(…) To, że brytyjska rodzina królewska dla wielu nadal uosabia coś na kształt egzystencji rodem z bajek dla dzieci, egzystencji nienaruszonej niespokojnymi odgłosami dręczonej i gwałconej planety, jest świadectwem świetnie działającej maszynerii PR, operującej z wojskową precyzją na zapleczu królewskiej fasady (…)