczają się jedynie do wymieniania skutków, (tzn. internowania), jakie spowodował dla wielu obywateli stan wojenny, a świadomie pomijają jego przyczyny. Zwykła, ludzka i obywatelska uczciwość, przyzwoitość, szacunek dla prawdy, dla społeczeństwa, wymagają przypomnienia faktycznych przyczyn tamtych wydarzeń. Przemilczanie ich nadal, ukrywanie prawdy przed Narodem pod pretekstem nie rozdrapywania jeszcze niezabliźnionych ran, jest błędem i nieuczciwością. Taka postawa toruje bowiem drogę do utrwalania czasowo w świadomości społeczeństwa niebezpiecznych kłamstw, które wcześniej lub później zostanie zdemaskowane. Zdumiewające, że zarówno obóz postsolidarnościowy, jak i postpezetperowski, oraz Kościół, zgodnie dążą do przemilczania i przeinaczania faktycznych przyczyn poprzedzających wprowadzenie stanu wojennego. Dzieje się tak dlatego, że ludzie tych obozów pragną ukryć, przemilczeć lub przeinaczyć fakty dowodzące, że po sierpniu 1980 roku toczyła się zażarta walka o władzę w Państwie. Tylko o władzę, o korzyści płynące z jej sprawowania, o przywileje jakie może ona zapewnić sprawującym; a nie o żadne wartości moralne, społeczne, cele narodowe.
Dlatego wywodzący się z ówczesnego obozu rządzącego PRL, a następnie z III RP, są dziś tak samo przeciwni powracaniu pamięcią do niewygodnych, sierpniowych wydarzeń, do treści Umowy z Rządem z sierpnia 1980 roku, do wynegocjowanych 21 postulatów, do uzgodnionych i podpisanych Protokołów, przypominania przyczyn wprowadzenia stanu wojennego; bo to kompromituje obie strony i Kościół. Obóz PRL bronił wówczas posiadanej władzy, a kierownictwo Związku walczące pod szyldem partii politycznej Solidarność, chciało mu ją odebrać lub bardzo ograniczyć oraz dążyło do osiągnięcia a kraju takiego stanu państwa jaki jest dzisiaj; jest to ich dzieło. Stan wojenny nie był spowodowany zagrożeniem z zewnątrz, interwencją Związku Radzieckiego i państw Bloku Sowieckiego. Zagrożenie było wewnętrzne – utrata władzy w państwie lub poważne jej ograniczenie rządzących.
Po 32 latach od sierpniowych buntów pracowniczych i wprowadzenia stanu wojennego elementarna uczciwość obywatelska i zwykła ludzka przyzwoitość nakazują mówienia ludziom prawdy o tamtych wydarzeniach, choć może ona być niewygodna, wstydliwa i bolesna dla wielu dawnych i obecnych działaczy „Solidarności, oraz ówczesnego kierownictwa PZPR.
Nawet faktycznie doznane krzywdy i cierpienia rozczarowanych i oszukanych działaczy Solidarności, nie usprawiedliwiają przemilczanie i fałszowanie prawdy, w imię rzekomo wyższych celów. Nie ma wyższych celów, niż mówienie Narodowi, nawet najgorszej prawdy; bo oni ją tworzyli. Prawdy, nawet gorzkiej domagają się dziś szczerze i autentycznie ludzie zatroskani o dalsze losy kraju, o jego przyszłość, a przede wszystkim oczekują tego młode i nowe postsolidarnościowe i postpezetperowskie pokolenia. Ponieważ upłynęło już 32 lata od tamtych wydarzeń i wiele faktów zatarło się w ludzkiej pamięci dlatego przypomnijmy niektóre ważniejsze, skrzętnie zamazywane lub przeinaczane.
W zasadzie w tamtych latach (1980 – 1981) SB nadzorowała cały czas reglamentowane postawy rodzącego się nowego ruchu związkowego, a jeszcze silniej po zakończeniu strajków sierpniowych w 1980 r. Ruch ten przez te siły korygowała. Od samego początku, SB, centralne kierownictwo PZPR, Kościół nasyłały do kierownictwa NSZZ swoich agentów, różne gangi przestępcze, wszelkiej maści szumowinę, karierowiczów, zwykłych bandytów i łobuzów. Sprzyjała temu naiwność, łatwowierność, nieświadomość, niewiedza, lenistwo myślowe otumanionych przez KOR, Kościół i inne wrogie siły antynarodowe, które wykorzystały instrumentalnie ludzi pracy, pchnęli ich do walki o obalenie istniejących rządów i zagarnięcia dla siebie władzy. W tym celu opanowali kierownictwo Związku „Solidarność i przekształcili go w partię polityczną, nazwaną – enigmatycznie „ruchem społecznym”. Usunęli z Solidarności” aktywnych i zaangażowanych działaczy związkowych, a na ich miejsce wprowadzili karierowiczów, serwilistów, ludzi bezideowych, sprzedajnych, nijakich, obiecując im uczestnictwo w przyszłości w sprawowaniu władzy i korzyściach z niej wypływających. Zaczęli też systematycznie dezorganizować życie kraju, jego gospodarki, administracji i nie pozwalali na poprawę sytuacji gospodarczej, w tym żywnościowej.
Ówczesny premier gen. Wojciech Jaruzelski prosił tylko o 90 spokojnych, bez strajkowych dni, by można było doraźnie poprawić sytuację gospodarczą i żywnościową w kraju. Przez 16 miesięcy istnienia „Solidarności” nie było ani jednego bez strajkowego dnia. Ówczesne kierownictwo „Solidarności” nakazywało zakładom strajkować z byle jakiej przyczyny, a nawet bez powodu. Wreszcie zmęczona walką narzuconą przez Solidarność ekipa PZPR zgodziła się na podzielenie władzą, ale ludzie faktycznie kierujący „Solidarnością” żądali wówczas zbyt wiele, zaś PZPR dawała zbyt mało. Toteż 4 grudnia 1981 r. w Radomiu, Krajowa Komisja Koordynacyjna ”Koro-Solidarności” postanowiła, że przejmie rządy w Polsce 17 grudnia 1981 roku ogłaszając strajk generalny, powszechny, który sparaliżuje totalnie gospodarkę, administrację i wszystkie sfery życie kraju. To właśnie w Radomiu zapadła ostateczna decyzja w Solidarności podjęcia walki rozstrzygającej o władzę w Polsce i jak Wałęsa się wyraził „targaniu się z władzą po szczękach”. Tam też Karol Modzelewski zapowiedział zwycięstwo Solidarności ostateczne i klęskę PRL – mówiąc, że „bój to ich będzie ostatni”.
Generał Jaruzelski wyprzedził KROo-Solidaność wprowadzając stan wojenny trzy dni wcześniej 13 grudnia 1981 roku a ludzie pracy i związkowcy; niestety na swoje życzenie ponieśli klęskę ideałów Sierpnia, a korzyści odnieśli tylko różnego autoramentu męty bezideowe, społeczno-polityczne, które doprowadziły Polskę do obecnego stanu beznadziejności i sprawują do tej pory pod różnymi szyldami władzę w Polsce.
Także za obecny, tragiczny stan kraju podziękować trzeba dziś tym, którzy przed 32 laty i wcześniej uspakajali Polaków: „nie lękajcie się, bo Duch Święty zstąpi na ziemię i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi”.
I rzeczywiście odmienił ale nie wszystkim, zwłaszcza nie odmienił ludziom uczciwym ideowym, biednym.
CO ZOSTAŁO Z NADZIEI SIERPNIOWYCH?
Najbardziej dobitnie świadczą osiągnięcia strajkowe wyrażone w protokołach podpisanych przez obie strony negujące 31 sierpnia 1980 rok.
Obecni i fanatyczni działacze Solidarności ostentacyjnie przemilczają treść tych Protokołów.
A oto teksty niektórych ważniejszych punktów uzgodnionej Umowy podpisanej 31 sierpniu 1980 r. między strajkującymi i Rządem PRL,
Protokół porozumienia
Komisja Rządowa i Międzyzakładowy Komitet Strajkowy po rozważeniu 21 żądań strajkujących załóg Wybrzeża doszły do następujących ustaleń:
1/ Działalność związków zawodowych w PRL nie spełniała nadziei i oczekiwań pracowników. Uznaje się za celowe powołanie nowych samorządowych związków, które byłyby autentycznym reprezentantem klasy pracującej.
2/ Tworząc nowe, niezależne, samorządne związki zawodowe, MKS (Międzyzakładowy Komitet Strajkowy – przyp. LS) stwierdza, że będą one przestrzegać zasad określonych w Konstytucji PRL. Nowe związki zawodowe będą bronić społecznych i materialnych interesów pracowników i nie zamierzają pełnić roli partii politycznej. Stają one na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego. Uznając, iż PZPR sprawuje kierowniczą rolę w państwie, ani nie podważając ustalonego systemu sojuszów międzynarodowych, dążą one do zapewnienia ludziom pracy odpowiednich środków kontroli, wyrażania opinii i obrony swych interesów. Komisja Rządowa stwierdza, że Rząd zagwarantuje i zapewni pełne poszanowanie niezależności i samorządności nowych związków zawodowych, zarówno, co do ich struktury organizacyjnej, jak i funkcjonowania na wszystkich szczeblach ich działania. Rząd zapewni nowym związkom zawodowym pełną możliwość wypełniania podstawowych funkcji w zakresie obrony interesów pracowniczych, realizacji potrzeb materialnych, społecznych i kulturalnych. Jednocześnie gwarantuje , że nowe związki zawodowe nie będą przedmiotem żadnej dyskryminacji.
5/ Nowe związki zawodowe winny mieć realną możliwość publicznego opiniowania kluczowych decyzji determinujących warunki życia ludzi pracy: zasad podziału dochodu narodowego na konsumpcję i akumulację, podziału funduszu konsumpcji społecznej na różne cele /zdrowia, oświaty, kultury/, podstawowych zasad wynagradzania i kierunku polityki płac, a szczególnie zasady automatycznej korektury płac w warunkach inflacji, wieloletnich planów gospodarczych, kierunków inwestycji oraz zmiany cen. Rząd zobowiązuje się do pełnienia tych funkcji.
7/ Rząd (…) zagwarantuje robotnikom i pracownikom prawo do dobrowolnego zrzeszania się w związki zawodowe.
Rząd (…) Zagwarantuje prawa do strajku.
4. Prasa, podobnie jak obywatele i ich organizacje, powinna korzystać z dostępu do dokumentów (aktów publicznych), zwłaszcza administracyjnych, planów społeczno-gospodarczych itp. wydawanych przez Rząd i podległe mu organy administracyjne. Wyjątki od zasady jawności działania administracji określone zostaną w ustawie zgodnie z art. 1.
6/ (…) Niezwłocznie zbadanie zasadności zwolnień z pracy po strajkach 1970 i 1976 r. We wszystkich zgłoszonych przypadkach i w razie stwierdzenia nieprawidłowości natychmiast przywrócenie do pracy; jeżeli zainteresowani będą sobie tego życzyć, z uwzględnieniem nabytych w międzyczasie kwalifikacji. Będzie to miało odpowiednie zastosowanie w sprawach skreślonych studentów.
a/ pełne przestrzeganie swobody wyrażania przekonań w życiu publicznym i zawodowym.
b/ umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenia w dyskusji nad programem reform” ustalono…)
Uważamy za konieczne wydatne przyśpieszenie prac nad reformą gospodarczą (…) Należy umożliwić szerokie uczestnictwo w publicznej dyskusji nad reformą. Związki zawodowe powinny uczestniczyć szczególnie w pracach nad ustawami w socjalistycznych organizacjach gospodarczych. Reforma gospodarcza powinna opierać się na zasadniczo zwiększonej samodzielności przedsiębiorstw i rzeczywistym uczestniczeniu samorządu robotniczego w zarządzaniu. Odpowiednie postanowienia powinny gwarantować pełnienie funkcji przez związki zawodowe określone w punkcie pierwszym porozumienia.
Jedynie świadome spraw i mające dobre rozpoznanie w rzeczywistości społeczeństwo może być inicjatorem i realizatorem programu porządkowania naszej gospodarki. Rząd rozszerzy w sposób zasadniczy zakres informacji społeczno-ekonomicznej dostępnej społeczeństwu , związkom zawodowym oraz organizacjom gospodarczym i społecznym .
MKS postuluje ponadto:
- stwierdzenie trwałych perspektyw dla rozwoju chłopskiego gospodarstwa rodzinnego – podstawy polskiego rolnictwa,
- zrównanie sektorów rolnictwa w dostępie do wszystkich środków produkcji, włącznie z ziemią
- stworzenie warunków dla odrodzenia samorządu wiejskiego.
MKS zwraca się do zrzeszonych w nim załóg, aby po zakończeniu strajku, współdziałając z dyrekcjami przedsiębiorstw, zakładów pracy i instytucji podjęły działania dla zwiększenia wydajności pracy, oszczędności materiałów i energii oraz obowiązkowości na każdym stanowisku pracy.
8/ Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2.000 złotych na miesiąc jako rekompensaty dotychczasowego wzrostu cen.
9/ Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
12/ Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji a nie przynależności partyjnej (…)
Przyjmuje się postulat konsekwentnego stosowania doboru kadr kierowniczych na zasadach kwalifikacji i kompetencji, zarówno członków partii, stronnictw, jak i bezpartyjnych.
14/ Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat a dla mężczyzn do lat 55 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 dla mężczyzn bez względu na wiek.
16/ Poprawić warunki Służby Zdrowia ,co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym”
Uznano za niezbędne natychmiastowe zwiększenie mocy wykonawczych na inwestycje Służby Zdrowia, poprawy zaopatrzenia w leki drogą dodatkowego importu surowców, podwyżki płac wszystkich pracowników służby Zdrowia (zmiana siatki płac pielęgniarek) oraz pilne przygotowanie programów rządowego i resortowego dla poprawienia stanu zdrowia społeczeństwa. Inne kierunki działania w tym zakresie zawarte są w załączniku załączniku:
Załącznik do postulatu nr 16
Po dokonaniu powyższych ustaleń uzgodniono co następuje:
Rząd zobowiązuje się do:
- zapewnienia osobistego bezpieczeństwa oraz utrzymania dotychczasowych warunków pracy uczestnikom obecnego strajku ,jak również osobom wspomagającym strajk, rozpatrzenia w układzie resortowym specyficznych spraw branżowych zgłoszonych przez załogi i wszystkich zrzeszonych w MKS strajkujących zakładów, niezwłocznego opublikowania w środkach masowego przekazu o zasięgu krajowym (prasa, radio, telewizja) pełnego tekstu protokołu niniejszego porozumienia.
Międzyzakładowy Komitet Strajkowy zobowiązuje się do zakończenia strajku z dniem 31 sierpnia 1980 o godz. 17.00.
Porozumienie podpisali:
Prezydium MKS:
Przewodniczący – Lech Wałęsa, vice przewodniczący – Andrzej Kołodziej, vice przewodniczący – Bogdan Lis,
Członkowie:
Lech Będkowski, Wojciech Gruszewski, Andrzej Gwiazda, Stefan Izdebski, Jerzy Kmiecik, Zdzisław Kobyliński, Henryka Krzywonos, Stefan Lewandowski, Alina Pieńkowska, Józef Przybylski, Anna Walentynowicz, Florian Wiśniewski, Tadeusz Stanny,
31 sierpnia 1980 r.
Komentarz i opracowanie redakcyjne tekstu – Leszek Skonka
CZY MOŻNA BYŁO UNIKNĄĆ KONFRONTACJI?
Otóż tak. Trzeba było jednak od początku członkom Związku i społeczeństwu uświadomić, że „Solidarność” powołana została jako związek zawodowy i powinna być Związkiem Zawodowym, tylko Związkiem i niczym innym. Realizować tylko cele związkowe i spełniać oczekiwania pracownicze. Nie powinna zajmować się polityką, bo temu celowi służą partie i organizacje polityczne. Jeśli było mało partii lub były niewłaściwe, to należało zorganizować nowe. Jeśli ludzie pracy, strajkujący w sierpniu 1980 roku, chcieli uwolnić ruch związkowy od kurateli i wpływów politycznych PZPR, to niewolno było nowemu związkowi narzucać celów politycznych i oddawać jego kierownictwo politykom typu KOR i Kościołowi.
Od początku istniały w Związku dwie główne tendencje: Jedna słabsza, związkowa, pro pracownicza, prospołeczna, pronarodowa, propolska, występująca m.in. pod hasłem – „socjalizm tak, wypaczenia – nie; więcej socjalizmu, mniej wypaczeń”, która chciała realizować „Porozumienie Gdańskie”. I druga silniejsza, wspierana przez Zachód, siły prokapitalistyczne, antyrobotnicze, przez wywiady: amerykański, rosyjski , izraelski, agentury Kościelne, „polski dewocyjny ciemnogród”.
Pierwsza chciała rozszerzyć i umacniać socjalne, społeczne, obywatelskie zdobycze ludzi pracy i budować niezależny ruch zawodowy. Przewodzili jej m.in. Anna Walentynowicz, Jan Zapolnik, Andrzej Gwiazda w Gdańsku, Kazimierz Świtoń w Katowicach, Jerzy Piórkowski i Leszek Skonka na Dolnym Śląsku, Marian Jurczyk w Szczecinie, Bolesław Ćwikła w Lublinie…
Druga tendencja po zakończeniu sierpniowych strajków zmierzała do zerwania Umowy Gdańskiej i pchnięcia związkowców do walki politycznej, o zdobycie władzy w państwie. Tej drugiej orientacji przewodził w walce o władzę głównie obóz KOR-u i tacy ludzie, jak Lech Wałęsa, Adam Michnik, Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Karol Modzelewski, Jan Lityński, Janusz Onyszkiewicz, Henryk Wujec, Jan Józef Lipski, Bogdan Borusewicz, Władysław Frasyniuk, Mirosław Chojecki, Antoni Macierewicz, Zbigniew Romaszewski, Piotr Naimski i im podobni. By osiągnąć wyznaczony cel opanowali oni kierownictwo „Solidarności, usunęli rękoma naiwnych związkowców, niewygodnych działaczy związkowych, którzy sprzeciwiali się upolitycznieniu Związku, przekształceniu go w partię, czy ruch polityczny, przywrócenie kapitalizmu, nie nazywając jednak tych zmian kapitalizmem ale nazywając ten kierunek zmian gospodarką rynkową.”
JAK MÓGŁ I POWINIEN POSTĄPIĆ OBÓZ RZĄDZĄCĄCY W GRUDNIU 1981 R.?
Na ten temat od 32 lat panuje zmowa milczenia. Solidarność unika tego pytania i odpowiedzi na nie. Czy powinien 17 grudnia 1981 roku oddać bez oporu władzę w ręce „Solidarności”? Ręce KOR-u, Kościoła? Ale konkretnie, komu? Organizacji politycznej pn. „Solidarność”, ludziom z nią związanym; ale personalnie, komu? Kuroniowi, Geremkowi, Rulewskiemu, Frasyniukowi, Modzelewskiemu, Mazowieckiemu, Wałęsie?
Chodziło także o procedurę techniczno- organizacyjno-prawną przekazania władzy. Czy ludzie z tego obozu pretendujący do władzy byli gotowi do jej przejęcia i rządzenia krajem, państwem, także w terenie, i czy rządziliby lepiej, bardziej sprawnie, uczciwiej, niż obóz PZPR?
Dzisiejsza rzeczywistość świadczy, że kierowaliby państwem jeszcze gorzej, jeszcze bardziej nieudolnie, jeszcze bardziej niesprawiedliwie. Czy gdyby się wówczas tak rzeczywiście się stało, nie oznaczałoby to, że sytuacja, jaką dziś mamy w kraju nastąpiłaby już wcześniej, czyli wszystko byłoby sprzedawane, rozkradane, rozgrabiane, zniszczone 8 lat wcześniej?
Wreszcie pytanie logiczne, pragmatyczne – czy PZPR mając do dyspozycji takie potencjalne siły, jak wojsko, milicja, SB, sądy, prokuratury, środki masowego przekazu, banki, aparat administracyjny, gospodarkę, poparcie państw ościennych itp. mogła rzeczywiście oddać bez walki, bez oporu sprawowaną przez 35 lat władzę, i to w niewiadome, bardzo niepewne ręce, zwykłym „pętakom”, jak ich w przyszłości nazwie abp Józef Życiński, i ”popaprańcom”, jak ich określi Lech Wałęsa.
Jeśli rzeczywiście tak by się stało, czy nie postawiono by dziś zarzutu rządzącym wówczas w PRL, że oddali lekkomyślnie władzę gówniarzom, hochsztaplerom, oszustom, karierowiczom, miernotom i dlatego ponoszą odpowiedzialność za obecny stan kraju: bezrobocie, nędzę społeczeństwa, ruinę gospodarczą, tułaniem się u obcych za chlebem ? Wprowadzając stan wojenny, choć nieudolnie, ówczesna ekipa rządząca ma dziś pewne moralne alibi, choćby we własnym mniemaniu, że nie chciała dopuścić do sytuacji, jaka panuje dziś w Polsce.
SPÓŹNIONA REAKCJA JANA PAWŁA II NA BŁĘDY SOLIDARNOŚCI
Papież był od początku mocno i bezpośredni zaangażowany w tworzenie „Solidarności” i jest odpowiedzialny za skutki jej działania, za powrót zwierzęcego, dziewiętnastowiecznego kapitalizmu, pauperyzację społeczeństwa, za nędzę i poniżenie robotników, ludzi pracy. To nie Papież i nie Kościół lecz M. Ghandi uważał, że „nie ma większej zbrodni niż doprowadzić ludzi do życia w nędzy”. Dlatego w jednym z artykułów zamieszczonym w Internecie wyraziłem się, że Papież powinien przeprosić ludzi pracy w Polsce za „Solidarność”.
Jeden z czytelników, pan Opolski, replikował na moją wypowiedź,, pisząc: „Odpowiedź na artykuł dra Leszka Skonki - Czy Ojciec Święty przeprosi? Myślę że można też zadać takie pytanie, kto przeprosi Ojca Świętego za naciski jakie były skierowane na Jego Osobę.
O ile sobie przypominam, to Ojciec Święty kilka razy oficjalnie krytykował to, co się dzieje za czasów rządów tzw. prawicy. Raz doszło do tego, że wołał podczas audiencji - co zrobiliście z Polską, to jest też i moja Ojczyzna!
Nawet doszło do tego, że w pewnym momencie zrezygnował z odwiedzenia Polski; to było wtedy, gdy przyjechał na Mszę pod granicę Polski, o ile wiem, to już wszystko było przygotowane na to, aby Ojciec Święty miał spotkania też w województwach przy granicy z Czechami i Słowacją, po naszej stronie granicy. Jednak Ojciec Święty nie zgodził się. Tak samo raz doszło do sytuacji, że Prymas nie miał zamiaru pofatygować się na powitanie i spotkanie z Ojcem Świętym. A takim wyraźnym sygnałem, że coś nie jest w porządku była nagła rezygnacja z transmisji na żywo z Watykanu, nawet i Radio Maryja nie transmitowało.
Dopiero zaczęli transmitować, gdy swoje już przeprowadzili, lub Ojciec Święty złagodniał.
Z tym się nie mylę, zresztą sam brałem udział w jednej z Akcji zainicjowanej przez Ojca Świętego.
No cóż, później okazało się, że silniejsza od nas jest późniejsze AWS.
Mogę dodać, że dla jednej z gazet katolickich, skończyło się tym, że musieli zawiesić działalność, byli zbyt dobrzy…(IAR/PAP, MFi / 2003-11-11 16:15:00)
“SOLIDARNOŚĆ” POPEŁNIŁA BŁĄD
Jan Paweł II wielokrotnie, choć nie od razu, wytykał błędy “Solidarności”. „Solidarność” popełniła błąd zajmując się polityką – powiedział Jan Paweł II do dwóch tysięcy działaczy związku, którzy złożyli mu wizytę w Watykanie w dniu Święta Narodowego.(11 listopada 2003 r. przyp. L.S). Dopiero po latach Papież wezwał związek do powrotu do korzeni i obrony ludzi pracy. Jan Paweł II zapewnił, „że jak zawsze los ludzi pracy w Polsce jest mu stale bliski”. (…)
Stwierdził jednak, że nie wystarczająco troszczy się ona (Solidarność, przyp. L.S) o “losy pracowników małych prywatnych przedsiębiorstw, supermarketów, szkół, szpitali i innych podmiotów gospodarki rynkowej, które nie mają tej siły, jaką mają kopalnie i huty”. Niesprawiedliwością “wołającą o pomstę do nieba” nazwał papież niewypłacanie ludziom zarobków.
Zdaniem Jana Pawła II “Solidarność” zawiodła nadzieje świata pracy, gdy nastąpiło “upolitycznienie związku”, co “doprowadziło do jego osłabienia”.
“Niech mi wolno będzie powiedzieć – stwierdził na zakończenie – że dziś »Solidarność«, jeśli prawdziwie pragnie służyć narodowi, winna wrócić do swych korzeni, do ideałów, jakie przyświecały jej jako związkowi zawodowemu”. Czyli do przestrzegania 2-go punktu Umowy Sierpniowej z Rządem, który brzmiał: „Nowe związki zawodowe będą bronić społecznych i materialnych interesów pracowników i nie zamierzają pełnić roli partii politycznej. Stają one na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego”
Oczywiście, cenzura rzekomo wolnych mediów zablokowała tę i podobne wypowiedzi Papieża. Szkoda, że dopiero po 24 latach Papież nawoływał do odpolitycznienia Związku i powrotu do jego związkowych korzeni. Pomijając fakt, że powrót taki jest już dziś niemożliwy, choćby dlatego, że w „Solidarności” nie ma prawdziwych, ideowych działaczy związkowych i ludzi, którzy chcieliby i potrafili pozyskać zaufanie i poparcie społeczeństwa. Dziś, żeby odzyskać odrobinę społecznego zaufania, zarówno Kościół, jak i owe resztki „Solidarności” musiałyby zacząć od przyznania się do błędów i naprawienie krzywd wyrządzonych w imieniu Związku i Kościoła, milionom Polaków. W tym hipotetycznym procesie ekspiacji musiałby uczestniczyć przede wszystkim Kościół, jako współwinny nagromadzonego zła.
Od 32 lat byli i obecni działacze Solidarności manifestują i pikietują w rocznice wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia przed domem, gen Jaruzelskiego Kiszczaka, Siwickiego. Natomiast nie protestują przed domami, willami tych którzy sprowokowali PZPR i Rząd PRL, czy wręcz zmusili do samo obrony, także życia. Trzeba więc przypomnieć nazwiska i antyspołeczne, czy wręcz antypolskie działania tych, którzy zagarnęli władze lub uczestniczyli w jej przejęciu pod hasłem (TKM, to hasło Solidarności gdy przejmowali władzę – teraz kurwa my). I przed ich domami pikietujmy i manifestujmy swoją niechęć, gniew i nienawiść w czasie różnych patriotycznych i obywatelskich rocznic. Nie w Warszawie ale ustalmy nazwiska lokalnych kacyków, złodziei, łobuzów, szubrawców; np. we Wrocławiu Bogdan Zdrojewski, Władysław Frasyniuk, Józef Pinior, Ryszard Czarnecki, Rafał Dutkiewicz, Aleksander i Barbara Labudowie
Dr Leszek Skonka
1. Były działacz opozycji demokratycznej, uczestnik Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, współorganizator i współkierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu .
2. Członek prezydium w pierwszym składzie Zarządu Regionu Dolnośląskiego NSZZ. Organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku) na temat organizowania i działania związkowego, a następnie w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i organizatorów nowych związków.
3. Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zrywaniu Umowy Gdańskiej, awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek nie wychodził poza swój statut. Za swą postawę oskarżony został publicznie bez jakichkolwiek podstaw o sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku, współpracę z SB. Usunięty ze wszystkich funkcji, również ze Związku ”Solidarność”, spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony, skazany na karę śmierci cywilnej 19 października 1980 r.
4. Założyciel i przewodniczący istniejącego od 1988 roku Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce oraz Instytutu Badań Stalinizmu i Patologii Władzy, zbudował w 1989 roku pierwszy w Polsce i na świecie Pomnik Ofiar Stalinizmu we Wrocławiu. Założyciel w 1990 r. Stronnictwa Sprawiedliwości Społecznej.
Zob. też:
- http://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2013/12/03/kto-odpowiada-za-wprowadzenie-stanu-wojennego/
Ściągnij w formacie PDF
32 rocznica ch…. w dupie…
Czas bliski to i pejsy coraz wyrazniej u niektorych widac. O wszystkim tylko oby kto czasem w niebo nie spojrzal i nie zapytal co tam tak swieci codzien mocniej na poludniu.
Drapcie sie ulomki,wspominajcie daty kolejnych gwaltow na narodzie polskim,a oni na spokojnie odegraja swoj wielki final . Final z „kometa” w roli glownej,tzn z tym ich latawcem co to go sami wystrzelili a teraz beda powrot Chrystusa swirowac przed motlochem. I jak na was,”rewolucjonistow” patrze to sukces maja murowany…
A sam ne swiruuj tylko pisz co wiesz, chyba ze nic nie wiesz to na zielona laczke
Wiem to co wszyscy inni moga sie dowiedziec jesli tylko poswieca troche czasu i uwagi… +pare detali znanych raczej waskiemu gronu…
W skrucie sprawa wyglada nastepyjaco: COS do nas leci.jedni mowia rozsypana kometa.drudzy statek/statki anunakow.trzeci ze red dwarf ze swoimi planetami a inni jeszcze wykrzykuja alleluja, wierzac ze to Chrystus we wlasnej osobie.
Jedno jest pewne,co by to nie bylo,bedzie z tego przedstawienie jakiego swiat nie widzial bo wsxystkie nitki zdaja sie prowadzic do jednego klebka zwanego ison… (goraczkowe przygotowania femy,koniec ultimatum danego obamie na dopiecie budrzetu,cuda pogodowo/geologiczne jakie nawiedzaja nas w tym roku a jakich ludzie jeszcze nir widzieli) ktorego nasa za zadne skarby nie chce opini piblicznej pokazac bo… no wlasnie.tu powinny znalezc sie te detale o ktorych wspominalem ale szczegolow podac nie mam zamiaru bo chce dozyc do tego na widok czego wszystkim wam wyjda oczy na pol metra i dalej…
Nie dajcie sie zwiesc. To najwazniejsze…
Drogi kolego Ironizatorze bredzisz jak bredzislaw herbu vel bul hrabia czyli bez sensu .
Wybacz ale mysle ze sie nie doczekasz .
To cos leci leci leci ale na pewno nie doleci
Wpadnij tu pierwszego lutego 2014 i powturz wtedy swoje madrosci… kto wie, moze nawet odwazysz sie napisac pod swoim zwyczajowym nickiem.
Wpadnę 2-giego żeby się pośmiać z Penisonizatora.
No jednak nie wwytrzymales i pokazales znow swoja prawdziwa morde. A jak pragne podwyzki ,serio zamierzalem byc dla ciebie mily.
No coz, za niektorymi jak chuju nie krxykniesz to nie beda wiedzieli ze to do nich…
W jednym objawieniubylo, ze cos wlasnie przyleci, o czym wie elita jak piszesz, a celowo nie mowi li zac na jak najwieksze zniszczenia, by potem wyjsc z tych tam schronow.
Ale jak juz wszyscy beda oczekwiali apokalipsy Bog uczyni cud i na oczach wszystkich to ‚cos’ unicestwi.. A wtedy beda ‚zachodzic w um’, co takiego sie stalo i zglupieja.
…i byl bym zapomnial. Na pocieszenie moge wam zacytowac pracownika nasa,bylego astronaute ktory ogladajac zdjecia isona powiedzial udmiechajac sie: „przeciez to nawet nie wyglada jak kometa…”
A co nasto obchodzi - szanse ze trfi w ziemie sa znikome
Pod jednym warunkiem , że nic , nikt tym nie steruje …
Nawet jeżeli steruje to i tak już się rozpadło i co najwyżej spali się do końca.
Jakieś 20 lat temu bawiłem się globusem. Próbowałem palcem trafić w Polskę w momencie gdy globus obracając się z wielka prędkością dawał mi jakakolwiek szansę trafienia palcem w Nasz Kraj uderzałem długopisem i liczyłem ślady. I?
Wszystkie trafienia szły albo w wodę, albo w ZSRR.
W Polskę nie trafiłem ani razu, mimo, że celowałem dokładnie w nasz kraj
.
Dlatego strachy na lachy penisonizatora mnie nie chwytają.
Wiem, że prawdopodobieństwo trafienia w zachodnią Europę jest nikła, a trafienie w inne kraje zwyczajnie nie spowoduje większych problemów w Polsce.
Gorzej jak się rozleci na kawałki i te kawałki bedą 10kować ziemie przez jakis czas
pen-ISON-i-zator
Aaaahhh… czyli nijak nie wychodzi zeby twoje dupsko bylo zagrozone. Jakaz ulga… tam po drugiej stronie tylko czekaja na takich „chrzescijan” pelnych troski o blizniego.
Moje? Jak już to Ludzi w Polsce.
W chwili ewentualnego uderzenia, pewnie będę poza Polską ( na kontrakcie).
Penisonizator ma misje od Swoich Panów, ale nie umie czytać ze zrozumieniem, lub zwyczajnie nie czyta wpisów pod blogiem bo jest ciągle zajęty straszeniem Gojów.
Ja nie jestem Katolikiem i chrześcijaninem.
Nie wierze w nic supernadnaturalnego.
Podoba mi się natomiast koncepcja pożyczonego obiadu i chwilowej fluktuacji w n-przestrzeni i wynikająca z tego teoria wielkiego wybuchu, oraz ewentualnej wielkiej implozji końcowej mającej nastąpić po upłynięciu chwili w której przestrzeń natrafiła na warunki umożliwiające spowolnienie czystej energii i wytworzenie elementów tworzących materię.
Związana z tym koncepcja pustości wszystkiego jest dodatkowo niesamowicie pociągająca bo dokładnie pasuje do energetycznej natury nas wszystkich.
Ale Pejsonizator jest tak zajęty wprowadzaniem chaosu wśród Gojów, że nic nie wie i nic nie widzi. Liczy się jakaś mała zdechła rozpadnięta kometa-nie-kometa będąca w jego zidiociałym umyśle jakimś mitycznym statkiem kosmicznym który przyleci i… i walnie w Środkową Europę bo akurat nie ma nic innego do zrobienia.
Srach przed wlasnym sumieniem rozne przybiera formy…
„Związana z tym koncepcja pustości wszystkiego…”
Okazuje sie że nie ma pustki, bo to, co za nią biorą, to tzw. eter, zwany inaczej „materią subtelną”, którego istnienie podejrzewano od starożytności i zwany 5 elementem (obok wody, ognia, ziemi i powietrza, które raczej niż konkretne żywioły wyrażały raczej ich naturę i należących do nich podkategorii - czyli woda - płynne, ziemia - stałe, powietrze gazy, ogień - plazmę itp.).
Oczywiscie moderna fizyka z wiadomych tylko manipulatorom względom eter „zbanowała”, aczkolwiek różni „podziemni” fizycy wciaż go badają.
A zatem te teoryjki o big bangu czy kosmicznej implozji to właśnie tylko dzieciom na dobranoc się nadają
Do ciebie serio nie dociera? TO NIE JEST KOMETA. jasniej juz nie potrafie…
i…..
I jajco zgredzik.
brown dwarf z Nibiru czy samo nibiru?
Wniosek z tego, że specjalnie podali termin przyspieszony, zeby zbadać reakcje ludzi i % „wierzących”, no i po kolejnym „nieudanym końcu świata” ludziska zostali znieczuleni - a tu myk i coś naprawdę przyleci…
Miziak coś takiego sugerował, ze jak zrobili szum na 2012, to na pewno, gdyby coś miało być, to nie w 2012 - on stawiał na „wcześniej”, a tu będzie póżniej…
…o ile będzie i przyleci
A propos linka podanego przez Anie chyba o etipii znalazłem info o ISON-ie, ze się rozpadł - ale stara Lovejoy’a da pokaza, ale juz nie taki:
„Rozczarowanie związane z rozpadem komety ISON jeszcze nie minęło, a już szykuje się szansa na astronomiczną rehabilitację, jeśli chodzi o ciekawe obserwacje. Może do tego dojść za sprawą komety Lovejoy, która wkrótce znajdzie się w peryhelium.”
http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/kometa-lovejoy-kolejna-nadzieja-wspanialy-pokaz-astronomiczny
A kto ci o jskichs rozpadach nagadal??? Leci w najlepsze …a jakie zdrowiuchne, soczyste ,infraredowe a do tego zajebiscie magnetyczne.
.. zapinajta pasy jelopy, zaczynamy przedstawienie.
Ps.zaden izraelski goral nie bedzie pyskowal ze niema tematu,bo mu temat przez kuchenne okno wleci…
Koniecznie się zapoznajcie, moim zdaniem Koleś mówi do rzeczy! http://www.pressview.de/video/niezalezne-media/podziemna-tv.html
To wcale nie są żarty, ale istnieje wśród nich takie coś jak telewizja alternetywna. Osoba która im podpadła lub mówi prawdę, posiada taką stronę lub blog jest stale przez nich obserwowama, inwigilowana od góry z satelit i samolotów typu mini dron. Łatwo je zauważyć w nocy blisko waszych domów, jeżeli jest wyposażony w kamęrke ma włączone światło (mają te swiatła odcień lekko niebieski, pomarańczowy lub żółty) podejrzewam że są wyposażone w laserowy podsłuch lub urządzenie typu noktowizor(termowizja). Kiedyś te urządzenia były drogie ale dziś przy miniaturyzacji to nie taki duży wydatek. Elita tych ludzi dostaje pozwolenie z góry na obserwację takich osób im nie sprzyjających robiąc sobie przy tym 24 godzinny serial, tylko oni mają dostęp do tego obrazu, telewizji kodowanej lub internetowej, wszystko jest w ukryciu przed społeczeństwem, nie wiem czy też mają do tego dostęp osoby ich pochodzenia tyle że mniej zamożni o niższym statusie społecznym, możliwe że tak. Panuje przy tym absolutny zakaz , żeby tego nie ujawnić, a jak zwykły Polak zauwazy takie coś i obserwację, tłumaczone mu zostaje że taka osoba jest zagrożeniem dla państwa, jest niebzepiczena i gdy pokażą mu odznake władz, uwierzy we wszystko co mu powiedzą w każde kłamstwo i kit jak łgają. Taka nieświadoma osoba nie zdaje sobię nawet sprawy że większość osób w tajnych służbach to oni lub osoby dla nich pracujące, tacy wtajemniczeni słudzy, reszta podejrzewam że nie ma pojęcia co się dzieje od góry. Gdy już takie osoby pozwolą swoim klanom na wszystko, telewizja, media mogą sami obserwować taką osobę dręczyć ją, poprzez aluzje, wyśmiewanie na żywo, szyderstwa, zaszczuwanie, większość z tych osób dobrze wie że taka osoba nic nie zrobiła, stała się tylko ich chłopcem do bicia i ofiarą zemsty tych ludzi. Takie cos istnieje na szeroką skalę, prawdopodobnie świętej pamięci znany polityk Samoobrony stał się taką ofiara.
http://rzeczpospolita.com/stanpdf/Przyczynek.pdf
Dość ciekawie przedstawia upadek Polski ostatnich lat Pan Tymiński plus wiele innych jego wniosków/pzremyślen natury politycznej. Swego czasu kontrkandydował Bolkowi płotoskocznemu w wyborach prezydenckich , przypominam sobie jak prostacko ówczesne media skopały Stana Tymińskiego sensacjami będącymi kłamstwami od a-z a lud to kupił niczym bezwolne stado głupich baranów.
Oczywistym nie znam Tymińskiego człowieka z Peru i być może że byłby okazał się następnym cwaniakiem z tym że sposób w jaki go załatwiono nie pozostawiał złudzeń kto stał w tle za ,,demokratycznymi” wyborami ciemnego kmiotka nie potrafiącego poprawnie sklecić dwóch zdań aczkolwiek laureata pokojowej nagrody Nobla.
T.W. Bolek Stanowi Tymińskiemu nie dorasta nawet do obcasów od butów.
Stan jest jednym z najbardziej uznanych biznesmenów w Pd.Ameryce.
Założył pierwsza sieć TV w amazonii, co świadczy o jego obrotności i pomysłowości.
A bolek? bolek potrafił tylko kablować na współpracowników.
Mam do kogoś zorientowanego w temacie pytanie, czy taki dron unoszący się w powietrzu, mniej więcej w jedny miejscu jak gwiazda z mechanizmem jak smigłowiec lub typu ważka może być wyposażony w:
- detektor podczerwieni który potrafi skanować humanidalne kształty kojarzyć w ten sposób jako człowieka
- może się wspierać aparatem optycznym i innymi sensorami, dźwięku , promieniowania
- czujniki zbliżeniowe ruchu
Z pewnoscią ma tego rodzaju wyposażenie i jeszcze inne…
Czy wszystkie to nie wiadomo, ale pewnie są odpowiednio „doposażane” w zależności od misji czy typu…
Z majla:
„Parlament Izraela po raz piewszy bedzie obradowal poza terenem swojego panstwa - Polska, styczen 27, 2014 .
To jest historyczna decyzja obrad w Auscheitz-Birkenau. (Oswecim) - temat obrad: Walka z antysemityzmem.
(…)
Parlament zadnego panstwa nigdy nie obradowal poza terenem wlasnego panstwa.
Nadzyczajne srodki ostroznosci.
Mobilizacja Policji i Mosadu
Jedno ze zrodel informacji:
http://blogs.timesofisrael.com/knesset-to-hold-historic-gathering-at-auschwitz-birkenau-on-combating-anti-semitism/”
Na uwagę w tym infie zasługuje to zdanie:
„Parlament zadnego panstwa nigdy nie obradowal poza terenem wlasnego panstwa.”
A moze to już nie jest „poza terenem” i o czyms nie wiemy?
AQQ ponad 3 godz. wcześniej :
http://www.monitor-polski.pl/czy-medyczna-mafia-zaatakuje-jana-taratajcio/comment-page-1/#comment-127255
65 LAT WYZWOLENIA AUSCHWITZ - 11 Minut
https://www.youtube.com/watch?v=GktEb52pX5g&bpctr=1387560099
Sześć milionów Żydów 1915-1938
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=2j1V878kWPg
Czas najwyższy cegiełka po cegiełce rozebrać obóz w Oświęcimiu niech sobie zabiorą do Izraela i tu nie wracają.Dość kłamstw.Już o tym piszą nawet zagraniczne blogi.A oni dalej wciskają wszystkim ciemnotę.Co za naród zakłamany.Dokąd będziemy cierpieć przez tą rasę bez uczuć i duszy.Potraciliśmy majątki ,rodziny nasze rozsiane po świecie.No i czeka nas powtórka z tej ich rozrywki.Źle się wyraziłam nie czeka,ale już to trwa.Zgnoili naszą młodzież .Ale mam jeszcze taką nadzieję,że nasza młodzież się budzi.To nasza podpora,oby nasza.Pozdrawiam prawdziwych Polaków.
I to powinno się pamiętać
Treblinka nie była obozem zagłady tylko stacją tranzytową
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=IpptsPW-48c
Pisałem że w Polsce jest ich prawie 1/3 kraju to czemu się dziwić. Polki rodzą jedno dziecko lub wcale, oni 10 cała Arka Noego…
Tylko ortodoksyjni
„Matka Normana Finkelsteina:
Skoro każdy, kto twierdzi, że jest ocalałym z holocaustu, naprawdę nim jest, to kogo zabił Hitler?”
Cos dziwne te samobojstwa w Polsce ?!
lub …dziwne opinie dziwnych bieglych ?
„Znaleziono potwornie zmasakrowane ciało mężczyzny. Biegli: to samobójstwo ”
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Znaleziono-potwornie-zmasakrowane-cialo-mezczyzny-Biegli-to-samobojstwo,wid,16279468,wiadomosc.html
w komentarzach :
„Znamy już takich,co strzelali sobie w plecy w celach samobójczych.”
„dziwne u nas te samobójstwa albo kilkadziesiąt razy podźga się nożem i okaleczy albo skrępuje sobie ręce przywiąże płyte betonową betonową do pleców i utopii……..
„Tak w Polsce to jest mozliwe , Petelicki tez dwa razy do siebie strzelil”
…………………
Lepiej już zginąć śmiercią meczennika jak ksiądz Popiełuszko niż się samemu zabijać w takim niesprawiedliwym kraju. Oni by chcieli wszystkich powybijac, potem sprowadzili by sobie chinczyków żeby na nich pracowali jak by nie było ani jednego Polaka. A i tak u kresu swojego życia takie bandziory chcą się nawracać i łapią ich wyrzuty sumienia, gdy przychodzi i po nich Kostucha.
Chińczycy już nie tacy głupi, nie chcą już pracować za dolara na godzinę, dbają o swoje biznesy, zatrudniają swoich, wzbogacają się i rosną w potęgę ….. w Vanacouver najdroższe domy, samochody, ciuchy, zabawki elektroniczne i duże konta w banku mają właśnie chińczycy. W dodatku na Univ. British Columbia + inne Universytety jest przeważająca ilość chińczyków, Polaków jeno garstka.
Każdy powinien się trzymać reguły życia:
kochaj wszystkich,
ufaj nielicznym,
nie krzywdź nokogo.
wtedy będzie pokojowo, bezpiecznie i zdrowo ……
człowiek najczęściej sam pcha się w kłopoty.
To jakaś aluzja przestroga? Ta strona jest fake, a w większośći tych linków są ukryte przekierowania na inne podstrony agentury i więcej tu żydów i ich tajnych agentów wyszukujących agresywnych zachowań użytkowników w celu ich wyłapywania? A niektóre osoby podburzają naiwnych specjalnie aby napisały coś co może być potraktowane jako nawoływanie do rasizmu i zbrodni, udając przy tym ich towarzyszy broni, a tym samym tworzą podobne strony które udają wolne, a w rzeczywistości są to siedliska do zbierania danych i adresów sieciowych takich osób. Przecież jasne jest że jak by się coś działo, ktoś by próbował nawoływać do zebrania ludzi na jakiś marasz oni by o tym wiedzieli wcześniej zaczym Ci wszyscy ludzie by odebrali taką wiadomość. To wszystko to tylko dyskusja nikt nie ma zamiaru nikogo krzywdzić , ludzie tylko tu opisują jak jest w Polsce, dajcie spokój agenci. Może kiedyś to zrozumiecie jak ta cała wasza walka ze złymi lewakami, prawicą obróci się przeciwko wam gdy osoby was sponsorujące i dające posadki się na was wypną. Sprzedawać polaków , wrabiać pod pozorem walki z przestępczością i nawoływaniem do chaosu jest brednią którą wam wmówiono. My chcemy tylko lepiej żyć nic więcej we własnym kraju, a niektórzy próbują zamknąć ostatnich Polaków którzy nie chcą żyć w inwigilowanym więzieniu we własnych domach.
Nie kombinuj, jaka tam przestroga …. dobra rada na życie …. a wówczas wszystkim będzie żyło się lepiej. ….
nie tylko narod polski jest prześladowany, co niektórych już wymazano w mapy świata, i w wielu innych krajach żyje się dużo gorzej niż w Polsce, pojedz do Meksyku, zobacz ile na ulicach zebrze dzieci w wieku 3-4 lat o parę centów, ten naród jest następny do kasacji.
Meksyk nie nam ratować, naszych dzieci nie ma kto w czoraj w radiu osoby z domów dziecka narzekały że nie ma kto adoptować naszych Polskich dzieci, to oddają je w adopcje ciort wie komu za granicę wysyłają. Pewna babcia wzięła troje dzieci i były zadbane dobrze je wychowywała to chcą jej odebrać i odesłać ponownie do domu dziecka, choć tu im dobrze. Powodem jest wiek owej babci że za jakiś czas nie podoła zadaniu, ale jak oddawali jej to o tym wtedy nie pomyśleli i było ok. Kogo niby wymazano z mapy świata, Meksyk to duży kraj przecież? Chyba największym wujkiem dobra rada jest Wuj Sam. Czego mam się bać wszystko już odebrali, wszystko ukartowali, , jak mieli upokorzyć to upokorzyli, życia mam sie obawiać, komu by zależało na takim życiu jakie nam tworzą. Jak mają strzelać jak ostatni tchórze w plecy niech strzelają.
… ani Meksyku nie chcesz ratować ani Polski nie uratujesz … bo za mocno się wujkiem samem przejmujesz ….. no właśnie może zajmij się Polskimi dziećmi, zamiast siedzieć na necie i krzyczeć w niebogłosy - łapać zlodzieja, bagnet na broń … nie tędy droga …. jeśli los innego narodu jest ci zupełnie obojętny, zapomnij, że ty będziesz wspierany przez kogokolwiek a sam jak widać zdzałać nic nie możesz. Dziś potrzeba nam zbiorowej świadomosci całego świata.
Ale jak można ratować Meksyk, jak nawet we własnym kraju nikt nic z tym nie robi. Nie jest mi obojętny jak ktoś kogoś morduje i go dręczy, ale to przecież idzie od góry władze do tego doprowadzają dla zysków. Zbiorowa świadomość całego świata raczej prędko ludzie się nie ogarną, ludzie są z natury źli i jak w miarę dobrze im się żyje i nie dotykają ich problemy wolą się nie wtrącać, gdyż świata nie zmienią tak hop sia.
no … znaczy, nie masz recepty na zbawienie ale krzyczysz w niebogłosy i ubliżasz innym ….. że nie chcą cię przenieść na swoich plecach w bezpieczne i wygodne miejsce.
A ludzie z natury są dobrzy i ja ciągle wierzę, że właśnie tych jest więcej i ja ciągle wierzę, że właśnie dobroć i sprawiedliwość tych ludzi zmieni losy świata na lepsze. Bo iluż mamy tych syjonistów, agentów, etc… i jeśli zjednoczą się te miliony przez nich uciemiężonych, to szybko ukrecą głowę tej hydrze. Ale nie bawmy się w kamikaze …… i nie popychajmy innych do takich akcji. Życie człowieka jest zbyt cenne, ważne i szanujmy go, a nie traćmy je bezsensownie….
a zbiorowa świadomość świata rośnie szybciej niż ty myślisz, trzeba tylko wyjść w świat i porozmawiać ze zwykłymi zjadaczami chleba nie tylko na ulicach Polski … ludzie budzą sie, dlatego zło coraz wścieklej zaciska na ich gardłach swoje łapy.
Warto to obejrzeć! http://www.pressview.de/video/pressview-player.html?wid=97
To jest to czego w mediach nie usłyszycie i nie zobaczycie…